"Tęsknota" za lękiem?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

"Tęsknota" za lękiem?

przez basia1978 17 lut 2011, 14:35
witam, zastanawiam się czy ze mną wszystko w porządku, bo lęku nie miałam już dośc długo (biorę citabax), właściwie normalnie funkcjonuję, ale... trochę tęsknię za tym, żeby poczuć znów ten strach. nie wiem ,czemu tak się dzieje, czy ktoś tez tak miał lub ma?
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
01 gru 2010, 18:39

"Tęsknota" za lękiem?

Avatar użytkownika
przez linka 17 lut 2011, 14:47
:shock: nigdy w życiu nie zatęskniłam za lękiem........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

"Tęsknota" za lękiem?

przez tynka92 17 lut 2011, 21:55
basia1978, a mi się zdarzyło :lol: W ogóle nie umiem tego wytłumaczyć :roll:
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"Tęsknota" za lękiem?

przez Agnieszka_1988 17 lut 2011, 23:34
Hmm... Nie znam się, ale może jest coś takiego, że przecież podczas lęku wzrasta poziom adrenaliny i jak się czuje ją często przez dłuższy czas to człowiek w jakimś stopniu się uzależnia? :bezradny:
Agnieszka_1988
Offline

"Tęsknota" za lękiem?

Avatar użytkownika
przez marcja 17 lut 2011, 23:50
Moze tak naprawde to nie tesknota w doslownym tego slowa znaczeniu, tylko chec sprawdzenia, czy lęk nadal wywolby w Tobie panike, jak za czasow trwania nerwicy, czy tez nie...Ja cos takiego mialam, gdzies po 3 miesiacach zycia bez lękow chcialam ten lęk wywolac, znow go przezyc i spojrzec na niego, jak sadzilam juz inaczej, z dystansem. Ale nie udalo mi sie to, nie umiem wywolac ataku ani sprowokowac lękow o ile nerwica aktualnie nie trwa...Jesli natomiast trwa, moge wywolywac ataki w zasadzie w kazdej chwili, co czesto robilam bo to pomaga w wyzdrowieniu:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

"Tęsknota" za lękiem?

Avatar użytkownika
przez mała26 18 lut 2011, 08:52
ja mam coś podobnego, może nie jest to dosłownie tęsknota, ale tak działa moja mózgownica, że po czasie lęków przychodzi spokój to zaczynam się zastanawiać czy ze mną zaczyna się coś złego dziać, bo nie mam lęków, i niby chcę się ich pozbyć a z drugiej strony są one częścią mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
28 paź 2009, 19:54
Lokalizacja
ZAGŁĘBIE

"Tęsknota" za lękiem?

przez Agnieszka_1988 18 lut 2011, 11:10
Szczerze mówiąc, to nie pamiętam, jak to jest żyć bez lęku. Może dlatego, że od ponad roku lęk towarzyszy mi niemal ciągle.
Pamiętam jednak, że jak w pewnym okresie życia doskonale radziłam sobie z nerwicą to po jakimś czasie spokoju zaczynałam się zastanawiać - jak już długo nie miałam lęku, wszystko jest ok - i nagle jak grom z jasnego nieba, wracało :? W małym nasileniu, ale z kilka dni miałam potem do bani. Ale w tych dobrych okresach życia nie tęskniłam za lękiem. Czułam ulgę.
Agnieszka_1988
Offline

"Tęsknota" za lękiem?

przez basia1978 18 lut 2011, 12:06
Moze tak naprawde to nie tesknota w doslownym tego slowa znaczeniu, tylko chec sprawdzenia, czy lęk nadal wywolby w Tobie panike, jak za czasow trwania nerwicy, czy tez nie...Ja cos takiego mialam, gdzies po 3 miesiacach zycia bez lękow chcialam ten lęk wywolac, znow go przezyc i spojrzec na niego, jak sadzilam juz inaczej, z dystansem.


Dokładnie to samo chyba jest u mnie, też mijają 3 m-ce jak biorę leki. :smile: Rzeczywiście, z tą tęsknotą to przesadziłam, ale myślę też, że może to być spowodowane tym, że jak miałam lęki, to czułam się w domu jak królewna, a teraz już wróciło wszystko do normy, muszę znów gotować, prać, sprzątać, pracować, a jak byłam na zwolnieniu, mój mążrobił wszystko w domu, a ja leżałam i oglądałam tv, czytałam... ech, dobre czasy się skończyły... :D
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
01 gru 2010, 18:39

"Tęsknota" za lękiem?

Avatar użytkownika
przez malasama 23 lut 2011, 15:19
Ja to widze tak,z autopsji ...jak lękow długo nie było to bylam ciekawa na jakim jestem etapie wyleczenia czy dam sobie rade jak będa chciały powrócic...tęsknotą raczej bym tego nie nazwala,poprostu ciekawością i chęcią sprawdzenia swoich sił.Jest inaczej niz na poczatku tzn przy atakach.Teraz wiem czego sie spodziewać i nie obezwladnia mnie to tak jak na poczatku ale latwo nie jest.
Niestety nie moge jeszcze powiedziec ,że potrafie z tym skutecznie walczyc.Jesli opanuje lek to rozjezdża mi sie i tak nastrój.Jestem zdolowana faktem ,że to cholerstwo ciagle mnie trzyma.
"Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 lut 2011, 09:59
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do