Nerwica a temperatura ciała

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez baraqs 13 lis 2005, 20:52
Ja właśnie dzisiaj podczas ataku lęku stwierdziłem, że mam 37

stopni, a więc stan podgorączkowy.
Osobiście uważam, że jest to wina stresu, jaki przechodzimy wraz z nagłym atakiem

paniki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
08 lis 2005, 14:28
Lokalizacja
Planeta lęku

Avatar użytkownika
przez Fermina 14 lis 2005, 18:53
Ja miałam już taki okres na samym początku że przez tydzień

zawsze wieczorem miałam gorączkę-nie stan podgorączkowy, tylko 38 st. Myślałam że jestem na coś chora nie wiedziałam co się

dzieje, dopiero potem skojarzyłam to z tym wszechogarniającym lękiem.
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Avatar użytkownika
przez KOREK 14 lis 2005, 23:31
Wywalic termometr!To moja rada.Tez mierzylem ,zawsze bylo te

37st .Teraz nie mierze/nie mam czym/i chociaz w tej sprawie jest OK.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 14 lis 2005, 23:38
Popieram ten pomysł!!!! Ja nigdy nie mierzyłem sobie

temperatury (chyba ze przy grypie). Przynajmniej jeden problem miałem mniej...hehe
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Re: czy przy nerwicy występują stany podgorączkowe

Avatar użytkownika
przez anonimowy-zalamany 23 lis 2005, 00:40
marek napisał(a):witam chciałbym się zapytać czy przy nerwicy występują stany podgorączkowe , od miesiąca z

niewielkimi przerwami mam właśnie takie,oczywiście towarzyszy im niepokój i kłopoty z zaśnięciem , po prostu boję się zasnąć,

i oczywiście uczucie mocnego bicia serca. Jeśli chodzi o kwestie chorobowe to byłem u lekarza i skierował mnie na badania

krwi ale one nie wykazały jakichkolwiek zaburzeń. I powiedział że to może być na tle nerwicowym, oczywiście zapisał mi

relanium i to wszystko. A poza tym to cieszę się że takie forum istnieje i pozdrawiam

wszystkich.


Ja mam stale podczas ataku 37,1 stopni (stan podgorączkowy)
Posty
68
Dołączył(a)
22 lis 2005, 23:45
Lokalizacja
Katowice

przez Peter19 30 sty 2006, 21:46
Ja z temperaturą zmagam sie od 20 miesięcy. Zaczęło się od nadmiernych potów a potem zaczeły sie uczucia gorąca i fale gorąca a temperaturę mam do 37,6. Nad ranem spada do 36,8 ale i tak mam te fale gorąca :(
Jak to zlikwidować? Mierzyłem temperaturę po 15 razy dziennie aż w końcu popsułem termometr i od tego czasu nie mam czym mierzyć i czuję, że jest lepiej dzięki temu, ale nadal nie tak żebym mogł normalnie funkcjonować. Ktoś wie jak to zlikwidować ?? Ja nawet jak mam 36,8 to czuję się źle (jak bym miał stan podgorączkowy tzn. razi mnie światło, jestem senny itp).
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
30 sty 2006, 18:25

przez Dana 30 sty 2006, 23:20
to samo, co inni, wciąż w granicach 37 i coś. Ja sobie pomagałam zwykłym paracetamolem, ale on takiej temparatury "emocjonalnej" raczej nie obniżał:)
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez bibi 31 sty 2006, 09:49
ja tylko napisze że nie mam tego problemu.
nigdy nie mierzyłam sobie temperatury ,żeby sprawdzać czy ma zwiazek z atakiem, owszem czesto jest mi zimno , tak zimno ze nie wiem juz jak się rozgrzać. wtedy właśnie biorę sie za jakąś cięzką pracę fizyczną, rozgrzewam się i juz jest ok.
W sumie teraz "okresy zimna" już mnie tak nie martwią. Nie boję się ich. Już się przyzwyczaiłam
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez ania30 16 cze 2006, 18:52
ja również miałam 37 st i jak mierzyłam temp to jeszcze bardziej sie nakręcalam jak była podwyższona jak równiez mierzylam nagminnie cisnienie to byla paranoja wrecz ,obecnie tego nie robię i i nie nakręcam sie niepotrzebnie.
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

Avatar użytkownika
przez _mała_ 20 lis 2006, 13:40
witam

ja mam stan podgoraczkowy od 3 lat

na poczatku tak się schizowałam co mi jest ze nabawilam sie nerwicy i deresji na raz :? i tym sobie przetłumaczyłam (i lekarz) ze to zapewne od nerwów, skoro badania nic nie wykazują

olałam sprawe i przestałam mierzyc temperature (przez 2 lata)...bo badania nic nie wykazały...a ja czułam sie jak hipochondryk odwiedzajac lekarzy...w koncu chialam sie dowiedziec dlaczego mam tą temperature...

niedawno na migdałach wyskoczyła mi angina paciorkowca i wtedy termometr oczywiscie poszedł w ruch z wiadomych wzgledów...zawitałam u mojej nowej pani dr (cale szczescie poprzeni odszedł z mojej przychodni) i ona mi rzecze ze moj stan podgorączkowy nie powinien tak długo wystepowac i ze musi byc to jakas choroba, która sobie we mnie siedzi albo jakaś poczatkowo faza innej (tu powiedziała odpukac) choroby
wykluczyla raczej mozliwosc zwalania tego na nerwy...

obecnie moj stan podgorączkowy nie przekracza 37,1 i waha sie w ciągu dnia...najniższa tem. jaką osiągam to rano 36,7-36,9 i wieczorkiem jak juz w wyrku leze...potem po kilku godz. od przebudzenia rosnie so bie do 37- 37,1
we wczesniejszych latach przy mojej panice o zdrowie dochodzila do 37,3

takze teraz nie zwalam tego na nerwice bo nie mam zadnych objawów nerwicowych i moje zycie nie jest stresujące
tak wiec znowu pewnie zaczne wykonywac ciag badań...i w koncu moze dowiem sie co jest przyczyną tego stanu....ale nie zamierzam sie sama wtapiac w lekture nt. chorobsk...wole poczekac na diagnoze lekarza....i zachowac spokoj

pozdrawiam
_mała_
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
20 lis 2006, 13:04

przez karolina_22 20 lis 2006, 15:27
wlasnie tez mam stan podgoraczkowy 37.2 ,37.3.Ale ostatnio utrzymuje sei na 36.9.mysle ze to od nerwicy.chociaz nie musze sie zdenerwowac zeby miec wyzsza temperature.Mam najczesciej zimne rece i stopy a twarz i glowe goraca.myslalam ze to moze jakis stan zapalny w organizmie skoro stan podgoraczkowy sie utrzymuje,ale skoro inni tez tak maja to chyba nerwica.pozdro
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 lis 2006, 14:47

przez pawelcz 20 lis 2006, 15:36
bierzcie witaminki i bedzie oki. to nerwicowe. nie ma sensu sie tym zamartwiac.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Avatar użytkownika
przez _mała_ 20 lis 2006, 16:08
na poczatku tez tak wsyzstkim pisalam jak Ty...ale ponownie straciłam cierpliwośc...i chce dojść do tego czemu u mnie tak jest :x

ja juz sie nie mamie tym ze to nerwy...nie mierzylam temp. od 2 lat..ale czułam ze ją mialam...wiecznie ciepłe siki i gorąco w nocy ;)

pawelcz skoro lekarz mowi ze tak nie powinno sie dziac :] to wole dmuchac na zimne
a witaminki nie są tak zdrowe jak nam wmiawiają ... mowie o tych w tabletkach ;)

odzywiam sie jak nalezy, zero uzywek itp.
dobrze spie, raczej zdrowo jem, nie zapycham sie przetworzonym zarciem
powiedzialam lekarce ze było to zwalane na moje nerwy...uwazam sie za wyleczoną z nerwicy :roll: bo nie mam zadnych objawow...i nie mam stesującego zycia

ja wole sie zbadac niz obudzic sie z ręką w nocniku
i zwalac wszystko na nerwy....3 lata to juz przesada...ja mam dosyc...mozna by sobie ze mnie niezły generator ciepła zrobic :roll: ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
20 lis 2006, 13:04

Avatar użytkownika
przez IceMan 20 lis 2006, 19:08
moja temperatura nie spada poniżej 37, zwykle mam ~37,2.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do