Nerwica a temperatura ciała

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Burza 08 maja 2007, 00:08
Jak dobrze, że trafiłam na ten temat... Co jakiś czas mam wrażenie, że temperaturę mam podwyższoną, ale boję się ją mierzyć. (Tak, jak boję się mierzyć ciśnienie. Ogólnie jestem niskociśnieniowcem, ale kiedyś, gdy źle się czułam ojciec zmierzył mi ciśnienie, wyszło 80/60 i ojciec stwierdził: "co to za ciśnienie? przecież ty już powinnaś nie żyć!". No to od razu prawie się przewróciłam i umierałam całą noc. :( Teraz ciśnieniomierza unikam tak samo jak termometru, za to często mierzę sobie puls.)

Następnym razem, gdy zacznę wsłuchiwać się w siebie i uznam, że mam podwyższoną temperaturę, postaram się nie wpadać w panikę i nie wkręcać sobie, że umieram. :)
"Im ciemniej dookoła, tym wyraźniej widać światło nawet najbardziej oddalone".

..."niewiele trzeba, by się w samym sobie dać żywcem zagrzebać"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
06 maja 2007, 22:55

Avatar użytkownika
przez lula 09 maja 2007, 13:27
A dla mnie cały czas jest fenomenem jak zdrowy organizm może zachowywać się jak chory?
Może podchodzę do tego zbyt analitycznie, ale to się nie trzyma kupy.
Nie rozumiem jak to jet możliwe technicznie, że zdrowe serce zachowuje się jak jakby miało zawał, dlaczego czyste pluca i drogi oddechowe bez zmian chorobowych dają wrażenie duszenia się, co sprawia, że mimo braku guzów mózgu i schorzeń błędnika kręci nam się w głowie i wreszcie jakim cudem zdrowa osoba może mieć permanentne wrażenie,że zemdleje.

Mam dziś zły dzień i wkur*a na tę zasraną nerwicę.
Wszyscy zdrowi a jakoś chorzy!!!
Cholera ja już nawet nie wiem kiedy jestem naprawdę chora. Ostatnio się przeziębiłam i nie wiedziałam czy to przeziębienie czy nerwica. Wszystko można zrzucić na nerwicę.

A z tą temperaturą to też nie rozumiem. Może tak naprawdę mając ciągle 37,1 (jak w moim przypadku) ma się jednocześnie 36,6 tylko jak się ma nerwicę to się nie zauważa, że temp. jest ok nawet jak nie jest.

Im dalej w las z tą nerwicą tym wydaje mi się, że wiem mniej niż na początku.

PRZECIEŻ NIE MOŻNA BYĆ ZDROWYM I CHORYM JEDNOCZEŚNIE!!!

Niech mi ktoś to wyjasni, bo brak mi już sił....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
15 sty 2007, 22:47
Lokalizacja
skądinąd

przez Amy Lee 09 maja 2007, 13:47
Rzeczywiście, tak jak to przedstawiłaś wygląda dziwnie :shock:

Lekarzem nie jestem, ale tak jak ja to sobie wyobrażam, to że nerwy, które są wokół jakiegoś organu wysyłają mylne informacje do mózgu... Albo mózg źle interpretuje bodźce.
Amy Lee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez MaRiAnEk 09 maja 2007, 14:33
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:32 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez Amy Lee 09 maja 2007, 14:37
MaRiAnEk napisał(a):(chciaż o jedną kreska ponad 36.6*C, aż wszyscy się dziwili się potrafię to wyczuć)

Ja też potrafię ;)

A co do takieg stałego stanu przeziębienia, to owszem obserwuje u ludzi, ale to na prawdę może mieć też całkiem zwyczajne źródła jak brak odporności spowodowany alergią, brakiem witamin i złym ubieraniem.
Amy Lee
Offline

przez MaRiAnEk 09 maja 2007, 20:30
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:33 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 maja 2007, 23:55
MaRiAnEk napisał(a):Jak nie od nerwicy to od czego do jasnej ciasnej?
I jak tu nie mieć zaburzeń urojeniowych???

Jeżeli nie będzie 100% pewności że to od nerwicy, to lekarze będą dbać o swój brak odpowiedzialności, umywać ręce i migać się od konkretnych odpowiedzi. A nie ma takiej 100% pewności w żadnym momencie, bo nerwica może być składowym czynnikiem przy np. rozwijającej się grypie. Tak to widzę.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez VTEC 10 maja 2007, 00:27
Ja podobnie jak kilku przedmowcow mam od kilku lat 37.2 - 37.4 - szczegolnie wieczorem - wiele razy pytałem lekarzy co może to powodować , ale nikt nie potrafił udzielić mi racjonalnego powodu..

ale dzieki temu w zime jest mi cieplej :lol:
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

goraczka

przez duskfall 03 wrz 2007, 12:57
Praktycznie ciagle mam goraczke w okolicach 37,2*C od niedawna. Nie jest to wina termometru. Do tego dochodzi katar i nic poza tym. Nie jest to normalna temperatura, bo czuje sie jak 'chory'. Nie wiem dlaczego tak jest.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

przez MaRiAnEk 03 wrz 2007, 13:01
...
Ostatnio edytowano 29 wrz 2007, 22:35 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez biedronka 27 wrz 2007, 00:26
A jak mierzycie tę temperaturę? Pod pachą, w ustach?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

przez MaRiAnEk 27 wrz 2007, 08:44
...
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 11:49 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez biedronka 27 wrz 2007, 10:39
Marianek no tak, bo jesli ktoś ma w ustach 37 to jest to temp. prawidłowa :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

przez greg1981 27 wrz 2007, 21:44
Czesc jestem tu po raz pierwszy. Gdzieś 1.5 roku temu wyladowałem w szpitalu z podejżeniem szoku anfilaktycznego, prawdopodobnie po spożyciu tabletki na bazie penicyliny i się zaczęło. Zacząłem się bać wszystkiego coraz bardziej wydawało mi się ze znów zaczynam się dusić i takie tam, poźniej zacząłem przyswajać sobie wszystkie choroby ale wszystko ok. teraz robie co jakiś czas znaczy co 2-3 miesiące morfologię z rozmazem u znajomej pani hematolog. Jedyne co jest podwyższone to białe krwinki 9-10,8 ale wszystkie inne parametry ok łącznie z rozmazem.
A miedzy czasie brałem seronil i lorahexal bo pani psycholog stwierdzila silną nerwicę lękową, ale rzuciłem to w diabli i już nie mam napadów lękowych ze coś mi się dzieje.

Od stycznia coś mnie wzięło na mierzenie temperatury no i czasem mam 36.9-37 a czasem max 37.3przeważnie wieczorem ok 16-17 do 21. Wszyscy mi mówią ze to jest spowodowane nerwicą ale ja nekany swoją psychika dalej mierzę im więcej mierze tym bardziej się przerażam. mam także ciepła twarz i uszy.

zaobserwowałem nawet ze jeżeli gdzies jestem na spotkaniu i całkowicie nie mysle o nerwicy to temperatura jest normalna. Przez tą temperature i uczucie ciepła twarzy i uszu już mam tego dośc.

Prosze napiszcie cos ale nie przerażajcie mnie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 21:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia i 15 gości

Przeskocz do