Nerwica, a wasi bliscy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 15 sie 2011, 19:51
Kasja masz racje mało kto rozumie i niestety należy brać to zawsze pod uwage.Smutne ,że nawet niektórzy s
ię nie starają.
Crazymajka ty nie masz się przypodobywać chłopakowi aby go nie stracić..donikąd droga.Nie znasz swojej wartości.Chłopak powinien wiedzieć czuć,że nie jesteś jego własnością i może Cię stracić,trochę niepewności nie zaszkodzi.

-- 15 sie 2011, 19:56 --

Znakomitą część naszego społeczeństwa wysłałbym do psychiatry:-)całe na terapie,i jaki świat byłby piękny:-).

-- 15 sie 2011, 19:56 --

Znakomitą część naszego społeczeństwa wysłałbym do psychiatry:-)całe na terapie,i jaki świat byłby piękny:-).
Noopii
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez crazymajka 15 sie 2011, 20:10
on się nadal nie odzywa.. od 14.30.. czy to normalne? ludzie na imprezach nie odzywają się? powiedział,że pogadamy wieczorem.. ale eh czuje się zapomniana.. a moje potrzeby? :( nawet pewnie sie nie zapyta o mnie :( ja zwariuje z tego strachu :( on mnie nie kocha :(
"Zrób to czego się boisz a skończy się strach..." ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 sie 2011, 16:24

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 15 sie 2011, 20:23
Nie przesadzaj!daj mu trochę luzu spokoju odezwie się.
Noopii
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica, a wasi bliscy

przez kasja 15 sie 2011, 21:54
ludzie się litują i współczują tym u których choroba czy kalectwo jest widoczne,dla :cry: :cry: większości z nich tacy jak my to panikarze którzy nie mają nic do roboty tylko się nad sobą użalają
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 15 sie 2011, 22:15
Naprawdę chciałabyś współczucia?bo ja nie raczej trochę zrozumienia,empatii.Zdaję sobie sprawę jednak,iż za wiele chce.Staram się więc traktować ludzi w ten sposób że większość nie jest w stanie pojąć,że nerwica to uciążliwa choroba nie fanaberie.Jest mi łatwiej z tym funkcjonować.
Noopii
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez crazymajka 15 sie 2011, 22:35
Ja też nie chce litości... bardziej jak Noopii napisał empatii i zrozumienia... tylko tyle, a najbardziej zrozumienia!!! z resztą sobie sama poradzę :)
"Zrób to czego się boisz a skończy się strach..." ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 sie 2011, 16:24

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 15 sie 2011, 23:10
Trochę zrozumienia!nie przesadzajmy znowu.TROCHĘ TO I TAK DUŻO.
Noopii
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez crazymajka 15 sie 2011, 23:16
co Noopii taki "tolerancyjny" i wyrozumiały jesteś do zdrowych ludzi? szkoda,że oni nie są tacy dla nas, chyba,że Ty masz szczęście..
"Zrób to czego się boisz a skończy się strach..." ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 sie 2011, 16:24

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 16 sie 2011, 03:42
Nauczyłem się za wiele nie oczekiwać w tym temacie.Jest wielu dzielnych ludzi chorujących w ciszy cierpiących,miałem styczność także z chorymi dziećmi,kiedy myśle o nich wstyd mi że narzekam.
Noopii
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

przez kasja 16 sie 2011, 06:59
tak naprawdę to chcę AKCEPTACJI
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 16 sie 2011, 07:32
Noopii zgadzam się z Tobą , wyprać mózg wszystkim to życie byłoby piękne :mrgreen:
Co do zdania na temat własnej wartości to również podpisuję się pod tym , kiedyś robiłam wszystko , żeby za wszelką cenę się przypodobać mojemu partnerowi , być idealna wg. "jego schematu". To donikąd nie prowadzi , heh co najwyżej można się pogubić w życiu i trudno potem dojść do siebie. To tak jak stać przed lustrem i pytać "A ten w lustrze to kto ?".

crazymajka my nerwicowcy potrafimy panikować z byle powodu , ja nawet czasem mam tak , ze napisze coś komuś czy powiem ... cisza ... a ja już zaczynam panikować , a może obraziłam , a może ... a może ...
Przypuszczam , że twój partner potrzebuje chwili "sam na sam" albo ze znajomymi , może uciekać od tego .
Słuchaj , nie pomyślałaś może nad tym , że Twój facet może próbować Ciebie zrozumieć , to , że tego nie okazuje , nie znaczy , że czasem się nie zastanawia. A nerwica jest trudnym pojęciem , ja będąc jej przedstawicielem nie raz jej nie rozumiem i tak mijają lata. I z pewnościa każdy tak ma.

Przypuszczam , że każdy z was ma tak , przychodzą czasem dla niego chwile , że czuję się beznadziejnie , niczym najbardziej nieszczęśliwy człowiek na świecie , beznadziejnie , chciałby się schować , dosłownie jak "dziecko we mgle" ... a potem nagle się ocknie gdy zobaczy cierpienie innych i powie "A ja się jeszcze tak nad sobą użalam". Nie mniej jednak my też mamy te małe i duże tragedię. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 16 sie 2011, 10:52
Mialem iśc dzisiaj do pracy,dopadło mnie coś ledwo żyje nie mam siły wstać aby zrobic sobie herbatę :? mam zwolnienie na 3 dni lekarz mi tak przepisał ,że jakis wirus :bezradny: teraz mieszkam sam i sam musze radzic sobie nawet w chorobie.Dziewczynie nie powiem nic bo ma dzis cięzki dzień :( i samej jej przydałoby się wsparcie.Otulony kocykiem będe czekał az to :cry: mnie opuści.Chyba że będzie gorzej to zadzwonie do kogoś ale wtedy i tylko.,Pisze to abyście mnie pochwaliły jaki jestem dzielny :lol: żartuje...tak staram sie funkcjonować umiesz liczyć licz na siebie... :blabla:
Noopii
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez crazymajka 16 sie 2011, 11:16
Noopii podziwiam Cię za Twoją odwagę i waleczność!! to,że nie oczekujesz od innych wsparcia.. ja coraz bardziej widzę że mam osobowość zależną.. masakra.. ja pragnę opieki innych.. eh wczoraj mój facet po 7h odezwał się do mnie, wszystko ok.. potem rozmawialiśmy na gg i on komentował jakiś tam wątek u mnie na FB i napisał do mnie "słoneczko" i miał pretensje,że ja nie odpisałam mu też tak ładnie np: per "Kochanie". Zadzwoniłam, spytałam się czy on żartuje a on powiedział,że nie ale nie bierze tego tak mocno jak ja to interpretuje, oczywiście wpadłam w histerie,że dlaczego on tak się mną bawi, itp. itd. i co? powiedział dobranoc i odłożył słuchawkę :( a dziś rano zadzwonił i rozmawiał ze mną jak gdyby nic. :(
On wogóle mnie nie rozumie, jak zapytałam się czy jeśli pojedzie ze mną na terapie to mi uwierzy,że to wszystko prawda? :( powiedział "pożyjemy, zobaczymy" :( czuje się zupełnie opuszczona.. on uważa,że jeśli nie będzie na mnie dmuchać chuchać ja się uodpornie.. może i tak.. ale nie teraz, nie na tym etapie.. bo jak on mnie olewa od razu szukam kogoś na jego zastępstwo.. aby mnie ktoś inny wspierał.. :( on mi nie pomaga... to błędne koło.. ale on wierzy w swoją słuszność.. nawet nie chce słuchać wyjaśnień.. mam udawać szczęśliwą? że nie potrzebuje od niego pomocy? to smutne,że nie moge mu opowiedzieć co czuje.. co myślę.. jak było na terapii itp. :( powinien być przy mnie.. nieprawdaż?
"Zrób to czego się boisz a skończy się strach..." ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 sie 2011, 16:24

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 16 sie 2011, 11:22
Manka, gdzieś Ty się podziewała. Myślałam, że żadne z was już tu nie zagląda ;)

Przypuszczam , że każdy z was ma tak , przychodzą czasem dla niego chwile , że czuję się beznadziejnie , niczym najbardziej nieszczęśliwy człowiek na świecie , beznadziejnie , chciałby się schować , dosłownie jak "dziecko we mgle" .

Myślę, że nie tylko nerwicowcy tak mają. Może częściej, intensywniej? Każdy czasem chce uciec.. Ja przestałam odgraniczać ludzi na 'zdrowych' i 'zaburzonych'. Nie stoję już w takiej opozycji, nie złoszczę się tak.
Czasem mam też takie dni w których wydaję mi się, że jestem bardzo silna, że to nie problemy, śmieję się sama z siebie. Ale coś się stanie i wszystko pryska :-|
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do