Phronemofobia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Phronemofobia

Avatar użytkownika
przez carlos 21 lut 2011, 19:59
Witam

Chyba po 2,5 roku chorowania znalazłem nazwę dla swojego lęku. Tak jak w temacie, phronemofobia oznacza lęk przed myśleniem.
Faktycznie, dlatego zawsze siedząc w domu i myśląc, boję się. Kiedy natomiast jestem w pracy to nie myślę o tym i jest ok, żyję, robię, egzystuję. Kiedy jednak znów powracam do myśli, zaczynam czuć się dziwnie... Wszystko staje się dziwne, dziwny jest fakt, że jestem, żyję i jestem człowiekiem. Dziwne jest dosłownie wszystko i boję się siebie, świata, swojego mechanizmu myślenia i wszystkiego dookoła. W tym momencie ciężko jest się czymś zając i uciec, bo co chwila to wraca i przypomina mi, że przed tym uciekam. Natręctwo staje się na tyle silne, że nie wyrabiam.
Kiedyś jeszcze, z początku gdy chorowałem miałem jeszcze zaparcie, by walczyć i sobie tłumaczyć racjonalnie, że przejdzie, że jest ok. Teraz w sumie mam wrażenie, jakby mi ręce opadły i już żaden argument nie działał, a tylko pogarszał jeszcze sprawę i nasilał lęk. W silnych momentach potrafię dostać dreszczy, trzęsę się jak na minusowej temperaturze, dolna szczęka lata ze strachu obijając mi o zęby. Ostatnio nawet już myślałem, że zwymiotuje. Zupełnie nie mam pojęcia co robić. nie chodzę aktualnie na terapię, chociaż wiem, że to najlepsze rozwiązanie, ale na samą myśl o jakimś przeciwdziałaniu czuję niechęć, brak wiary, że to zadziała i strach przed tym. Nie mam zielonego pojęcia dlaczego i jak... Jak to możliwe, że mój lęk ewoluował tak daleko, to nie mam pojęcia,. Żyję tak ponad 2 lata, raz lepiej było, raz bywało źle, ale były momenty w których zapominałem, a wystarczyły chwile by sobie o tym przypomnieć i bęc... Wcześniej wiązałem to z derealizacją, którą dalej chyba podczas tych myśli faktycznie przeżywam, bo tak analizuje swoje spojrzenie, że zamykam oczy by nie czuć strachu i mam wrażenie, że rzuca na boki. To jest męczące, blokuje mnie to bardzo, bez tego lęku byłbym szczęśliwy. Najgorsze jest to, że niby rozumiem sam ten fakt, ale jak zaczyna mi to chodzić po głowie to nie umiem sobie z tym poradzić. Nie wiem czym jest życie, myślenie i boję się tego, strach przed nie wiadomo czym nakręcany każdą myślą, nawet normalną, to istny obłęd i nikomu nie polecam. Ktoś miał podobnie ?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Phronemofobia

przez dekiell 21 lut 2011, 23:35
ja tylko chory na fobie społeczną ,ale też mam akcje z drganiem ciała, robią mi się ciarki na całym ciele i drżę z zimna

3m sie!
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
19 sie 2010, 14:46

Phronemofobia

przez mmonikaa 24 lut 2011, 01:12
O, dzięki Tobie uświadomiłam sobie, co jest moim wieczornym problemem! Też, zazwyczaj w mniejszym nasileniu, mam problem ze strachem przed myśleniem. Konkretnie chodzi mi o pozostanie samemu z własnymi myślami... Hm... no cóż, nie ma innego wyjścia: powinieneś iść do terapeuty. Jeśli chcesz to zmienić, to jedyne wyjście, sam sobie nie poradzisz. Boisz się pójść do psychoterapeuty, ale to typowe, trzeba przełamać ten strach i zacząć pracę nad sobą. Masz do wyboru albo nic nie zmieniać i pogarszać swoje lęki, zamieniając swoje życie w niewygodny obowiązek, albo żyć normalnie. Chyba sam wiesz, że warto się odważyć, nie pozwolić swojemu strachowi wszystkiego zawalać i udać się po pomoc. Powodzenia!
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 02:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do