Co jest znowu nie tak?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Co jest znowu nie tak?

przez CanderS 05 lut 2011, 20:22
Kiedys zalozylem temat o moich napadach leku. Caly czas bylo tak samo. Az do dzisiaj. Odprowadzilem kolege do bramy (na podworku) bylo dosyc ciemno. Mrocznie wrecz. Odwracam sie i biegne do domu i nagle wszystko zaczelo sie rozmazywac jakbym biegl w jakis tunel strach mnei ogarnal juz myslalem ze koniec ze mna (wgl nie wiedzialem co sie dzieje) . Straszne uczucie . Po dobiegnieciu to drzwi powoli wracalo wszystko do normy. Jeszcze po wejsciu do kuchni taki moment na sekundke i odrazu przylecialem napisac to. Ktoś mi powie co to ?

-- 05 lut 2011, 21:04 --

nerwica-natrectw-czy-lekowa-schiza-t22249.html

Tamten temat. I nie straszcie mnie ze mozna dostac schizofremii od nie leczenia tego. Bo mnei zalamiecie. Ja od 3 miesiecy nie jezdze do zadnego lekarza.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 cze 2010, 19:51

Co jest znowu nie tak?

przez ewaryst7 06 lut 2011, 11:06
To żle że nie chodzisz do lekarza.Możemy Cię wysluchać , ale przecież wiesz , że nikt na forum Cię nie wyleczy..Trzymaj sie.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Co jest znowu nie tak?

przez paradoksy 06 lut 2011, 11:07
CanderS, hipochondria?
masz nerwicę a wydaje Ci się że masz depresję, schizofrenię, zab afektywne dwubiegunowe, nl, bordera i jeszcze bóg wie co ... ?

jedyna słuszna rada: do lekarza
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co jest znowu nie tak?

Avatar użytkownika
przez tg--ice 10 lut 2011, 17:34
Tak mi się wydaje że to był atak lęku, po prostu w domu czujesz się bezpiecznie , a poza nim jest dużo gorzej, do tego ten mrok spotęgował lęk. Na pewno powinieneś iść z tym do psychiatry, on będzie wiedział co robić....powodzenia
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Co jest znowu nie tak?

przez CanderS 17 lut 2011, 09:52
Generalnie moje lęki zaczęły się rozwijać dopiero od momentu kiedy rok temu jechałem autobusem do szkoły. Przed tym wyjazdem autobusem do szkoły było normalnie ze mną, w autobusie zaczelem rozmyslac nad zyciem (po co zyjemy,jaki jest sens), co jest po smierci i ze moje zycie to poprostu sen i kiedys sie obudze i bede calkiem kims innym niz tutaj. I wtedy mnie ogarnal paniczny lęk. Wszystko mi się rozmazało, jakbym mdlał,odchodzil z tego swiata nie wiem jak to nazwac. Serce pulsowalo mi ostro. Po pół minuty wrocilo wszystko do normy ale mrok został. Nie moge sobie poradzic z wlasnymi myslami. Boje sie od tamtej pory a w sumie nie ze sie boje tylko tak jakbym byl przekonany ze moje zycie jest tym własnie snem. Ale probuje sie ratowac przed tym. Nie potrafie! Na poczatku bylo wlasnie tylko to z tym snem. Pozniej dochodzily leki i bylo ich coraz wiecej. A kazdy lęk byl wytwarzany ni stad ni z owad w mojej głowie. Poprostu ide pomysle sobie cos o sloncu i dopadnac mnie moze lek ze słonce spadnie. Wtedy przystaje biore glebokie wdechy i sobie mysle 'Ej koles opanuj sie, kiedys czegos takiego nie miales' . To jest tragiczne. Jak siedze i sobie mysle jak to mozliwe ze ja jestem w ciele? Mimo ze wiem ze to normalne bo kazdy ma cialo,a jednak dopada mnie lek ! Ja sam nie rozumiem o co mi chodzi.. Czasami boje sie ze ja to poprostu nie ja(jakby ktos mnie uslyszal co ja bredze to by pomyslal ale on ma schizy). Przyszedlem na to forum bo bylem u dwoch lekarzy i moge stwierdzic ze to dwoje beznadziejnych psychiatrow. Pierwszy po jednej wizycie stwierdzil ze mam natrectwa mysli(mimo ze wcale ich nie mam bo mialem to kiedys i wiem jak to wyglada) a drugi 3 miesiace nie mogl sie dowiedziec co mi jest. Dlatego chciałem od was jakiejs minimalnej opini do tego co mi jest.. I pytanie jeszcze jedno: Czy jesli mam psychoze to bede mial zniszczona psychike?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 cze 2010, 19:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do