Nerwica, a wasi bliscy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 16 mar 2011, 22:11
stopek a w której części to było z chęcią zobaczę :P :?:

Mi potworne uczucie lęku i takiego dziwnego dyskomfortu towarzyszy tak dosadnie już kilka dni . I jakbym mogła to wyszłabym z własnej skóry . Nawet po nocach się budzę i mam koszmary :!:

Ja nigdy nie mam planów ... nie lubię planować, bo moje plany często dawały w łeb. I często to złości moich bliskich ale co z tego jak mam do tego uprzedzenie ... Poza tym tak jak to opisałaś lenka88 skąd mogę wiedzieć co będzie jutro ? Czy będzie tak fatalnie jak dzisiaj czy o niebo lepiej . Ostatnio te leki mnie dobijają ... nie mogę sobie z tym poradzić aby chociaż trochę się wyciszyć. Macie jakieś wypróbowane sposobu , żeby chociaż w niewielkim stopniu się uspokoić , pomóc sobie ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

przez bananowa 17 mar 2011, 00:21
Mnie w relacjach z bliskimi dobija brak zrozumienia ze strony mojej mamy, która w życiu sama wiele przeszła. Bez psychologa, leków itp. I to jest jej argument. Ale wiecie co ? Ona zawsze unikała tematu mojego zdrowia, nie wiedziec czemu. Nurtowało mnie to mocno, aż w końcu spytałam wprost - dlaczego ucieka od tych rozmów ?! Odpowiedziała, że nie rozmawia ze mną na ten temat, bo wie, że ja zaczęłabym się użalać, ona płakać i to byłoby bez sensu. Że ona po prostu wie, że ten stan jest przejściowy i nie ma co się rozstrząsac. I w sumie to mi dało kopa :) Paradoksalnie. Manka, ja znowu lubię byc zaplanowana, bo to mnie motywuje do działania. Inaczej mam totalny bezwład życiowy i jak to wspaniale ujęłaś " poczucie dziwnego dyskomfortu".
... sometimes my mind play with me ...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
11 lut 2008, 01:27
Lokalizacja
Południowy chłód

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 17 mar 2011, 10:13
bananowa u mnie wszyscy w rodzinie są nerwowi , mama bardzo ale miała nerwowe życie ... Też nie korzystała z tego co się orientuję z pomocy lekarzy itp . Ja nawet z nią nie chcę poruszać tematu nerwicy chociaż wie o tym bardzo dobrze (przeczytała czarno na białym na kartce od lekarza przypadkiem kiedyś). Problem polega na tym iż mimo że jest nerwowa to nie rozumie na jakiej podstawie ja mogę mieć nerwicę ... wiecznie tylko słyszę "czym ty się tak przejmujesz , co ty robisz ... " A ja kolejny raz mówię , NIE WIEM :shock:
Ale radzę sobie jakoś sama może to i nawet lepiej bo przecież to ja z tym walczę.

Cholera miała być wiosna a u mnie za oknem okropny wiatr i dość zimno bo przeprosiłam się z kurtką :mrgreen: A na dodatke atakuje mnie jakiś zarazek bo zaczynam czuć gardło i nos , ale pewności też nie mam bo się na chorowałam i kichałam przez tą zimęa zwykle o tej porze mam coś takiego ale alergicznego , pytanie czy to alergia ? Pewnie na to co dzieje się za oknem :mrgreen:

-- 17 mar 2011, 09:14 --

A co do planów ... nie powiedziałam też że ich nie mam ale zaczęłam od małych kroczków ... nic dalekosiężnego . Żeby się znowu nie sparzyć :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica, a wasi bliscy

przez bananowa 17 mar 2011, 12:23
Manka, to Ty chyba opisujesz moja mamę :D dokładnie to samo. Nerwus taki, ze szok. Wiele lęków i zachowań chyba po niej odziedziczyłam :) A co do pogody to jestem taka zła, bo dzisiaj leje jak z cebra, a ja do fryzjera na 15:30 i fryzurę szlak trafi :evil: A co do planów to racja, lepiej powoli, ale bez rozczarowań :) pozdrawiam !
... sometimes my mind play with me ...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
11 lut 2008, 01:27
Lokalizacja
Południowy chłód

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 17 mar 2011, 23:20
bananowa moja mama jest nerwowa ... nie wątpię, że coś mi po niej zostało , bo czasem łapię sie na takich zachowaniach jak np."odreagowywanie na innych" :shock: Co mnie irytuję bo sama to robię, a przecież nie powinno się psuć czyjegoś nastroju tylko dlatego , że ty masz do bani ...
Mimo to jednak moja matka jest inna pod względem nerwicy niż ja .... jest wybuchowa ... kłótliwa , może po prostu w inny sposób sobie z tym radzi ... bo ja reaguję odrazu lękami , dołkami itp ...
Co do tej pogody jeszcze to mnie szlag też trafia bo nawet nie można się przejść , bo wrócisz mokra z drgawkami ... wrr
Zamawiam na jutro słoneczko i tak +15 stopni , kto się dołącza ? :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 17 mar 2011, 23:47
ja jestem zupełnie inna niż mama, w ogóle mam z nią dość słaby kontakt
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez tg--ice 18 mar 2011, 15:48
U mnie mam z mamą taki sobie kontakt, czasem jest dobrze, a czasem tak sobie. Są dni że nie możemy ze sobą wytrzymać, wtedy po prostu się do siebie nie odzywamy. Na ogu to ona pierwsza zaczyna wtedy rozmowę... Ostatnio zauważyłem że chyba też ma zapędy nerwicowe, ręce się jej trochę trzęsą, i czasem ją serce pobolewa, ale do lekarza iść nie chce....
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 18 mar 2011, 17:30
Starszym ludziom ciężko cokolwiek wytłumaczyć , ja mam kontakty z mamą takie sobie i odpowiada mi ta sytuacja ... :roll: :mrgreen:

A jak tam wasz samopoczucie ?
Ja dzisiaj nawet nie źle ... zamówiłam sobie ostatni książeczkę o lękach ,nerwicy itp . zresztą często pojawia się u "Pana Reklamy" ... no i właśnie ją dziś dostałam także lektura na wieczór już będzie .
Eh zresztą ja mam hopla na pkt. książek i czasopism psychologicznych ... Więc gdyby ktoś miał coś godnego polecenia to pisać :mrgreen:
Aaa tg--ice miło że jesteś długo się nie odzywałeś ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

przez buu 18 mar 2011, 17:55
kiedyś też mnie interesowała ta tematyka,najbardziej w czasie, gdy nie wiedziałam co robić, chciałam się dowiedzieć czegoś więcej, sądziłam, że to mi jakoś pomoże zrozumieć, ale nie tak to działa stety czy niestety. ze strony czysto naukowej niektóre artykuły czy ksiązki bywają ciekawe, choć osobiście wole nauki ścisłe, biologiczne
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez rutka 19 mar 2011, 21:49
Manka też uwielbiam taką tekturę ponieważ ,wierzę w to że oprócz terapii pomogły mi wyśc z choroby .Dobrą książką jest "Tańcząca z wilkami"ale autora nie pamiętam bo książki jeszcze nie rozpakowałam (jestem po przeprowadzce) to jest czysta psychologia i dla osób które nie przeczytały nic o psychologi będzie ciężka .i jeszcze jedna już ją polecałam na jakiejś stronie Diana cooper "Możesz znienic swoje życie" jest nie droga 20zł są w niej świetne cwiczenia ,polecam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
22 lut 2011, 11:41
Lokalizacja
Wielkopolska

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez tg--ice 20 mar 2011, 11:52
Jeśli chodzi o literaturę tego typu, to na razie nie mogę się pochwalić odnośnie przeczytanych pozycji, raczej u mnie wszystko sprowadza się do internetu, i zamieszczonych w nim artykułów odnośnie nerwicy.
Niby powinienem się z tym już oswoić, ale jakoś zauważyłem że gdy dużo czytam o mojej chorobie, to jakoś sobie wszystko analizuję i przypominam, i wtedy jakoś mi by było gorzej. Dlatego ostatnio stwierdziłem że zrobię sobie trochę odpoczynku od tych wszystkich opisów i postów, i postaram się skupić na trochę innych rzeczach, zwłaszcza że ostatni tydzień miałem dość dobry, pod względem nerwicy. Niestety jeśli chodzi o pracę to miałem znowu dużo nerwów, po prostu kłóciłem się ze współpracownikami i szefem, ale wczoraj się uspokoiło. Nawet doszło do tego że po prostu żałowałem że powiedziałem że mam nerwicę, bo miałem takie dzikie wrażenie że trochę to wykorzystują, i próbują na mnie tak jakby wpłynąć i narzucić swoją wolę...
Ale starczy o mojej pracy, na pocieszenie powiem wam że mentalnie to cały czas byłem z wami, i dość często myślałem odnośnie was i tego forum. Stwierdziłem że tak trochę pisać ,,na siłę" to trochę bez sensu, ale czytałem wasze posty... :mrgreen:
A co tam u mnie? Jak już pisałem wcześniej to miałem dość dobry tydzień. Z narzeczoną jesteśmy na etapie szukania projektu naszego domku, niestety ostatnio zauważyłem że ją to trochę przerasta i stała się dość nerwowa, do tego ma te dni, (kobiety wiedzą o czym piszę :)), i czasem to po prostu nie wiedziałem którędy mam uciekać... Często jak widać się kłóciliśmy. Ale miejmy nadzieję to minie. Niestety oglądaliśmy już setki projektów, i jakoś nie możemy nic wybrać, może po prostu jesteśmy wybredni....
EEE, oby było lepiej :mrgreen:

-- 20 mar 2011, 10:54 --

Ale ludzie ciszcie się bo wiosna idzie, i w końcu będzie można pojeździć w końcu motocyklem,poczuć tą wolność...

-- 20 mar 2011, 10:56 --

A jeśli ktoś mi nie wie wieży to powiem że wiosna jak każda kobieta to zawsze się spóźnia, bo musi się umalować... :mrgreen:
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 20 mar 2011, 14:29
rutka ze mnie robi się mol książkowy :mrgreen: Tematyka psychologii bardzo mnie interesuje i nie jest to do końca spowodowane nerwicą , ale nie powiem , przy okazji dużo sama psychologia mi pomaga w tym problemie. Szukałam książek o których mi pisałaś i przyznam , że trochę ciężko je zależeć na internetowych sklepach , jeszcze tą ostatnią znajdę , ale ta "Tańcząca z wilkami" to już jest gorzej ... pozostanie namiętnie szukać na internecie i w sklepach :mrgreen:

tg--ice to świetnie jak określiłeś wiosnę... normalnie aż wyszczerzyłam zęby z wrażenia do monitora :mrgreen: JA też bardzo często pisze , udzielam się w tym wątku jak widać oczywiście i muszę powiedzieć , że lubię to robić jakoś mi tak lepiej , że jest ktoś z kim mogę się podzielić tym co aktualnie czuje i wiem , że to zrozumie .
Chociaż przyznaje mam moment kiedy chce napisać a sama nie wiem co i pisze kasuje , pisze kasuje ... aż w efekcie nie napiszę nic sensownego albo ogólnie nic :roll:

U mnie jeżeli kogoś to interesuje po staremu , nerwica daję w kość jakoś sobie radzę . Nie powiem ostatnio taka sproszkowana chodziłam ale jak widzę to słońce wychodzące i budzące mnie każdego dnia to odrazu lepiej :mrgreen:
Dzisiaj niedziela , trzeba odpocząć przed nadchodzącym tygodniem dlatego mama dzisiaj ochotę trochę na cieszyć się tym słońcem z oknem , może nie jest takie ach i och ale zawsze coś ;)
Miłego niedzielowania wszystkimmmm :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez tg--ice 21 mar 2011, 17:57
A za to dziś jest poniedziałek, i znowu zaczyna się ciężki tydzień.
Nie lubię poniedziałków...to brzmi jak tytuł filmu :mrgreen:
Ale na szczęście po woli jakoś wszystko się budzi do życia, po prostu wiosna nadchodzi wielkimi krokami!!!
Ale niestety dziś się zawziąłem w sobie i postanowiłem pojechać motorem do pracy, niestety dość zmarzłem, a zwłaszcza ręce, jednak powrót był dużo przyjemniejszy, było ciepło, miło i tylko droga, po prostu pełen luzzzzzzz.....
A co do nerwicy, to dzisiaj jest troszkę gorzej, nie wiem może to kwestia poniedziałku, wczoraj dużo odpoczywałem, a dziś ostro w wir pracy, i chyba te zmiany na mnie działają, bo tak sobie przypominam że w poniedziałki zawsze jest gorzej.
EEEE tam, już jestem w domu i jakoś to będzie...
Nerwica musi trochę męczyć, bo inaczej by się nie nazywała nerwicą....

-- 22 mar 2011, 18:27 --

Witam wszystkich we wtorek... :mrgreen:
Dzisiaj dzień jest taki sobie, w pracy było dość ciężko, ale po południu trochę mi odpuściło.
Po powrocie do domu wziąłem się za przycinanie gałęzi przy drzewkach owocowych. Wymagało to ode mnie lekkiej wspinaczki zwłaszcza przy tych starszych i większych. Bałem się tego trochę, bo czasami moja nerwica daje o sobie znać i mam zawroty głowy, jednak wszystko się bardzo udało, i nawet przez moment (zwłaszcza na wysokości) zapomniałem o nerwicy... :mrgreen:
A za to jakie będę miał owoce w wakacje....
Niestety tam na wysokościach :mrgreen: chyba mnie trochę przewiało, bo teraz mnie lekko bolą uszy :-| , mam nadzieję że się nie rozchoruję...
Staram się jak tylko mogę żyć z tą chorobą, raz jest lepiej, raz jest gorzej, ale zawsze do przodu....
Pozdrawiam

-- 22 mar 2011, 18:33 --

Takie może to trochę dziwnie, ale mam dużą satysfakcję niby z nieznaczących, małych rzeczy, które mi się udało zrobić ,,bez nerwicy", wtedy mam wrażenie takiej ,,pozornej normalności" takiego normalnego życia, które chyba tu każdy z nas chciałby wieść, na szczęście są takie chwile, bo bez nich to już chyba dawno bym utonął w tym czarnym, mętnym morzu nerwicy(kurde, ale opis!!!, jak jakiś poeta...) :mrgreen:
Jeszcze raz bardzo gorąco P O Z D R A W I A M !!!
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 22 mar 2011, 20:59
Nie lubię poniedziałku ? To powiedziałam gdy tylko otworzyłam wczoraj oczy i powtarzałam jak mantręchociaż taki zły nie był wcale , dzisiaj jest gorszy . Bo czuję się do bani jakaś taka słaba , mam wrażenie jakby wszystko widziała przez jakąś powłokę może to efekt zmęczenia ... nie wiem ? :roll: Nie chce przecież tak wszystkiego zrzucać na nerwicę :evil:

tg--ice jeśli cie to pocieszy to mnie też ostatnio chyba przewiało bo mam z jednej strony powiększone węzły chłonne :-| Ale żyje ... :mrgreen: No opis to Ci się udał wyborowo :P

No ja też walczę ... dryfuję na tym morzu , ale na samą myśl o tych głębinach co opisałeś to mi się aż nie miło zrobiło. Brak dna ... ciemność . Dobrze , że są te małe rzeczy które dają tak dużo ... :mrgreen:

Też wszystkich pozdrawiam i życzę miłego wieczora ... :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Pholler i 28 gości

Przeskocz do