Psychiatra do du.y ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Psychiatra do du.y ?

przez Wujek_Dobra_Rada 29 wrz 2010, 21:38
jacas, To jest lek na serce, ale z mulącym działaniem ubocznym, dlatego jest dosyć popularny u psychioatrów...

[Dodane po edycji:]

Pomianowska napisał(a):No właśnie, mam mieszane uczucia. Nie wiem co zrobię. Byłam tak zła, że rozpłakałam się babce w rejestracji, a ona tylko patrzyła na mnie niezręcznie.
Może gdyby ten lekarz powiedział mi dokładnie jak będzie wyglądała druga wizyta i czy już na drugiej przepisze mi leki, to byłabym bardziej spokojna.
Bo może się okazac, że ja znowu pójdę do niego za 3 tyg, a On znowu mi nie wypisze nic... I tak się będę bujac.
Poza tym niezbyt miło się z nim pożegnałam, mruknęłam tylko coś pod nosem i wyszłam. A rozmowa z Nim była dosyc przyjemna przecież :?


Dziwne. Z tego co wiem, lekarze uwielbiają wypisywać leki. A już troszkę doświadczenia mam...
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 21:39
tak samo kardiolog, jak to czesto bywa, nie powinien wypisywac lekow na uspokojenie. bo tak naprawde to wie o nich tyle co my, albo i mniej.
jacas
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 21:43
Krwiopij napisał(a):
Dziwne. Z tego co wiem, lekarze uwielbiają wypisywać leki. A już troszkę doświadczenia mam...


Ojj..niekoniecznie.Mojego niemal musialam blagac,a i tak ciągle chce mi je odstawiac.

to raczej pacjenta decyzja czy chce brac leki czy nie.
jacas
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Psychiatra do du.y ?

Avatar użytkownika
przez linka 29 wrz 2010, 21:43
Krwiopij, mam to samo.....wybłagałam benzo na lot samolotem pod groźnym nakazem zażywania DORAŹNIE!! (powtórzył 3 razy) na sen też nic nie dał...kazał czekać trzy tygodnie aż SSRI zaczną działać.....nie lubi wypisywać leków, chyba że faktycznie jest źle, bo jak sam mi powiedział....za dużo napatrzył się na oddziale na odwyki..... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Psychiatra do du.y ?

przez Wujek_Dobra_Rada 29 wrz 2010, 21:46
Krwiopij napisał(a):
Dziwne. Z tego co wiem, lekarze uwielbiają wypisywać leki. A już troszkę doświadczenia mam...


Znam z 8 lekarzy. Każdy uwielbia rzucać reckami.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

Avatar użytkownika
przez marcja 29 wrz 2010, 21:49
Na Twoim miejscu powiedzialabym, ze rozumiem, ze diagnozy nie mozna jeszcze postawic, ale moj stan jest wg. mnie na tyle ciezki, ze potrzebuje leku. Kiedy pierwszy raz (i zarazem ostatni jak dotad) bylam u psychiatry pare lat temu, moze nie sprawialam wrazenia, ze moja nerwica jest bardzo silna. W dniu wizyty bylam akurat w dobrym nastroju. Powiedzialam jednak zgodnie z prawda, ze naprawde jest tragicznie i ze boje sie, ze sobie cos zrobie,jesli tak zle bedzie jeszcze jakis czas. Wtedy psychiatra natychmiast zasugerowal farmakologie. W takiej sytuacji lekarz musi przepisac lek. Nastepnym razem moze sciemnij cos takiego,bo jak masz znow wyjsc bez leku a nie mozesz juz wytrzymac, to nie za dobrze. Albo wybierz sie do innego psychiatry-prywatnie. Prawdopodobnioe juz jutro dostaniesz sie na wizyte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 21:49
u mnie u poprzedniej baby nie bylo mowy o zadnych benzo, najmocniejsze co mi dala to hydroksyzyna :lol: nawet na pierwsze tygodnie dzialania SSRI, chociaz i bez nich wtedy zdychalem. ciekawe czy /cenzura/ babsko samo musialo by przez takie cos przejsc zeby zrozumiec. dlatego szanuje obecnego psychiatre
jacas
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 21:52
Moj psychiatra docenia leki i uważa,że bywają niezbędne.Ale chyba za nimi nie przepada,uczy mnie wiązać góry i wzloty z tym co się dzieje,chce żebym czula naprawdę,bo same leki..mogą byc niewystarczające..a nawet przeszkadzac

widac po twoim stanie, ze leki sa niepotrzebne.. :roll:
jacas
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 21:52
potem wiara nie dostaje benzo i cpa, chleje albo jara ziolo, byle by tylko na chwile sie uspokoic

[Dodane po edycji:]

Pomianowska napisał(a):"to raczej pacjenta decyzja czy chce brac leki czy nie. "
Trochę tak jest, rzeczywiście.
Swoją drogą, gdyby ten lekarz wiedział do jakiego stanu mnie doprowadził...to może by mi przepisał leki albo znalazła by się dla mnie wizyta wcześniej.
Dla mnie to jest dziwne, że nie dośc że w ramach w NFZ wizyty są raz na miesiąc, a lekarz taki - proszę bardzo-umawia na druga wizyte bo musi przemyslec czy tam cos innego zrobic. Tym bardzie,j że nie jestem jakims specyficznym przypadkiem, a On postawił diagnozę . ale " wstępną" dodał. :shock:

ja na pierwszej wizycie u tgo psycha powiedzialem, ze mam fobie spoleczna, boje sie wychodzic z domu, niemal non stop czuje lęki, niepokoj, byle zatrabienie samochodu na ulicy powoduje, ze dostaje zawalu. co tu sie zastanawiac, czy mi leki dac ?!
jacas
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

Avatar użytkownika
przez linka 29 wrz 2010, 21:56
jacas napisał(a):
Moj psychiatra docenia leki i uważa,że bywają niezbędne.Ale chyba za nimi nie przepada,uczy mnie wiązać góry i wzloty z tym co się dzieje,chce żebym czula naprawdę,bo same leki..mogą byc niewystarczające..a nawet przeszkadzac

widac po twoim stanie, ze leki sa niepotrzebne.. :roll:


Eh, chyba nie tobie oceniać kto ma jakiego typu problemy............ :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 21:57
linka napisał(a):
jacas napisał(a):
Moj psychiatra docenia leki i uważa,że bywają niezbędne.Ale chyba za nimi nie przepada,uczy mnie wiązać góry i wzloty z tym co się dzieje,chce żebym czula naprawdę,bo same leki..mogą byc niewystarczające..a nawet przeszkadzac

widac po twoim stanie, ze leki sa niepotrzebne.. :roll:


Eh, chyba nie tobie oceniać kto ma jakiego typu problemy............ :-|

nie, nie mnie. ale niech mi ktos nie mowi, ze nie potrzebuje lekow jak co drugi dzien ma ochote skoczyc z okna
jacas
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez jacas 29 wrz 2010, 21:59
Krwiopij napisał(a):
jacas napisał(a):
Moj psychiatra docenia leki i uważa,że bywają niezbędne.Ale chyba za nimi nie przepada,uczy mnie wiązać góry i wzloty z tym co się dzieje,chce żebym czula naprawdę,bo same leki..mogą byc niewystarczające..a nawet przeszkadzac

widac po twoim stanie, ze leki sa niepotrzebne.. :roll:




Daruj sobie złośliwości.Gdyby byly niezbędne,to chyba by mi pomagaly?Albo nie moglabym bez nich żyć,bo ich brak powodowalby drastyczne pogorszenie funkcjonowania?
Wybacz,ale zaufam w tej kwestii komus,kto skonczyl 2 kierunki studiów w temacie i ma kilkanaście lat klinicznego doswiadczenia.

aha, to przypomnij sobie co mi pisalas calkiem niedawno
jacas
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

przez Wujek_Dobra_Rada 29 wrz 2010, 22:00
Pomianowska napisał(a):"to raczej pacjenta decyzja czy chce brac leki czy nie. "
Trochę tak jest, rzeczywiście.
Swoją drogą, gdyby ten lekarz wiedział do jakiego stanu mnie doprowadził...to może by mi przepisał leki albo znalazła by się dla mnie wizyta wcześniej.
Dla mnie to jest dziwne, że nie dośc że w ramach w NFZ wizyty są raz na miesiąc, a lekarz taki - proszę bardzo-umawia na druga wizyte bo musi przemyslec czy tam cos innego zrobic. Tym bardzie,j że nie jestem jakims specyficznym przypadkiem, a On postawił diagnozę . ale " wstępną" dodał. :shock:


Brzmi to troszkę na zasadzie: na wizycie byłaś taką ''szarą myszką'' przez co, może podbudowało go, sponiewieranie Ciebie?Wiem tylko, że u mojego ostaniego lekarza jakbyś zjawiła się z takimi objawami, to byś wyszła 10 kg cięższa od recept :P
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Psychiatra do du.y ?

Avatar użytkownika
przez linka 29 wrz 2010, 22:15
Pomianowska, a żaden lekarz nie zaproponował ci psychoterapii??
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia, Baidu [Spider] i 44 gości

Przeskocz do