Życie z nerwicą w tle...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Życie z nerwicą w tle...

przez krolewna 04 lis 2010, 18:50
Jak wyobrażacie sobie dalsze życie z nerwicą,czy można żyć normalnie,godzić swoje życie prywatne i zawodowe z chorobą w tle? Czy istnieje jakakolwiek szansa żeby pozbyć się jej na zawsze,bez żadnych leków,czy możemy zapanować nad nią sami i zapomnieć że istnieje? Bardzo proszę wpiszcie swoje odczucia,być może znajdziemy złoty środek na nią. Pozdrawiam :great:
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 paź 2010, 20:15

Re: Życie z nerwicą w tle...

przez atewu 06 lis 2010, 03:48
kiedy wydaje mi się,że jest dobrze, to cholerstwo wraca:(
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
04 paź 2010, 21:35

Re: Życie z nerwicą w tle...

przez krolewna 06 lis 2010, 15:47
U mnie też to powraca jak cholerny bumerang,jak zaczynam normalnie żyć i nie boję się wychodzić z domu,zapominam że coś takiego we mnie tkwi to ten "przyczajony tygrys"atakuje w najmniej oczekiwanym momencie. Tak naprawdę to tego się nie pozbędziemy. On jest jak najgorszy wróg przyczepiony do naszej osobowości. :why:

[Dodane po edycji:]

Zaczęłam nastawiać się pozytywnie każdego ranka,myślę tylko o przyjemnych rzeczach,sytuacjach, ludziach. Trochę to pomaga,zapominam o tym koszmarze i na pewien czas jest ok. Jednak pozytywne myślenie pomaga, ja wiem że nie mogę się załamać,dołować cały czas bo znam siebie i gdybym tak robiła to cało z tego nie wyjdę. Nie można poddać się tej chorobie,trzeba walczyć. Ona powraca do nas cały czas,ale jeśli nauczymy się ją kontrolować to nie :papa: będziemy na pozycji straconej.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 paź 2010, 20:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Życie z nerwicą w tle...

Avatar użytkownika
przez Alter-Super-Ego 06 lis 2010, 19:11
Spora część naszego znerwicowanego społeczeństwa żyje z tym, nie mając nawet świadomości własnego problemu. Paradoksalnie niektóre z nerwic są silnym motorem napędowym działań nerwicowców, dzięki którym osiągają sukcesy zawodowe. Takie zachowania, pozytywnie oceniane przez najbliższe środowisko są dodatkowo utrwalane. Ostateczny bilans bywa zazwyczaj destrukcyjny, ale porażki (np. w relacjach z najbliższymi) rzadko widzą światło dzienne.

A jeśli ktoś już wie, że ma nerwicę - to jak w "Matriksie" - dostaje do ręki dwie tabletki ;) Ale to strach się z tym zmierzyć.
Marian Alter-Super-Ego
"Wielki bowiem jest magnetyzm serc ludzi popieprzonych"
http://www.alter-super-ego.pl/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
11 sie 2010, 19:03
Lokalizacja
Lhasa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 52 gości

Przeskocz do