Mam problem. Dziwny problem.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Mam problem. Dziwny problem.

przez agnienowak 11 paź 2010, 06:39
Witajcie,
Mam problem i chciałabym sobie z tym poradzić, bo to przestało już być zabawne.

Moja historia jest prosta: od kilku lat regularnie oddaję krew. Oddałam już jej prawie dziesięć litrów, czyli z igłą w żyle siedziałam już w swoim życiu przeszło dwadzieścia razy. Z każdym następnym razem powinna to być rutyna, prawda? Wiem co się dzieje, wiem jak to się odbywa, chyba nic już w tym temacie nie jest w stanie mnie zaskoczyć. A jednak.

Od kilku miesięcy na samą myśl, że miałabym mieć pobieraną krew, denerwuję się strasznie, pocą mi się ręce, puls przyspiesza. Traf chciał, że musiałam mieć zrobioną morfologię ostatnio i podczas tej niesamowicie skomplikowanej operacji, ręce mi się trzęsły, a ciśnienie, które pielęgniarka mi zrobiła po (stwierdziła, że "coś jest pani taka poddenerwowana") wyniosło 180/100! A nigdy, nigdy wcześniej nie miałam i nie mam problemów z nadciśnieniem. Podczas spoczynku jak przekraczam 125/80 to jest wielkie święto.

Najciekawsze jest to, że jestem kompletnie zdrowa (a przynajmniej o niczym nic nie wiem). Nie lubię widoku krwi, ale nie jest to też strach taki, że mdleję po zobaczeniu jej. Ot, jak odwrócę głowę i jej nie widzę, to jest gitara. Zauważyłam za to, że panicznie boję się zemdleć. Nigdy wcześniej nie mdlałam. Najgorsze jest też to, że całkowicie zdaję sobie sprawę z tego, że nawet jeśli gdzieś zemdleję, np podczas oddawania, to nie będzie jakiejś tragedii i są w życiu gorsze rzeczy... Zdaję sobie sprawę, potrafię sobie racjonalnie wytłumaczyć, ale to nie pomaga.

O, nawet jak o tym piszę to mam kartofel w gardle, tak jakby mnie ktoś dusił i ręce mokre...
Czy to są objawy nerwicy? Jeśli tak, to dlaczego akurat na tym punkcie, skoro tyle razy wcześniej to robiłam i jak do tej pory nie było problemów... Chciałabym to robić jeszcze, ale w takim stanie to jest średnio możliwe

Pozdrawiam ciepło
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 paź 2010, 06:19

Re: Mam problem. Dziwny problem.

przez Nodame 11 paź 2010, 10:02
A czy przypadkiem ostatnimi czasy nie nasłuchałaś się jakiś historii związanymi z igłami, które mogły Cię w jakikolwiek sposób przestraszyć?

Ja mam podobną sytuację, ale przed mierzeniem ciśnienia - tak się denerwuję, że mam wszystko podwyższone i dopiero za 2-3 pomiarem się na tyle uspokajam, że tętno mam w normie. Może poproś pielęgniarkę, aby pozwoliła Ci chwilkę poleżeć na kozetce/w fotelu zanim zacznie pobierać Ci krew, a Ty zdążysz się uspokoić? Nie wiem jak bardzo zaawansowany jest Twój lęk, ale może warto spróbować?

Trzymaj się! Ja też bym chciała móc oddawać krew, ale jestem anemiczna i jak raz udało mi się oddać krew to pół roku regulowałam poziom żelaza we krwii :x
Nodame
Offline

Re: Mam problem. Dziwny problem.

przez polakita 11 paź 2010, 10:13
agnienowak napisał(a):Czy to są objawy nerwicy?

Tak.
agnienowak napisał(a):Jeśli tak, to dlaczego akurat na tym punkcie, skoro tyle razy wcześniej to robiłam i jak do tej pory nie było problemów...

Nerwica jest irracjonalna, lęk który jest irracjonalny jest chorobą. Po prostu twój organizm sobie upatrzył pobieranie krwi jako "punkt zapalny" i produkuje nadmierny lęk w tych momentach.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mam problem. Dziwny problem.

przez agnienowak 11 paź 2010, 11:12
Nie nasłuchałam się nigdy ani o igłach, ani o tym, że mogą mi się jakieś choroby w związku z samą czynnością przytrafić.

Nie mam pojęcia skąd to się pojawiło. I jak mówię: jestem w stanie sobie to wszystko racjonalnie wytłumaczyć, na zasadzie: "Aga robiłaś to już to tyle razy, przecież to bułka z masłem" i co? Gucio, objawy cały czas występują.

Tak jak to napisała poprzedniczka, to jest jest kompletnie irracjonalne, bo nie ma żadnych powodów abym się bała i ja to wiem, a mimo wszystko lęk jest.

Nie jestem generalnie jakimś nerwusem, chociaż oazą spokoju chyba też nie.

Iść z tym do lekarza? Ale co mu powiem? Że robiłam coś kilkanaście razy w życiu i z dnia na dzień zaczęłam się bać choć wiem, że nie ma czego?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 paź 2010, 06:19

Re: Mam problem. Dziwny problem.

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 11 paź 2010, 11:30
Dokładnie to mu powiedz, ja leczę się 8 lat z przerwami ( remisja i chwilowy spokój) tak to niestety jest lęk jest irracjonalny pojawia się nagle i niby mamy świadomość, że to bez sensu, i tłumaczymy sobie na różne sposoby ten stan a w obliczu ataku i tak jesteśmy bezradni.........
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Re: Mam problem. Dziwny problem.

przez wovacuum 11 paź 2010, 11:32
agnienowak, to sà objawy nerwicy,jak najbardziej.Myslè,ze mysl o iglach jest tu tylko katalizatorem...czy masz jakies inne problemy?napisz o sobie cos wiècej jesli mozesz :smile: A wizyta u lekarza-wskazana...wiesz moze to poczàtki nerwicy i warto zasiegnàc porady specjalisty.
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do