Czy to nerwica lękowa?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to nerwica lękowa?

przez Madziallen 23 sty 2011, 21:59
Mam od jakieś roku skurcze w górnej części brzucha. Nie byłam jeszcze u lekarza, bo boję się wyniku, boję się, że umrę... Do tego mam częste bóle głowy. Skurcze w nadbrzuszu trwają od parunastu minut do paru godzin i są trochę uprzykrzające życie. Do tego się boję, boję się być skompromitowana, wyśmiana, dlatego najczęściej siedzę w domu, nie realizując swoich pasji, bo się boję tego robić. Czuję ciągle lęk, czasem coś mi się wbije do głowy i mnie trzyma przez parę dni, chociaż wiem, że to jest raczej nieprawda! Wtedy co moment się stresuje, nie potrafię nic konkretnego zrobić, staram się zabrać od tego myśli, ale jest ciężko. Potem na jakiś czas przestaje mieć takie rzeczy. Odkąd pamiętam zawsze byłam bardzo wrażliwa na świat. Ludzi dookoła i tym podobne. Często w podstawówce płakałam, co było powodem szykan i nieprzyjemności, co wywołało u mnie pewien strach przed ludźmi i ośmieszeniem. Do tego ojciec lubił dużo wypić, a matka wyżywać na mnie, a na uwieńczenie tego wszystkiego jedyna osoba, której ufałam bezgranicznie, mnie zostawiła, na koniec rzucając, że jestem chora psychicznie i rozchwiana emocjonalnie. Na tym się nie skończyło. Przez wiele miesięcy mnie upokarzała i poniżała, od tego czasu zaczęłam mieć skurcze nadbrzusza dosyć regularnie, bo bóle głowy zaczęły występować 2 lata wcześniej. I teraz na zmianę jak nie głowa, to brzuch, jak nie brzuch, to głowa... Sama nie wiem...

Przepraszam, nie sprawdzałam tego, co napisałam. Mogą się w takim razie pojawić jakieś literówki lub błędy.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 sty 2011, 13:40

Re: Czy to nerwica lękowa?

przez uzytkownik 23 sty 2011, 22:01
Madziallen napisał(a):Mam od jakieś roku skurcze w górnej części brzucha. Nie byłam jeszcze u lekarza, bo boję się wyniku, boję się, że umrę... Do tego mam częste bóle głowy. Skurcze w nadbrzuszu trwają od parunastu minut do paru godzin i są trochę uprzykrzające życie. Do tego się boję, boję się być skompromitowana, wyśmiana, dlatego najczęściej siedzę w domu, nie realizując swoich pasji, bo się boję tego robić. Czuję ciągle lęk, czasem coś mi się wbije do głowy i mnie trzyma przez parę dni, chociaż wiem, że to jest raczej nieprawda! Wtedy co moment się stresuje, nie potrafię nic konkretnego zrobić, staram się zabrać od tego myśli, ale jest ciężko. Potem na jakiś czas przestaje mieć takie rzeczy. Odkąd pamiętam zawsze byłam bardzo wrażliwa na świat. Ludzi dookoła i tym podobne. Często w podstawówce płakałam, co było powodem szykan i nieprzyjemności, co wywołało u mnie pewien strach przed ludźmi i ośmieszeniem. Do tego ojciec lubił dużo wypić, a matka wyżywać na mnie, a na uwieńczenie tego wszystkiego jedyna osoba, której ufałam bezgranicznie, mnie zostawiła, na koniec rzucając, że jestem chora psychicznie i rozchwiana emocjonalnie. Na tym się nie skończyło. Przez wiele miesięcy mnie upokarzała i poniżała, od tego czasu zaczęłam mieć skurcze nadbrzusza dosyć regularnie, bo bóle głowy zaczęły występować 2 lata wcześniej. I teraz na zmianę jak nie głowa, to brzuch, jak nie brzuch, to głowa... Sama nie wiem...

Przepraszam, nie sprawdzałam tego, co napisałam. Mogą się w takim razie pojawić jakieś literówki lub błędy.


Idź z tym do lekarza. Widać jak na dłoni, że masz jakieś traumy, które pozostawiły ślad w postaci nerwicy/fobii społecznej. Takie moje zdanie.
Wydaje mi się, że psychoterapia może Ci sporo tutaj pomóc, bo generalnie nic "poważniejszego" się nie dzieje z tego co opisałaś.
uzytkownik
Offline

Re: Czy to nerwica lękowa?

przez Madziallen 23 sty 2011, 22:05
Też tak często myślałam, jednak tutaj zaczynają się schody. Jestem niepełnoletnia, czyli coś mi jest = moi rodzice wiedzą. Boję się ich reakcji... Kiedyś się dowiedzieli, że powiedziałam komuś o alkoholizmie ojca i nie było ciekawie, tak samo, jeżeli jestem chora, też reakcja ( w szczególności matki) jest nieciekawa...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 sty 2011, 13:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy to nerwica lękowa?

przez Imre 23 sty 2011, 22:34
Próbowałaś u psychologa szkolnego, ewentualnie w Poradni Psychologicznej(wydaje mi się, że każda szkoła ma takową przypisaną do której można za darmo i bez wiedzy rodziców pójść)?
Imre
Offline

Re: Czy to nerwica lękowa?

Avatar użytkownika
przez tg--ice 29 sty 2011, 17:30
Witam
Miałem podobne problemy jak ty, też nie chciało mi się wierzyć że to nerwica.
Porobiłem sobie wszystkie możliwe badania, wydałem kupę kasy, i nic..
Dopiero wizyty u psychiatry mi pomogły. Dla mnie wydawało się to niemożliwe, ale miałem według niego klasyczne objawy nerwicy.
Specjalista na pewno cię nie wyśmieje, a wręcz przeciwnie, na pewno ci pomoże.
Nie chcę cię straszyć, ale teraz może być już tylko gorzej....
Ta choroba jest bardzo męcząca, ale do wyleczenia.
Skoro tu napisałaś, to chcesz się z tego wyleczyć, a pierwszym krokiem jest wyjście z domu, i pozwolenie sobie pomóc...
Jesteś jeszcze młoda, i cały świat przed tobą, nie pozwól aby nerwica ci skutecznie upszykszyła życie.
Weź pod uwagę, że wszyscy którzy tu piszą mają nerwicę, więc nie jesteś odosobnionym przypadkiem, nerwica to choroba naszej cywilizacji, setki tysięcy ludzi na nią cierpi, przemyśl to....
życzę powodzenia..........:)
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Czy to nerwica lękowa?

przez Madziallen 06 mar 2011, 23:18
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi :) Trochę się rozejrzałam, popytałam koleżankę, która chodzi do psychiatry z powodu depresji i poleciła mi pewnych psychologów, tylko, że problem jest taki... Muszę być pełnoletnia, by pójść tam sama, czyli odpada. Dała mi alternatywę. Poleciła mi pedagog ze swojej szkoły, jutro będzie się pytać co i jak :)

Tyle, że mój stan trochę się pogorszył. Czuję się taka zmęczona i osłabiona, do tego co moment chodzę głodna, pochłaniam jedzenie i dużo piję. Staram się ograniczyć przyjmowanie pokarmów z powodu tych bólów żołądka oraz odczucia nudności? Nie wiem jak to określić... Ostatnio miałam coś takiego, jakby to nazwać... Atak. Jeszcze to się przydarzyło u chłopaka. Wszystko zaszło tak nagle, zaczęłam się bać, milion myśli przelatywało mi przez głowę, trzęsłam się z zimna, chociaż było ciepło, chłopak uspakajał mnie przez około godzinę, nie wiem, dlaczego to się stało, tak nagle. Do tego zaczęłam jakoś unikać ludzi, spotykam się tylko z wyżej wymienionym chłopakiem. Izoluję się i chodzenie do szkoły to katorga.

Zobaczymy jak to się dalej potoczy, mam nadzieję, że w dobrym kierunku, bo jestem coraz bardziej zmęczona...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 sty 2011, 13:40

Czy to nerwica lękowa?

Avatar użytkownika
przez marianski696 08 mar 2011, 13:18
Ja jednak radził bym ci porozmawiać z mamą o twoim problemie, może zrozumie i ci pomoże.
Zazwyczaj jest właśnie tak że trudne sytuację zbliżają ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
27 sty 2010, 17:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do