Lot samolotem (boję się)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Lot samolotem (boję się)

Avatar użytkownika
przez marcja 24 paź 2010, 13:33
Odradzam ci lot w takiej sytuacji!!!

Kiedys polecialam samolotem, mimo ogromnego leku. Dzialo sie to, kiedy moja nerwica wrocila. Nigdy niczego tak bardzo nie zalowalam. W samolocie przetrwalam w miare spokojnie, choc myslalam, ze spanikuje totalnie. Jednak tego, co sie dzialo z tydzien/dwa po powrocie, nie bede opisywac...Byly to jedne z najgorszych atakow w moim zyciu, najbardziej rozbudowane, z "milonem" objawow-myslalam,ze naprawde zwariuje,ze umre...To byl koszmar... Rozumiem, ze organizm musial ten falszywy spokoj, podczas lotu jakos odreagowac, ale takiej masakry sie nie spodziewalam...
Jedz pociagiem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Lot samolotem (boję się)

przez Misiek_NL 24 paź 2010, 13:37
Kokonik napisał(a):fakt podroz bedzie dluzsza ale zawsze mam szanse na wyjscie z pociagu a w samolocie nie.


A jak chcesz wysiąść z pociągu między stacją A a stacją B gdzie do stacji B jest jeszcze np. 150 km a pociąg pędzi 100 km/h ?? :pirate:
Misiek_NL
Offline

Re: Lot samolotem (boję się)

Avatar użytkownika
przez marcja 24 paź 2010, 13:47
Misiek_NL napisał(a):
Kokonik napisał(a):fakt podroz bedzie dluzsza ale zawsze mam szanse na wyjscie z pociagu a w samolocie nie.


A jak chcesz wysiąść z pociągu między stacją A a stacją B gdzie do stacji B jest jeszcze np. 150 km a pociąg pędzi 100 km/h ?? :pirate:


Moze w naprawde strasznej panice, isc do prowadzacego pociag i poprosic o zatrzymanie go z powodu bardzo zlego samopoczucia i o wezwanie karetki. W samolocie to nie jest takie proste-samolot nie wyladuje w kazdym dowolnym miejscu na zadanie pasazera, a jak pasazer bedzie zbytnio panikowal, wsadza go w kaftan na lotnisku i kaza placic za zaklocenia w locie;) Ponadto w pociagu jest wiecej przestrzeni, mozna wyjsc do wagonu restauracyjnego, mozna szukac wolnego przedzialu, isc tam, gdzie jest mnije ludzi. W samolocie jest ciasno,kazdy Cie widzi, kazdy bedzie slyszal,ze panikujesz jakby cos;) Dla mnie nie do porownania.

[Dodane po edycji:]

Kokonik napisał(a):



Poczekac na najblizsza stacje i wtedy wysiasc.

Do Marcja ale dlaczego mialbym niby sie bac czegos po moim locie?Tu chodzi tylko o ten lot a nie co bedzie pozniej.[/quote]


Ja niczego sie nie balam po locie. Szczesliwa wysiadlam z samolotu, cieszac sie, ze juz po wszystkim. Ale organizm odreagowal totalny (choc skrywany) lęk podczas lotu i przed lotem. Dziwie sie, ze majac nerwice lekowa, nie wiesz jeszcze, ze tak to moze funcjonowac. Z opoznieniem kilkudniowym, kilkumiesiecznym, a nawet polrocznym...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lot samolotem (boję się)

przez Misiek_NL 24 paź 2010, 13:53
marcja napisał(a):Dziwie sie, ze majac nerwice lekowa, nie wiesz jeszcze, ze tak to moze funcjonowac. Z opoznieniem kilkudniowym, kilkumiesiecznym, a nawet polrocznym...


To jest prawda... Sytuację z poniedziałku możesz odreagować w Piątek... Emocje sie gromadzą a potem wybuchaja
Misiek_NL
Offline

Re: Lot samolotem (boję się)

przez tynka92 24 paź 2010, 15:56
Kokonik, tak patrząc na twoje posty, to dasz radę! Moze potraktuj lot jako element codzienności, nie oczekuj go , nie myśl o tym.
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Lot samolotem (boję się)

przez słońce_nie_wzejdzie 24 paź 2010, 16:03
Misiek_NL napisał(a):
Kokonik napisał(a):fakt podroz bedzie dluzsza ale zawsze mam szanse na wyjscie z pociagu a w samolocie nie.


A jak chcesz wysiąść z pociągu między stacją A a stacją B gdzie do stacji B jest jeszcze np. 150 km a pociąg pędzi 100 km/h ?? :pirate:


Pociąg pędzi z prędkością 100 km/h? Niby gdzie może się tak rozpędzić? :D

Odnośnie meritum, na Twoim miejscu wybrałbym samolot. Męka będzie krótsza. Jeżeli dasz radę lecieć ze znajomym w jedną stronę, to zobaczysz, że to nie takie straszne. Jeżeli jednak miałbyś problemy, to możesz zawsze spróbować przespać lot.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Lot samolotem (boję się)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 paź 2010, 16:17
Skoro to lot samolotem to pewnie gdzieś dalej niż za miedzę. A i w Polsce pociągi często jadą ponad 100 km/h. Na zachodzi prędkości powyżej 200 km/h nie są niezwykłe, a i ponad 300 się zdarza.

Inna sprawa, że na dłuższych odcinkach samolot wychodzi taniej. A tanie linie w szczególności (o ile o takich mowa).



Może po prostu pójdź do lekarza - wspomóż się lekami by nie spanikować. Postaraj się mieć miejsce gdzieś w rogu a nie na środku - jeżeli boisz się mnóstwa ludzi. I skonsultuj z lekarzem co zrobić - każdy jest inny i może faktycznie nie powinieneś się nigdzie wybierać. A może odwrotnie - pomożesz sobie przełamując lęk.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Lot samolotem (boję się)

Avatar użytkownika
przez linka 24 paź 2010, 16:19
Kokonik, polecam alprazolam (xanax, afobam, zomiren, neurol, alprox) - jest idealny na tego typu sytuacje.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Lot samolotem (boję się)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 paź 2010, 16:26
To co linka poleca to i na mnie dobrze działa w takich sytuacjach. Ale jak chcesz wziąć więcej to niech ktoś z Tobą poleci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Lot samolotem (boję się)

przez Misiek_NL 24 paź 2010, 16:27
linka napisał(a):Kokonik, polecam alprazolam (xanax, afobam, zomiren, neurol, alprox) - jest idealny na tego typu sytuacje.


Dokładnie... wspomóż sie benzo i będzie OK ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Lot samolotem (boję się)

przez mm 25 paź 2010, 13:33
Kupilam sobie w tym roku bilety na tanie linie z 3 miesięcznym wyprzedzeniem.Wczesniej lecialam 4 razy ale to kilkuletnia przerwa byla i wtedy jeszcze nie chorowalam na nerwice.
Tym razem juz od zakupu wkrecalam sobie film ze zgine itp.Im blizej bylo wyjazdu tym silniejszy stres odczuwałam-jeszcze nie lęk.
Na tydzień przed wylotem to juz pojawil się lęk i poszłam do lekarza po uspokajacze i tak sobie przez tydzień je brałam ,tak samo na podróż i pomimo obaw w trakcie lotu ze cos sie moze stac z samolotem to lęku jako takiego nie miałam i np jakiejś paniki,trakże polecam sie jakoś przygotować do takiej podrózy.
PO powrocie mój niepokój opadł,nie było efektów ubocznych tego stresu...ale za to jak to w mojej nerwicy pojawiają się inne tematy...no cóż...zmeczona tym jestem ale przyzwyczajona.
"Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko"
mm
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
31 sie 2006, 15:15
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Lot samolotem (boję się)

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 25 paź 2010, 14:41
Kokonik napisał(a):Dziekuje za wasze wypowiedzi , ja nie chce brac zadnych lekow , wole sobie poradzic z tym samemu , zginac raczej nie zgine(chyba ze samolot nawali) ale o tym nie mysle .Jakos to bedzie poprostu bede musial sie przelamac.


Cyba ze sa jakies leki uspokajajace w aptece bez recepty ktore maja jakies dzialanie bo wiekszosc to placebo.


ja osobiście znieczulałam się alkoholem przed lotem na bezcłowym jak Cię odprawią zakup sobie małpeczkę i golnij - pomaga ;)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Re: Lot samolotem (boję się)

Avatar użytkownika
przez linka 25 paź 2010, 16:18
Jaśkowa, tylko pic polega na tym, że trzeba bardzo uważać, bo a) na niektórych alkohol działa tak, ze zwiększa lęki no i bo jak długi lot, to trzeba się "dotankować" 8) bo kac chyba wszystkim zwiększa lęki :mrgreen:
Aczkolwiek, to też dobry "środek" na zamulenie lęków :smile:

Kokonik, jeśli chcesz z tym walczyć sam - to gratuluję ci odwagi i wytrwałości, ja wolę na ten raz czy dwa razy w roku łyknąć benzo i mieć święty spokój. Niestety bez recepty nie ma żadnych takich leków, no chyba że solidna dawka Aviomarinu - zamula, usypia i jakoś się to przechodzi.
Poza tym, nie wiem czy chodzisz na terapie - ale wtedy najłatwiej byłoby przepracować te lęki....samemu raczej ciężko samemu sobie wytłumaczyć absurdalność naszych lęków.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Lot samolotem (boję się)

Avatar użytkownika
przez linka 25 paź 2010, 17:14
Kokonik, to skąd wiesz co ci jest? Sam sobie zdiagnozowałeś FS i NL ? Ciekawe......a może czas w końcu zacząć się leczyć, bo zaufaj mi, nic samo się nie naprawi.....radzę udać się do psychologa-terapeuty i psychiatry.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do