Nerwica, a wasi bliscy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez tg--ice 11 kwi 2011, 17:59
u mnie właśnie zaczęło padać, ale zagrzmieć to nie chce..... :(
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 12 kwi 2011, 18:12
Ja kocham spać i śnić chociaż nie zawsze , bo koszmary też się zdarzają ... ale ostatnio na nie nie narzekam. Gorzej martwi mnie fakt , że mam problem który nie umiem zdefiniować :roll: Mianowicie , biorę leki , czuję się ok , nawet lepiej . Zaczęłam się śmiać , mama częściej niż czasem dobry humor ... i to jest duży plus. Ale to nie magia i nerwica nie znika. Mam czasami momenty w których wszystko wydaje mi się nie tak , mam wrażenie , że nad niczym nie panuję , że wszystko zaczyna albo zacznie mi się sypać na głowę. Zawalę studia , ... i tak mogę sobie wymyślać w cholerę i jeszcze trochę :silence: No i tak zaczynam panikować ...

Co u mnie ? Zwariowałam , kocham gwiazdy nie mówiłam wam ? Zrobiłam sobie je na suficie takie świecące ... Na początku wszyscy w domu się ze mnie śmiali a potem się wszystkim spodobało , he teraz jak się obudzę w nocy to widzę gwiazdy :mrgreen:

Poza tym właśnie tak od kilku godzin zbieram się do nauki na kolokwium na jutro , no i w końcu trzeba się za to zabrać. Tak więc już dzisiaj nie będę wam tu przynudzać :P Pamiętajcie o Zdrowaśce za mnie żebym jutro sobie poradziła , albo przynajmniej coś zdarła :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 12 kwi 2011, 18:31
Wymiotuje od południa.
Znów coś się we mnie konkretnie pieprzy.

Manka na pewno zdasz ;*
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 13 kwi 2011, 19:30
Witajcie! się udało przełożyli na po Świętach :yeah: , chociaż do późnej nocy siedziałam :shock:
U mnie dzisiaj dzień nawet nawet , nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje mam dobre dni ... aż dziw trochę ich za dużo boję się , że potem tak nagle będzie wielkie "bum" i będzie gorzej.
buu co jest to przez nerwicę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 14 kwi 2011, 09:34
zatrułam się..
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 14 kwi 2011, 17:17
Ups ... nie fajnie. :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez tg--ice 15 kwi 2011, 17:24
O tej porze roku, o zatrucie nie trudno...oby ci szybko przeszło....
Komputer mi poległ, i to poważnie, skończyło się na formatowaniu dysku twardego, i do tego wszystkie dane poszły w dall.... :(
Moje kochane filmy i mp3...!!! wszystko poszło. Mam kompa czystego jak łza.
Ale ludzie, w końcu pogoda się poprawia, i oby tak dalej, słoneczko wyszło...
A co do gwiazd, to popieram, sam chciałem u siebie na suficie namalować kilka farbą fluoroscencyjną, ale na dobrych chęciach się skończyło...
Na pewno efekt jest piorunujący...nadają takiego fajnego klimatu... :mrgreen:
Oby tylko z nerwicą było coraz lepiej, bo jak na razie byle do przodu.... :mrgreen:
Moje panie - -na słoneczko, nabrać pigmentu....
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 15 kwi 2011, 18:47
tg--ice świetna myśl , ale ja i tak żyję Słońcem ( tak przynajmniej wszyscy o mnie mówią). Potrafię przesiadywać całymi dniami w Słońcu a latem to już jestem Mulatka :mrgreen: Niestety ze Słonkiem u mnie ostatnio skromnie , tak bym to nazwała , mimo to dobre samopoczucie mnie nie opuszcza , ale wiem , że to dzięki lekom częściowo .

Co do komputera to wiem jaka to bolesna strata ... mnie trafia szlag w takich momentach , bo mam zbyt dużo na komputerze :mrgreen:

A co do tego jak tam u mnie , to już dzisiaj weekendować zaczęłam , i wrzucam dzisiaj na pełny luz ... relaks , relaks i jeszcze raz relaks , a to co jutro to zostawiam na jutro a co ha :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez tg--ice 16 kwi 2011, 19:33
A ja tam dzisiaj znowu robię pizze.... :mrgreen: hehe
zapraszam!!!
Pełen luz i relaks, i tak trzymaj koleżanko mulatko.... :mrgreen:
Mnie to dzisiaj jakby opętało, nie wiem, ale do południa to byłem jakoś zmęczony, problemy z koncentracją, i nawet w pracy to pomyliłem zamówienia, ale po pracy, byłem w sklepie, bo kupowałem produkty na pizzę, i postanowiłem sobie kupić napój energetyczny. Normalnie to jestem przeciwny co do takich rzeczy, wiem, to niezdrowe, nawet kawy nie piję, ale dzisiaj coś mnie tknęło, i wypiłem, i bummmmmmmmm
zero bólu rąk, zero zmęczenia itp, kurcze, byłem jak torpeda, zero zmęczenia. Nie planuję tego pić na dłuższą metę, ale raz nie zaszkodzi...
Było warto.... :mrgreen:
Aż nawet moja narzeczona trochę się na mnie wkurzyła, bo nie mogła mnie zaciągnąć do domu, ciągle znajdowałem sobie jakieś zajęcie...
I pewnie gdyby nie pizza, to jeszcze bym był na dworzu i coś robił. Zwłaszcza że taka piękna pogoda, a do tego przy każdej robocie towarzyszył mi taki śmieszny kotek. Jakiś czas temu przygarnęliśmy go i teraz jest taka przylepa, i cały czas się łasi...taki śmieszny.
Rozbawiał mnie... :mrgreen:
Także życzę wszystkim takiego nastroju na weekend jaki mi dzisiaj towarzyszył....
Pozdrawiam
Ps.; BUUU, a jak tam u ciebie, lepiej? A jak tam sprawa o której mi napisałeś?
Pozdrawiam moje panie ;) :mrgreen:
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 16 kwi 2011, 20:16
Na brak pigmentu też nie narzekam, wylegiwać się nie lubię, ale słońce o tej porze roku jest zawsze mile widziane ;)


tg--ice, ja czasem bez małej czarnej nie wstanę :P to chyba dobrze, że tyle się dzieje ;) A na pizze zawsze jestem chętna, ale zanim by doleciała do Krakowa to pewnie byłaby zimna :P
Właściwie to nic się nie wyjaśniło, nie ma też żadnych istotnych zmian.
Jeśli chodzi o mnie mam teraz takie kryzysowe momenty w ciągu dnia, w których czuje się jakaś zagubiona, napięta, mam czarne myśli co do wizji przyszłości i tak jak Manka, kiedyś opisała to dziwne uczucie rozsypki.. Najchętniej bym wyłączyła sobie wtedy głowę, zasnęła, zniknęła cokolwiek. Po jakimś czasie ten stan mija i czuje się trochę zmęczona, zobojętniała, ale już spokojna. I tak codziennie od kilku dni..

A teraz zabiorę się za czytanie mojej nowej zdobyczy, a później meecz
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 18 kwi 2011, 17:32
U mnie masakra :mrgreen: strzeliło mi do głowy wczoraj (w niedziele) urządzić ognisko , jak zwykle pomysł w ostatniej chwili . Było świetnie ;] Chociaż przypuszczałam , że ognisko będzie noc najwyżej do 22h no bo wiadomo w poniedziałek trzeba wstać ... skończyło się jak zawsze w łóżku wylądowałam o 1h w nocy a wstałam o 5.45h ;] I tak oto zaczęłam dzień od "szatana" ;] Kawa tak mocna że strach się bać(dla tych co nie wiedzą). Poza tym dzień mija w miarę przyjemnie chociaż trochę nerwowa jestem , standardowo bez przyczyny ;] Pasuję się jeszcze trochę dziś pouczyć no i mam nadzieję się wyspać , bo wczoraj to było szaleństwo ;]
Poza tym pogoda dziś piękna aż chce się prażyć na Słonku ;] A jak u Was ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

przez Asia2002 18 kwi 2011, 18:01
U mnie tak to się przedstawia.. Rodzina kiedy dowiedziała się o tej mojej nerwicy i depresji wspierała mnie przez chwilę. Teraz już chyba zapomnieli o tym. Mój facet mnie nie wspiera tylko wiecznie ma pretensje i mnie obwinia. Także jestem spisana sama na siebie. Czasami jest bardzo ciężko.. Ciężar nie do opisania.. bywają też dobre momenty... kiedy radzę sobie.. chciałabym żeby co raz częściej tak było..
Asia2002
Offline

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 18 kwi 2011, 18:12
Asia2002, często też czuje jakiś niedosyt ze strony bliskich, ale ja nawet precyzyjnie nie umiem okreslić w jaki sposób ktoś może mi pomóc. Próbowałaś rozmawiać z nimi o tym czego od nich oczekujesz?

Trzymajcie za mnie kciuki jutro bo stresujący dzień mnie czeka i mam nadzieje, że nie stchórzę :zonk:
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica, a wasi bliscy

przez Asia2002 18 kwi 2011, 18:43
buu, Ja też po części tego nie potrafię. Próbowałam trochę rozmawiać. Rodzina powiedziała że ona mi nie może pomóc oprócz skierowania mnie do psychiatry.. że sama muszę sobie pomóc.. I tylko tego dnia usłyszałam kilka ciepłych słów. Potem już nic. Brakuję mi tego,w sumie oni mają rację. Wiem że sama musze zacząć coś z tym robić,ale brakuję mi odwagi i mam pełno obaw.

Będę trzymać kciuczki ;)
Asia2002
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot], lorana i 48 gości

Przeskocz do