Nerwica, a wasi bliscy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez khaleesi 09 sty 2011, 18:24
No niby wszyscy w rodzinie rozumieją i wspierają ale tak naprawdę zrozumie tylko ten co na tą przypadłość cierpi. :roll: Więc nawet wytłumaczenie na czym polega nerwica do dla osoby , ,która tego nie ma to czysta abstrakcja i jakby nie było mija się z celem. ;)
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 09 sty 2011, 18:25
agi114 To godne podziwu i przede wszystkim pogratulowania,że próbujesz to zrozumieć ;) Wydaje mi się , że można to zrozumieć.Bo skoro ja jestem po tej chorej stronie a potrafię zrozumieć problemy tej zdrowej , to tak czy owak ta reakcja musi działać w obie strony.
Smutne jest tylko czasem to że inni nawet nie próbują tego zrozumieć , wydaje im się że poradzimy sobie z tym nawet bez ich pomocy skoro już tak długo w tym brniemy sami.
Pisze tak z własnego doświadczenia :roll:

[Dodane po edycji:]

psyche. masz w tym trochę racji ... w sumie to my cierpimy na tą chorobę , bliscy mogą nam pomagać ale też nie możemy zapominać się i tą chorobą obarczać innych.Wymagać od nich więcej niż są w stanie oferować nam.
A co do tłumaczenia .... ,musze przyznać "czarna magia" poprostu dla innych :roll: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Re: Nerwica, a wasi bliscy

przez 19_latek 09 sty 2011, 19:17
U mnie jest tak ze jak ktos sie dowie ze biore leki to mowi "Oho psychotropy bierze ćpun/wariat".
To nie tyczy rodziny ale znajomych.
19_latek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica, a wasi bliscy

przez agi114 09 sty 2011, 22:08
Kiedyś jechałam w szpitalu windą. Do syna, na psychiatryczny. Na pietrze są dwa oddziały, ten drugi to chyba neurologia. Jechało ze mną dwóch chłopaków, około 20-letnich. Jeden w pidżamie, drugi chyba odwiedzający tego w pidżamie. No i rozmowa: wiesz głupio jeździć na to piąte piętro bo pewnie wszyscy myślą że ja psychol , a ja na przecież na ten drugi oddział. Gryzłam się w język bo byłaby niepotrzebna awantura. Totalny, kompletny brak zrozumienia i właśnie tego najbardziej nie potrafię zrozumieć i chyba nawet nie chcę zrozumieć.
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Re: Nerwica, a wasi bliscy

przez melon 10 sty 2011, 13:35
Witam ja widzę to w ten sposób, że nie ukrywam co mi dolega, nie interesuje mnie czy ktoś mnie weźmie za czubka, a wiem że część rodziny do tego tak podchodzi.
Łatwiej byłoby im zrozumieć, że czegoś nie mogę zrobić gdybym był kaleką np: nie miał nogi, zresztą wydaje mi się że mnie też byłoby łatwiej zaakceptować taki stan, niż ciągle walczyć z lękami, które niestety często ze mną wygrywają.
moja żona mnie wspiera ale sama przyznała że nie do końca jest w stanie zrozumieć co ja czuje i co się ze mną dzieje.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 20:13
Lokalizacja
Częstochowa/Myszków

Re: Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez tg--ice 10 sty 2011, 18:30
Zauważyłem jedną rzecz:
w naszym społeczeństwie panuje takie dziwne i chore przekonanie, że gdy człowiek chodzi do psychiatry, bierze leki itp, to zaraz psychol i nienormalny. Przecież nerwica jak i depresja jest chorobą naszej cywilizacji. Na nerwicę cierpi naprawdę miliony osób na świecie.
Niby jest bardzo ,,popularna" a człowiek wręcz boi się przyznać do tej choroby, ma wrażenie że jest gorszy, jest jakby Pół/człowiekiem, niezdolnym do jakichkolwiek działań.
TYLKO NERWICA ZROZUMIE NERWICĘ!!!
Według mnie nerwica jest cierpieniem, cierpieniem dnia codziennego!!! ale tylko my to przetrwamy!!!
pozdrawiam wszystkich
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Re: Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 11 sty 2011, 17:25
agi114 zgadzam się z Tobą nie którzy nie potrafią tego zrozumieć i czasami można liczyć na zbędny komentarz z nich strony.
Smutne tylko jest to , że czasami ludzie nic o nerwicy nie wiedzą , nie mają takich schorzeń i z góry zakładają takim ludziom "etykietkę" A przecież w dzisiejszych czasach tak jak to napisał tg--ice nerwica jest choroba cywilizacyjną :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Re: Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez tg--ice 12 sty 2011, 18:16
Powiedziałem w pracy że mam nerwicę i...zostałem wyśmiany.
Kurcze, jak ludzie mało wiedzą, ale staram się ich zrozumieć, bo gdy ja też jeszcze na to nie chorowałem, też całkiem inaczej wyobrażałem sobie tą chorobę.
Wszyscy bliscy mówią że niby rozumieją, a ja czuję że tak nie jest!!!
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Re: Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Manka 12 sty 2011, 20:43
Ja raczej się tym nie chwale.Bo wiem , że ludzie tego nie rozumieją. A jeśli chcą zrozumieć ... to przecież łatwo im to nie przyjdzie.Nie chce się też narażać na krytykę z ich strony bo wiem , że zaraz zacznę to przeżywać i tylko nie potrzebnie narażę się na większe lęki i "schizy" :roll: .
Szczerze wole o tym rozmawiać z kimś kto to rozumie bo czuje tak samo , dlatego pewnie tutaj pisze na forum bo tutaj każdy każdego raczej rozumie , podzieli się swoimi przeżyciami ... może nawet jakoś wesprze słowem ;)
Szczerze rzadko rozmawiam o tym z rodziną , mogę nawet powiedzieć w ogóle.Ograniczyłam jakiekolwiek rozmowy o nerwicy do zera.Może to i złe ale mam wrażenie że oni tego nie rozumieją a poco mam siebie i ich tym denerwować,tłumaczyć im coś co i tak będzie dla nich nie wytłumaczalne.Wole porozmawiać z obcymi osobami.Jedyną osobą mi bliską z którą o tym mogę pomówić (chociaż i tak widzę , że jest zakłopotana) jest mój narzeczony.
Wole sobie z nerwicą jakoś radzić sama,albo skorzystać z pomocy fachowca ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Re: Nerwica, a wasi bliscy

przez takasobiejedna 13 sty 2011, 13:21
Ludzie myślą, że nerwica to tylko trochę więcej nerwów, jakieś przewrażliwienie i jedyne co słyszałam od innych to 'panuj nad sobą', 'ogarnij się'... A to tak bolało.
Bo ja wiem co mi jest, mam poczucie, że nie raz robię źle, tylko nie potrafię nad tym zapanować choćbym nie wiem jak się starała - po niektórych atakach, napadach szału, pozostaje tylko uczucie beznadziejności bo 'znowu to samo', znowu przepraszam, płaczę... a w zamian tylko niezrozumienie i żebym się leczyła.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
03 paź 2010, 19:14

Re: Nerwica, a wasi bliscy

przez Thazek 13 sty 2011, 20:29
Mnie rozumieją...
Bo mama (20lat) choruję i siostra (7lat) choruje a ja od (2lat) :D
Więc rozumiemy się doskonale...
Jedynie brat mojej mamy tego nie rozumie i się nabija i wmawia mi że udaję...
Thazek
Offline

Re: Nerwica, a wasi bliscy

przez narthex 14 sty 2011, 15:07
Nie ma oparcia bo nikt tego nie rozumie
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Nerwica, a wasi bliscy

przez maksinek 14 sty 2011, 16:14
JA JESTEM SAMA JAK PALEC::(
maksinek
Offline

Re: Nerwica, a wasi bliscy

Avatar użytkownika
przez Bura 14 sty 2011, 18:57
Ech, u mnie mama niby neurotyczna, zaburzenia snu i migreny na tle stresowym od lat, a jak jej powiedziałam, że idę na terapię, to nie potraktowała mnie poważnie... Boję się, że jak się przyznam do przerwania studiów, to będzie afera i oskarżenia o lenistwo. A mi i bez tego ciężko. :(
Jeśli powstaniesz choć jeden raz więcej niż upadłeś, uda ci się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
13 sty 2011, 16:56
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do