problemy w szkole. (smianie sie itp.)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez mysliciel123 25 paź 2010, 18:42
wlasnie o to chodzi mam takich kolegow z ktorymi sie kumpluje i wiedza o mojej chorobie. ale jak o tym gadam to zaraz sie odsuwaja wiec niech bedzie jak jest. a ja teraz sie poznalem ze nie jestem tacy jak oni i nie chce takich znajomosci i nie wiem czy te dziewczyny mnie pamietaja itd a najlepiej nie chce wogule wchodzic w zle towarzystwo bo sie do tego nie nadaje. Tylko niestety przeszlosci nie da sie odciac.
a Poza tym to ostatnio lampi sie na mnie raz mi cos dogadywala jedna z mojej szkoly nie znam jej udaje ze nie widze. i mam nadzieje ze jej przejdzie. a u nas jest wiele osob z dlugimi wlosami na 1500 ktore sie uczy to na pewno jest kilkunastu z dlugimi jak metalowcy a takich jak ja mam tak do 10 cm to wiecej. ale przez nie chamuje sie przed szkolą i mam bardzo czesto mysli samob...;/ :( jak bede teraz u psycholog to jej to powiem. bo ona chce konczyc terapie ale ja mysle ze to dopiero poczatek problemow;/ czasem sobie obiecuje jak slysze to od tych dziewczyn ze sobie cos zrobie ale po szkole jakos zlosc mija troche i tak w kolko...;/
a i to trwa juz bedzie niedlugo rok i boje sie ze kiedys przez zerwanie kontaktow z jedna dziewczyna bo byla zla na mnie nasle na mnie kolegow ale rok minal i narazie nic ale boje sie nadal:( a jak by to zrobila mialbym bardzo mocno przekichane...bez wyjscia wtedy. ale moja wina a teraz tego zaluje . a to wychodzilo samo a nie z mojej zlosci. bo nie jeste taki co tylko rani.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez ninon 26 paź 2010, 19:29
myśliciel naprawdę fajny z ciebie koleś, podoba mi się, że nie idziesz za stadem jak wielu w twoim wieku. Masz prawo do bycia sobą choćby w takim zakresie na ile cię stać, niektórzy do starości gadają słowami innych i nie potrafią odnaleźć swoich pragnień. Myślę, że nie musisz się obawiać tej dziewczyny bo już dużo czasu minęło i nic się nie stało i jest was w szkole 1500??? - łatwo się ukryć. A ta co się loompi czy lampi (śmieszne słowo) to może jakaś twoja cicha wielbicielka, nieśmiała i nie zrobi pierwszego kroku - myślę dlatego, że z nią będziesz miał spokój. Pamiętaj szkoła nie trwa wiecznie, to tylko 3 lata. Szkoła jest o tyle ważna, że zakończenie tego etapu jak najlepiej zdanymi egzaminami daje ci możliwość wyboru dalszej drogi życia.
Polecam ci książkę Przebudzenie - Anthony de Mello, można dostać w księgarniach lub na stronie sm.fki.pl (nie moja, różne są tam głupstwa ale tą pozycję warto przeczytać)
Pamiętaj trzymam za ciebie kciuki aby wszystko było po twojej myśli i żebyś nie zajmował się przeszłością, każdy z nas czasami błądzi jak ślepy i robi rzeczy przedziwne, złe, śmieszne, niespodziewane. Taki nasz ludzki los - błądzić by kiedyś poznać właściwą drogę. :great:
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 paź 2010, 18:19

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez mysliciel123 29 paź 2010, 10:52
tzn nie ide za stadem ale nie chce sie tez jakos bardzo wyrozniac chce po prostu normalnie chodzic do szkoly i ja skonczyc.i nie chce zeby moje wlosy mowily komus ze jestem jakis inny.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez ninon 29 paź 2010, 15:18
nie wiem czy twoje długie włosy aż tak cię wyróżniają. Każdy ma włosy, krótsze, dłuższe, bardziej wyróżniają chyba łyse głowy bo idzie za tym podtekst ABSa (absolutny brak szyi) lub dresiarza. A co mają powiedzieć rudzi i do tego piegowaci? Właściwie dlaczego masz długie włosy? Skoro uważasz, że tak cię wyróżniają i powodują takie lęki, to skróć je i bądź jak wszyscy. Przecież włosy chyba nie określają tego kim jesteś, czy jaki jesteś. To tylko image, a długie włosy to tylko fryzura.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 paź 2010, 18:19

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez mysliciel123 29 paź 2010, 20:29
nie sa strasznie dlugie. 10 cm najdluzsze.Jest u mnie kolega z takimi w klasie kumpluje sie z nim i jest rudy ale z niego nikt sie nie smieje.nie chce zeby sie z niego smiali no ale ze mnie tez by mogli przestac.Lubie dlugie wlosy.Czesto mysle o samoboju ale szkoda mi troche innych i zycia a z drugiej strony po tym w jakiej sytuacji moge sie znalezc jest jak dobry wybor.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez mysliciel123 03 lis 2010, 17:39
Witam.Za tydzien jade do lekarza i pewnie poraz ostatni. Chyba ze powiem ze jest nie tak to pojade jeszcze. A Pomaga mi to i chche pojechac. I zastanawiam sie czy powiedziec o Tym ze mysle o samobojstwie i ze ledwo daje rade??
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez mysliciel123 03 lis 2010, 20:32
Ja chodzilem do psychologa a to jest lekarz psychiatra. wiec to on powinien cos tez pomoc.ale przestalem chodzic bo raz zapomnialem a zblizaly sie wakacje to odpuscilem.;/
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez krolewna 04 lis 2010, 19:11
Witam,też w podstawówce byłam prześladowana przez rówieśników z powodu mojej nieśmiałości i doskonale cie rozumiem co czujesz. Nienawidziłam chodzić do szkoły i patrzeć na te osoby. Musiało minąć parę lat żebym uwolniłam się od moich prześladowczyń i nauczyła się bronić. Przyznam szczerze nie było łatwo bo musiałam się przełamać i odważyć stawić czoła ale wygrałam. Tak teraz mogę powiedzieć że nikt nie ośmieli się mnie atakować w taki sposób bo wie że potrafię bronić się do upadłego. Drogi myślicielu przełam się i zacznij bronić bo NIKT POWTARZAM NIKT NIE MA PRAWA CIĘ PONIŻAĆ! Jeśli będziesz milczał nic nie wskórasz a twoi prześladowcy będą dobrze się bawić twoim kosztem. Nie popełnij tego błędu co ja, broń się. Ja także nie reagowałam na zaczepki i koszmar trwał do szkoły średniej,Boże tyle lat męczarni a później nieudana próba samobójcza i to dopiero otworzyło mi oczy że tak nie może być.Stałam się ofiarą ale nie zawsze tak musi być. Dlatego wierzę że pokonasz te dziewczyny i przetrzymasz szkołę nie poddając się. Trzymam kciuki. PAMIĘTAJ NIE ZAWSZE MUSISZ BYĆ OFIARĄ! :nono:
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 paź 2010, 20:15

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez mysliciel123 04 lis 2010, 23:46
dzieki.Ostatnio mi sie wydaje ze wszystko co sie dzieje jest po to zebym nie wytrzymal i tez sprobowal ze soba skonczyc. Ze moze taki moj los ale jakos nie moge sie odwazyc chyba ze ktos calkiem mnie przybije.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez aleksandraaniela 05 lis 2010, 00:06
mysliciel123 chociaż raz próbowałeś odpowiedzieć na zaczepki?
tak a propo kiedyś też tak miałam, pomagały mi słuchawki , dobra muzyka i czasami uspokajające leki ziołowe;-) później koleżanka mi doradziła, żebym stanęła przed lustrem, patrzyła się na siebie i pomyślała o tych wszystkich co mnie gnębią i zobaczyła swój wyraz twarzy... byłam wystraszona i wyglądałam jak ktoś kogo nie znam, bo w głębi duszy wiedziałam, że mam w sobie dużo odwagi... namówiła mnie na ćwiczenia przed lustrem, hehe... patrzyłam się na siebie , myślałam o nich i próbowałam zrobić minę agresywną a z czasem tzw. olewczą... pomogło bo wiedziałam, że w moim wzroku wszystko widać i nie muszę się ich bać, patrzyłam się im głęboko w oczy a oni zaczęli mnie unikać...
Nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani..
http://terapeutycznie.blogspot.com/
Posty
95
Dołączył(a)
14 paź 2010, 04:20
Lokalizacja
Warszawa

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez mysliciel123 05 lis 2010, 19:05
tez czasami tak robie. moze nie dokladnie tak ale jesli sie boje widze swoja twarz. czasami probowalem ale tylko wtedy jak to bylo konieczne jak mnie zaczepila to nie unikne tego ze sie odwroce bo nie bede wiedzial jeszcze wtedy ze to ona(one), Muzyka tez mi pomaga. ale nie slucham jej w szkole tylko noca wieczorem bo przewaznie jestem w tygodniu sam jak przyjde ze szkola sa rodzice ale koledzy bardzo rzadko.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez krolewna 05 lis 2010, 19:33
Z tym lustrem to dobre rozwiązanie,spróbuj poćwiczyć. Ja w ten sposób leczyłam się z kompleksów,a i jeszcze pomagało mi pisanie wierszy to też świetny sposób żeby wyładować swoją agresję,ból,smutek,rozczarowanie to naprawdę pomaga. Weź do reki kawałek papieru i napisz co cię boli,nie mówię żebyś od razu pisał wiersze ale ogólnie swoje myśli. Takie proste i banalne rozwiązanie są lepsze niż rozmowa w cztery oczy. Na pewno dasz sobie radę i przede wszystkim nie załamuj się,zobaczysz że w przyszłości możesz to wspominać jako koszmarny sen a życie może cię jeszcze w pozytywny sposób zaskoczyć. Nastaw się pozytywnie i powiedz sobie że dasz radę i wyjdziesz zwycięsko z tej bitwy.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 paź 2010, 20:15

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez mysliciel123 06 lis 2010, 11:07
ostatnio tez mam taki zamiar tylko nie moglem sie do tego zabrac. ale skoro mowisz ze pomaga to bede w to wierzyl i cos popisze.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: problemy w szkole. (smianie sie itp.)

przez ninon 07 lis 2010, 09:12
myśliciel skoro ją zraniłeś w jakiś sposób to może rozwiązaniem będzie przeproszenie. Nie jakieś tam wielkie słowa, ale może żałuję i przepraszam. Możliwe, że okaże się że to wystarczy. Kiedyś ktoś mi powiedział, że jak się czegoś boję to trzeba wtedy nie uciekać - bo będzie cię strach gonić, ale odwrócić się i zobaczyć co to jest. Pomyśl o tym inaczej, że tak jak ty pod strachem masz "ludzką" twarz, tak i ona pod gniewem ma też "ludzką" twarz.
A lekarz powinien wiedzieć wszystko to co nam tu piszesz, na pewno pomoże lepiej niż my, bo w czasie rozmowy wychodzą wszystkie szczegóły o których tu piszesz lub nie piszesz. :great:
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 paź 2010, 18:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do