Rzuciliście studia przed depresję?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Rzuciliście studia przed depresję?

przez wiolkas6 03 gru 2010, 18:20
Rzuciłam studia już po tygodniu. To była filologia angielska. nie mogłam wytrzymac tam, czułam że się nie nadaje, brak koncentracji, wszystko obijało się jak o ścianę. Od października następnego roku planuję pedagogikę zaocznie. chciałabym cos osiagnąć wykształcić się ale jest mi obecnie ciężko, nie czuję się na siłach

[Dodane po edycji:]

przestraszyłam się ilością nauki. nie dałabym rady. To wszystko mnie przerosło w dodatku studia dzienne. Teraz nie robię nic, pomagam mamie na gospodarstwie i w ogóle.

[Dodane po edycji:]

Może bałam się niepowodzeń?? Nie wiem, fonretyka jest straszna, nie czaiłam nic prawie. Czułam się jak popychadło, nie miałam w sobie radości, energii. czułam strach nawet przed jazdą autobusem. To jest okropne, czasem nie chce mi się żyć

[Dodane po edycji:]

Dodajcie mi otuchy. nawet nie zabrałam papierów, niedługo mam jechac ale boję się opieprzania że za późno i w ogóle. Musze je zabrać żeby coś nowego zacząć
wiolkas6
Offline

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

przez celineczka3 03 gru 2010, 18:32
Ja przerwałam studia na jeden rok z takich samych powodów jak Ty. Najgorszy był brak koncentracji... . Po roku wróciłam i teraz jestem na trzecim semestrze, także naprawdę nie warto się poddawać:)To że teraz jest źle nie znaczy, że tak będzie zawsze.
celineczka3
Offline

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

przez wiolkas6 03 gru 2010, 18:32
Przed maturą miałam załamanie mało co nie wylądowałam w szpitalu:(
wiolkas6
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

Avatar użytkownika
przez MOCca 03 gru 2010, 18:33
Byłam rok na urlopie dziekańskim, wróciłam i nie żałuję, studia dzienne dają możliwość codziennej "walki" z rzeczywistością. ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

przez wiolkas6 03 gru 2010, 18:34
Ja nie brałam dziekanki, nawet papierów nie wzięłam:( Nic zero, już mnie na pewno skreślili
wiolkas6
Offline

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

przez Shadowmere 03 gru 2010, 18:36
2krotnie przerwalam studia,i dwukrotnie po przyjeciu na kierunek nie stawilam się nawet na rozpoczęciu.
Shadowmere
Offline

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

przez celineczka3 03 gru 2010, 18:37
Wiola, a chcesz dalej studiowac ten kierunek?
celineczka3
Offline

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

przez Agnieszka_1988 03 gru 2010, 18:40
Tak. Przez nerwicę w tym roku zrezygnowałam z I roku magisterskich. Mam zamiar zacząć ponownie od października...
Agnieszka_1988
Offline

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

Avatar użytkownika
przez MOCca 03 gru 2010, 18:48
wiolkas6, trudno, zaczniesz od następnego roku, od nowa, z nową motywacją i energią, tylko podlecz się jakoś przez ten czas. Jest taka mozliwość, że ze względów chorobowych można, np. złożyć wniosek o indywidualny tok/lub rozklad zajęć. W pierwszym przypadku masz opiekuna na studiach i nie musisz chodzić, zaliczasz wszystko w terminie jak inni, w drugim możesz chodzić jak chcesz a okres rozliczeniowy jest do końca roku akademickiego. Jeśli pomyliłam te dwie rzeczy to proszę mnie poprawić, być może pomieszałam jedno z drugim^^. Jest jeszcze trzecia możliwość, rozmawa z dziekanem i prośba o przesunięcie np. kilku egzaminów na później. Wszystko można naprawić, dogadasz się. A jeśli chcesz odpocząć, to odpoczywaj tylko spróbuj jeszcze raz...
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

Avatar użytkownika
przez Prusak 03 gru 2010, 18:53
Ja mam zaliczone wszystkie przedmioty po 5 letnim studiowaniu... ale nie byłam w stanie napisać pracy magisterskiej (za dużo stresu związanego z moją promotorką i z ogólną presją i nie wytrzymałam napięcia... drugi rok się z tym męczę, więc moje studia trwają juz siedem lat). Swoją drogą mój dziekan zgodził się na urlop dziekański (a też miałam z tym problem, bo za późno się o to postarałam, ale mi pomógł :oops: )
Ja chciałam przerwać studia po zdaniu licencjata, ale za namową mamy poszłam dalej i wiem, że źle zrobiłam, bo moja depresja bardzo mi w tym czasie przeszkadzała, męczyłam się każdego dnia, ale udało mi się przetrwać ;) Mimo, że nie jestem już tak ambitna i konsekwentna jak dawniej, to mam nadzieję, że wkrótce zakończę ten etap w swoim życiu - bo jest mi bardzo przykro z tego powodu, że nie potrafię sobie z tym poradzić (kiedyś to nie byłby dla mnie problem, tylko ciekawe wyzwanie).

Uważam, że czasami przerwa w studiach może pomóc (mnie osobiście nie pomogło, tylko straciłam czas - wtedy jeszcze się nie leczyłam i tego też żałuję). Wychodzi na to, że żałuję każdej decyzji, którą podejmuję w życiu :roll:

I zgadzam się z MOCcą :) Czasami szczera rozmowa z dziekanem bardzo pomaga :)
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

Avatar użytkownika
przez MOCca 03 gru 2010, 19:00
Prusak, jeden rok to nie wyrok, dwa lata jest już trochę gorzej, dlatego jak będziesz miała dobrą passę, dokończ magisterkę jak najszybciej, będzie z głowy i stres z tym związany odejdzie w niepamięć. :) Ogólnie jak rozmawiam z ludźmi po dziekance, to przeważnie są zadowoleni, ale bywają i tacy, którzy znów rzucają i zaczynają od początku lub inny kierunek. Po tych pertrubacjach na studiach wychodze z założenia, że zbytnia ambicja tylko przeszkadza, i dać na luz, to jedyne rozwiązanie...
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

Avatar użytkownika
przez Prusak 03 gru 2010, 19:07
MOCca ja bym się nie zdecydowała na zmianę kierunku bo kształcę się tym temacie od 15 roku życia ;) I to wtedy powinnam była podjąć inną decyzję, ale wybrałam kierunek praktyczny (ale bardzo przeze mnie lubiany) a nie moją pasję i chyba przez to nie czuję się spełniona w tym moim całym studiowaniu ;) Ale to nie aż taki straszny problem. Wiem, że jeśli w końcu znajdę się na dobrej drodze to napiszę moja pracę w miesiąc (albo i szybciej :lol: ), oby tylko wrócił mi ten dawny zapał :)
A w moim przypadku to chyba raczej zdrowa ambicja, przynajmniej mam taką nadzieję :mrgreen:

Dziękuję za miłe słowa :oops:
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

przez Agnieszka_1988 03 gru 2010, 19:13
Prusak napisał(a):
Uważam, że czasami przerwa w studiach może pomóc (mnie osobiście nie pomogło, tylko straciłam czas - wtedy jeszcze się nie leczyłam i tego też żałuję). Wychodzi na to, że żałuję każdej decyzji, którą podejmuję w życiu :roll:



Właśnie boje się, że poczuję za jakiś czas, że źle zrobiłam przerywając... Decyzję o rocznej przerwie podjęłam ponad miesiąc temu, więc jakby chciała mogłabym jeszcze się postarać, jednak mam teraz tak silną NL, że wątpię, abym dała radę.
Oby ta decyzja wyszła mi na dobre...
Chyba potrzebuję tej przerwy.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Rzuciliście studia przed depresję?

Avatar użytkownika
przez mel89 03 gru 2010, 20:08
Ja piszę licencjat w tym roku. Studiuję grafikę, od tygodnia nie było mnie na uczelni, projekty leżą, nic mi się nie chce.Na pewno nie odpuszczę studiów, bo zapadłabym się w sobie. Już tydzień w domu doprowadza mnie do szału, ale nie mam siły żeby iść naprzód. Muszę wyrwać się z marazmu, iść na terapię, zacisnąć zęby i przeć do przodu. Cokolwiek by się nie działo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 19 gości

Przeskocz do