Nerwica, a wasi bliscy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 05 lip 2011, 11:23
Pada, wieje i nie chce przestać..
I w środku i na zewnątrz.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 06 lip 2011, 13:43
Przyłączam się do buu ta pogoda jest fatalna , przynajmniej u mnie leje nie wiem który już dzień, co 10 min pada , ledwie człowiek wyjdzie na zewnątrz a już padać zaczyna. Jakby tego było mało w środku też nie lepiej ;]
Czekam na Słońce ... :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

przez niesamowit 12 lip 2011, 20:40
Moja rodzina radzi mi , że mogę pokonać swoją nerwice jak będę więcej wychodził z domu , normalnie spotykał się z ludźmi , miło spędzał czas i żył tak jak żyłem przed nerwicą , ale niestety dla mnie jest to czasem bardzo trudne , bo czasem moje objawy mi na to nie pozwalają , bardziej chodzi mi tu o samopoczucie. Najgorsza ta ospałość , nieprzytomność , wrażenie jakbym nie był sobą z którą męczę się kilka tygodni bez przerwy... Przy wychodzeniu na dwór jest z tym najgorzej , bo wtedy jeszcze bardziej źle się czuje i to odczuwam , choć lęków nie mam żadnych przed wychodzeniem.
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
13 maja 2011, 18:40
Lokalizacja
Świnoujście / Międzyzdroje

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica, a wasi bliscy

przez ilosia 15 lip 2011, 11:17
Dzięki kochani za wsparcie. Co najgorsze doszło do tego zwolnienie męża z pracy normalnie załamka.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 cze 2011, 18:03
Lokalizacja
Białystok

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 15 lip 2011, 11:39
ilosia, przyczynił się do tego jego stan zdrowia? Ty pracujesz?
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 23 lip 2011, 11:33
Widzę , wakacje pełną parą ;] Taka cisza się tutaj zrobiła :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy.

przez jadzia8 25 lip 2011, 23:40
Jak was wspieraja mezowie/zony?

witam ja cierpie na nerwcie lekowa chcialabym sie dowiedziec w jaki sposob wspieraja was bliskie osoby?
Ostatnio edytowano 26 lip 2011, 00:10 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
01 lip 2011, 18:47

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 lip 2011, 00:10
jadzia8, przejrzyj proszę powyższy wątek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 27 lip 2011, 18:15
Manka, ja zaglądam co jakiś czas, ale właśnie pustawo tu ;)
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 28 lip 2011, 08:39
Cóż poradzić , pustawo , bo wakacje , latooo i każdy wykorzystuje je na maksa , tak , żeby nie myśleć o nerwicy przypuszczam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 28 lip 2011, 11:51
Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie praktycznie cały czas leje :P
Dziś póki co wyszło słońce, więc się przewietrzę.
tg--ice, nam już pewnie uciekł w świat ;)
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica, a wasi bliscy

przez Noopii 28 lip 2011, 19:18
Nerwica nerwica,ale nie ma sensu wiecznie myslec o chorobie bo jeszcze gorzej bedzie,przeciwnie macie miec poczucie ze jestescie zdrowi,a wasze dolegliwosci sa przejsciowe,bo tak jest.Fajnie jak sie ma zrozumienie w kims bliskim lub otoczeniu,lecz z reguły sie go nie ma i nie mozna winic otoczenia ze nie jest empatyczne,bo nie jest mu dane....a moze i nie chce,moze dziwnie to zabrzmi ale w kazdej chorobie wazny jest fakt aby człowiek potrafil sam dla siebie byc najlepszym wsparciem,bo ciagle oczekiwanie od kogos czegos..moze zawiesc...oczywiscie pomoc fachowa zawsze jest potrzebna,jednak na zrozumienie nie ma co sie nastawiac.
Noopii
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 29 lip 2011, 09:47
buu u mnie z pogoda nie lepiej i nie gorzej , raz deszcz , raz Słońce ... i tak na zmianę , chociaż ja ograniczyłabym stanowczo już ten deszcz bo jak na lato , to za dużo go już. A co do tg--ice to faktycznie sama też się zastawiałam czemu nic się nie odzywa i też przypomniałam sobie o tym jak mówił o wyjeździe. Jestem ciekawa co tam u niego , jak się zjawi kiedyś to pewnie będzie nawijał jak katarynka ... albo nie będzie mu to już potrzebne. :mrgreen:

Nie myślę o nerwicy , ale mimo to wiem , że ona jest . Po trafie zapomnieć się bez reszty , coś zrobić i nagle sobie uzmysłowić , "he nadal nerwica mi towarzyszy" :mrgreen: Ale odkąd zaakceptowałam nerwicę , to że jest - jest mi o wiele lżej . Nie wypieram tego na siłę porostu wiem , że muszę jeszcze coś w sobie zmienić , bo przecież problem leży we mnie . ale od ostatniego czasu ataki są nazwałabym delikatne , poza tym doszłam do siebie , nie jestem już taka jędzowata .... :mrgreen: i nie patrze sie na innych jak na kogoś na kim mogłabym się wyładować , a co za tym idzie potem nie mam wyrzutów sumienie itp . Jest dobrze , mogłaby być lepiej , ale na wszystko trzeba czasu :mrgreen: .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 29 lip 2011, 12:17
:brawo: Manka, widzę wiele optymizmu. Przelej trochę na mnie :uklon:
Teraz chyba najbardziej właśnie jego mi brakuje bo jeśli chodzi o dolegliwości to też mniej się na nich skupiam.

wazny jest fakt aby człowiek potrafil sam dla siebie byc najlepszym wsparciem,bo ciagle oczekiwanie od kogos czegos..moze zawiesc..

Prawda każdy sam najlepiej się zrozumie. Tylko z drugiej strony ja takim ciągłym myśleniem, że ktoś może mnie zawiesć i takim 'samosiowaniem' odpychałam od siebie ludzi. Ciągle jeszcze to mam w sobie. Ciężko przyjąć, poprosić o jakąkolwiek pomoc :?
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do