Ciągłe napięcie, lęk - czyżby nerwica?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ciągłe napięcie, lęk - czyżby nerwica?

przez Badzynka 03 lis 2010, 21:20
Agnieszka_1988, Jakbym widziała swoją przeszłość, w tym rzecz że mój pił alkohol. Również jestem ze swoim ponad 3 lata, od około 1,5 roku jest ok, choć czasem zdarzają się mu wybryki - na szczęście już ich tak nie przeżywam. Pamiętam sytuację, gdzie nie odzywał się do mnie, ponieważ przez 3 dni pił. Oczywiście nie przyznał się, a gdy się dowiedziałam, to chyba przeżyłam jakieś załamanie nerwowe, sama nie wiem. DO tej pory mam "trzaski" [agresja, płacz, panika itp]
Nawet nie wiecie (a może jednak tak) jak mi lepiej, że mogę komuś o tym napisać. :)

teraz chłopak się zmienił, nie pije, pomaga mi, wspiera mnie. ale "trauma" pozostała, pomimo tego, że jak myślę o tych wstrętnych rzeczach które mi zrobił to już nie czuję złości, żalu - obojętność jedynie.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lis 2010, 20:31

Re: Ciągłe napięcie, lęk - czyżby nerwica?

Avatar użytkownika
przez Kanashimi 03 lis 2010, 21:25
No ja właśnie biorę Validol, Neospazminę, czasem na noc Hydroxyzyna.
A słyszałam, że ten Kalsm niby coś daje. Ale skoro mówicie, że nie, to nie ma sensu, bo chyba dość drogi jest.

Moja sytuacja z ojcem też jest taka sobie. Ogólnie w porządku, ale nie przepadam za nim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
01 sty 2010, 21:13
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ciągłe napięcie, lęk - czyżby nerwica?

przez Agnieszka_1988 03 lis 2010, 21:27
Badzynka, ja czasem mam tylko dzień, że mi się przypomni jakim był kiedyś skurczybykiem i mną telepnie, ale to już raczej normalny gniew i złość niż nerwica. Chociaż zazwyczaj nerwicowcy są nadwrażliwi i po tym roku czy 1,5 roku to nie powinnyśmy już rozdrapywać tego, co było złe, tylko cieszyć się, że jest dobrze, a my (a przynajmniej ja) fundujemy sobie "powroty do przeszłości". Czasem, jak on sam wychodzi to mam objawy nerwicowe, ale staram się nad tym panować i nauczyć się ufać mu na nowo.

Haha i skąd ja znam te wyłączone telefony i zapadnięcie pod ziemię, bo przecież koledzy i alko i Bóg jeden wie co jeszcze :D

[Dodane po edycji:]

Aha i jak znalazłam to forum i też wreszcie mogłam pogadać z kimś kto ma podobnie do mnie to aż się rozpłakałam ze szczęścia :D

[Dodane po edycji:]

Kanashimi napisał(a):No ja właśnie biorę Validol, Neospazminę, czasem na noc Hydroxyzyna.
A słyszałam, że ten Kalsm niby coś daje. Ale skoro mówicie, że nie, to nie ma sensu, bo chyba dość drogi jest.

Moja sytuacja z ojcem też jest taka sobie. Ogólnie w porządku, ale nie przepadam za nim.



Tzn. Kalms w lekkim niepokoju mi pomaga, ale tak ogólnie na silne objawy nerwicowe to nie pomoże... A kosztuje chyba około 12 zł 20 czy 30 tabletek.
Agnieszka_1988
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ciągłe napięcie, lęk - czyżby nerwica?

przez Badzynka 03 lis 2010, 21:40
dobrze jest się wyżalić i ponarzekać czasami, nie można non stop dusić wszystkiego w sobie.
Wyłączone telefonu - u mnie też to było normą. Czasami też mi się zdarza rozdrapywać rany ale to już naprawdę rzadko i wole myśleć o cudownych chwilach, chociaż jak nie mam humoru to i to nie pomaga. trzeba mówić sobie, że to już minęł o i nie powróci (oby!)
Nerwusy z nas i tyle. W sumie do tej pory myślałam, że to tylko ja miałam takie przeboje z chłopakiem, a tu widzę, że mój to żaden wyjątek. ech te chłopy ;)

[Dodane po edycji:]

moje pyt dotyczące Kalms. 100 tabletek kosztuje około 40 zł. cena nie taka straszna tylko że trzeba na dzień zużyć duużo tabletek (w moim przypadku 6) czy znacie jakiś tańszy zamiennik?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lis 2010, 20:31

Re: Ciągłe napięcie, lęk - czyżby nerwica?

przez Agnieszka_1988 03 lis 2010, 21:48
Badzynka, chyba nie ma żadnego zamiennika... Ja próbowałam chyba wszystkich uspokajających dostępnych na rynku i tylko Kalms jako tako dawał efekt. Marny, bo marny, ale dobre i to. I 9 tableteczek dziennie to był u mnie standard :mrgreen:
Agnieszka_1988
Offline

Re: Ciągłe napięcie, lęk - czyżby nerwica?

Avatar użytkownika
przez Kanashimi 03 lis 2010, 21:56
To chyba sobie daruję ten Kalms. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
01 sty 2010, 21:13
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ciągłe napięcie, lęk - czyżby nerwica?

przez Badzynka 05 lis 2010, 08:34
yyy, wczoraj na zajęciach strasznie mi się ręce trzęsły, było mi okropnie gorąco i w ogóle nie wiem czemu - może zdenerwowałam się czymś :/
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lis 2010, 20:31

Re: Ciągłe napięcie, lęk - czyżby nerwica?

przez Agnieszka_1988 05 lis 2010, 08:50
Badzynka, taka już jest ta nerwica... Nie musi być powodu, a odchodzi się od zmysłów :(
Agnieszka_1988
Offline

Re: Ciągłe napięcie, lęk - czyżby nerwica?

przez Badzynka 05 lis 2010, 10:35
ech, nie ma to jak uroki chorób :/ Dziś idę się odstresować na imprezkę :D Mam nadzieję, że nie będzie wręcz odwrotnie i nie ucieknę stamtąd :/

[Dodane po edycji:]

ale miałam dziś wstrętny dzień - sama przez cały dzień, złapałam doła, jakaś lękowka czy cos - na zmianę chciało mi się płakać i krzyczeć ;/ wzięłam 4 kalmsy, poszłam na spacer i już lepiej.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lis 2010, 20:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do