ciekawe zobrazowanie problemu

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

ciekawe zobrazowanie problemu

przez Ruiz 10 paź 2010, 12:17
Znalazłem to na innym forum, jest to fragment terapi dr richardsa, fajnie jest to ukazane.

COROCZNY ZJAZD NEGATYWNYCH MYŚLI
PODSŁUCHANE NA ZJEŹDZIE…
Ant-automatyczne negatywne myśli
Co roku, automatyczne negatywne myśli z całego świata zjeżdżają się by się zobaczyć i pokazać sobie nawzajem jak bardzo stały się większe, śmielsze i bezczelniejsze przez ostatni rok. Na zjeździe te myśli, które ‘sprzedały’ najwięcej kłamstw, są uhonorowa-ne i przyjęte z szacunkiem. Coś jak spotkanie biznesmenów, którzy chwalą się między sobą swoimi sukcesami. Misją ANTsów i celem ich życia jest wspomaganie negatyw-nego myślenia, które prowadzi do lęku, paniki, fobii społecznej, obsesji, depresji etc, wszystkiego co ma związek z lękiem.
Na zjeździe, myśli te dyskutują i planują nowe strategie, by zgnoić, zdołować, obniżyć samoocenę.

A teraz, podsłuchane na zjeździe:
Młody ANT 1: Hej, udało mi się przekonać następną osobę, że jest beznadziej-na i nie ma żadnej kontroli nad swoim życiem. Tak go nastraszyłem że się boi wyjść z domu!
Młody ANT 2: Haha, dobra robota! [przybija piątkę] Co by mu tu zafundować jeszcze? Ataki paniki? Fobie społeczną? Myśli obsesyjno-kompulsywne? Ago-rafobię? [nagle błysk w oku] A może WSZYSTKIE naraz…
ANT 1: Dopóki nam wierzy i się nam poddaje, możemy fundować mu wszystko po kolei. Jak to mówię, 2 problemy są lepsze niż 1…
ANT 2: Super! Może uda mi się wygrać tę nagrodę w przyszłym roku. Muszę ćwiczyć moje negatywne i irracjonalne myśli i spróbować rozsiać je jak najsze-rzej. Jak to mówią, praktyka czyni mistrza!
ANT 1: Hehe, za to nasze ofiary nigdy nie mogą się nauczyć, że PRAKTYKA jest ważna, żeby zmieniać myśli, no nie tak? Niby coś próbują się nas pozbyć i się starają, ale zawsze w końcu poddają się zanim nastąpi jakaś zmiana. Haha-ha, a wtedy to już w ogóle się czują beznadziejnie i bezwartościowo i się zupeł-nie poddają!
[rozmowa się toczy dalej] Wtedy starszy i dojrzalszy ANT wchodzi do Sali i słyszy rozmowę dwóch, niedojrzałych ANTów.
Starszy ANT 3: Przestańcie się chwalić. Gadacie jak dzieciaki… nie wiecie, że żyjemy dzięki kłamstwom, w które ci ludzie wierzą? Za każdym razem jak prze-sadzicie z kłamstwem pojawia się ryzyko, że zmądrzeją i wtedy możemy stracić kontrolę. Jeżeli osoba dobrze zrozumie co robimy, to my zostajemy bezsilni…
[młode ANTsy przerażone]
ANT 1: Jak to, jak nasz kumpel, Niszczyciel? Jak ta kobieta nad którą pracował dostała jakąś pomoc i zrozumiała o co chodzi, zaczęła ćwiczyć i ćwiczyć i ćwi-czyć… [złości się]
ANT 2: [zdziwiony] I co się stało?? Co ta kobieta zrobiła? I gdzie jest Niszczy-ciel?
ANT 3: Zrozumiała co robił, złapała go na tym i zastosowała jakieś techniki uspokajające! I nie chciała się poddać! Zaczęła ‘wolno mówić’ i coś innego i rzeczywiście to ćwiczyła tak długo aż się wyrobiło to w niej automatycznie! [ro-bi mu się słabo] Ehh, nie wiem czy dam radę dalej…[w końcu ogarnął się i za-czął mówić poważnym tonem] Niszczyciel zaczął słabnąć i słabnąć, a im bar-dziej się starał desperacko spowodować lęk i depresję, tym gorzej mu szło. Ona go zupełnie ignorowała! W końcu nie miał już nigdzie miejsca u niej i musiał odejść. Skończył w szpitalu dla zniszczonych, malutkich ANTsów i niedługo umrze. Ta okropna kobieta zabiła Niszczyciela przez zmianę nawyków myślenia i przez ignorowanie go. [kiwa głową] Eh, nauczyliście się czegoś z tej historii?
ANT 1: [niepewnie] Musimy uważać, żeby nas nie zauważono, tak? Bo jeśli nas zauważą, przestaną wierzyć w to co mówimy a wtedy…
ANT 3: A wtedy przesrane! Skończycie tak jak Niszczyciel, zmniejszając się i trafiając do szpitala! A w szpitalu to zmniejszycie się już tak szybko, że zginiecie zanim się obejrzycie i nikt o was nie będzie pamiętał…
Najpierw parę słów o tym kiedy przystępujemy do następnej sesji. Jak pisałem wcze-śniej, należy na każdą z nich poświęcić tydzień. Jednak z sesją 4., szczególnie jeśli praktykowaliście medytację już wcześniej, można się nieco pospieszyć – tak naprawdę sami wiecie najlepiej kiedy przyswoiliście już dotychczasowy materiał i czujecie, że możecie posunąć się dalej.

I tu ważna sprawa. Ćwiczenia i techniki, musimy powtarzać codziennie, dopóty dopó-ki nie staną się automatyczne. Chodzi tu przede wszystkim o zdania, którymi mamy zastępować negatywne myśli. Powiem Wam, że po 2 tygodniach terapii i ćwiczeń fo-bia na jakieś 3 dni prawie mnie opuściła, tzn. lęk mi spadł o ok. 80%. (Zaznaczam, że nie mam ciężkiej fobii - średnia fobia w skali Liebowitza, więc przy nieco cięższych fobiach negatywne myśli mogą stawiać ostrzejszy opór). I wtedy wkradło się rozprę-żenie i samozadowolenie. Po 3 dniach okazało się, że lęki wróciły, a nawyk zastępo-wania negatywnych myśli zaczął zanikać. Niech to będzie przestroga – ćwiczymy CODZIENNIE, nawet jak się poczujemy lepiej. Za jakiś czas nasze nowe myślenie będzie tak silne, że nie będziemy już musieli nic ćwiczyć, ale na razie skupiamy się na pracy.
Ruiz
Offline

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do