Paniczny lęk przy krytyką

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Paniczny lęk przy krytyką

przez gut 02 lis 2010, 17:19
Witam. Od zawsze nie potrafilem godnie przyjac krytyki, wsciekalem sie i z tego powodu unikalem sytuacji gdzie moge byc skrytykowany, ale ostatni tydzien objawy przeszly doslownie same siebie. Slysze glosy jak mnie nieznajomi krytykuja, prawie wszystkie slowa innych uwazam za krytyke, mam w glowie sedziego ktory mnie poucza i karci np. jak pojawi mi sie mysl w glowie ze w tej chwili nie chce mi sie uczyc to ten sedzia w glowie od razu mi odpowiada ze jak sie nie bedziesz uczyl to umrzesz z glodu. Masakra. Przez te objawy nawet to co zwykle sprawialo mi przyjemnosc przestaje mnie cieszyc i zycie stalo sie dla mnie jedna wielka udreka. :(
gut
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 lis 2010, 17:12

Re: Paniczny lęk przy krytyką

przez xpiotrekx 02 lis 2010, 17:30
gut, mam podobnie. tez mam lęki przed odrzuceniem i krytyka do tego stopnia ze mam urojenia paranoiczne,typu ze wszyscy mnie obserwuja,obgaduja,smieja sie ze mnie, przez co unikam kontaktow spolecznych. na wszelka krytyke odpowiadam agresywnym zachowaniem. nie wiem jak sobie z tym poradzic szczegolnie z urojeniami skoro nawet neuroleptyki nie pomagaja;/
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 12:51

Re: Paniczny lęk przy krytyką

przez gut 02 lis 2010, 17:35
Na dodatek nie spotkalem sie z niczyja empatia. Mimo ze bardzo staram sie ukrywac swoje nieracjonalne postrzeganie i nie zamartwiac soba innych, to jednak gdy potrzebuje pomocy zawsze slysze ze to moj wybor. Coraz bardziej mysle nad wyborem ...samobojstwa.
gut
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 lis 2010, 17:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Paniczny lęk przy krytyką

Avatar użytkownika
przez ewap99 02 lis 2010, 19:18
Saamobójstwo to nie jest wyjscie,ja tez bardzo sie bałam odrzucenia i krytyki ale w sumie dzieki przyjaciółce jest juz lepiej ona mnie nauczyła nie zwracac uwagi ani nie uzalezniac sie od ludzi bo takie uzaleznienie boli
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Paniczny lęk przy krytyką

przez gut 02 lis 2010, 19:23
Ja czuje sie jak kompletny dureń, denerwuje sie jak ktos mi nawet calkiem logicznie zwraca uwage. Nie daje rady nigdy calkowicie ukryc swojej wscieklosci i czuje sie jak ostatni przyglup. Ludzie patrza sie na mnie jak na skonczonego kretyna gdy mowia mi logicznie a ja wybucham a mnie to jeszcze bardziej nakreca. Ludzie mi mowia ze zyjemy w kapitalistycznym kraju i kazdy ma wybor jak chce to moze sie zabic a jak nie to ma brac sie w garsc. Jak slysze te slowa to bym tego czlowieka ***** zupelnie przestaje wtedy nad soba panowac, te slowa dzialaja na mnie jak plachta na byka :(
gut
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 lis 2010, 17:12

Re: Paniczny lęk przy krytyką

Avatar użytkownika
przez demolka83 06 lis 2010, 19:53
Mam tak jak i wy identyczne problemy.
Jak sobie z nimi radzicie?? Jakie leki ??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 paź 2010, 02:50

Re: Paniczny lęk przy krytyką

przez aleksandraaniela 06 lis 2010, 20:11
po pierwsze krytyka dla nikogo nie jest przyjemna, ci co opanowali sztukę przyjmowania jej, wysłuchują innych , albo argumentują przeciwko niej albo po prostu nie odpowiadają... cała reszta ma do przerobienia wielką pracę....
jak sobie z nią radzić??... zależy od każdego człowieka, ja podobnie jak wy wrzeszczałam, kłóciłam się i wychodziłam obrażona czy to była rodzina czy w szkole... teraz inaczej do tego podchodzę pomimo tego, że czasami zdarza mi się to co kiedyś... zależy kto krytykuje i w jaki sposób...
Ciężko przyjąć do siebie w stanie choroby słowa innych "weź się w garść" albo tak jak mój dziadek "za moich czasó to nie do pomyślenia było, żeby się rozklejać", cholernie się wtedy denerwuje... pierwszą zasadą ludzi chorych czy psychicznie czy fizycznie jest to, że musimy sobie pozwolić na to , że jesteśmy słabsi, chorzy, zmęczeni, bezsilni... Musimy się pogodzić z tym, że nie jesteśmy teraz w stanie zrobić tego i tamtego... Złość na siebie powoduje inne zaburzenia a przez to nie jesteśmy w stanie przyjąć negatywnych zwrotów... to jest początek drogi ku lepszemu... a co dalej? hmmm... będzie jeszcze ciężej bo trzeba zacząć pracować nad sobą... przejść terapię, albo poczytać mądre książki i samemu podjąć się terapii...
Nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani..
http://terapeutycznie.blogspot.com/
Posty
95
Dołączył(a)
14 paź 2010, 04:20
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do