Nerwica?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica?

Avatar użytkownika
przez Keira000 13 gru 2010, 00:32
Witam wszystkich. Od pewnego czasu (odkad moja kolezanka zmarla), mam problem z zasnieciem w swoim pokoju - ani otwarte drzwi, ani zapalona lampka nie dzialaja.
Nigdy nie mialam takich lekow, jak teraz pomijajac te z przedszkola kiedy budzilam sie w nocy i z poduszka na twarzy i z gromadka misiow chodzilam do pokoju moich rodzicow. To bylo dawno temu, a po tym nie mialam takich zdarzen, porcz patrzenia z rozjasnionym telefonem czy czegos lub kogos w pokoju nie ma. A wiec jak wczesniej wspominalam boje sie swojego pokoju. Musi po mnie brat przyjsc i mnie z tamtad zabrac, poniewaz miewam takie leki, ze cos
mnie pociagnie jak wystawie ktorakolwiek czesc ciala poza lozko. Zawsze sie boje, ale zawsze sama zasypialam, ze zgaszonym swiatlem i zamknietymi drzwiami w kilka chwil. Nigdy sie tym tak bardzo nie przejmowalam. Po za tym, jak moj tata ma na 00:00 lub 21 itp. I wiem, ze go nie ma w pokoju obok rowniez czuje sie nieswojo.
Czy to nerwica? I czy to ma jakis zwiazek ze smiercia mojej kolezanki?
Swiata nie zmienisz... zmien podejscie ;))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 gru 2010, 00:15

Re: Nerwica?

Avatar użytkownika
przez Ahmed 13 gru 2010, 10:36
No ...cóz wygląda na to że boisz się duchów a myśl o tym że niedawno zmarła Ci kolezanka powoduje że czujesz bliskość wyimaginowanego (lub nie zalezy czy ktoś wierzy w duchy) ciała astralnego , duszy , ducha czy jak kto tam to inaczej nazwie.
Powiem CI tak - mam 39 lat i przeżyłem w zyciu nie jedno - uprawiałem sporty ekstremalne, wychowałem się na dzielnicy w której bez noża za pazuchą nie wychodziło sie z domu, byłem pobity, potracony przez samochód ... i diabli wiedzą co jeszcze a i tak czasem mam stracha najczesciej nakreconego przez horror, albo jakis inny program o duchach. Nawet jak w domu jest full ludzi ale wszyscy śpia to i tak czasem mam wrazenie czyjejś obecności za moimi plecami ... czuje lodowaty powiew. itp
Ja raczej nie wierzę w duchy choć w innym temacie na tym forum dowiedziałem sie że jednak wierzę - tyle że podświadomie.
Co moge Ci poradzić ? - nie wiem czy jesteś pełnoletnia czy nie .... ale możesz pogadać z lekarzem rodzinym. Niech Cie skieruje do jakiegoś psychologa może to fobia przed śmiercią , chorobą ...albo poprostu przed duchami.
Możesz też poszukać odpowiednie grupy dyskusyjne - w końcu ludzi bojacych sie "duchów" troche jednak jest na tym świecie :)
Napisz wiecej co czujesz , co słyszysz co Ci się wydaje że widzisz.... moze juz samo opowiedzenie o Tym Ci pomże.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Re: Nerwica?

przez polakita 13 gru 2010, 16:40
Keira000, bardzo możliwe że takie tragiczne przeżycie jak śmierć koleżanki spowodowała że czujesz się bardziej zalękniona. Ważne żeby ten okres żałoby odpowiednio przeżyć, ona jest teraz w niebie, czy też jak to można nazwać, może warto się za nią pomodlić, jeżeli jesteś wierząca, pójść na cmentarz, pamiętać o niej ale w pozytywny sposób. Takie rzeczy się zdarzają i na pewno są bardzo trudne do przeżycia...

Nerwica - to lęk irracjonalny, może mieć różne objawy, wygląda na to że jakoś to ciebie dotyczy, po prostu twój organizm reaguje na stres.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica?

Avatar użytkownika
przez Keira000 14 gru 2010, 00:09
Coz, fakt. Boje sie ogladac horrorow i filmow dokumentalnych o duchach. Z tymi krwawymi nie ma problemu, jesten nawet fanka tego gatunku. Boje sie wystawic ktorakolwiek czesc ciala poza koldre, a co dopiero poza lozko. Ostatnio mialam zapalone swiatlo i otwarte dzwi, a mimo wszystko napisalam do mojego brata, zeby po mnie przyszedl. Bylam juz na skraju rozpaczy. Gdybym nie miala telefonu, to zapewne zaczelabym ryczec. O, na przyklad teraz. Moj tata przed chwila siedzial na dole, a ja lezalam w SWOIM lozku i bylo ok. Tylko uslyszalam skrzypienie schodow, to zaraz sie zerwalam poki jeszcze sie nie polozyl i preszlam do mojego brata. To jest dziwne, tata na dole
nie boje sie, tata wejdzie na gore (pokoj obok mojego), zaczynam sie bac. Moze mam jakas swiadomosc, ze jak nie spi, to jakos zareaguje? Nie mam pojecia.
Co do glosow, ktore slysze, to jest roznie. Nacichsze skrzypniecie jest w stanie mnie przerazic, ogolnie jestem osoba bojazliwa... w domu.
Swiata nie zmienisz... zmien podejscie ;))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 gru 2010, 00:15

Re: Nerwica?

Avatar użytkownika
przez Ahmed 14 gru 2010, 12:14
Ten motyw z Twoim ojcem jest dokładnie taki jak mówisz: gdy siedzi na dole przed telewizorem czy coś robi to czujesz że tata jest na posterunku, wszystko widzi i słyszy, w razie czego zareaguje a wszystkie duchy trzymaja sie z daleka od domu ale gdy zasypia przed Toba to zaczynasz sie bać bo on nic nie widzi i nic nie słyszy.
To napewno jest jakis rodzaj nerwicy lękowej - i pisanie o tym że to nierealne zagrożenia i wmawianie że duchy nie istnieją albo że wszystkie duchy wokół to dobre aniołki, nic nie da !! Najlepiej idź do rodzinnego i opowiedz mu o tym niech Cie skieruje do psychologa. Chyba że się wstydzisz o tym opowiedzieć rodzinnemu to poprostu idź do niego i zażądaj tylko skierowania do psychologa.
U mnie w mieszkaniu - (nieduże jest - niecałe 40m2) i nawet jak w kuchni cos stuknie zatrzeszczy czy skrzypnie to jakoś tak podswiadomie podnosze głowę i nasłuchuje ...co to mogło być.
Mam w domu kilka trakich juz regularnych "straszaków" obudowa telewizora czasm potrafi w nocy huknąc od jakichś wewnetrznych napręzeń, czasem jakieś noże w kuchni sie przesuną w stojaku albo szklanki.
Miałem sytuację o której już wspominałem w temacie http://www.nerwica.com/duchy-t24944.html ale to są czasami takie wyimaginowane sytuacje. Też uwielbiam horrory... schizy miałem po "Klątwie" i po "The ring" :)
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Re: Nerwica?

Avatar użytkownika
przez Keira000 14 gru 2010, 15:56
To nie jest zupelnie tak, jak mowisz. Nie, nie boje sie duchow tak na co dzien ;P
Uwazam, ze tego czego nie jestem w stanie zobaczyc lub czegos racjonalnie wytlumaczyc, to w takim razie jest to tylko wytwor mej lub czyjejs wyobrazni. Ja czesto przy np. goraczce mam rozne zwidy, teraz sie okazalo, ze mam prawie 40 goraczki... Zobaczymy jak to bedzie :)
A co do horrorow, rzadko je ogladam, przewaznie mnie w domu nie ma. Wstaje o 6 przychodze kolo 21 i klade sie spac. Od kilku dni czulam sie
wykonczona. Moze dlatego. A co do mojego taty, to nigdy nie bylo tak, ze on sie kladl spac lub go nie bylo, a ja zaraz panikowalam. W zeszly piatek, moj tata polozyl sie o 22 a ja poszlam o 1 i rzadnego problemu nie bylo.
Swiata nie zmienisz... zmien podejscie ;))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 gru 2010, 00:15

Re: Nerwica?

Avatar użytkownika
przez Ahmed 14 gru 2010, 16:17
Allah napisał(a): i pisanie o tym że to nierealne zagrożenia i wmawianie że duchy nie istnieją albo że wszystkie duchy wokół to dobre aniołki, nic nie da !!


to powyzej troszkę źle napisałem - napisałem to w kontekscie takim że zaraz ktoś z podobna tezą wyjedzie do Ciebie tu na forum - broń Boże nie piłem do Ciebie :)

Czyli Twoje strachy są zdarzeniami sporadycznymi - u mnie to raczej marginalne wydarzenia i tak jak mówie najczesciej napędzane filmami. czy artykułami. I jakoś daje sobie z tym radę :)
Jeżeli jakoś szczególnie z tego powodu nie czujesz sie zagrożona i jakoś bardzo Ci to nie przeszkadza to od biedy możesz temat zignorować a zadbać tylko o to żeby "na czarna godzinę" mieć pod reka jakieś Relanium czy coś w ten deseń na sen.
To oczywiście tylko proozycja - możesz też mimo wszystkoi iść do lekarza :)
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Re: Nerwica?

Avatar użytkownika
przez Keira000 14 gru 2010, 16:43
Spokojnie, nawet tak nie pomyślałam :)

A co do moich leków, to faktycznie jest to sporadyczne, np. tak jak u Ciebie po obejrzeniu horroru typu 'Egzorcyzmy (niewazne czego lub kogo)' lub jakieś "dokumentalne" filmy o duchach.
Ale po prostu nigdy nie było tak, żebym się bała swojego pokoju z ZAPALONYM światłem.
Możliwe jest to, ze mam już po prostu dość. W ciagu ostatnich 3 lat zginęły 3 bliskie mi osoby. Teraz mój dziadek ma zaawansowanego raka z przrzutem na kości, i niewiadomo ile mu zostało. Mam już dość chodzenia na pogrzeby, bo w ciagu całego mojego życia było ich zbyt dużo.
Najwieksza do tej pory strata (moim zdaniem), to smierć mojego. Drugiego dziadka 3 miesiące po moim urodzeniu. Tata mi zawsze powtarzał, ze dziadek by mnie bardzo lubił itd. Przywiazalam się po jakimś czasie do opowiadań o nim, filmów rodzinnych z jego udziałem. Do tej pory nie mogę się przestać 'pozbierac', bo jest on dla mnie okropnie wazny. Jak byłam niewiele młodsza, często myślałam sobie, ze nie chce tak jak mój tata: opowiadać corce jaki był ich dziadek.
Ale już całkiem odbieglam od tematu. No, a wiec, mam dość chodzenia na pogrzeby. I tyle ile ja się w życiu naplakalam, a jestem dość wrażliwa osoba zwłaszcza jeśli chodzi o takie sprawy, to się
nawet czasmi 5 osób nie naplakala
To już w ogóle jest dla mnie dzika sprawa. Trenuje boks, idzie mi dobrze, słucham rocka, a jestm tak placzliwa, ze to magia. ;P

A, tak żeby nie było watpliwosci, nie trenuje boksu i nie słucham rocka, żeby komuś cokolwiek udowodnić ;) Boks - moj ulubiony sport, a rock po prostu kocham, zwłaszcza gitare ;PP
Swiata nie zmienisz... zmien podejscie ;))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 gru 2010, 00:15

Re: Nerwica?

Avatar użytkownika
przez joakar4 14 gru 2010, 18:58
Keira000, doskonale Cię rozumiem. Jak zmarła moja babcia (którą bardzo kochałam) to przez kilka dni bałam się być sama w domu po zmroku. Przez jakiś tydzień nie mogłam spać, bo bałam się zgasić światło (a jestem dorosłą osobą), czytałam do ok. 3-4 w nocy, a jak zaczynało się przejaśniać zasypiałam i budziłam się o 7 rano. Po kilku dniach byłam wykończona, poszłam do rodzinnego - dał mi tabl uspokajające (belergot) i jakoś przeszło. Ale do tej pory nie wejdę sama do pokoju, gdzie babcia zmarła (na szczęście to u dziadka w domu, a nie u mnie). Pamiętam jeszcze, jak kiedyś wyczytałam, ze pies widzi duchy, to jak byłam sama w domu w dniu pogrzebu i zobaczyłam, ze mój pies patrzy na pusty korytarz i piszczy to o mało zawału nie dostałam. Do tej pory jak sobie to wspomnę to mam ciarki. Ale ja tam wiem, ze strasznie boję się duchów i też nie mogę oglądać filmów o nich.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Nerwica?

Avatar użytkownika
przez Keira000 15 gru 2010, 00:50
A własnie, o ile mi wiadomo, to relanium ma w sobie diazepam... czyli uzależnia i psychicznie i fizycznie ;P
Nie chce się faszerowac tabletkami... Zwłaszcza takimi ;)
Na razie poczekam jeszcze, do swiat. Wyjeżdżam. Zobaczymy jak będzie w innym domu :)
Swiata nie zmienisz... zmien podejscie ;))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 gru 2010, 00:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do