Psychiatra do du.y ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 22:51
Pomianowska napisał(a):
Stary Góral napisał(a):Psychiatra nie zaproponuje psychoterapii bo to jest przecierz konkurencja.Lekarz będzie uważał że potrzebne są leki a psychoterapeuta że potrzebna jest psychoterapia.

Rzeczywiście nie sugerował psychoterapii, a może zasugerowałby na następnej wizycie. :mrgreen: (śmiech przez łzy)

[Dodane po edycji:]

jacas napisał(a):
Stary Góral napisał(a):Psychiatra nie zaproponuje psychoterapii bo to jest przecierz konkurencja.Lekarz będzie uważał że potrzebne są leki a psychoterapeuta że potrzebna jest psychoterapia.

to ciekawe, bo moj psychiatra po kilku miesiacach farmakoterapii namawial mnie na psychoterapie poznawczo-behawiarolna, dal mi telefon do terapeutki i powiedzial, ze da jej znac o moich problemach


Kiedyś z innym psychiatrą miałam też taki sam przypadek, dała mi telefon do swojej koleżanki he heh . Biznes is biznes

ale tamta terapeutka przyjmuje na nfz, wiec marny biznes by z tego mial :P
jacas
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez Wujek_Dobra_Rada 29 wrz 2010, 23:19
Z tych konowałów, po których ja się szwędałem, każdy mnie odsyłał na psychoterapię... Widzę, co lekarz to obyczaj.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez Stary Góral 30 wrz 2010, 00:00
Terapeuta przyjmujacy na nfz tez ma płacone według tego ilu pacjentów przyjmie.
Stary Góral
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Psychiatra do du.y ?

Avatar użytkownika
przez linka 30 wrz 2010, 08:05
Stary Góral, ale zaufaj mi - nie 80 zł za godzinę :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Psychiatra do du.y ?

przez nnn 30 wrz 2010, 12:33
Prawda jest taka że psychiatrzy czytają to forum i wiedzą o tym że niektóre osoby przychodzą do nich tylko po to by wyciągnąć od nich jakiś super proszek który rozwiąże wszystkie problemy...

Prawda jest też taka że gdybym mógł to sam bym sobie przepisał odpowiedni lek - opierając się na postach z tego forum - i nie był mi do tego potrzebny żaden psychiatra bo sam znam masę leków które by mi pomogły.

[Dodane po edycji:]

Ale nieźle cię załatwił ten psychiatra...najwyraźniej sobie pomyślał że sama dasz sobie radę...

[Dodane po edycji:]

Pytanie tylko kto zechce chodzić do takiego psychiatry co nie chcę przepisywać proszków -które my pacjenci tak lubimy :)
nnn
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez Stary Góral 30 wrz 2010, 17:10
linka:niewiem ile,choc nie zdziwiłbym sie gdyby to była przyblizona kwota.W innym watku pisałem o terapeutach na etacie przychodzacych na swój odział na godzinke może dwie,potem albo do domku albo do prywatnych gabinetów

[Dodane po edycji:]

Zresztą sam byłem swiadkiem jak kiedys pewien taki lekarz "obsłużył" ze czterech pacjentów w ciągu godziny.No ale musiał być bardzo dobry skoro tak szybko potrafi pracowac;)
Stary Góral
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 03 paź 2010, 10:30
Prawda jest taka, ze po prostu lekarze olewaja pacjentow, owszem po 20 minutach ciezko zdiagnozowac, bo 1 wizyta u psychiatry (nowego) powinna trwac 1.5 godziny, zeby byla prawidlowa. Testy, obszerny wywiad, itp. Natomiast w panstwowej przychodni zdrowia, to lekarz ma 15 minut na pcjenta i do widzenia, jak pacjent przychodzi za kilka tygodni to tez nie wie lekarz z czym, bo nie pamieta. Sama chodze do panstwowego (po leki wylacznie) i do prywatnego (w innym miescie) i powiem Wam ze roznica jest kolosalna, ale coz nie oszukujmy sie - pieniadz robi to ze klaniaja sie w pas, a na NFZ to olewka calkowita.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Psychiatra do du.y ?

przez luciana 03 paź 2010, 18:16
To nie jest do końca tak jak mówisz. Najpierw trzeba zrobić porządną djagnozę i rozpoznanie skąd pochodzi źródło problemów a mianowice twoich trudności. (np brak miłosci matki, alkoholizm ojca, upokorzenia publiczne, częsta krytyka, niska samoocena itp a tych źródeł problemów jest mega dużo i u każdego inne.) Ja mam dziwne przeświadczenie, ze jeżeli idziemy do psychologa to nam wszystkim sie wydaje, ze ta osoba zabierze od nas leki i już. A trzeba pamietać, że lek to truność i trzeba ja nazwać poprostu. I częściej skupiamy sie na czynnikach zewnętrznych np: na objawach a nie na źródle problemu. Ja jak poszłam prywatnie to każda rozmowa trwa po 50 z czego kolejne 10 minut psycholog ma na zapisanie i sporządzenie notatek. U mnie pani psycholog(świetna z resztą) djagnoze stawiała praktycznie przez pięć wizyt, i nadal jak do niej przychodze po roku już czasu zapisuje sobie skrupulatnie wszystko co juz zarzegnałam i to co jest jeszcze jej zdaniem do przepracowania w emocjach. Miałam małe zaufanie do niej na początku miała u mnie mały autorytet ale teraz z czasem moge powiedzieć, że dobrze wie co robi chociaż mi się wydawało, że jest nie kompetentna. Ja chciałam tak na już mieć rozwiązane swoje problemy.To jest bardzo długa praca nad soba ja juz chodzę rok czasu i przypuszczam, że jeszcze sporo pochodzę ze dwa lata jak nic. Może dłuzej bo cierpie na przewlekła depresje po za tym przeczytałam gdzieś że człowiek po takiej np 3 letniej psychoterapi zaczyna wprowadzać zmiany w swoje życie dopiero po 2 latach od jej zakończenia także 5 lat cięzkiej pracy nad soba mnie czeka. To trzeba leczyć bez dwóch zdań. Pozdrawiam
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
19 paź 2009, 10:22

Re: Psychiatra do du.y ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 03 paź 2010, 19:53
luciana, jak Ci przez 5 wizyt robila diagnoze, to dla mnie to naciagactwo, poza tym psycholog wylacznie moze postawic opinie, lekarz jest od diagnozy. Ale kazdy chodzi tam gdzie chce i co komu odpowiada. :) Nie neguje tego, bo sa przypadki dosc trudne do zdiagnozowania ale to sie kieruje do szpitala na obserwacje.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Psychiatra do du.y ?

przez nnn 03 paź 2010, 20:02
ja tam wolę psychiatrów i leki - mój psy na pierwszej wizycie chciał mnie wysłać do psychologa na jakiś testy...bleee..ale się uparłem i dostałem leki ...wolę leki niż jakieś tam terapie
nnn
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 03 paź 2010, 20:05
"-Miałam dzisiaj rano koszmarny napad lękowy, dlatego się spóźniłam, dwie godziny wyłam jak zwierze.
-Pani Aniu, no co, musi sobie pani jakoś radzić. NORMALNIE LUDZIE TEZ TAK MAJĄ I ŻYJĄ "

"Jak pani jest taka cierpiąca to mogę wypisać KOLEJNE skierowanie do szpitala"

"-Nie działa? No to nie ma już dla pani leków, jak pani tego nie chce..
-Może wrócimy do fluoksetyny?
-Jak pani chce."

CHODZĘ PRYWATNIE
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do