Wypadanie włosów

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Wypadanie włosów

przez Angelika 12 cze 2006, 19:46
Kto tak mial bo ja czasami na szczotce cale kleby wlosow mam.Czy znacie jakas dobra metode ktora zapobiega temu. :(
Angelika
Offline

Avatar użytkownika
przez telimenka 12 cze 2006, 21:46
Ja również. podobno ma to jakiś związek z nerwicą. Też niestety nie mam na to sposobu :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez anita27 12 cze 2006, 21:54
ja swojego czasu tez mialam na szczotce pelno wlosow.Postanowilam cos z tym zrobic kupilam serum w zakladzie fryzjerskim i mase odzywek wzmacniajcych wlosy.Troszke mi pomogly,choc czasem i teraz moje wlosy wszedzie sie poniewieraja :)
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jowita 12 cze 2006, 22:02
mnie tez wypadaja :( tak myslałam ze to na tle nerwowym :!:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez dalilah 12 cze 2006, 23:14
hmmm ja rowniez "gubie wlosy" ale tak sie zastanawiam czy my za bardzo nie tlumaczymy wszystkiego nerwica. Przeciez ludziom bez nerwicy tez wlosy wypadaja, niektorym garsciami, to kwestia indywidualna. Oczywiscie nie jestem expertem wiec moze to jednak ma zwiazek z nerwica
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

przez Alexis 13 cze 2006, 14:40
Wypadanie włosów ma ścisły związek z nerwicą. Przekonałam się o tym już parę razy. Najgorzej jest jak czuję "mrówki" na głowie, to okropne uczucie. Czuje się każdy włos na głowie, setki szpileczek, jakieś drętwienie skóry na głowie albo jakbym miała rany i wiał w mnie wiatr. I tak trzyma mnie nieraz cały dzień. Po nocy przechodzi, a w pracy lekki stresik i od nowa. Coś potwornego.
W krótkim czasie zaczynają wypadać mi włosy, na których punkcie miałam zawsze lekkiego świra :D Zawsze do przesady o nie dbałam.
3 razy uratowałam sobie włosy stosując DERCOS (ampułki) firmy Vishy. Niestety to bardzo droga kuracja, ale skuteczna. Zatrzymuje wypadanie, wzmacnia włosy i powoduje ich przyrost.
Teraz już nie stać mnie na to dlatego stosuję Vitapil, albo skrzyp. Po dłuższym stosowaniu trochę pomaga.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
09 cze 2006, 10:20
Lokalizacja
z serca Wawy

Avatar użytkownika
przez carnivore 17 cze 2006, 02:14
z tego co tu widze to same kobiety się tu wypowiedzialy! ja mam 32 lata już jestem "łysiejący! Wiem,że u mnie to mniejszy problem, bo zawsze moge ogolić się na pałę!;) Ale zgodzę się wami, że nerwica napewno przyczyniła się do mojego łysienia, bo właśnie zacząłem tracić włosy w momencie kiedy odczuwałem jej pierwsze symptomy, a włosy miałem gęste i długie prawie po pas!!Oczywiście moze to "genetyczne".
Nie wiem jak jest u kobiet , ale facetom powiem ,żeby nie bawili sie w jakieś cudowne specyfiki , bo kupowanie ich nabija kabzę tylko producentom , a nic nie pomaga! Ale jak ktoś chce sie przekonać to dobrej zabawy!;) Ja zawsze wychodziłem z założenia , albo mieć długie włosy, albo ich w ogóle nie mieć! i teraz stosuję się do tej drugiej zasady!
Przyznać jednak muszę ,że to wielki kompleks!:(
W każdym razie tzw. "pożyczkom" mówię zdecydowane NIE!:) A najlepsze lekarstwo na wypadanie włosów dla facetów to zakup dobrej maszynki!;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
08 maja 2006, 22:58
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Avatar użytkownika
przez iwo4 17 cze 2006, 10:52
Moze zabrzmi to dosc nieoczekiwanie, ale musze przyznac ze dla mnie lysiejacy mezczyzni (z tak zwanym wysokim czolem) sa bardziej pociagajacy:)
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez carnivore 17 cze 2006, 12:08
Bardzo mi miło , że jeszcze istnieją takie kobiety! W nich moja nadzieja! ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
08 maja 2006, 22:58
Lokalizacja
Dolny Śląsk

przez Jon Snow 17 cze 2006, 12:22
carnivore napisał(a):z tego co tu widze to same kobiety się tu wypowiedzialy! ja mam 32 lata już jestem "łysiejący! Wiem,że u mnie to mniejszy problem, bo zawsze moge ogolić się na pałę!;) Ale zgodzę się wami, że nerwica napewno przyczyniła się do mojego łysienia, bo właśnie zacząłem tracić włosy w momencie kiedy odczuwałem jej pierwsze symptomy, a włosy miałem gęste i długie prawie po pas!!Oczywiście moze to "genetyczne".
Nie wiem jak jest u kobiet , ale facetom powiem ,żeby nie bawili sie w jakieś cudowne specyfiki , bo kupowanie ich nabija kabzę tylko producentom , a nic nie pomaga! Ale jak ktoś chce sie przekonać to dobrej zabawy!;) Ja zawsze wychodziłem z założenia , albo mieć długie włosy, albo ich w ogóle nie mieć! i teraz stosuję się do tej drugiej zasady!
Przyznać jednak muszę ,że to wielki kompleks!:(
W każdym razie tzw. "pożyczkom" mówię zdecydowane NIE!:) A najlepsze lekarstwo na wypadanie włosów dla facetów to zakup dobrej maszynki!;)


U mnie zaczęły włosy wypadać w III klasie LO :D :D
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 maja 2006, 23:28

wypadanie włosów

przez iris 27 gru 2006, 01:33
Cześć :)
wypadały mi włosy dwa razy w życiu, ale w takich ilościach, że myślałam, że będę łysa. A wiadomo co to znaczy dla kobiety :( Przestałam w ogóle czesać włosy, ale to i tak nie pomogło.
Co zrobiłam? Podcięłam końcówki kilka cm, żeby się wzmocniły i kupiłam tabletki na włosy, paznokcie i skórę.Witaminy wzmacniające-MERZ SPECIAL. Rewelacyjne!!Włosy przestały wypadać :)Polecam
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 lip 2006, 21:42
Lokalizacja
sosnowiec

przez hania 27 gru 2006, 12:17
często to skutek niedoboru magnezu w organizmie. u mnie tak było. zaczęłam przyjmować MGB6 po 1 tab. dziennie i jest znaczna poprawa.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
12 lis 2006, 15:36

Wypadanie włosów skutkiem złego stanu emocjonalnego

przez goshka 11 lut 2007, 05:13
Cześć
mam pytanie, bo może ktoś przechodzi to samo.wraz z utrzymującym się już kilka miesięcy złym stanem emocjonalnym mam typowe przy tym objawy: brak łaknienia, spadek wagi, bezsenność, ciągłe poddenerwowanie itp.martwi mnie bardziej kondycja włosów, które wypadają mi garściami.dokładnie przebadałam się pod tym kątem i dowiedziałam się, że podłożem są tylko i wyłącznie problemy emocjonalne.Podobno nie ma na to jakiegoś konkretnego lekarstwa.Dostałam jakieś leki uspakajające.Wszystko na bazie ziół.A włosy wypadają mi już całymi garściami.Zaczynają mi się pojawiać na głowie miejsca, na których wogóle ich nie mam. Jest to jakieś łysienie wywołane silnym, długotrwałym stresem.Może ktoś też miał To zdiagnozowane?co na to można poradzić? :cry:
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
07 sty 2007, 00:54

przez Yantar 11 lut 2007, 06:55
A jak twoja dieta? Bo chyba masz z tym jakies problemy. Wlosy niestety maja to do siebie, ze na nich dosc mocno sie odbija stres. (No i czesto okolicznosci towarzyszace, mniej jemy i byle co, zima itd.). Sproboj poratowac sie jakimis zestawami witamin i mineralow. Vitaral, Centrum albo cos w tym stylu, tylko trzeba przy tym cos zjesc chocby nieduzo, ale troche tego, troche tamtego, tak zeby witaminy mogly byc prawidlowo wchloniete, jesli mozesz posadz sobie troche rzezuchy i podjadaj jak urosnie dlugo nie zejdzie.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
15 sty 2007, 05:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do