Moje dziecko.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Moje dziecko.

przez atrucha 16 cze 2006, 23:36
Wojtuś usiadł obok mnie i zapytał czy jutro będzie duszno. Potem pytał czy musi pójść w garniturze,czy musi jeść cały obiad ("mamo weź tabletki bo moze bedzie chciało mi się wymiotować")..czy sala nie zapali się od płonących lodów..czy musi pójść na to wesele..bo on tak nie lubi wesel.. (nigdy jeszcze nie był na weselu..ma dopiero 10 lat). Kilka godzin później płakał pytając kolejny raz o to wszystko.. Potem mówił,ze źle się czuje..że duszno mu i gorąco,że musi lezeć W SWOIM POKOJU. Tylko w swoim.


Przez całe życie starałam się,by moje dziecko nigdy nie odczuło że mam nerwicę lękową..Jeżeli coś się działo,to uciekałam tam gdzie nie widział mnie. Dla niego byłam zdrowa. Normalna. Nie mogę pojąć skąd u niego te wszystkie typowe objawy dla nerwicy.. Dla mnie to straszna porażka..

Nie chce byście w jakikolwiek sposób pocieszali mnie. Chciałam tylko zapytać: JAK TO JEST MOZLIWE..?
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez kochajacy 16 cze 2006, 23:53
atrucha napisał(a):Potem mówił,ze źle się czuje..że duszno mu i gorąco,że musi lezeć W SWOIM POKOJU. Tylko w swoim.


Przez całe życie starałam się,by moje dziecko nigdy nie odczuło że mam nerwicę lękową..Jeżeli coś się działo,to uciekałam tam gdzie nie widział mnie. Dla niego byłam zdrowa. Normalna. Nie mogę pojąć skąd u niego te wszystkie typowe objawy dla nerwicy.. Dla mnie to straszna porażka..

Nie chce byście w jakikolwiek sposób pocieszali mnie. Chciałam tylko zapytać: JAK TO JEST MOZLIWE..?


atrucha mysle ze to napewno nie znaczy ze twoj dzieciaczek ma nerwice
takie wesele to dla malego chlopczyka cos nieznanego ,cos czego nigdy nie doswiadczyl,nawet dorosli miewaja obawy przed nieznanym i czesto przed taka uroczystoscia jak slub stresuja sie
a u dziecka to cos jak najbardziej normalnego, to niewinna bezbronna istotka
nie martw sie :!: mozliwe ze jego reakcja jest spowodowana tym ze jego wyobrazenie takiego wesela jest bardzo negatywne ,moze kiedys gdzies od kogos uslyszal jakies negatywne zdanie na ten temat z ktorym teraz to skojarzyl i dziecieca wyobraznia dorobila reszte,moze gdybys sprobowala mu przedstawic ta uroczystosc w zupelnie nowym swietle ,jako tylko i wylacznie przyjemnosc,sielanke ,zabawe ,moze powiedz mu ze beda tam rozdawac cukierki, bedzie duzo ciasta wlasnie takiego jak lubi , ze bedzie mogl robic wszystko to na co ma ochote ,kupisz mu jakas zabawke itp.
najlepiej gdyby to co powiesz bylo prawda nieco upiekszona przez ciebie
bardzo latwo jest zastosowac odpowiednie sugestie wzgledem dziecka , dziecko jest na cos takiego wyjatkowo chlonne ,rownie mocno chlonie pozytywy jak i negatywy
ty jako matka masz u niego autorytet i jesli odpowiednio mu to wszystko przedstawisz napewno jego lęk przed weselami przestanie istniec

pzdr
:)
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez snaefridur 16 cze 2006, 23:59
atrucha napisał(a):JAK TO JEST MOZLIWE..?

Ludzie wyczuwają 'przez skórę' nastrój innych,ich uczucia,emocje.Tak mi się przynajmniej wydaje.Nie wiem :(.
snaefridur
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Sorrow 17 cze 2006, 00:07
Nom, to się nazywa empatia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez kochajacy 17 cze 2006, 00:13
snaefridur napisał(a):Ludzie wyczuwają 'przez skórę' nastrój innych,ich uczucia,emocje.Tak mi się przynajmniej wydaje.Nie wiem Sad.

z pewnoscia tak jest
ale dopatrywac sie nerwicy tylko na podstawie strachu 10 letniego dzieciaczka przed nieznana mu uroczystoscia :?:
nawet doroslym przed czyms takim udziela sie pewien stres :idea:
mysle ze obawy atruchy sa przesadzone
to przeciez maly chlopczyk
:roll:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez atrucha 17 cze 2006, 00:27
Empatia u 10latka..?
Poza tym nie jest możlwe,by odczytywał moje emocje,ponieważ sama cieszę się na myśl o tej imprezie..
Rozmawiałam z nim o pozytywach..tłumaczyłam.
Mam wrażenie,ze wpadł w jakis dołek. Nie potrafi sam z tego wydostać się. Ciągle mówi,ze źle się czuje,że duszno,że niedobrze,że musi spać. Każdy wysiłek fizyczny to dla niego męczarnia. Przy tym wszystkim,ciągle płacze i martwi się o to co może jutro lub pojutrze spotkać go.
To nie jest pierwsza sytuacja na którą reaguje w ten sposób.. Kolejna.

Zrobię mu badania krwii. Może to jakaś anemia..
Zobaczymy.

Jeśli wyniki będą dobre będę musiala poszukać dobrego psychologa.

Geny..?
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez kochajacy 17 cze 2006, 00:36
atrucha napisał(a):Każdy wysiłek fizyczny to dla niego męczarnia. Przy tym wszystkim,ciągle płacze i martwi się o to co może jutro lub pojutrze spotkać go.


cos takiego moze byc np. niedoborem jakis witamin
ich brak moze wywolywac rozdraznienie,sennosc,smutek,a nawet czarne mysli i wiele wiele innych objawow
mysle ze nie ma sensu samemu stawiac diagnozy
trzeba isc z nim do lekarza i powiedziec co konkretnie mu dolega
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez atrucha 17 cze 2006, 00:42
kochajacy napisał(a):
cos takiego moze byc np. niedoborem jakis witamin


Każdego dnia wypija zestaw gotowych witamin. Napycham go też owocami.
Analizowałam wszystko i ciągle nie ma odpowiedzi. Zupełnie jakby powielał mój schemat.
Badania są konieczne.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez kochajacy 17 cze 2006, 00:56
atrucha nie roztaczaj w sobie czarnych wizji ,chlopiec w tym wieku ma bardzo gietka psychike i nic nie jest jeszcze gleboko zakorzenione,
moze poprostu ma jakis trudny stresujacy okres w swoim dzieciecym zyciu , moze koledzy mu dokuczali ,powodow moze byc mnostwo ,dobry psycholog po rozmowach z takim chlopcem moze bardzo trafnie ocenic to co siedzi w jego emocjach ,powie ci na co powinnas zwrocic wieksza uwage
dzieci sa bardzo otwarte i nie wiedza co to falsz
zobaczysz bedzie dobrze
i nie przypisuj mu odrazu swojej nerwicy :!:
zrodzilo sie w tobie takie przekonanie i teraz bedziesz widziala w nim wszystkie swoje objawy ,bo juz sie na to nastawilas na samym starcie
prawdopodobnie widzisz to co chcesz zobaczyc
dzieciaki sa cholernie elastyczne , zobaczysz bedzie jak nowy ;)
specjalista z pewnoscia cos zaradzi
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez Sorrow 17 cze 2006, 01:09
atrucha napisał(a):Empatia u 10latka..?

A czemu nie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez limba 17 cze 2006, 09:35
Atrucha przyznam Ci ,że ja też mam taki problem z 12 letnią córką,nie wiem,czy to rozwój,czy zaburzenia emocjonalne?Piszesz,że kryłaś się ze swoją chorobą,ale to jednak jest widoczne!!Jak ja zaczynam mieć lęki na mieście a idę z moją córką za rękę,myślę ,że ona czuje co sie ze mną dzieje,takiego stanu lęku niebardzo da się ukryć.Nieraz zwalałam, na pogodę , ból głowy,nieraz gdy szłysmy na plac zabaw,musiałam natychmiast wrócić i jak to wytłumaczysz dziecku?Myślę ,że one więcej widzą niż nam się wydaje!!! :( :(
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez Eva 17 cze 2006, 11:10
Atrucha dzieci są bardzo dobrymi obserwatorami i często naśladują dorosłych, możliwe że on widział twoje reakcje i teraz w ten sposób wyraża to że nie ma ochoty na cos i chowa się w swoim pokoju tak samo jak Ty uciekasz przed nim ze swoja nerwica. Możliwe że twoj synek jest doskonałym obserwatorem i jest wrazliwy,nie piszesz czy ma kolegów czy wiekszosc czasu jest z Tobą ,ja również mam syna teraz jest już dorosły ,ale od małego starałam się żeby radził sobie w różnych warunkach. Zmienialismy kilka razy mieszkanie wiec syn czesto zmieniał otoczenie ,ale zawsze szybko nawiazywał znajomości.Zapisałam go do harcerstwa bo wydawało mi sie że tam stanie się bardziej samodzielny.Wiele razy było mi strasznie ale nie uciekałam przed nim mowiłam mu że teraz zle sie czuję i on widział bo uwazałam że inaczej bał by sie bardziej niż ja że cos sie ze mna dzieje a on nie wie co.Wychowałam go prawie sama bo mąż wiekrzość czasu jest w morzu ,wiec starałam się żeby on czuł się mężczyzną pod nieobecność ojca.Teraz jest bardzo odpowiedzialny i troskliwy młody człowiek ,ale zawsze o wszystkim z nim szczerze rozmawiałam i mu tłumaczyłam odpowiednio do jego wieku.Twój synek może nie ma ochoty iść na to wesele może uszanuj jego wolę i jesli nie chce niech nie idzie,albo powiedz mu ze jesli mu sie nie spodoba moze wrocic do domu.Pozdrawiam Cie bardzo ciepło i życzę Ci miłej zabawy na weselu :)
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez anita27 18 cze 2006, 10:59
Dzieci sa bardzo wrazliwe,moj dziesiecioletni synek tez odczuwa moja chorobe.Pyta sie czemu mamusiu tak zle sie czujesz,co ci jest.Smutno mi sie robi,nie umiem mu tego wytlumaczyc a moze jest jeszcze za maly zeby to zrozumiec
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez Hollow 18 cze 2006, 15:46
atrucha napisał(a):Geny..?

Osobowość. Co w tym dziwnego?

atrucha napisał(a):Nie chce byście w jakikolwiek sposób pocieszali mnie.

Ok...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 12 gości

Przeskocz do