Mdłości w nerwicy?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Mdłości w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez kitty341 04 lis 2010, 22:22
tylko że u mnie jest dodatkowy lęk przed wymiotowaniem (emetofobia).. ale dziś jakoś przeżyłam!!! :lol:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mdłości w nerwicy?

przez stardoll 04 lis 2010, 22:25
kitty341, a wymiotowalas w ogole kiedykolwiek?
Ja tez mam emeto :?
stardoll
Offline

Re: Mdłości w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez kitty341 04 lis 2010, 22:34
tak.. jak miałam 12 lat zatrułam się żarciem z MCdonalds, już tam nie wchodzę.. I ostatnio jak na pusty żołądek wypiłam wino ze spritem miałam odruchy wymiotne.. Nie polecam! NIGDY WIĘCEJ!!!! aż mi łzy ze strachu leciały.. Teraz mam po prostu paranoję, jeszcze ostatnio jak czekałam z kolegą na autobus, nagle patrze a za przystankiem jakiś pijak to robił.. troche kolega się zdziwił jak nagle zaczęłam iść na piechotę, ale nie pochwaliłam się ze mam emeto, bo jeszcze by sobie pomyslał ze mam jakies urojenia, przesadzam etc,=P A Ty??
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mdłości w nerwicy?

przez stardoll 04 lis 2010, 22:42
kitty341

to mamy podobna historie ;D tez rzygałam raz jak bylam jeszcze dzieckiem. Nie pamietam ile mialam lat, ale ponizej 10 na pewno. Mimo, ze minelo tyle lat to do tej pory pamietam moje wymiociny w czerwonej miednicy. Mam przez to jakis uraz do takich misek/miednic plastikowych bo w taka wtedy rzygalam. I w tym roku tez mialam odruchy wymiotne jak sie spiłam. Mialam torsje wymiotne nad kiblem, ale nie pozwalalam sobie na hafta (a pewnie by mi to uzlylo wtedy). Tez plakalam nad kiblem.
A tak poza tym to konczy sie na samych mdlosciach (czasem tak silnych, ze paralizujacych)...
stardoll
Offline

Re: Mdłości w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez kitty341 04 lis 2010, 22:51
taaaak!!! rany, jakbym czytała o sobie! ja tez mam uraz do jednej miski!! i pamiętam każdą sekundę mojej udręki!! tragedia, a jeszcze te mdłosci przypominaja mi o tej fobii.. a np. masz cos takiego że jak widzisz kogoś schylonego to myslisz ze to robi albo zaraz bedzie robił? Kiedys tez był taki billboard, chyba z playa na którym był jeden wielki kleks i nie mogłam wrecz sie na to patrzec bo przypominało mi jednego wilekiego .......!!!
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mdłości w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez eligojot 07 lis 2010, 18:21
A nie pomyśleliście czy może na wasze mdłości nie ma wpływu refluks... Ja niestety się tego nabawiłem i okresowo muszę wziąć tabletki na neutralizację kwasów żołądkowych - niestety mocno nasila się pod wpływem nerwów...
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Mdłości w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 07 lis 2010, 18:30
Mietowe cukierki itd pomagaja ale tylko na poczatku, teraz juz nic nie pomaga i bardzo ciezko sie z tym zyje, ja zawsze mam przy sobie picie, jakis owoc itd w razie czego to daje ulge ale niestety nie tylko psychiczna bo trzeba z tego korzystac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Mdłości w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez kitty341 08 lis 2010, 23:36
eligojot, tak się składa że też mam refluks=( brałam leki przez pewien czas ale to było rok temu, no i znów mdłości wróciły. tyle ze kiedy jestem w domu to jest ok, gorzej jak już wychodzę na dwór, jadę w autobusie..=( TRAGEDIA!
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mdłości w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez eligojot 09 lis 2010, 00:42
Ja odczuwam szczególne "zagrożenie" wymiotami w miejscach publicznych, wcześniej również w środkach komunikacji. Non stop mam napięty żołądek, prawie odczuwam każdy jego mięsień. Już przeleciałem wszystkie choroby, które mogą powodować nudności i wymioty - *chyba* żadnej z nich nie mam... Oczywiście w domu czuję się w porządku, co by świadczyło o dolegliwościach ze strony dawnej znajomej, oczywiście po benzo nudności przechodzą jak ręką odjął... Kupiłem płyty z autohipnozą, na budowanie pewności siebie, pewnie w tym tkwi pies pogrzebany, może pomoże...

Refluks mam - ale biorę na niego tabletki, zwykle przez 2 tygodnie od czasu do czasu (raz na pół roku). Uważam co jem, data ważności musi być conajmniej na tydzień do przodu,a towar pochodzić ze znanego sklepu i chodliwej półki. Mięso jem tylko w weekend, aby *ewentualnie* móc odchorować spożywcze *szaleństwo* jeszcze w niedzielę, przed poniedziałkiem. Przez dłuższy czas nie piłem mleka, bo wmówiłem sobie, że robi mi się od niego niedobrze. Wina czy piwa nie piję od nie-wiem-już-kiedy, aby nie *podrażniać* żołądka.

Gdy wstaję rano, pierwsza myśl, to czy nie jestem chory oraz czy nie chce mi się wymiotować... Eh, czasem odechciewa się żyć. Wszystko kręci się wokół wymiotów - jadę szybko samochodem, pierwsza myśl - czy od takiej jazdy nie zacznę wymiotować, jem przyprawioną potrawę - czy napewno nie usiądzie mi na żołądk i czy nie będę wymiotować... Czasem boję się nawet napić wody, choć takie picie chłodnej wody mineralnej wyraźnie pomaga na ten rozgorączkowany żołądek.

W sumie cała moja nerwica opiera się tylko na problemach z wymiotowaniem, żoładkiem i pochodnymi, w sytuacjach stresowych albo po prostu nieoczekiwanych - pierwsza myśl - to oczywiście... wymioty, sztywnienie gardła, całego przełyku. Dodam, że oczywiście nigdy nie zwymiotowałem, ostatnie wymioty miałem w zeszłym roku - przy grypie żołądkowej, a poprzednie... 7 lat temu, też przy jelitówce. Mam 24 lata, ręcę opadają.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Mdłości w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 09 lis 2010, 12:36
eligojot napisał(a):
W sumie cała moja nerwica opiera się tylko na problemach z wymiotowaniem, żoładkiem i pochodnymi, w sytuacjach stresowych albo po prostu nieoczekiwanych - pierwsza myśl - to oczywiście... wymioty, sztywnienie gardła, całego przełyku. Dodam, że oczywiście nigdy nie zwymiotowałem, ostatnie wymioty miałem w zeszłym roku - przy grypie żołądkowej, a poprzednie... 7 lat temu, też przy jelitówce. Mam 24 lata, ręcę opadają.


Przyznam szczerze, ze jestem w szoku chyba 1 osoba ma cos podobnego do mnie, od wielu lat sie z tym emcze i szukalem podobnych przypadkow i ciezko bylo znalesc, pojawiaja sie mdlosci zawsze w nerwicy ale to co innego niz takie uporczywe non stop gdzies a w domu nie. Co z tym robic :///
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Mdłości w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez kitty341 09 lis 2010, 22:07
I ja mam tak samo!!!
i mleka z tego samego powodu nie piję co Ty! nawet ostatnio kawę bardzo ograniczam i jeśli piję to bez mleka bo potem jest mi niedobrze... Ciekawe jestem kiedy mi to przejdzie.. juz sie męczę całe 23 lata...
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mdłości w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez eligojot 09 lis 2010, 22:27
Wiesz co, jest to najbardziej upierdliwa z fobii jaka chyba może się zdarzyć ludzkości. I jest w błędzie ten, kto myśli, że ja boję się wymiocin. Nie! Wymiociny obchodzą mnie tyle co inne płyny ciała człowieka, po prostu nie byłoby mi przyjemnie, gdyby ktoś mnie obrzygał, osikał lub zabrudził kałem czy spermą. Więc nie chodzi o to, że mam wstręt do rzygowin czy się ich boję. Boję się możliwości, że zwymiotuję przy innych i chodzi głównie o wstyd z tym związany, i nikt mi nie przemówi, że to wszystko ludzkie, że nic się nie stanie nawet jak zwymiotuję. Nic tutaj nie pomoże podkładanie sztucznych rzygowin, albo konfrontacja z kimś wymiotującym - to nie ta strona tej fobii, może zatem są dwa rodzaje lęku przed wymiotowaniem - 1. cudzym, 2. swoim. Zresztą wiem, że nie zwymiotuję, bo jak miałem tę wspomnianą grypę żołądkową, to ile musiałem się namęczyć nad sedesem, żeby wreszcie sobie ulżyć i zwrócić.

Już nawet czasem się zastanawiam, czy to tylko nerwica lękowa, natręctw z tą myślą o wymiotowaniu... Czy to nie idzie dalej, bo po prostu czuję się jak paranoik, obłąkany, ciągle z rzygowinami w głowie... Latem leciałem samolotem, 13 godzin. Oczywiście nie myślałem o tym, czy dolecę, czy samolot się nie rozbije, czy nie spadniemy, czy nie będzie jakiegoś zamachu - tylko ja oczywiście to swoje, czy od nagłej zmiany ciśnień nie będzie mnie zbierało na wymioty. Jak ostatni debil zamiast podziwiać naprawdę przepiękne krajobrazy czy to w dzień czy w nocy, to ja zasłoniłem okno i modliłem się tylko, żebym nie wymiotował... Nie muszę chyba opisać jazd jakie miałem, gdy samolot wpadł w turbulencje... I nawet wtedy nie martwiłem się czy wpadniemy do oceanu, tylko czy od tego bujania nie dostanę nudności, czy wszyscy nie zaczną wymiotować na raz i wtedy ja też będę musiał... - oczywiście nie zwymiotowałem, choć w swoim mniemaniu wielokrotnie byłem blisko... Koszmar jakiś...

Non stop też wymyślam sobie różne choroby, które mogą przebiegać właśnie z wymiotami i mdłościami... Czego ja tu już nie miałem... Ciągle myślę, że oto zbiera mi się na migrenę, chociaż nigdy w życiu jej nie miałem, że mam zapalenie opon mózgowych, sepsę... Lęki o wrzody, zatrucia pokarmowe, czy Helicobacter pylori są jakby to rzec... codziennością. Wiem, jak to brzmi, kiedy to sam czytam, ale myśli te są takie realne.

Teraz jeszcze rozpocząłem pracę, a raczej staż zawodowy i oczywiście mnóstwo stresu. Kształciłem się w zawodzie, może i dobrze popłatnym, ale strasznie stresującym... tzn. dla mnie, może dla innych nie. Ale teraz już myślę, że nawet jak nie wyjdzie, to trudno, widocznie się nie nadaję, a można i mieć szczęśliwe życie bez tej kasy, wykonując rzeczy prostsze i mniej frapujące, a jak nie, to jeszcze jest jakieś wyjście.

A od czego się zaczęło? Banalnie. Jak pierwszy dzień jechałem do LO, to usłyszałem w autobusie jak dzieciaki się śmiały z jakiejś dziewczyny, która kiedyś zwymiotowała w autobusie. I ta myśl, we mnie zakiełkowała, najpierw mdłości w autobusie, ale sporadycznie, potem częściej, potem też w innych miejscach i dalej poszło już z górki...

Wiem, z czego to wszystko wynika, z braku pewności siebie, z niskiej samooceny. Jak ją podnieść? Nie wiem. Stosuję autohipnozę, może coś da... A jak nie to benzo. To życie nas nie rozpieszcza.

[Dodane po edycji:]

Wiecie, ja przetrzymać mogę wszelkie objawy nerwicowe, drżenia rąk, palpitacje serca, mrowienia w stopach, ale na te rzekome nudności jestem bezsilny. Nie wiem czemu sam tak siebie zadręczam, to co pomoże, jaki jest mechanizm, bo jakiś musi być, ucieczka przed czym? W co?
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Mdłości w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez Kanashimi 09 lis 2010, 23:04
Niestety miewam, dlatego cały czas żuję gumę (też niezdrowo) i piję dużo wody.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
01 sty 2010, 21:13
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mdłości w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez kitty341 14 lis 2010, 22:13
eligojot, a ja wlasnie sie boje samej czynnosci, wszedzie, tego samego płynu tez... ja nawet staram sie nie mowic na to po imieniu!=/
a dzis bylam na urodzinach u mojego chloapka kuzynki, byla cała rodzina, nie mialam mietowych tic taków i caly czas myslalam czy aby nie chce mi sie wymiotować..=(
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do