Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez gabriel 13 paź 2008, 10:25
Raczej pomocy bym nie oczekiwał a jedynie tak jak Misiek zauważył zrozumienia. Tutaj możesz jedynie otrzymać jakieś wskazówki i uczyć się na błędach innych jak w życiu.

---- EDIT ----

Jeżeli jednak myślisz, że siedząc tutaj wyzdrowiejesz to niestety musisz zmienić lokal :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez Tikta 13 paź 2008, 10:53
Ja mam już pewien pomysł na pozbycie się tej fobii....I widzę, że to jest jedyne wyjście:
Trzeba skakać na głęboką wodę, albo małymi kroczkami zderzać się ze swoim lękiem. Zauważyłam, że gdy się tylko ucieka to fobia się pogłębia, a gdy często wbrew sobie wychodzę do ludzi, to później się cieszę, że mi się udało i nie było tak tragicznie, chociaż to nie jest dla mnie łatwe. Co o tym myślicie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
12 paź 2008, 15:18

Re: Fobia społeczna

przez Misiek 13 paź 2008, 11:00
Ja myślę że trzeba zmierzać się ze swoimi lękami... może tak odrazu na głęboką wodę to nie, ale małymi kroczkami ale wciąż :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Fobia społeczna

przez Deftones 16 paź 2008, 01:59
Hmmm... nie bede pisal standartow w kazdym razie doskonale wiem o co chodzi ale nie wiem jak wy....
Ja nikogo takiego oprocz siebie nie znam i nie ukrywam ze bardzo chetnie poznam choc pewnie umre ze stresu...
mysleliscie o tym zeby moze spotkac sie na jakiegos piwo????
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 paź 2008, 01:55

Re: Fobia społeczna

przez Misiek 16 paź 2008, 13:30
Jest taki dział na forum gdzie można się umówić... Deftones, poszukaj w "miasta" :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Fobia społeczna

przez neina 05 lis 2008, 17:39
Deftones napisał(a):Hmmm... nie bede pisal standartow w kazdym razie doskonale wiem o co chodzi ale nie wiem jak wy....
Ja nikogo takiego oprocz siebie nie znam i nie ukrywam ze bardzo chetnie poznam choc pewnie umre ze stresu...
mysleliscie o tym zeby moze spotkac sie na jakiegos piwo????



tak mi się po kojarzyło z serii ala czarny hu,mor: umówić się na piwo i popić nim wieczorną dawkę anty lękowych tabsów z typu benzo...

ja nie uawiam się na takie spotkania wcale
chodzę tylko do sklepu jak ognia unikam marketów dlatego że boję się tych tłumów a co niektórym ludziom z obsługi chętnie bym nabluzgała za takie traktowanie klientów... ale czasem z ciekawości zajrzę...niby taniej..

ostatnio jak łażę z Łatkiem Psiejem to nie patrze się na ludzi co ich mijam , czasem z powodu nieuzasadnionej narastającej agresji do nich a czasem przeraża mnie spotkanie kogoś obcego na drodze coś jeszcze się czepnie

Spacer z psem zło konieczne ale nieco ta czynność mnie socjalizuje baaaaa mój Pies mnie socjalizuje...

zwykle mamy swoją trase oczywiście gdzie prawie ludzi nie ma...

a wogóle to wcale ostatnio mi dobrze nie jest nawet po tym wszystkim jak wracam do domu..
...póki co uczę się żyć...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
04 cze 2007, 18:44
Lokalizacja
warszawa

Re: Fobia społeczna

przez Mahadevi 05 lis 2008, 21:06
Niestety nie mozna tu generalizować, ta fobia w różny sposób atakuje ludzi i w różnym nasileniu. Ja na fobię społeczną cieprię od późnego dzieciństwa, wiec gdy kształtowała się moja osobowość już ją miałam i obawiam się że przekształiła się bardziej w zaburzenie osobowości...
Część z Was ma te chorobe od kilku lat wiec tutaj szanse są znacznie większe..
Mój psycholog na pierwszejw izycie powiedział mi że jeżeli fobia społeczna jest w ogole wyleczalna to jest to bardzo bardzo trudne i długotrwałe (wiele lat leczenia).
Ja i tak nie tracę nadziei, ze kiedyś będzie lepiej. Ty też nie trać wiary.
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Re: Fobia społeczna

przez neina 05 lis 2008, 22:08
ja nie wiem czy trace wiare trzeba ja miec a ja jej nie potrzebuje patrze już z dystansu na wszystko takiego mojego nawet na fakt moich lęków przemawiam za dystansem zwłaszcza otoczenia do mnie i tego jak mnie postrzegają np..
...póki co uczę się żyć...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
04 cze 2007, 18:44
Lokalizacja
warszawa

Re: Fobia społeczna

przez Pstryk 05 lis 2008, 22:45
Żeby wyjść z domu robię po dwie trzy próby... czasem mi się udaje czasem nie. Dawno założyłam okulary z krzywym zwierciadłem - jak ktoś krzywo na mnie patrzy ja widzę że się uśmiech... Bożżż, gdyby na tą windę tak te okulary działały... ;)
Pstryk
Offline

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 lis 2008, 21:27
A ja juz sobie myśle jak poradze sobie jutro wśród ludzi....i chyba juz znam odpowiedz.....nie rozumiem tego-staram się,chce rozmawiać z ludżmi,chce normalnie żyć z ludżmi......swobodnie sie czuć wśród nich,nie bac się ich........ale mimo tego że sie staram,że powiedzmy się przełamie i odezwe sie do kogoś i do inych osób to i tak ten lęk powraca następnego dnia ze zdwojoną siłą:(to jest bez sensu.Co mam zrobic zeby ta głupia fobia zniknea z mojego życia,żebym mógł normalnie funkcjonować w miejscach gdzie są ludzie,albo gdzie dopiero poznaje ludzi,co mam zrobic zeby się .....zaadaptować w różnych środowiskach?<np w przyszłym środowisku pracy>:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Fobia społeczna

przez neina 06 lis 2008, 21:57
myślę sobie tak że żadna choroba nie może być głupia jest już świadomość i duże rozeznanie swojego stanu daje szeroki wachlarz możliwości nie kilka dni
analizowałam się samą swoje reakcje szłam po nitkach do kłębeczków na kłęby czas przyjdzie:D
warto zwrócić się do swojej głębi tylko my przeszliśmy to co spowodowało nasze stany

coś zamierzam robić z tym co znalazłam.. zobaczę nic nie stanie się raczej
...póki co uczę się żyć...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
04 cze 2007, 18:44
Lokalizacja
warszawa

Re: Fobia społeczna

przez marmarc 06 lis 2008, 22:56
myślę, że każda choroba jest głupia.
nie ma innej rady niż próbować, próbować, próbować.
Do tego relaks, odpoczynek, dobrze spędzony wolny czas. Nie skupiać uwagi na sobie,
I próbować, próbować, próbować.
Lęk nie zniknie, ale może będzie trochę łatwiej, będzie można robić rzeczy o których wcześniej się nie śniło. Objawy się zmniejszą.
Przeszedłem to na własnej skórze.
Każda izolacja bardzo szybko pogorszy sprawę. Kondycja psychiczna szybko nam siada, bo w większości mamy w ogóle słabsze systemy nerwowe, szybciej się męczymy, mniej możemy wypić itp
Potwierdzacie to?
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 lis 2008, 23:36
Największy problem u mnie polega na tym,że ja nie weim jak to jest nie bać się ludzi.....pamietam ze w przedszkolu jak byłem to stałem gdzieś sam w kącie...w szkole tak samo nie umiałem sie jakoś zaadaptować...po prostu się bałem

Każda izolacja bardzo szybko pogorszy sprawę. Kondycja psychiczna szybko nam siada, bo w większości mamy w ogóle słabsze systemy nerwowe, szybciej się męczymy, mniej możemy wypić itp
Potwierdzacie to?

Tak jest...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez taniecupsychiatry 07 lis 2008, 02:38
mam fobię społeczną i jestem w cholerę samotny
nieustanne wystawianie się na kontakt z ludźmi nic nie pomaga, a trwa to już bardzo długo
jakoś już nie wierzę, że tylko determinacja i ciągłe doświadczanie i tak dalej

powoli oswajam się z tym, że taki już jestem, nadwrażliwy, z wielkim światem w głowie

psychiatra mi powiedziała mi kiedyś "przynajmniej się pan nie nudzi"
i rzeczywiście: przynajmniej się pan nie nudzi

czasem uderza mnie myśl, że po co ja się tak szarpię, na siłę próbuję iść w jakimś kierunku, podczas gdy nie wiem czy ten kierunek jest faktycznie istotny

może w ogóle nie ma co szarpać się nad wyzdrowieniem, tylko realizować wszystko czym się dysponuje - wrażliwością, świadomością i empatią, robić coś z tym na swój sposób

choćby i w piwnicy
Posty
42
Dołączył(a)
07 lis 2008, 02:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 30 gości

Przeskocz do