Nerwica, a wasi bliscy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 16 sie 2011, 11:29
To czy powinien zależy od niego stara sie z tego co piszesz tylko raczej nie wie jak ci może pomóc.Nie ma czego podziwiać u mnie :lol: staram się bo życie mnie tego nauczyło a też trzese gaciami nieraz :lol: NIe udawanie prowadzi donikąd...jakos spróbuj zainteresowac go sobą.Ty mu siebie dajesz w prezencie na talerzu co chwila... :roll: to nie o to chodzi zapytaj na terapii w jaki sposób masz postepowac z chłopakiem.On sie nie bawi..jest jaki jest nie musi czuc tak jak ty i nie będzie.Popracuj nad sobą to wymaga czasu,jeśli twoj chłopak zauważy róznice w twoim zwchowaniu na lepsze też z pewnościa inaczej będzie Cie traktował.On jest przy Tobie tak jak potrafi.doceń go.pochwal ..mów komplementy ty oczekujesz ok.ale on tez czegoś potrzebuje.Czuje sie przy Tobie bezradny.. to w niczym nie pomaga,a facet ma sie czuć silny mocny , nie bezradny :cry: to go dołuje i ucieka od tematu...

-- 16 sie 2011, 12:20 --

To jest chyba temat rzeka,moja terapeutka nauczyła mnie takiego myślenia,że nerwica jest jak przeziębienie dopada niespodziewanie,odpuszcza do kiedyś tam..i tak trzeba to traktować łatwiej się z tym żyje..(choć i tak jest niełatwo)
Noopii
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez crazymajka 16 sie 2011, 12:30
Noopii ale ja mówię do niego czule, mówię mu komplementy a on mi nie.. mam wrażenie że ciągle mnie krytykuje.. fakt on ma taki sposób mówienia, jak jego mama, ale doskonale on wie,że ja to biore dosłownie a nie na żarty a mimo wszystko tak postępuje.. :( eh fakt.. jest.. ale cóż z tego jeśli go nie ma przy mnie? nie czuje wogóle jego wsparcia.. nie wiem.. dziś idę do psychologa.. może skieruje mnie na terapie grupową, mam nadzieje! ale do tego czasu jeszcze trochę upłynie.. a ja muszę zacząć ukrywać swoje lęki i cierpienie.. i tak w sumie, większość czasu go nie ma przy mnie... nie dzwoni do mnie często.. paradoks.. bo dla seksu to on potrafi spać tylko 2h.. ale dla rozmowy ze mną to on jest zmęczony i MUSI IŚĆ SPAĆ :( naprawdę czuje się jak zabawka... tyle rozmów że potrzebuje czułości, wsparcia a nie tylko seksu.. na nic.. na 2.. 3 dni cudownie a potem znów.. :( będę ukrywać wszystko udawać.. bo i tak ten związek zmierza ku końcowi.. nie chce być z kimś tylko dla seksu.. a gdy go potrzebuje on nie ma czasu lub ochoty rozmawiać... jak wpadam w histerie traktuje mnie jak ducha.. jest zimny.. a ja tak pragnę przytulenia :( eh cisną mi sie łzy w oczka gdy to piszę.. ale nie jestem szczęśliwa z nim.. oczekuje opieki.. taka jestem. trudno. teraz muszę nauczyć się powoli żyć bez niego.. i kiedyś jak będę silna odejść.. chyba że on pierwszy odejdzie.. smutne to.. bo mi zależy na nim.. ale to chyba tylko w jedną stronę jest.. tylko ja daje mu moje serduszko :( przepraszam was.. ale smutno mi dzisiaj.. :(
"Zrób to czego się boisz a skończy się strach..." ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 sie 2011, 16:24

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 16 sie 2011, 12:59
Mnie też czuje się beznadziejnie,zastanowiłbym się nad tym sexem,to marnie by było gdyby tylko dlatego był z Tobą,skoro pragniesz uczucia.Gdybyś tak raz,drugi odmówiła mu tego sexu co by było?może warto sprawdzić o co mu chodzi..zasługujesz na miłość.Trzymam kciuki za Twoją wizytę będzie już tylko lepiej,zaczynasz o siebie walczyć,a to najważniejsze,będzie ciężko aby było lepiej musi być gorzej.Nie smuć się na twoim chłopaku świat się nie kończy.
Noopii
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez crazymajka 16 sie 2011, 13:44
Wtedy marudzi że jest mało seksu.. że musi sam sobie dogadzać.. :( i wtedy ja się godzę... eh... raczej wątpie by był tylko dla seksu... troszkę go znam.. i jakoś trudno mi w to uwierzyć.. on poprostu w związku zachowuje sie jak nastolatek, czasem mam takie wrażenie.. narazie i tak będe mu odmawiać.. zobaczymy co z tego będzie. Ja zmykam sie szykować i wyjeżdżam na wizytę.. napiszę po wizycie jak było :)

Dziękuję Noopii że jesteś!!!! :)
"Zrób to czego się boisz a skończy się strach..." ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 sie 2011, 16:24

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 16 sie 2011, 16:40
Nie ma za co dziękować, a napisz po to jest to forum.
Noopii
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez crazymajka 16 sie 2011, 19:31
Właśnie wróciłam :) po wizycie jeszcze z mamą na zakupki pojechałam, a co! też zrobie coś dla siebie :) fajne spodnie, branzoletke i naszyjnik sobie kupiłam :D no pochwale się nie? ;-)
a co do wizyty.. a bardzo pozytywnie :) Nadal biorę parogen, ale zwiększyć mam dawkę.. 12 września idę do pana Arkadiusza (psychologa),niestety dopiero 12-tego bo to jedyny terapeuta co ma w godzinach popołudniowych ja do 13 pracuję i nie mogę szybciej.. a szkoda.. co do grupy terapeutycznej to psychiatra powiedziała,że wróciłam do tego ośrodka już 3 raz i ona wątpi w moją motywacje ( moja karta choroby jest dłuuga.. zaczęło się od anoreksji). Ale powiedziała,że jestem bardzo otwarta niż 3 lata temu i na pierwszy rzut oka widać że jestem bardziej otwarta i wiem czego chce ale najpierw muszą sprawdzić czy wytrwam w postanowieniu, inaczej mówiąc czy zasłużyłam na grupe.. narazie będę miała indywidualne spotkania z p.Arkiem. Zobaczymy :)
Aa i potwierdziła moją i innego psychiatry diagnoze.. OSOBOWOŚĆ ZALEŻNA w nerwicy lękowej :) cóż.. zdarza się :P
"Zrób to czego się boisz a skończy się strach..." ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 sie 2011, 16:24

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 16 sie 2011, 19:47
Bardzo dobrze.Od czegoś trzeba zacząć motywcje masz obyś wytrwała..to będzie tylko lepiej,czego Ci życze.
Noopii
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez crazymajka 16 sie 2011, 21:38
dzięki Noopii, ale co z moim chlopakiem? jutro sie z nim widzę.. muszę dobrze udawać.. aż boje się z nim spotkać.. że nie uda mi się udawać silnej i znów się pokłócimy :(
"Zrób to czego się boisz a skończy się strach..." ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 sie 2011, 16:24

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 16 sie 2011, 22:09
Nie udawaj,co ma być będzie nie twórz sobie czarnych wizji nie żyjesz po to by uszczęśliwiac swojego chłopaka.MAM DOŚC musze sie przespać.dobrej nocy.
Noopii
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez crazymajka 17 sie 2011, 15:17
jak zdrówko Noopii? lepiej niż wczoraj??
"Zrób to czego się boisz a skończy się strach..." ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 sie 2011, 16:24

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 17 sie 2011, 16:07
Dzięki lepiej dziewczyna wczoraj była ugotowała mi co nieco porprzątała i dziś też przyjdzie była zła że nie powiedziałem jej ze jestem chory,dowiedziała się od kumpla w pracy a co u Ciebie?
Noopii
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez crazymajka 17 sie 2011, 18:33
oo jaka dobra dziewczyna :) hehe ja też byłabym zła gdyby mój chłopak ukrywał chorobe przede mną ;-) u mnie? hm.. a powiem Ci,że "super", spotkałam się dziś ze swoim chłopakiem, na spokojnie powiedziałam mu co mi dolega.. słuchał.. zaakceptował.. nie jest na mnie zły,że nie mam orgazmu przez parogen, zrozumiał!! i chyba zrozumiał moje zaburzenie bo gdy znów panikowałam ( fakt ja też starałam się na spokojnie) to on mnie przytulił i powiedział,że jestem głuptasek,że myślę że on chce odejść. Nie chcę zapeszyć, ale chyba w końcu zrozumiał.. jak myślisz dobrym pomysłem byłoby znalezienie coś o osobowości zależnej w necie i wysłać mu linki? może się troszke zainteresuje? Jestem dobrej myśli, a i ja oczywiście staram się pracować nad sobą... ale jest mi prościej jeśli on choć troszkę mnie zrozumiał.. :)
"Zrób to czego się boisz a skończy się strach..." ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 sie 2011, 16:24

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 17 sie 2011, 18:53
Tak z tym linkiem to dobry pomysł,jak zechce będzie miał blade ale pojęcie.Ciesze się,że u ciebie lepiej.
Noopii
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 18 sie 2011, 08:22
buu gdzie się podziewałam ? - nie daleko, heh praktycznie przesiaduje w domu , czasem gdzieś się wyrwę , tak że często a prawie codziennie tu zaglądam tylko się nie udzielam .
Złapałam manie na układanie puzzli , mam taki nie skromny obraz do ułożenia nad którym siedzę już drugi tydzień i pomimo , że uwielbiam to robić i dobrze mi idzie to jest ciężko . Ale to naprawdę mnie uspokaja. Takie wyłączenie się od wszystkiego.

A co u ciebie ? Jak samopoczucie ?
U mnie jakoś do przodu chociaż różnie bywa .
Dzisiaj wydaje mi się , że jestem na plus . Właśnie po raz pierwszy od chyba dwóch tygodni wyjdę do południa do centrum heh tak się zaszyłam w domu , że trzeba trochę wyjść . :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 28 gości

Przeskocz do