straszny dzień

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

straszny dzień

Avatar użytkownika
przez Lena12 20 lut 2011, 13:17
dzieki wielkie raczej skorzystam z Waszych rad :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
17 sty 2011, 20:54
Lokalizacja
Bydgoszcz

straszny dzień

Avatar użytkownika
przez linka 20 lut 2011, 13:28
No i to co możesz zrobić dla siebie - zacznij zdrowo się odżywiać ( jeśli tego nie robisz), jedz magnez, porządnie się wysypiaj, zacznij uprawiać sport, lub choć przebywaj na świeżym powietrzu, postaraj się robić coś miłego dla siebie...odpoczywać :) I nie martw się - zaręczam ci - od ataków paniki się nie umiera !!
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

straszny dzień

przez Thazek 20 lut 2011, 13:30
linka, :lol: :lol: nie pocieszaj he he któryś z modów ostatnio się śmiał ,że takie
słowa są gówniane he he ale nie pamiętam w jakim to było temacie i czy to byłaś Ty :P
Thazek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

straszny dzień

przez fobia 20 lut 2011, 13:34
Lena12, marsz do psychiatry/psychologa, bo nerwica lękowa sama Ci nie przejdzie, a nerwosol i inne tego typu leki bez recepty nie są wiele warte w przypadku ataku paniki. Głowa do góry , jeszcze będzie dobrze :)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

straszny dzień

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 20 lut 2011, 13:36
Witam
Mam pewien problem , z którym juz nie daje sobie rady.Dlatego chcialbym napisac tutaj o swoim problemie. Niewiem od czego zaczac. Otoz : Czuje sie jakos nieobecny , nie czuje tego ze idę , wszystko wydaje mi sie dziwne i nierealne jakby wogule mnie tutaj nie bylo, czasem mam wrażenie , ze poprostu sie przewroce, czuje sie jakby w śnie. Niewiem co to moze byc , nigdy tego nie mialem , ale mialem za to wiele innych problemow. Mialem kolatania serca , zaburzenia rownowagi , ciagly strach niewiadomo przed czym , oczy mi uciekaly i drgawki. Boje sie wyjsc z domu , bo zaraz robi mi sie slabo i mam wlasnie takie zaburzenia rzeczywistosci.Bylem u kardiologa i wszystko wyszlo dobrze .Badanie krwi tez robilem i bylo rowniez ok... ZAwalilem sobie szkole , bylem wysportowany duzo cwiczylem na silowni a teraz zabardzo nie wychodze z domu... Jestem jeszcze dosc mlody i niewiem co to moze byc. Czy jest tu ktos kto umialby powiedzec co mi jest ?? Z gory thx ;]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

straszny dzień

Avatar użytkownika
przez linka 20 lut 2011, 13:39
Thazek, :shock: eee...że niby gdzie ja napisałam że rady odnośnie stylu życia, snu, jedzenia itd są do dupy - daj linka? Poza tym ja tu nie widzę żadnego pocieszania....od tego się jeszcze nikt nie wyleczył z zaburzeń emocjonalnych...napisałam co może zrobić dla siebie żeby poczuć się ciut lepiej.....
Gówniane to są: weź się w garść, nie martw się i ogarnij się ....wybacz ale ja nic takiego nie napisałam :roll: więc nie porównuj tego jak możesz.....

-- N lut 20, 2011 12:40 pm --

Hooligan123, z tego co piszesz dopałd cię jeden z niemiłych objawów nerwicy - derealizacja/depersonalizacja....poczytaj o tym w tym temacie:
derealizacja-depersonalizacja-t1912.html
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

straszny dzień

przez Thazek 20 lut 2011, 13:42
linka, a nie wiem chyba to był ktoś któryś z zielonych ale nie pamiętam :P
mniejsza z tym sory jak Cię uraziłem! ;)
Thazek
Offline

straszny dzień

Avatar użytkownika
przez Lena12 20 lut 2011, 16:21
fobia napisał(a):Lena12, marsz do psychiatry/psychologa, bo nerwica lękowa sama Ci nie przejdzie, a nerwosol i inne tego typu leki bez recepty nie są wiele warte w przypadku ataku paniki. Głowa do góry , jeszcze będzie dobrze :)

z pwenoscia bedzie dobrze man 4 dzieci i dla nich sie staram :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
17 sty 2011, 20:54
Lokalizacja
Bydgoszcz

straszny dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 20 lut 2011, 16:31
Hooligan123 typowa derealka, mialam IDENTYCZNIE.

A autorce watku ja jednak polecalabym psychiatre i leki;) Niektorzy pare lat chodza na psychoterapie i nadal miewaja lęki, nigdzie nie jezdza dalej niz godzine od domu itp. Ja natomiast odwiedzilam raz psychiatre, wzielam zapisane leki, na terapie zadna nie chodzilam i nie mam od dawna zadnych lękow, jezdze wszedzie i po Polsce i za granice :) Czasem nerwica nawraca ale rzadko - raz na 1,5 roku-2 lata usredniajac i trzyma zaledwie z miesiac, wiec radze sobie z tym juz bez psychotropow;)

Ew. polecam leki plus terapia beh-poznawcza, nie daj sie wciagnac w zadna inna;) Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie chodzenia na sama terapie przy takich lękach jakie mialam, z prostego powodu - przez lęki nie dalabym rady isc na zadna terapie! Wg.mnie ci ktorzy udali sie od razu na terapie, bez brania lekow, nie mieli silnej nerwicy... Ja bylam na skraju obledu przez moj stan,takich akcji jak autorka watku mialam niezliczona ilosc, nie wyobrazalam sobie zadnej innej opcji, niz leki i psychiatra.

Lena, w kazdym razie niezaleznie od tego na co sie zdecydujesz, zycze powodzenia :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

straszny dzień

przez Thazek 20 lut 2011, 16:34
marcja, Ja miałem parę objawów ale daję radę bez leków! :D
chodzę na terapię od dwóch lat i czuję się dużo dużó lepiej!
Myślę,że obędzie się bez leków...
jeszcze trochę pracy nad sobą i będzie całkiem dobrze! 8)
Thazek
Offline

straszny dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 20 lut 2011, 16:47
Thazek, no wiem,ze dajesz rade:)

Ale czy pojedziesz gdzies na drugi koniec Polski teraz, dzisiaj bez lęku, ze cos Ci sie stanie? Jesli nie ( a jak wnioskuje z innych Twoich wypowiedzi, odpowiedz bedzie na nie) to jednak nerwica nie jest opanowana do konca. Chodzisz juz 2 lata i efekt jest jaki jest, ja bralam leki przez zaledwie kilkanascie tygodni i nerwicy po prostu NIE MA :)
Oczywiscie to sie chwali, ze i tak wiele osiagnales przez terapie i wlasna prace z pewnoscia tez, ale nie do konca rozumiem dlaczego niektorzy tak sie obawiaja lekow. Nie rozumiem tego - na serce bierzesz leki, na migrene-leki, na chorobe oczu-krople itp. A na nerwy psychotropy;) Nikt przeciez nie kazde ich brac przez cale zycie, czasem juz po 3 tygodniach brania lek "zaskakuje", w tym czasie super jest opanowac umiejetnosci poznawcze, niezbedne do dalszego funkcjonowania bez lekow. Nie wiem...Leki nie uzalezniaja, ani nie maja strasznych skutkow ubocznych, czemu wiec niektorzy tak sie wzbraniaja przed nimi:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

straszny dzień

przez Agnieszka_1988 20 lut 2011, 16:55
marcja, czyli Twoim zdaniem nie da się wyjść z nerwicy bez stosowania leków?
Agnieszka_1988
Offline

straszny dzień

przez Thazek 20 lut 2011, 16:55
Nie będę brał i koniec :D
myślę,że jeszcze trochę i opanuję lęki ,że pojadę daleko od domu :D
Thazek
Offline

straszny dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 20 lut 2011, 17:05
Duzo zalezy wg. mnie od nasilenia nerwicy. Jesli jestes w stanie chodzic na terapie, bez wspomagania lekami (czyli jesli lęk nie jest az tak ogromny) to mozesz liczyc na to, ze terapia Ci pomoze (zreszta juz Ci wiele pomogla przeciez, jak i Thazkowi :)) Ale mysle, ze efekty pracy terapeuty sa widoczne pozniej, niz efekty, ktore potrafia dac dobrze dobrane leki.
Uwazam, ze gdybyscie Ty I Thazek do Waszej terapii dodali teraz (oczywiscie jesli taka bylaby decyzja psychiatry) antydepresanty plus jakis uspokajacz, nawet slaby typu hydroksyzyna, brany sporadycznie, po Waszej nerwicy wkrotce nie byloby sladu, a tak to jeszcze pewnie troche sie bedziecie bujac na tej terapii, choc efekt z pewnoscia bedzie pozytywny.
Ale sa na tym forum oosby, ktore kilka lat nie wychodza z domu (np. Dominika) Nie wyobrazam jej sobie w zw.z tym na regularnej terapii poza domem...I tu postawilabym tylko na leki, a przynajmniej na poczatku i jestem pewna, ze tak samo stwierdzilby psychiatra w jej przypadku...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do