Stres czy nerwica ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Stres czy nerwica ?

przez mariuszitb 14 lut 2011, 14:40
Witam. Czytam wiele na internecie o tych dwóch dolegliwościach ale nie potrafię za nic tego rozróżnić. Dotyczy to mnie. Nie mam żadnych nudności, bólów brzucha, głowy. Czuję nieustanne napięcie - to na pewno. Czy lęk to nie mogę tego określić. Trwa to już od 7 lat, mam 19. Kiedy jestem w towarzystwie, nie zachowuję się normalnie. Tj. nie myślę racjonalnie, nie mogę się skupić na rozmowie, nie potrafię logicznie myśleć i co raz bardziej się w tym pogłębiam (kiedy jestem w towarzystwie) i co raz to bardziej się zniechęcam do dalszej jakiejkolwiek rozmowy. Kiedy rozmowie towarzyszą większe emocje, np. śmiech, to ja staram się uśmiechać ale nie kumam o co chodzi. Czuję wtedy takie napięcie że chcę już zrezygnować, "poddać się".

Na pewno normalne jest to że odczuwamy stres w kontakcie z człowiekiem bo bez stresu człowiek by nie mógł też z kolei normalnie funkcjonować. Ale mnie przerasta każda, podkreślam: Dłuższa rozmowa. A jak mam iść do sklepu spożywczego to wyzwaniem dla mnie jest powiedzieć poproszę 5 bułek, czuję takie napięcie wtedy. I powiem albo za cicho albo nie wyraźnie.

Rozumiem też że kiedy stres trwa długo to może dołączyć się nerwica. I podejrzewam że mnie to dotyczy.

To chyba narazie tyle, proszę o pomoc!
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
01 kwi 2007, 18:56

Stres czy nerwica ?

przez polakita 16 lut 2011, 14:35
mariuszitb, to co opisujesz wygląda na fobię społeczną, czyli takie zaburzenie w którym boimy się kontaktu z drugim człowiekiem, to jest lęk przed ośmieszeniem się, przed zrobieniem czegoś co nie zostanie zaakceptowane, przed powiedzeniem czegoś nie tak. Z tego co piszesz dość mocno ci to uprzykrza życie, więc może pójdź do jakiegoś psychologa?
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Stres czy nerwica ?

przez mariuszitb 16 lut 2011, 16:48
Z tego co czytam na forach ludzie nie opisują tak jak ja, którzy mają nerwice. Czyli u mnie bardziej w kierunku fobii społecznej. Badzo mi to pasuje ale nie do końca. Wydaje mi się że ta fobia narosła z jakiegoś powodu.

Na pewno długotrwały stres doprawadza do nerwicy, ale wszystko zaczęło się w okresie szkoły podstawowej. Tam widzę początek moich lęków. I to bardzo jasno zaznaczony. Było wszystko w porządku do 5 klasy. Byłem zawsze oceniany przez wychowawcę że bardzo spokojny. I taka jest moja natura, dobrze mi z tym, taki jestem. Nie jestem też "dupa", jak kolega (w tej 3-4 klasie) mnie zaczepił to nie dałem się i dokopałem mu, ale on silnie walczył ( takie kopanie się nogą ) ale ja chyba wygrałem . Coś zaczeło być nie tak gdzieś w 5 klasie. Zacząłem odczuwać jakiś lęk. I wtedy już nie mogłem się koncentrować. Z dnia na dzień zaczynało mi to przeszkadzać, i efektem tego zacząłem się zamykać na kolegów z klasy, ponieważ zaczęli się ze mnie wyśmiewać. Że nic nie mówię, i nie jestem kontaktowy. Czy nauka mogła wpłynąć na to ? Proszę o radę i chciałbym porozmawiać na ten temat z Wami, myślę że internet to dobre miejsce lepiej coś pisać niż nic bo tak to nikt mi ni pomoże prawda ? Do psychologa jutro idę się zapisać i razem z nim coś może wyciągniemy i rozwiążemy wiele tematów. To tyle, pozdrawiam!
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
01 kwi 2007, 18:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do