Czy to może być nerwica..??

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to może być nerwica..??

przez bull17 01 paź 2010, 01:58
Witam wszystkich....chcialem sie dowiedziec czy nerwica moze trzymac dzien w dzien....?? Robilem wszystkie badania i wyszlo ze jestem zdrow jak ryba niestety bardzo zle sie czuje dzien w dzien czuje jak bym byl nacpany wszystko wydaje sie byc spowolnione robi mi sie slabo czasami mam wrazenie ze odplywam....w domu jeszcze jako tako sie czuje (chociaz i tak zle) ale gdy tylko wyjde na powietrze momentalnie robio mi sie slabo...troche mnie to wkurza bo trwa to juz ponad dwa miesiace nie bylo jednego dnia zebym czul sie lepiej......mialem robione badania wysilkowe EKG poziom cukru Bolerioze wszystko jest w normie zwiedzilem tez neurologa ale tez powiedziano mi ze wszystko jest ok...hmm troche to dziwne bo niby kontaktuje i wiem co sie dzieje ale czasami wydaje mi sie to nie prawdziwe....tak jak bym byl duchem...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 23:13

Re: Czy to może być nerwica..??

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 01 paź 2010, 03:06
No pewnie, że może trzymać dzień w dzień. Nie znam każdego przypadku, ale wydaje mi się , że zaawansowana nerwica trzyma przez każdą sekundę życia. Nawet podczas snu.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Czy to może być nerwica..??

przez bull17 01 paź 2010, 07:27
mial ktos z was podobne objawy...??
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 23:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy to może być nerwica..??

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 01 paź 2010, 07:50
Z tych objawów co tu napisałeś/aś to ja zawsze miałam tak, że czułam, że odpływam,że czułam się naćpana i miałam taką derealizację. Już od dziecka, ale ja nie mam nerwicy, tylko popieprzona jestem w każdym calu. Czytałam tyle książek z zakresu psychiatrii i nie mają na mnie haka , choć wachlarz doznań jest przeogromny 8) Naprawdę czubki nie mają nudnego życia ;)
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Czy to może być nerwica..??

przez bull17 01 paź 2010, 08:38
szczesliwy_chomik napisał(a):Z tych objawów co tu napisałeś/aś to ja zawsze miałam tak, że czułam, że odpływam,że czułam się naćpana i miałam taką derealizację. Już od dziecka, ale ja nie mam nerwicy, tylko popieprzona jestem w każdym calu. Czytałam tyle książek z zakresu psychiatrii i nie mają na mnie haka , choć wachlarz doznań jest przeogromny 8) Naprawdę czubki nie mają nudnego życia ;)

Współczuje jesli masz tak od dziecka....ale skoro masz taką derealizację jak sobie z nią radzisz podczas pracy...?? Ja narazie nie pracuje ale przy takich doznaniach nie wiem czy w ogóle można się skupić na wykonywaniu swojej pracy
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 23:13

Re: Czy to może być nerwica..??

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 01 paź 2010, 09:02
Słuchaj, ja nigdy nie przepracowałam dłuższego okresu niż półtora miesiąca :smile: Pracodawcy i pracownicy wiecznie się przypieprzają, że ich nie słucham, że nie myślę nad tym co robię, że chodzę zamknięta w swoim własnym świecie i mam ogólnie wyjebane na to co się dzieje dookoła. Jeszcze mam jedną taką wadę, że nie daje po sobie jechać i jak widzę,że ktoś zaczyna sobie z tego powodu używać i leczyć swoje kompleksy, to się nie certolę i albo go zgnoję albo się zwolnię.I bardzo dobrze, nie zamierzam się absolutnie pod tym względem zmieniać. Parę razy było tak, że to mnie zwolnili. Nie mam o to żalu, że ktoś mi podziękował, bo nie spełniam dobrze swoich zadań. Mam żal do ludzi o ograniczonej wyobraźni , którzy traktują mnie jak idiotkę, wariatkę, odmieńca, dają mi odczuć, że są lepsi (czemu takich urojeń nie leczą?), ale są za mali , żeby pomyśleć "a może ten człowiek ma jakieś problemy w życiu? Coś mu dolega?" tylko oceniają "ona nie rozumie, pewnie jest głupia, nie jest taka mądra jak ja, może zostanę kasjerem miesiąca, jak trochę na nią ponadaję szefowi?" Nie byłam do tej pory w żadnej interesującej pracy, wszystkie były monotonne (bo nie mam wykształcenia a jakoś muszę sobie dorabiać), co tylko wzmagało tą derealizację.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Czy to może być nerwica..??

przez bull17 01 paź 2010, 09:35
szczesliwy_chomik napisał(a):Słuchaj, ja nigdy nie przepracowałam dłuższego okresu niż półtora miesiąca :smile: Pracodawcy i pracownicy wiecznie się przypieprzają, że ich nie słucham, że nie myślę nad tym co robię, że chodzę zamknięta w swoim własnym świecie i mam ogólnie wyjebane na to co się dzieje dookoła. Jeszcze mam jedną taką wadę, że nie daje po sobie jechać i jak widzę,że ktoś zaczyna sobie z tego powodu używać i leczyć swoje kompleksy, to się nie certolę i albo go zgnoję albo się zwolnię.I bardzo dobrze, nie zamierzam się absolutnie pod tym względem zmieniać. Parę razy było tak, że to mnie zwolnili. Nie mam o to żalu, że ktoś mi podziękował, bo nie spełniam dobrze swoich zadań. Mam żal do ludzi o ograniczonej wyobraźni , którzy traktują mnie jak idiotkę, wariatkę, odmieńca, dają mi odczuć, że są lepsi (czemu takich urojeń nie leczą?), ale są za mali , żeby pomyśleć "a może ten człowiek ma jakieś problemy w życiu? Coś mu dolega?" tylko oceniają "ona nie rozumie, pewnie jest głupia, nie jest taka mądra jak ja, może zostanę kasjerem miesiąca, jak trochę na nią ponadaję szefowi?" Nie byłam do tej pory w żadnej interesującej pracy, wszystkie były monotonne (bo nie mam wykształcenia a jakoś muszę sobie dorabiać), co tylko wzmagało tą derealizację.

Rozumie cie....ale wazne ze sie nie poddajesz i jakos sobie radzisz bo to w sumie chyba jest najwazniejsze...

[Dodane po edycji:]

Rozumie cie....ale wazne ze sobie jakos dajesz z tym rade i ze sie nie poddajesz....ja narazie dopiero zaczalem sie tak czuc wiec nic o swoich doznaniach z praca nie moge napisac....dzieki za odpowiedzi
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 23:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do