Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Fobia społeczna

przez gryzdek 30 maja 2009, 20:38
przestanmy sie obwiniac za to, ze mamy fobie. to nie nasza wina! zamiast sie zamartwiac jacy to my jestemy biedni i ze zycie jest beznadziejne, zacznijmy dzialac, robic konkretne kroki, np. pojsc do psychitary :)

ja poszedlem, i choc nie jestem zdrowy (jeszcze! :P), to porownujac stan sprzed pojscia z obecnym, to hoho!

mi zapisane tabletki pozwolily (po kilku miesiacach) na zawarcie killku nowych znajomosci w necie, ktore kontynuuje w realu. oczywiscie nie wszyscy musza mnie lubic i czesc znajomsci wygasla po kilku tygodniach/miesciacach. no ale sam fakt, ze wyszedlem do ludzi uwazam za sukces. mozecie mi pogratulowac! :P

poza tym wychodze do sklepu/urzedu/na rower/do kina, a co kiedys okupione byloby 100 razy wiekszym poswieceniem.

teraz jestem w trakcie psychoterapii.

all in all, robie teraz rzeczy ktorych nie robilbym nie ruszajac dupska. wiec nie marudzic samemu sobie w sobie, tylko wybrac sie do psychologa i mu marudzic.
pozdrawiam! ^^
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 maja 2009, 23:08
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez ej. 30 maja 2009, 22:13
gryzdek napisał(a):all in all, robie teraz rzeczy ktorych nie robilbym nie ruszajac dupska. wiec nie marudzic samemu sobie w sobie, tylko wybrac sie do psychologa i mu marudzic.

gratuluję, że Ci się udało, ale skoro sam miałeś tę fobię, to powinieneś zdawać sobie sprawę, że to wszystko nie zawsze jest takie proste..
Avatar użytkownika
ej.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
19 maja 2009, 17:10

Re: Fobia społeczna

przez Mahadevi 31 maja 2009, 20:05
Cześć, ja zgodzę się z przedmówcą. Osobiście wierzę ze można z tego wyjść gdzies tam w środku, ale podjete przeze mnie próby w celu wyjścia, z fobii społecznej / nerwicy były bezskuteczne as nawet przerażająco dołujące.
Zazwyczaj lepiej czułam się tylko po lekach, ale za każdym razem gdy je odstawiałam było dużeo gorzej niż zaczyanłam je brać :(
Zapisałam się też na terapie do psychologa w państwowej poradni zdrowia psychicznego.
To była straszna porażka. Psycholog na pierwszym spotkaniu powiedział że jeżeli wątpliwe jest wyleczenie się z tego. To mnie tak strasznie dobiło, że miałam ochote stamtąd wybiec i się poryczeć. Ciągle powtarzał ze nie jest mi w stanie pomóc, że tylko ja moge to zrobić (tylko nie znał żadnych rad jak tego dokonać!!!), i często mówił "to dziwne". Nie dobrze czułams ię wychodząc od niego :( Przez około 10 sesji nie powiedział ani jednej pozytywnej rzeczy ani razu nie dodał mi otuchy, tylko ciągle nie wiem jak tobie pomóc, to dziwne".
B yć może są inni psycholodzy którzy mają lepsze podejście do pacjenta, ale z tej poradni żaden inny nie znalazł dla mnie czasu (wszyscy mieli pełny grafik na najbliższe miesiace), a nie stac mnie na sesje prywatne :(
No i mam obecnie 27 lat, mieszkam sama, zaszywam się w mieszkaniu jak kret w norze, chodzę smutna i czuję jak życie mi ucieka... Jak zawodzę wszystkich bliskich, bo brak mi odagi a teraz też motywacji do życia :(
Kurcze, musiałam się wyżalić chyba...

[Dodane po edycji:]

I wicie co, ja ciągle podejmuję jakies cholerne prby wyjścia z tego, i nie wiem co się dzieje że ciagle mi się nie udaje. Czytałąm o wschodnich metodach (medytacje, joga), trening autosugestii (jak mantr wypowiadam w myślach "nie boję sie lub jestem spokojna), chodziłam do psychologa, ale na nim się zawiodłam. Wygląda na to ze jesyna metoda to były wizyty u psychiatry i faszerowanie się chemia, która na czas jej brania wpływała pozytywnie na jakosć mojego życia :( a ja nie chcę brac jej całe życie :(

[Dodane po edycji:]

Cześć wszystkim,

Chyba najgorszą rzeczą któr fobik społeczny może zrobic jest zatrudnienie się w duzej korporacji, gdzie ma sie kontakt z kilkomaset osobami Co włąśnie zrobiłam ja :(

Zatrudniałm się tam, jak akurat brałam leki przeciwlękowe (Efectin), czułam się w miarę normalnie, i wtedy oceniłam, ze moge się podjąć takiego wyzwania. Skusiła mnie dośc dobra pensja, i fakt, ze znajomy który w niej pracuje mówił że pracuja w tym dziale suer ludzie, bardzo wyrozumiali i wyluzowani. Rzeczywiście początek był całkiem miły, atmosfera przyjazna i jakoś to szło... Po miesiący pracy postanowiłam odstawić leki, miałam dużo efektów ubocznych, zawroty głowy, nudnosci i ogólnie uznałam, ze dam radę sama. Dość długo je odstawiałam, bo znowu p[jawiły się objawy odstawienne (okropne szumienie w głowie i problemy z widzeniem - to mnie utwierdziło w przekonaniu, że dobrze robię odtsawiając je). Niestety jednak psychicznie z miesiąca na miesiac czułam się coraz gorzej. nie dość ze nasiliły się znowu objawy fobii społecznej, to mam jeszcze do tego depresje. Mam ogromne trudności w Realizowaniu swoich obowiązków w pracy, CIĄGLE DOPADAJĄ MNIE KLĘKI, LUB CHCE MI SIE PŁAKAĆ, strasznie się boję ze stracę pracę :(
Olbrzymim błędem było zatrudnienie się w tak dużej firmie, gdzie ciągle wystawiana jestem na kontakt z duża ilośco osób. Sama po sobie widzę jak się zaczynałam zamykać w sobie i stawałam się coraz bardziej nieśmiała i zdenerwowana, a teraz to z trudnością dojeżdżam do pracy (a mam daleko - jadę godzinę trzema autobusami).

dodam, że mieszkam sama więc jeśli tsracę pracę, to nie będę miała z czego żyć (świadczenie bezrobotne starczy mi tylko czynsz i mala czesc opłat a nie mam żadnych oszczędności). Strasznie się boję i czuję ze znowu poddam się leczeniu posychiatrycznemu i lekom bo nie daję rady :(

Powodzenia wszystkim
Ostatnio edytowano 31 maja 2009, 22:06 przez scrat, łącznie edytowano 1 raz
Powód: double
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez Voytek 19 sie 2009, 13:34
"Jak znajdę stałą pracę, chocby za 1200 to może być ciężka byle bym siętam nie stresował i nie musiał robić nic co będzie wysiłkiem wysysającym ze mnie życiową energię. Jak tylko znajde taka prace to moj stan się diametralnie poprawi"

Jakbym siebie słyszał,dokładnie wiem jak to jest.
Ale ja z czym innym.Też mam problem z fobią społeczną,choć obecnie mniejszy niż kiedyś.Ale myślę że wykryłem u siebie kolejną dysfunkcję.Zetknęliście się kiedyś z terminem PROKRASTYNACJA?Tutaj wklejam link do wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Prokrastynacja
Występuje też razem z fobią społeczną.Zawsze myślałem że jestem leniem,a teraz natknąłem się na to.Sęk w tym,że u mnie to wygląda tak,że ja niektórych rzeczy nie robię w ogóle,bo nie potrafię ich zrobić perfekcyjnie.Ja chcę działac,ale jakoś nie mogę i czuję lęk kiedy mam coś zrobić,więc czy to jest lenistwo?Wiem że to wygląda tak,jakbym się usprawiedliwiał i też nikomu bliskiemu o tym nie powiem bo najprawdopodobniej tak stwierdzą,co jeszcze wpędza mnie w deprechę.Ech mógłbym tak pisać i pisać.Pytanie brzmi czy któreś z was ma podobnie?Jak sobie z tym radzicie?Napisałem o tym tutaj,bo to w sumie pokrewne fobii społecznej (tak myślę),nie chciałem zakładać nowego tematu.
"Po pierwszym ad personam kończę dyskusję."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
22 maja 2008, 23:36

Re: Fobia społeczna

przez Mahadevi 19 sie 2009, 21:23
Nigdy o takim pojęciu nie słyszałam, ale brzmi doś znajomo :/ Myślę że ja jako fobikspołeczny to mogę miec, aczkolwiek trzeba zada sobie pytanie o pczyczyny niechęci do wykonania danego zadania.
Ja najczęściej odwlekam je gdy wiążą się z kontaktami społecznymi (np. zdobycie informacji od pracowników by móc je wykonac, czy tez wystawic się na spojrzenia innych ludzi). Jeśli zadania od szefa wiążą się tylko z moim indywidualnym wkładem pracy to raczej tego nie odwlekam tylko wykonuję...

PS. Z fobii społecznej można wyjśc!!!
Chodze na terapie behawioralno-poznawczą i jest coraz lepiej!!!
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez namiestnik 20 sie 2009, 00:11
To tu chyba trochę inny rodzaj opisany. To co mówisz to poprostu nie chcesz rozmawiać z ludźmi, a to co nam niemiłe odwlekasz. To co przytoczył Voytek odnosi się bardziej do tego, że chce się coś zrobić i z niewiadomych przyczyn odwleka się to. Często tłumacząc, że to słuszne. Nawet gdy bardzo chce się to zrobić. Niestety nie jest mi to obce. Szczególnie jak nie wierzę, że zrobię to perfekcyjnie i "jak po maśle". Albo nie wierzę, że wogóle da się to zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez ej. 26 sie 2009, 01:19
spotkałam się z tym określeniem wcześniej, też mnie to dotyczy.
niektórzy twierdzą, że to jest tylko usprawiedliwianie lenistwa, ale ja nie sądzę, żeby tak było.

tak jak piszą w wiki, w szkole zawsze szło mi dobrze, nauczyciele mówili, że jestem zdolna, mimo że ambicji nie mam za grosz. jeśli obawiałam się, że nie będę w czymś dobra, to po prostu się tego nie podejmowałam. tak mi zostało.
do tego 'niestabilna sytuacja rodzinna i ogólne niedowartościowanie' - również pasuje jak ulał.
Avatar użytkownika
ej.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
19 maja 2009, 17:10

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez scrat 26 sie 2009, 04:26
Ale jednak robisz portrety. Jakoś dajesz z tym radę czy też się odechciewa?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez ej. 27 sie 2009, 02:45
te portrety to już nieaktualne, ale nie ze względu na prokrastynację ( /lenistwo?), tylko na absolutny brak zamówień (;
ale nadal rysuję, tyle że tylko do szuflady, i to jest chyba jedyna rzecz, której mi się nie odechciewa na razie.
Avatar użytkownika
ej.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
19 maja 2009, 17:10

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez scrat 27 sie 2009, 03:05
A miałaś kiedyś zamówienia? Ludzie nie zamawiają takich rzeczy? Reklamowałaś się gdzieś?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez ej. 27 sie 2009, 18:29
mialam, ale tylko od znajomych. ludzie zamawiaja, ale ode mnie jakos nie chca, niestety:p
poki co nie reklamowalam sie.
Avatar użytkownika
ej.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
19 maja 2009, 17:10

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez scrat 27 sie 2009, 23:40
To może to kwestia reklamy :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez ej. 28 sie 2009, 23:51
może tak, mam nadzieję (:
(swoją drogą, co to za zwyczaje, że władza prowokuje do offtopu? :shock: ;) )
Avatar użytkownika
ej.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
19 maja 2009, 17:10

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez scrat 29 sie 2009, 00:07
Zua niedobra wuadza :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do