Psychiatra do du.y ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 21:52
Moj psychiatra docenia leki i uważa,że bywają niezbędne.Ale chyba za nimi nie przepada,uczy mnie wiązać góry i wzloty z tym co się dzieje,chce żebym czula naprawdę,bo same leki..mogą byc niewystarczające..a nawet przeszkadzac

widac po twoim stanie, ze leki sa niepotrzebne.. :roll:
jacas
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 21:52
potem wiara nie dostaje benzo i cpa, chleje albo jara ziolo, byle by tylko na chwile sie uspokoic

[Dodane po edycji:]

Pomianowska napisał(a):"to raczej pacjenta decyzja czy chce brac leki czy nie. "
Trochę tak jest, rzeczywiście.
Swoją drogą, gdyby ten lekarz wiedział do jakiego stanu mnie doprowadził...to może by mi przepisał leki albo znalazła by się dla mnie wizyta wcześniej.
Dla mnie to jest dziwne, że nie dośc że w ramach w NFZ wizyty są raz na miesiąc, a lekarz taki - proszę bardzo-umawia na druga wizyte bo musi przemyslec czy tam cos innego zrobic. Tym bardzie,j że nie jestem jakims specyficznym przypadkiem, a On postawił diagnozę . ale " wstępną" dodał. :shock:

ja na pierwszej wizycie u tgo psycha powiedzialem, ze mam fobie spoleczna, boje sie wychodzic z domu, niemal non stop czuje lęki, niepokoj, byle zatrabienie samochodu na ulicy powoduje, ze dostaje zawalu. co tu sie zastanawiac, czy mi leki dac ?!
jacas
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

Avatar użytkownika
przez linka 29 wrz 2010, 21:56
jacas napisał(a):
Moj psychiatra docenia leki i uważa,że bywają niezbędne.Ale chyba za nimi nie przepada,uczy mnie wiązać góry i wzloty z tym co się dzieje,chce żebym czula naprawdę,bo same leki..mogą byc niewystarczające..a nawet przeszkadzac

widac po twoim stanie, ze leki sa niepotrzebne.. :roll:


Eh, chyba nie tobie oceniać kto ma jakiego typu problemy............ :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 21:57
linka napisał(a):
jacas napisał(a):
Moj psychiatra docenia leki i uważa,że bywają niezbędne.Ale chyba za nimi nie przepada,uczy mnie wiązać góry i wzloty z tym co się dzieje,chce żebym czula naprawdę,bo same leki..mogą byc niewystarczające..a nawet przeszkadzac

widac po twoim stanie, ze leki sa niepotrzebne.. :roll:


Eh, chyba nie tobie oceniać kto ma jakiego typu problemy............ :-|

nie, nie mnie. ale niech mi ktos nie mowi, ze nie potrzebuje lekow jak co drugi dzien ma ochote skoczyc z okna
jacas
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 21:59
Krwiopij napisał(a):
jacas napisał(a):
Moj psychiatra docenia leki i uważa,że bywają niezbędne.Ale chyba za nimi nie przepada,uczy mnie wiązać góry i wzloty z tym co się dzieje,chce żebym czula naprawdę,bo same leki..mogą byc niewystarczające..a nawet przeszkadzac

widac po twoim stanie, ze leki sa niepotrzebne.. :roll:




Daruj sobie złośliwości.Gdyby byly niezbędne,to chyba by mi pomagaly?Albo nie moglabym bez nich żyć,bo ich brak powodowalby drastyczne pogorszenie funkcjonowania?
Wybacz,ale zaufam w tej kwestii komus,kto skonczyl 2 kierunki studiów w temacie i ma kilkanaście lat klinicznego doswiadczenia.

aha, to przypomnij sobie co mi pisalas calkiem niedawno
jacas
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez Wujek_Dobra_Rada 29 wrz 2010, 22:00
Pomianowska napisał(a):"to raczej pacjenta decyzja czy chce brac leki czy nie. "
Trochę tak jest, rzeczywiście.
Swoją drogą, gdyby ten lekarz wiedział do jakiego stanu mnie doprowadził...to może by mi przepisał leki albo znalazła by się dla mnie wizyta wcześniej.
Dla mnie to jest dziwne, że nie dośc że w ramach w NFZ wizyty są raz na miesiąc, a lekarz taki - proszę bardzo-umawia na druga wizyte bo musi przemyslec czy tam cos innego zrobic. Tym bardzie,j że nie jestem jakims specyficznym przypadkiem, a On postawił diagnozę . ale " wstępną" dodał. :shock:


Brzmi to troszkę na zasadzie: na wizycie byłaś taką ''szarą myszką'' przez co, może podbudowało go, sponiewieranie Ciebie?Wiem tylko, że u mojego ostaniego lekarza jakbyś zjawiła się z takimi objawami, to byś wyszła 10 kg cięższa od recept :P
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

Avatar użytkownika
przez linka 29 wrz 2010, 22:15
Pomianowska, a żaden lekarz nie zaproponował ci psychoterapii??
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 22:15
Pomianowska, przy twoich objawach nie wiem czy trzeba sie zaraz w leki pakowac. linka ma racje ,pomysl o terapii
jacas
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez Wujek_Dobra_Rada 29 wrz 2010, 22:17
W jej stanie psychoterapia bez leków , pasuje jak siodło do świni.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

Avatar użytkownika
przez linka 29 wrz 2010, 22:21
Ja nie mówiłam nic o nie braniu leków, bo nie wątpię, ze przydają się w życiu codziennym kiedy nie ma opcji, żeby iść na zwolnienie na kilka miesięcy itd...... ale widać gołym okiem, ze leki pomogą....odstawi ...i znów to sami ( mam taki sam układ chorobowy) więc może potrzeba czegoś więcej niż samej chemii....trzeba pokopać w umyśle...a do tego przydaje się psychoterapia.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Psychiatra do du.y ?

przez Wujek_Dobra_Rada 29 wrz 2010, 22:24
To niech zmieni lekarza. I się umówi do psychola ;) Innego wyjścia chyba nie ma?
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez Wujek_Dobra_Rada 29 wrz 2010, 22:31
No to wszystko juz wiesz. Nic tylko działać ;)
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez Stary Góral 29 wrz 2010, 22:42
Psychiatra nie zaproponuje psychoterapii bo to jest przecierz konkurencja.Lekarz będzie uważał że potrzebne są leki a psychoterapeuta że potrzebna jest psychoterapia.
Stary Góral
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 22:45
Stary Góral napisał(a):Psychiatra nie zaproponuje psychoterapii bo to jest przecierz konkurencja.Lekarz będzie uważał że potrzebne są leki a psychoterapeuta że potrzebna jest psychoterapia.

to ciekawe, bo moj psychiatra po kilku miesiacach farmakoterapii namawial mnie na psychoterapie poznawczo-behawiarolna, dal mi telefon do terapeutki i powiedzial, ze da jej znac o moich problemach
jacas
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do