Nerwica za granicą...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

z dala od "domu"

przez betty 25 cze 2006, 12:15
witam, ja od 5 lat jestem w pieknej Italii, ale od 2 lat przestala byc taka piekna...cierpie na leki i ataki paniki, musze powiedziec ze zabralam sie za ich zwalczanie prawie od razu....na poczatku tabletki, do tego psychoterapia i spotkania w grupach wsparcia...wiele mi to dalo, jest lepiej, ale caly czas czuje, ze czegos mi brakuje...obawiam sie, ze dotyczy to faktu przebywania z dala od kraju w ktorym sie wychowalam i w ktorym nabylam pewnych wartosci, o ktorych tutaj moge tylko zapomniec...dlatego caly czas zastanawiam sie nad powrotem....a co byloby w Polsce? tego nie wiem, wiem tylko, ze my powinnismy zaryzykowac w zyciu, i sprobowac je troche zmienic, bo czasami nie wiemy nawet , ze mamy na twarzy maske i zyjemy nie naszym zyciem...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez yaphet 25 cze 2006, 12:23
masz racje betty. Ja przebywalem w USA przez półtora roku. Myślałem że zwariue i zadne leki nie pomogły a spróbowałem wszystkiego. Wróciłem do kraju, poczułem się lepiej ale po roku marazm i brak normalnej pracy (pracowałem w call center) wygoniły mnie do szkocji. Teraz lęki wracają ale nie tak silne jak w USA. Musze zacząć z tym walczyć.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 cze 2006, 11:45
Lokalizacja
szkocja

przez betty 25 cze 2006, 12:37
chyba Cie rozumiem yaphet, ja jestem w Rzymie, gdzie z praca jest raczej gorzej niz w Polsce, poza tym czuje sie dyskryminowana, na nizszym poziomie, i to mnie bardzo boli, zostalam tutaj dla milosci, ale chyba musze zaczac myslec o sobie...
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez yaphet 25 cze 2006, 13:43
Wiesz betty, mi się wydaje że w Polsce to nie ma za bardzo szans na lepsze "jutro" a juz na pewno na lepsze dzisiaj. Tujaj stać mnie przynajmniej na terapie czy leki co jest bardzo istotne. Mysle że kazdy powinien myśleć o sobie przede wszystkim, bo jedynym pewnym oparciem dla nas samych mozemy byc jedynie my sami a nie inni ludzie, którzy przychodzą, odchodzą. Polska jest dobra dla rekonwalescencji psychnicznej (taki wyjazd do wód :) ) aby odbic się od dna, poczuc sie bezpiecznie wsród rodziny ale na dłuzsza metę to moze byc gtrudno przetrwać. dyskryminacje traktuje z pzymrużeniem oka...Powiedz mi, kim oni są żeby czuć się lepsi??? tak samo podcierają tyłki w domu starców, tyle tylko że oni robią to od lat a ja niedługo przestane...
pozdraiwam
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 cze 2006, 11:45
Lokalizacja
szkocja

przez betty 25 cze 2006, 14:45
yaphet, pytasz kim oni sa... dla mnie ignorantami...moze po prostu pomylilam kraj, moze gdzie indzuej jest wiecej tolerancji; ja mam skonczone studia w Polsce, drugie we Wloszech, i jeszcze studia podyplomowe tez w Rzymie, a traktowana jestem za pozionie panienki do sprzatania, a jak juz sie znajde na rozmowie kwalifikacyjnej to patrza na mnie z zapytaniem "czego ty tutaj szukasz", a ja nie potrafie przymrozyc na to oka...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez yaphet 25 cze 2006, 16:54
wiesz betty, zdecydowanie zmień kraj... Może UK lub irlandia? Szkocja to raczej nie bo oni są dosyć anty aczkolwek zależy gdzie roboty szukasz. Jeżeli starasz sie sie o powazna prace a nie np sprzątanie czy praca w domu starców to jest już inaczej. Traktują cie z respektem. Moja koleżanka szuka nowej pracy w rep irlandii. Własnie miala spotkanie w agencji rekrutacyjnej. Bała sie strasznie. Okazało sie że potraktowano ją bardzo przyjaźnie i zaangarzowano sie w sprawe głębko. Juz tego samego dnia otrzymała zwrotny telefon ze kroki w jej sprawie zostały podjete. Poprostu szczena jej opadła. To zalezy na kogo trafisz, nawet we włoszech, aczkolwiek odstek ksenofbów jest tam znacznie wyższy wynika z tego co piszesz.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 cze 2006, 11:45
Lokalizacja
szkocja

Avatar użytkownika
przez Sorrow 25 cze 2006, 20:49
Heh, Ja za niedługo jadę do Londynu.
Nie wiem jak to będzie :| ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez yaphet 25 cze 2006, 21:40
no bother (to po szkocku) sorrow będzie dobrze!!!
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 cze 2006, 11:45
Lokalizacja
szkocja

Avatar użytkownika
przez Hollow 25 cze 2006, 23:01
Im dalej tym lepiej... Ech... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Virginia 26 cze 2006, 05:29
Ja nie spotkalam sie jeszcze z zadna dyskryminacja. Po prostu jestes dobry, masz kwalifikacje i odpowiednia postawe trktuja Cie z szacunkiem.
Za granica nauczylam sie pewnosci siebie i dobrej prezencji.
Zadnej niesmialosci. Pelna otwartosc. Jak czegos nie wiem to pytam prosto z mostu. Otwarte karty.
Naprawde pobyt tutaj sprawil, ze odnajde sie juz wszedzie. Warto to w sobie cwiczyc i pokonywac wlasne ograniczenia. Ludzie widza nas tak jak my sami siebie widzimy.
Wcale to nie jest latwe, ale to inwestycja w przyszlosc.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez betty 26 cze 2006, 11:26
to ze Wlochy to kraj ksenofobow, swiadczy sam fakt, ze sa jedynym krajem srodziemnomorskim, ktory nie otworzyl rynku pracy dla nowych z Unii Europejskiej, dalej musze robic pozwolenia na pobyt i inne, wlasciwie nie zauwazylam roznicy ze jestm w UE.
wiem, ze Anglia czy Irlandia jest lepszym wyborem, ale dla mnie chyba juz za pozno, bo nerwica lekowa i ataki paniki raczej mi nie pozwola na taki wyczyn... dlatego mysle, ze moze najpierw powinnam zrobic cos w Polsce, w rodzinnym kraju, ale w miescie gdzie nie znam nikogo....moze w ten sposob odzyskam pewnosc siebie, a potem sie zobaczy... czy ktos moze sie rzucil tak w swiat z lekami nie znajac nikogo???? i jak to przezyl???
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

Avatar użytkownika
przez Sorrow 26 cze 2006, 15:34
Hehehe...
Ja jadę do UK i już się nie boję :D .
Po prostu trzeba conquer all :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez jjeeewa 30 cze 2006, 22:50
Ostatnio w tramwaju widziałam wlepkę: "Czy ty tez jedziesz do Irlandii?"



Ja kieruje się do Wielkiej Brytanii i dziś zajrzałam, tu, żeby znaleść coś pozytywnego przed podróżą, ale niestety większość z Was ma negatywne doswiadczenia związane z pobytem za granicą....

Ale ja się nie dam. Nie będę miała ataków i będę spała jak dziecko :) I zostawię tu naprawdę pozytywną wiadomość :D

Pozdrawiam wszystkich wyjeżdżających!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 17:11

przez betty 30 cze 2006, 22:56
jjeeewa, zycze Ci powodzenia, wcale nie musi byc zle, bedzie tak jak Ty tego chcesz.... wiesz ja moze nie za bardzo pozytywnie napisalam, bo po pierwsze rzeczywiscie mam tu takie problemy jakie opisalam,,, w Wielkiej Brytanii mysle jest lepiej i z praca i z traktowaniem odmiennosci... wiec na pewno sie nie zawiedziesz...
a druga sprawa ktora probuje zrozumiec jest fakt czy ja rzeczywiscie chcialam tu zostac na stale, bo teraz wydaje mi sie ze nie... jestem w trakcie powolnego rozumienia tego....
wiec jezeli rzeczywiscie tego bardzo chcesz, i zrobilas ten wybor tylko i wylacznie dla siebie to bedzie Ci dobrze, ja jestem tego pewna...
wiec jeszcze raz powodzeniai trzymam kciuki
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do