Nerwica, a wasi bliscy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez tg--ice 30 mar 2011, 16:51
buu
Nie wiem o co chodzi konkretnie, ale widzę że to chyba coś poważnego, skoro użyłaś aż takich słów, jeśli nie chcesz o tym pisać publicznie, to bez żadnych poślizgów, podam ci mojego maila, a ty napiszesz oco chodzi, jeśli oczywiście chcesz.... :?:
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 31 mar 2011, 14:26
Witam , jestem z siebie dumna poszłam do psychiatry w końcu !
Nawet nie było tak źle świetny facet dużo się pośmialiśmy i pogadaliśmy.Widzę jest konkretny powiedział , że w mojej sytuacji spróbuje pomóc mi farmakologicznie (oczywiście przepisał mi dwa rodzaje tabletek które właśnie sprawdziłam na necie ale są lekkie , powiedzmy mają NIE robić z człowieka ZOMBI tylko pomagać :mrgreen: ) Mam się zgłosić za trzy tygodnie , jak coś pomożę dobrze jak nie to pewnie jakaś psychoterapia :mrgreen: Mimo wszystko jestem z siebie dumna że w końcu się odważyłam i ruszyłam ! :mrgreen:
Jak zacznę brać tabletki napisze wam czy coś dają ...
Poza tym u mnie dobrze właśnie zaczął mi się weekend . Słońce świeci ... jest dobrze ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 31 mar 2011, 14:28
Manka, brawo :brawo: oby Ci to pomogło
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 31 mar 2011, 14:35
Powiem Ci że bałam się strasznie , najgorzej nie było gdy do niego szłam, bo było na luzie , gorzej było jak już miałam wchodzić do gabinetu i zaczęła się rozmowa . Ale jestem szczęśliwa bo się przełamałam a tak przecież długo było mi trudno i ciężko to osiągnąć !
Jest dobrze w każdym razie zobaczymy jak będzie dalej. Jak mój organizm zareaguje na leki. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 31 mar 2011, 14:41
Ja byłam tylko raz na konsultacji, też się cykałam. Jak szłam pierwszy raz do psychologa to tak samo.. moje ciało było z pięć razy cięższe, a nogi się uginały
Ty jeszcze nie jesteś w terapii? Czy coś źle przeczytałam
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica, a wasi bliscy

przez drzycima 01 kwi 2011, 12:44
witam ponownie
nawet nie macie pojęcia jak się ucieszyłam , gdy zobaczyłam ,że ktoś odpisał na moje wołanie o pomoc. pierwszy raz pomyślałam sobie , że nie jestem sama, że to co przeżywam to nie są jakieś moje fanaberie, że jest ktoś kto czuje to samo i nie podchodzi do tego lekceważąco jak wszyscy dotychczas.dało mi to na razie taką siłę .oczywiście te gorsze chwile występują niestety częściej ale teraz wreszcie jestem świadoma tego co mi jest, że nie jestem jakaś nawiedzona i beznadziejna.na razie nie mogę się doczekać wizyty u psychiatry i psychologa a jestem umówiona w przyszłym tygodniu. mam nadzieję ,że trafię na dobrego lekarza bo wiem , że z tym różnie bywa ale jestem dobrej myśli.pozdrawiam wszystkich taka uskrzydlona i mam nadzieję, że ten stan pozostanie mi na dłuższą chwilę.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 mar 2011, 10:30

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 01 kwi 2011, 13:52
buu chodziłam ale poza miejscem mojego zamieszkania i nie zawsze mogłam do jechać , a poza tym nie odpowiadało mi. Teraz pójdę tu u siebie na miejscu. Ale wiesz jak to jest iść do nowego lekarza ... zaczynać od nowa ciężko ale dałam radę i wiem , że dalej sobie poradzę.
Co do leków dzisiaj zaczęłam brać, myślałam że zrobią ze mnie zombi ... a tu nie dopiero pierwsza tabletka a już czuję się jakby spokojniejsza , na pewno ziołowe tabletki te reklamowane w TV takiego działania nie dawały.Co prawda panikuję ale jakby to było takie mnij znaczące. zobaczymy co będzie dalej.

drzycima też się cieszę , że to że są inni podobni do Ciebie Cię uskrzydliło ;) zawsze to coś. Nie bój się ja też oczekiwałam wizyty u psychiatry już byłam. Mam uprzedzenie do tabletek a jednak przepisał mi coś jak widzę odpowiedniego no i oczywiście trafiłam na świetnego specialiste.
Tego samego Ci życzę! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez tg--ice 01 kwi 2011, 15:39
drzycima
Kobieto, jesteś tu wśród swoich, i pisz śmiało, Skoro cię to tak uskrzydla, tylko żebyś nam nie odleciała frrrrrrrr........ jak ptaszki na jesień he he :mrgreen:
A tak na poważnie, to ja też bałem się wizyty u psychiatry, nawet gdy czekałem w poczekalni, to czasem czułem ten dziwny ucisk w żołądku, ale teraz to już wchodzę na pełnym luzie... Czasem zadawał mi pytania których kompletnie nie rozumiałem, ale jakoś powoli ....
MANKA
Kobieto, jestem z ciebie dumny :uklon: Pełen szacun!!! I oby tak dalej...
Cieszę się że jest ci lepiej, i że trafiłaś na dobrego specjalistę, z całego serca życzę ci wyzdrowienia, i pamiętaj że skoro studiujesz psychologię, to później ja się zgłoszę do ciebie, a ty mnie wyleczysz :mrgreen:
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez FioletowaKrowa 01 kwi 2011, 19:38
Jak byłam na pierwszej wizycie opowiadałam Pani doktor że przez 2 miesiące próbowałam zadzwonić i sie umówić, ale się bałam..Pani wstała spojrzała w lusterko i powiedziała do mnie teatralnym głosem: Przecież nie jestem taka straszna :D
Wszyscy pójdziemy do MANKA na raz i na jedną godzinę ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
23 sty 2011, 18:16
Lokalizacja
mazowieckie

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 02 kwi 2011, 11:45
drzycima, powodzenia z wizytami ;) mi też poznanie ludzi czy w rzeczywistości czy tu na forum wiele dało, a nawet sama świadomość tego, że są.
Manka, wiem bo na początku jeden odsyłał mnie do drugiego, tu jakaś wizyta, test, konsultacja i musiałam wałkować wszystko od początku, a to była dla mnie męczarnia
A tak nawiązując mieliście robione jakieś testy?
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez tg--ice 03 kwi 2011, 10:31
Jeśli chodzi o jakiekolwiek testy to nic nie miałem robione, leczę się już ponad rok, i nic w tym stylu, chyba że mnie testował, a ja o tym nie wiedziałem...
Tłumaczenie wszystkiego od początku każdemu lekarzowi, jest męczące i beznadziejne, a nawiasem mówiąc to o jakich testach mówimy?
Ciekawi mnie to..... :mrgreen:
Widzę że wszyscy tu mają jakieś przeżycia z lekarzami, najgorsze jest to że my za wszystko im słono płacimy, a często nie mają pojęcia jak nam pomóc...
Ja na szczęście trafiłem do tak mi się wydaje dość dobrego specjalisty, w końcu czuję się lepiej....ale najciekawsze jest to że polecił mi go kardiolog, i muszę dość daleko do niego dojeżdżać, ok 50 km...

PS:Kurcze ta zmieniająca się aura mnie dobija, i się konkretnie przeziębiłem, mam nadzieję że to nic gorszego, bo moja narzeczona ma anginę, i mam nadzieję że mnie nie zaraziła, i znów nerwy....ehhhhhhhh
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 03 kwi 2011, 13:48
ja miałam na początku robione z reguły były to kartki z pytaniami no i jeszcze miałam robiony test na inteligencje
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 04 kwi 2011, 14:59
Witam was ja żadnych testów nigdy nie miałam a jak wystudiuję tą psychologię to mam nadzieję już takiej pomocy nie będziecie potrzebować. :mrgreen: Co poza tym u mnie , w końcu się pojawiłam bo kilka dni mnie nie było byłam poza domem i w rozjazdach , w sumie trochę odpoczęłam ale był też trochę zamieszania i załatwiania spraw , nawet i dziś ... tak że reasumując jestem na plus. Trochę nerwy szarpią no ale biorę leki i jest już o niebo lepiej.Zobaczymy jak będzie dalej póki co mam lekkie wrażenie że świat mi się na głowę sypie. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez tg--ice 04 kwi 2011, 18:18
WITAM WSZYSTKICH w poniedziałek, ponury i deszczowy poniedziałek.
Ostatnio dość dobrze się czuję, ale niestety trochę przeziębienie mnie męczy.
Niestety dziś zdarzyła się dość przykra sprawa dla mnie, a mianowicie przyszło pismo z gminy, i nie mogę budować mojego domku na mojej działce, bo może , zaznaczam może puszczą niedaleko drogę, a w przepisach jest że musi być minimum 100metrów od budynku....
I lipa, mam ochotę konkretnie sobie poprzeklinać, albo coś rozwalić, cholera!!! :(
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do