Wypadanie włosów

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez goshka 11 lut 2007, 10:25
Yantar, idę zaraz szukać tej rzezuchy..dieta..z dnia na dzień coraz uboższa.Nie mam na nic ochoty i wszelkie posiłki to katorga.czasami zjadam paczkę paluszków i kanapki a czasem jogurt.czasami wogóle zapominam zjeść i piję kawę przez 2-3 dni.(i tak od kilku m-cy)sypię się cała ale z włosami nigdy nie miałam problemów. A teraz zamiast odpuścić jeszcze bardziej mnie to nakręca.Jestem zdenerwowana przez cały czas.Już nawet nie wiem jak to jest nie czuć stresu i poddenerwowania.Ciągle mnie kłuje w klatce piersiowej mam jakieś tiki kiwania stopą, i inne jeszcz..dziwne:(
Dziękuję, że odpowiedziałeś mimo, że temat na pewno jest mało interesujący.Dzięki serdeczne Yantar!Pójdę dziś po te witaminy.Jestem załamana.kompletnie.
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
07 sty 2007, 00:54

przez marlena 11 lut 2007, 10:38
cześć GOSHA przeczytałam twoją wypowiedz.też mam problem z włosami.Choruje już rok czasu .tylko żej znowu jak mam nerwa dużo jem.w ciągu roku czasu przytyłam 16 kg i nadal tyje.jak tylko się zdenerwóje oprużniam całą lodówke
żyj chwilą
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 lut 2007, 21:43
Lokalizacja
nowa sól

Avatar użytkownika
przez 331ania 11 lut 2007, 10:52
temat jest wlasnie bardzo wazny i mysle ze wiele osob tak ma-ja mialam podobnie ze na poczatku wlosy wychodzily ale bylo to spowodowane przyjmowaniem lekow ale znam kilka przypadkow ze wlasnie na tle nerwowym duzo osob tracilo wlosy "garsciami" wiec mysle ze trzeba to leczyc i to wlasnie pod katem nerwow.ja osobiscie na tle nerwowym jem bez opamietania tak jak moja przedmowczyni-nawet dochodzi do tego ze mam silne bole zoladka bo napcham go do granic wytrzymalosci-a pozniej cierpie-ale to mnie nie powstrzymuje przed zdjedzniem kolejnej kanapki.tak to juz jest ze cos z tymi nerwami trzeba zrobic.mysle ze powinnas siegnac po powazniejsze leki a nie ziolowe bo wlosy nie odrosna kiedy juz stracisz ich tyle ze moze bedzie za pozno.pozdrawiam cie cieplutko.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez goshka 11 lut 2007, 12:36
Marlena, Ania
dziękuję , że się odezwałyście. Wiem, że różnie reagujemy na stres.Każdy ma jakieś swoje odruchy.Wiem również jak bardzo się potem odbija to wszystko na nas samych.Na naszym ciele i organiźmie.ale nie umiem nic na to zaradzić.Wszystko mnie ściska od środka.wiem że powinnam iść do kogoś.do jakiegoś specjalisty.bo chyba powinnam też pomóć sobie od strony emocjonalnej i psychicznej...nie wiem.wszystko mnie przeraża.ciągle gorzej się czuję.
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
07 sty 2007, 00:54

przez Yantar 11 lut 2007, 16:42
goshka napisał(a):Yantar, idę zaraz szukać tej rzezuchy..dieta..z dnia na dzień coraz uboższa.Nie mam na nic ochoty i wszelkie posiłki to katorga.czasami zjadam paczkę paluszków i kanapki a czasem jogurt.czasami wogóle zapominam zjeść i piję kawę przez 2-3 dni.(i tak od kilku m-cy)sypię się cała ale z włosami nigdy nie miałam problemów. A teraz zamiast odpuścić jeszcze bardziej mnie to nakręca.Jestem zdenerwowana przez cały czas.Już nawet nie wiem jak to jest nie czuć stresu i poddenerwowania.Ciągle mnie kłuje w klatce piersiowej mam jakieś tiki kiwania stopą, i inne jeszcz..dziwne:(
Dziękuję, że odpowiedziałeś mimo, że temat na pewno jest mało interesujący.Dzięki serdeczne Yantar!Pójdę dziś po te witaminy.Jestem załamana.kompletnie.


No troche kiepsko to wyglada, jesli masz taki styl odzywiania od paru miesiecy to mozna by podejrzewac, ze troche rozregulowalas gospodarke witaminowa organizmu i jest po prostu oslabiony (tez tak mam;/). Dla wlosow z pierwiastkow to co najistotniejsze to cynk i zelazo. Niestety ale nawet najlepsze szampony niewiele zdzialaja jesli nie damy zasilania wlosom od strony organizmu.

http://sklep.cnos-vilmorin.pl/go/_info/?id=478
A tu masz cos o tym jak sobie zalozyc mala hodowle rzeżuchy.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
15 sty 2007, 05:36

Avatar użytkownika
przez korres1 11 lut 2007, 17:08
Cynk i żelazo, a więc: szpinak (choć słabo przyswajalny) i pomidory, a także w: podrobach zwierzęcych (zwłaszcza w wątróbce);
suszonych morelach, rodzynkach i śliwkach
warzywach strączkowych,
czerwonym mięsie,
chlebie pełnoziarnistym,
żółtku jaja.
CYNK
Chude mięso, chude mleko, żółtko jaj, mąka pełnoziarnista, orzechy, żywność pochodzenia morskiego.
Przepis na super szpinaK:Liście umyć, pokroić w paseczki i podgrzewać na ogrzanym oleju około 15-20 minut aż stana się ciemnozieloną troche papkowatą substancją. Odstawić i dodać śmietamy tak, żeby szpinak nabrał koloru ciemnego seledynu (1-2 łyżki), troche posolić.
Ugotować makaron (świderki., tasiemki albo onny grubszy) i wymieszać ze szpinakiem.
Proporcje: tak na oko, makaron musi być zazieleniony szpinakiem, mniej więcej 4 częsci szpinaku na 6 makaronu.
SMACZNEGO! A włoski same odrosną. Przepis ten mam od znajomej Hiszpanki9 z gęstym czarnym włosem.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez goshka 12 lut 2007, 15:28
wiem wiem, że troszkę sama się osłabiłam.
Yantar
na razie szukam pomocy w medycynie:( może te szampony choć ciut polepszają kondycję włosów?ale za żywienie też muszę się zabrać..no i Ty chyba też..sam to zauważyłeś!
Korres
oby mi ten szpinak dał włosy tej hiszpanki!
Problem w tym, że nie jem mięsa od dobrych 12lat.nie jem też żadnych produktów zawierających tłuszcze zwierzęce.ale zawsze dbałam o to by posiłki zawierały składniki mi potrzebne.(ale jem ryby).Więc niestety mięso odpada.
ale przepis wykorzystam bo szpinak nawet lubię.najgorsze to, że tym jedzeniem mam ratować włosy.tym na co akurat wogóle nie mam ochoty wtedy kiedy się denerwuję.
A wyniki badań są dobre.nie mam żadnych braków.a włosy lecą z dnia na dzień bardziej.mam już plamy na głowie :cry:
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
07 sty 2007, 00:54

przez Yantar 12 lut 2007, 16:22
Cos ci tu wyszperalem, moze cos z tego pomoze, choc ceny troche ..nie ten tego;/

http://www.wizaz.pl/kurs_fryzury_wypadanie_wlosow.php
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
15 sty 2007, 05:36

przez loqata 14 lut 2007, 23:34
witam wsyzstkim. co do zgarniania garsci swoich wlosow ze szczotki czy wygrzebywania ich z wanny po umyciu to rowniez mam pewne doswiadczenie..przerazalo mnie to na poczatku bo myslalam ze to objaw jakiejs powazniejszej choroby, ale jedyne co mi dolega to nerwica wiec jestem przekonana ze to tylko z tego powodu co zreszta potweirdzila moja psychoterapeutka i psychiatra bo jak iwadomo pod wplywem silnego stresu takie i owakie rzeczy to normalne. Choruje od 2 lat i wlasnie kiedy sie zaczal ten nerwicowy shit to zaczelo sie wypadnei wlosow..heh moje loki stracily juz chyba jakies 30%na objetosci,no ale w sumie ta choroba ma tyle apsektow ze na tym najmniej sie skupiam,wiem ze jak sie wylecze(bo oczywiscie jak zawsze nie trace nadziei;)!) to i to wroci penwie do normy. ofkoz nie moge byc pewna eheh. a co do apetytu to podobnie wszamiam jak dzika pod wplywem tego calego stresu i deprechy jak dopada,a nie na odrot ze brak apetytu,al na szcescie utrzymuje stala wage 51 kg wiec to mi nie spedza snu z powiek,a jak wiemy bezsennosc w tej chorobie to tez inna bajka..;) ale ludziska nie poddawac sie powiem tylko tyle:woara i nadzieja a kiedys znow zaswieci slonce i bedziemy cieszyc sie z zycia,a bynajmniej funkcjonowac jak reszta spoleczenstwa,ta ze zdrowa psycha ofkoz;) pozdro
don't give up!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:59
Lokalizacja
śląsk

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 03 mar 2007, 12:40
mialam ten problem i znajoma poradzila mi zebym kupila herbatke ziele skrzypu. parzylam codziennie 2 saszetki, i slodzilam troche miodem . efekt niebyl natychmiastowy, ale stosuje juz 3 miesiące i widze ogromna poprawe. wlosy wychodzily mi garsciami, byly wszedzie, a najgorzej przy myciu, zapychal sie syfon od moich wlosow. teraz problem zniknal. wlosy zyskaly tez na jakosci, są bardziej lsniace i o wiele szybciej rosna. naprawde polecam
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez ashley 03 mar 2007, 16:38
przede wszystkim musisz się dobrze odżywiać, jeść dużo wartościowych rzeczy, żeby Twój organizm mial z czego wzmacniać wlosy. Ja też mialam taki okres, jak bylam naprawdę zalamana, mialam depresje wtedy wlosy zaczely mi wypadać. Warto dbać o dobre samopoczucie bo czesct przez stresy i doly organizm zaczyna zle na nie reagowac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez gusia 06 maja 2007, 23:25
Przez ostatnie pięc dni(powrót depresjii) straciłam ok 40 procent włosów :cry:
Boję się :cry: MAm dośc....Tak strasznie się boje..
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Amy Lee 06 maja 2007, 23:45
Bardzo ci współczuję, Gusiu :(

Ja mam gęste włosy i raz w życiu miałam problem z wypadaniem i osłabieniem włosów. Byłam z tym u dermatologa, brałam cynk i jakieś inne witaminy, ale i tak myślę, że to byl wynik stresu (koniec podstawówki, zdawanie do liceum).

Moja mama straciła dużo włosów po ciąży, a że na wypadanie włosów nie ma skutecznego lekarstwa przyznają niestety nawet dermatolodzy.
Amy Lee
Offline

przez protex 18 sty 2008, 02:06
goshka
Nie chcialbym cie przerazac ale wydaje mi sie ze te lyse plamy na twojej sa tez spowodowane jakims duzym stresem albo szokiem jaki przeszlas przed powstaniem tych plam.Choroba nazywa sie lysieniem plackowatym Wiadomo juz jakie jest jego podloze,i czemu tak sie dzieje jednak nie ma jakiegos rewelacyjnego leku.Nie przejmuj sie duzo ludzi ja maja.Duzo jest tego w internecie o tej chorobie ale nie polecam tam wchodzic.Posluchaj co ci inni radza i moze jeszcze Alpikort E do cierania w te miejsca
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
15 sty 2008, 00:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 26 gości

Przeskocz do