Paniczny strach o najbliższych

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Paniczny strach o najbliższych

Avatar użytkownika
przez asiek2712 26 lis 2010, 12:06
Witam skąd ja to znam…Często jak wychodziłam z domu i ktoś mi mówił o jakimś wypadku zaraz był telefon do domu żeby sprawdzić czy wszyscy są cali :D . Też często boję się, że jestem chora, że to problemy z sercem a nie nerwy i też myślę o tym, że lekarze olewają mój problem…Ja jestem samotną matką i często myślę o tym, co będzie z moim aniołkiem jak ja zachoruj…jak mi się coś stanie paranoja.
"Nie udawajmy pochopnie, że jesteśmy „samotni wśród tłumu ludzi” – kiedy będziemy samotni naprawdę, zrozumiemy tę różnicę."
Leszek Kołakowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
14 lis 2010, 14:52

Re: Paniczny strach o najbliższych

przez Miss Worldwide 26 lis 2010, 14:17
mała26,
ten sam bacylek na bullki :yeah:
mam 2 tricolorke i biala :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Re: Paniczny strach o najbliższych

przez doniczka55 26 lis 2010, 15:42
Mała, masz przepiękny avatar.
Kocham bulteriery, niedługo minie rok jak uśpiłam swojego i ciągle bardzo to przeżywam.

Jak dobrze pisać tutaj i wiedzieć, że jest się rozumianym.

Kurcze, lekarz przepisał mi Deprexolet na sen, ale strasznie jestem po nim pobudzona i śpię niespokojnie.
Przestać brać czy przeczekać? Miał ktoś podobnie?

Buziaki nerwuski.
Znam drogi wiodące do dna
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 lis 2010, 13:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Paniczny strach o najbliższych

przez Miss Worldwide 26 lis 2010, 16:00
zalezy ile juz minelo od kiedy nie mozesz spac. ja mialam tak 2 miesiace. sen tylko taki plytki paro godzinny. przeszlo i jest ok. od czego masz bezsennosc? tak znikad? czy bierzesz jakies tabletki? (oprocz tych co ci lekarz teraz przepisal)
ja mialam po odstawieniu benzo takie jazdy z bezsennoscia. nie wiem czy to sie liczy...
bo takie niewiadomo skad bezsennosci to trwaly do dwoch tygodni.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Re: Paniczny strach o najbliższych

przez doniczka55 26 lis 2010, 16:09
Odkąd pamiętam miałam problemy ze snem.
Deprexolet biorę zaledwie dwa dni więc może za wcześnie na działanie?
Wcześniej brałam środki dostępne bez recepty, niestety bez skutku.
Czasami, nawet kiedy jestem bardzo zmęczona mogę nie zmrużyć oka przez całą noc, dopiero rano, kiedy już wstać muszę ogarnie mnie senność. Męczące to okropnie.
Ale już pomijając, że Deprexolet mnie nie usypia, to jestem po nim taka rozedrgana, niespokojna.

Żadnych tabletek poza tymi co mi przepisał lekarz i anty nie biorę.
Znam drogi wiodące do dna
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 lis 2010, 13:28

Re: Paniczny strach o najbliższych

przez Miss Worldwide 26 lis 2010, 21:22
moglas zapytac lekarza czy ten lek dziala od razu czy potrzebuje troche czasu zeby sie rozkrecic.

a srodki bez recepty typu uspokajacze czy nasenne to nie dzialaja wcale... takie moje zdanie.....

[Dodane po edycji:]

sprawdz co jest napisane w ulotce. jesli potrezbuje lek troche czasu to na pewno jest tam to napisane. a jak nie potrzebuje a ci nie pomaga to nie bierz. szkoda zdrowia na chemie co nie dziala.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Re: Paniczny strach o najbliższych

Avatar użytkownika
przez joakar4 29 lis 2010, 20:06
Też mam taki strach. :cry: Zaczęło się rok temu w wigilię jak zmarł mój wujek. Przyśnił się potem córce i powiedział, że jest mu teraz świetnie ale że jeszcze ktoś z rodziny niedługo umrze. I zaczęła się moja jazda:) Panicznie bałam się o rodziców - nie raka tylko jakiegoś zawału, udaru czy nawet pękniętego wyrostka. Potem moja mama zachorowała i nie wiadomo co jej było - miała bardzo złe wyniki i jakąś wysypkę, która zniknęła dopiero po sterydach. Po 2tyg w szpitalu stwierdzili, że to jakiś przelotny stan zapalny i teraz jest ok. Teraz boję się panicznie jak ktoś jedzie w jakąś dłuższą trasę - wtedy dzwonię co kilka godzin i sprawdzam. To okropne co teraz napiszę, ale jak kilka m-cy temu zmarł babci brat na raka płuc to odetchnęłam z ulgą :(
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Paniczny strach o najbliższych

Avatar użytkownika
przez Ola55 09 mar 2013, 18:32
Ja właściwie odkąd pamiętam to bałam się o moich bliskich, zawsze jak ktoś gdzieś wychodził to krzyczałam "uważaj na siebie", ale to nic podłóg tego co dzieje się teraz.
28 sierpnia 2012 roku, zmarł mój tata i od tej pory zaczęłam odczuwać paniczny lęk, cały czas boję się tego, że komuś z moich bliskich coś się stanie, że zostanę całkiem sama i nie dam sobie rady, może macie jakieś propozycje jak można sobie samemu z tym poradzić? Chodzę do psychiatry, ale to nic nie daje, wręcz przeciwnie, rozwala mnie przepisując mi złe leki, a później nagle każe je odstawiać
„Nie ma większej tragedii człowieka od tej, jak nie umie przyjąć szczęścia z obawy przed kolejnym ciosem”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 paź 2010, 14:25

Paniczny strach o najbliższych

Avatar użytkownika
przez Violet-Lily 12 kwi 2013, 03:15
Witam was wszystkich

Ja też miewam lęki, że stracę kogoś bliskiego... Chociaż bliskich osób mam kilka, to jednak panicznie boję się o mamę...
Zdarza się to od jakiegoś czasu. Nie wydarzyło się z nią właściwie nic szczególnego. Teraz rzadziej bywam w domu rodzinnym, więc rzadziej mamę widuję, i kiedy wracam to po prostu czasem siedzę i ją obserwuję, kiedy pije kawę, czyta gazetę. Staram się jakby napawać każdą chwilą kiedy ze mną jest, jak gdyby miało się coś stać, ale przecież wszystko jest w porządku. Zamyślam się nad tym jaka była zawsze wspaniała, ogarnia mnie wielkie szczęście że tu jest obok mnie, siedzi spokojnie, oddycha, nic jej nie grozi...
Czasem sobie wyobrażam, że jej zabraknie... Wyobrażam sobie, że nagle dostaję wiadomość, że już nie żyje... Nie, że jestem przy tym zdarzeniu i mogę się pożegnać, tylko że spada to na mnie nagle... Nagle się dowiaduję że już jej nie ma :(
Najciekawsze jest to, że nie myślę o niczym innym jak tylko o tym, jaki to dla mnie będzie ból... Wyobrażam sobie, że otrzymuję tę wiadomość i jak reaguję - jak mnie to strasznie boli, jak zanoszę się płaczem, słyszę swój bolesny płacz, ogarnia mnie uczucie że nic już nie będzie takie samo i że sobie nawet bez niej nie poradzę, bo zawsze to ona mnie wspierała :(
Raz właśnie było tak, że wyobraziłam sobie, że dostaję wiadomość o śmierci mamy. Wokół mnie moi znajomi, a ja zanoszę się płaczem, wpadam w amok, nie wiem co zrobić... Wszystko nagle jest bez sensu - wracanie do mieszkania, jedzenie, życie dalej. Nie wiem co zrobić. Czuję się jakbym była sama jak palec na całym świecie... Kiedy sobie to wszystko wyobraziłam, to rzeczywiście zalewałam się łzami. Myślałam o tym jak wykorzystać każdą możliwą chwilę z nią, żeby niczego nie żałować. Nie przegapić. I wciąż wyobrażam sobie tylko, jak mnie to zaboli. Jak gdybym chciała sobie zadawać ból, dlatego to sobie wyobrażam?... Ale jeśli kiedyś umrze, to przecież nie mam na to wpływu... To się stanie po prostu... Kiedyś rzeczywiście tak na mnie spadnie.
Dlaczego zadaję sobie taki ból? Co mam zrobić, żeby przestać się tym zamartwiać? Z moją mamą obecnie nie dzieje się nic złego... A ja już zamęczam się myślami o jej śmierci :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 kwi 2013, 02:16

Paniczny strach o najbliższych

Avatar użytkownika
przez sadi31 12 kwi 2013, 23:36
raspberrykiss,
tak to jest jeden z objawowo NN
ja tez to wielokrotnie przerabialem
niestety bardzo przykre to jest
musisz to racjonalizowac
albo zwizualizowac ta ''tragedie'' w myslach i przezyc ja w myslach tak jakby sie wydarzyla
moze wtedy te lęki sie osłabia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Paniczny strach o najbliższych

Avatar użytkownika
przez Katika 10 cze 2013, 15:46
Cześć, ja też mam podobny problem. Męczy mnie paniczny (dosłownie) strach o ukochanego. Jego praca opiera się na wyjazdach (nie aż tak bardzo częstych ale jednak). Kiedy jedzie w dalszą trasę po prostu nie mogę usiedzieć w miejscu. Bardzo mnie to męczy, zabiera radość, nie mogę się niczym cieszyć. Wciąż tylko układam czarne scenariusze i strasznie się boję.
Napiszcie czy ktoś z Was sobie z tym jakoś radzi a jeśli tak to w jaki sposób....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 cze 2013, 15:29

Paniczny strach o najbliższych

przez tineczka 07 lip 2013, 01:04
Witaj ;)

No cóż.. ja mam podobny problem. Mam faceta, z którym mieszkam już wiele lat. Jednak największy lęk odczuwam myśląc o mojej mamie.. Codziennie do niej dzwonie. Jeśli zdarza się, że nie odbiera ode mnie mnie, np. w przeciągu trzydziestu minut, zaczynam dostawać napadu histerii - wyobrażam sobie jej pogrzeb, płacze, serce mi bije jak oszalałe, robi mi się słabo - czuję jak mdleje.. Takie sytuacje są w moim przypadku niebezpieczne, zważając na fakt, że jestem 100% samodzielna, nie zwierzam się z tego bliskim, no i często jadę wtedy pędem do mamy - samochodem lub motorem. Oczywiście sama do mieszkania nigdy nie idę, bo powtarzam sobie, że jak zobaczę moją mamę, która nie reaguje na moje krzyki, to dostanę zawału serca - wtedy nie pomogę ani jej, ani sobie. Nie ukrywam, to strasznie męczące. Jeśli natomiast jest to dla Ciebie jakikolwiek impuls pocieszający - takie sytuacje mają miejsce wiele razy w ciągu tygodnia!! To jest dopiero bzik.. W ciągu miesiące wylewam bezpodstawnie wiadro łez za moją mamę, przez te wszystkie, chore myśli..
"Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią."
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 lip 2013, 00:47

Paniczny strach o najbliższych

Avatar użytkownika
przez jolemka 18 lip 2013, 21:44
Witam Was.
Z góry przepraszam bo nie chcę nikogo urazić, ale ucieszyłam się gdy znalazłam ten wątek, bo już myślałam,że ja sama, samiuteńka na tym świecie z takim problemem.Męczy mnie koszmarny strach o mamę, głównie, że umrze a ja tego nie przeżyje bo jak żyć bez niej./ Jestem dorosła, mieszkamy od dawna oddzielnie, samodzielna też jestem/ ale uczepiła się mnie ta francowata nerwica lękowa z dużymi dawkami paniki. Nie ma się co rozpisywać jak reaguję w sytuacji stresogennej bo wszyscy zachowujemy się podobnie.
Nie mogłam już sobie dać rady, jak jeszcze pojawiły mi się myśli samobójcze to pocwałowałam do psychiatry.Pół roku łykam cital + hydroksyzynę /oba w dużych dawkach/ + doraźnie xanax. Poszłam na terapię, nic jeszcze nie mogę powiedzieć bo krótko chodzę.
Macie za sobą terapię, pomaga faktycznie i po jakim czasie / wiem, że to sprawa indywidualna/
Jak sobie z tym rodzajem nerwicy radzić, podzielcie się, jeśli możecie, swoimi doświadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
29 mar 2013, 14:19
Lokalizacja
Warszawa

Paniczny strach o najbliższych

przez tynkak 11 maja 2015, 23:45
Mam tak samo. Boję się panicznie , gdy np maż jeździ samochodem. Nie chce mu o tym mówić. Szukam pretekstu , aby sprawdzić, czy wrócił, wysyłam smsa z jakimś zapytaniem. Cokolwiek, aby odpowiedział. Gdy wiem, że wybiera się boje się dzień wcześniej. Jest dobrze, gdy w pracy zapomnę, a gdy mam chwilę na telefon już mogę skontaktować się.n Często stoi w korku, albo jest dosłownie chwile później niż sobie założyłam i już mam czarne myśli. Staje się to coraz bardziej męczące. Nie wiem, co będzie, gdy syn zrobi prawo jazdy?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 maja 2015, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do