Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez samotniczka 13 sie 2008, 21:59
Mylisz sie jednak co do tego że osobowości nie da się zmienić


Niedawno lekarz się wypowiadał w tv że osobowości nie da się zmienić. Sama nie wiem co o tym myśleć :(
najlepiej wogóle nie myśleć to mi jeszcze jako tako wychodzi :P
Przez to cholerstwo nie mogę znaleźć żadnej pracy ani znajomych. Ehh żyć się nie chce...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez anonimowa 13 sie 2008, 22:40
Mam podobnie jak wy. Czemu nie potrafimy sobie z tym poradzić? Przecież to tylko inni ludzie, jak ja jak ty. Ostatnio zaczęłam się spotykać z przyjaciółką i chodzimy na spacery. Przy niej czuję się bezpiecznie, staram się traktować innych jak powietrze, niech będziemy tylko my, ja i ona. Ostatnio najbardziej mnie denerwuje taka sytuacja: Idziesz do sklepu i oglądasz ubrania. Podchodzi do ciebie pani i pyta czy w czymś pomóc. Jak ja nie cierpię tego momentu! Nie wiem dlaczego, może to dziwne, ale, jak sprzedawca podchodzi i pyta, to zaraz tracę ochotę na oglądanie, zaczynam odczuwać lęk i niepewność oraz mam ochotę wyjść już ze sklepu (oczywiście sama nie chodzę, dlatego nie uciekam ze sklepu, bo mnie osoba towarzysząca zatrzyma, że tak powiem). Może to innych śmieszy, że taka duża dziewczyna chodzi z mamusią, ale jeśli mam iść sama, to wolę z nią. Po prostu jak idę z kimś, czuję się pewniej, zawsze mogę coś powiedzieć. Natomiast idąc sama, nie wiem co ze sobą zrobić (w sensie, że nie wiem co zrobić z rekami, czy machać, czy unieść, czy drapać się po głowie :smile: ), wydaje mi się, że każdy się na mnie patrzy, ale złowrogo. Czasem myślę, czemu wszędzie jest tak dużo ludzi? Dzisiaj np. musiałam iść do Auchanu (marketu). Ile ludzi tam było :evil: . Po pewnym czasie zaczęłam się denerwować, chciałam wreszcie wyjść! Zrobiłam się nerwowa i myślałam tylko o tym, aby się stamtąd wydostać. Staram się, ale ile trzeba się namęczyć. Robię już postępy, potrafię załatwić niektóre sprawy, np. złożyć reklamację (kiedyś byłoby to niemożliwe, ktoś inny musiałby za mnie mówić).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 kwi 2008, 20:05
Lokalizacja
Żory/Gliwice

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez namiestnik 13 sie 2008, 22:42
Samotniczka - wiele osób by dużo dało za to by spędzać czas razem z kimś kto nie kłapie bez przerwy buzią :)

Ja też nie mam bardzo z kim pogadać. Może poprostu spotkaj się z kimś i tak sobie razem pomilczcie. Nie czuj się zobowiązana do prowadzenia dialogu. Ja akurat niestety z tych bardziej gadatliwych. Ale chętnie bym z kimś kto nie za bardzo chce mówić posiedział razem. Może znajdziesz kogoś ze swoich okolic na forum?

Przecież nie musisz trajkotać z koleżankami jak na parodiujących to filmach?

samotniczka, anonimowa - jesteście ze Śląska. Może jeszcze gdzieś niedaleko siebie mieszkacie? Może się spotkacie? Ja też bym chętnie się spotkał - ale jestem daleko, daleko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 sie 2008, 23:56
anonimowa, czemu piszesz że sobie nie radzisz? radzisz sobie bardzo dobrze, najważniejsze że robisz postępy i jesteś na drodze do tego, żeby było lepiej ;) i z resztą z Was jest podobnie...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez scrat 14 sie 2008, 03:55
samotniczka napisał(a):gadać z milczkiem się nie da :cry:

Nie zakładaj tak, dopóki nie spróbujesz. Ja lubię słuchać, ale jak mi się załączy monolog, to mogę i pół godziny gadać przechodząc z tematu na temat :) Dużo jest ludzi, którzy czasami lubią się wygadać, fajnie jest jak jest ktoś kto z chęcią posłucha.

Dwoje milczków się nie dogada, tak samo jak dwie gaduły. Po prostu trzeba się zgrać.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez IceMan 14 sie 2008, 12:16
A mi się wydaje że bycie 'milczkiem' to kwestia podejścia. Zawsze coś człowiek zaobserwuje, wysnuje opinię, o czymś myśli w taki czy inny sposób, wystarczy chcieć się otworzyć i nie myśleć, że jest się zbyt mało interesującą osobą dla kogoś albo mówi się na mało interesujący temat (takie myślenie u mnie kiedyś kończyło się tym, że w dużej grupie towarzystwa siedziałem i słuchałem i nic więcej). Grunt to znaleźć chociaż jedną osobę, z którą znajdzie się wspólny temat, to niewielka trudność a bardzo wiele da, bo potem większość z was się nie obejrzy a problemy znikną (nie skupiajcie się na problemie, tylko na rozmowie). A i ktoś mądrze powiedział, że pomilczeć też chwilę można, nikt za to nie zabije, ponoć mowa srebrem, a milczenie złotem, to wszystko ludzkie i normalne. Tak samo jak i to że czasami nie chcecie nic do nikogo mówić, oby tylko to nie trwało wieczność ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Fobia społeczna

przez raven 14 sie 2008, 15:09
Witam

Nie wiem czy piszę w dobrym dziale, ale co tam. Często mam takie uczucie że jeśli ktoś chce się ze mną spotkać czy zaprasza na imprezę to ja zaraz robie się podejżliwy. Chodzi o to że mam takie wrażenie jakby ci ludzie chcieli się ze mną spotkać tylko po to żeby się troche ze mnie ponabijać. Mam też wrażenie że oni wiedzą że jestem troche słabszy psychicznie od nich i będą chcieli to wykożystać... Ludzie których znam są dość rozrywkowi, wszyscy są wygadani, jest troche imprezowiczy ja jestem chyba najspokojnieszy;) Mimo tego że znam ich od kilku lat to ciągle mam takie odczcucia. Za swoimi dawnymi znajomymi straciłem troche kontakt, każdy mieszka teraz w innym mieście i nie ma jak sie spotkać. Z nimi chyba czułem się lepiej ale już wtedy też miałem czasami takie uczucie. Odczuwacie też takie coś?
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez offtopic 14 sie 2008, 22:34
@up
Tak, również miewam takie myśli :/.
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 14 sie 2008, 23:03
a ja mam coś takiego, ze jak z kimś rozmawiam, to od razu myślę, ze on na pewno nie chce ze mną rozmawiać i tylko z uprzejmości ze mną gada:( a ludzi już nawet wkurza ze tak myślę i mówię, ale ja nie dam rady tak nie myśleć;> strasznie to upierdliwe... ;>
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Fobia społeczna

przez madzia26 16 sie 2008, 15:30
wczoraj o mały włos nie pokłuciłam się z mężem chodziło mu żebyśy spędzili weekend z jego kolegom którego tylko raz widziałam i jego żonom,ale oczywiście ja dzikus totalny wole unikać takich spotkań i się nie zgodziłam na to on że ja jestem odlódkiem i dziwna jakaś,mąż wie o mojej nerwicy ale on nie rozumie co to jest fobia społeczna nie potrafie mu tego jakoś wytłumaczyć niewiem czuje się żeczywiście jak bym była chora psychicznie przecież tak się nie da żyć unikając wszystkich chce mi się po prostu ryczeć,jeszcze mam to cholerne poczucie winy jak mi ktoś coś powie na mój temat to nie moge przestać o tym myśleć nie potrafie już tak żyć...
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

zatykam się:/

przez emo 19 sie 2008, 21:33
Witam

Mam dość nietypowy problem. tzn. wydaje mi się że jest dość nietypowy.
Może zacznę od początku. już od kilku lat leczę się na nerwice, biorę psychotropy mam terapie ale to mi chyba nie pomaga, boje się wychodzić z domu(po prawdzie to już w ogóle nie wychodzę)- ale na tym forum chyba dość częste, no ale chodzi mi o coś innego. mam problemy z .. myśleniem chyba tzn. z przekładaniem myśli na papier(nieźle się namęczyłem choćby z pisaniem tego posta).czuje jakieś wewnętrzne blokady, chociaż jeszcze chwile wcześniej wszystko co chciałem napisać mam w głowie - pewnie mógłbym to nawet wyrecytować ale... no właśnie, kiedy przychodzi już ten moment kiedy muszę coś napisać zatykam się po prostu, zwalniam. tyle myśli skojarzeń wije się w mojej głowie, zamiast zastanawiać się nad treścią myślę o tym żeby nie napisać czegoś głupiego:/
jak już mówiłem nawet z napisaniem tego posta był problem. Mam już 17 lat ale czuje się jak jakiś analfabeta. Już nawet postanowiłem coś z tym zrobić, codziennie przez godzinę czytam książki, ale nie czuje specjalnej poprawy. Myśląc wcześniej o tym co napisze wszystko wydaje się okey, ale kiedy zaczynam pisać coś mi zwalnia... nie mam problemów z nauką, raczej z koncentracją,nigdy nie byłem jakimś osłem ale teraz przez ten mój"analfabetyzm" tak właśnie się czuje:/

nie wiem. może mam to wrodzone albo to przez tą samotność, brak kontaktu z ludźmi itd.:/

macie może... jakieś rady?

pozdrowienia
emo
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 sie 2008, 14:40

Re: zatykam się:/

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 19 sie 2008, 22:57
ja wcześniej jak pisałam jakieś wypowiedzi na forum, albo na internecie, to sprawdzałam tysiac razy czy nie napisałam czegos głupiego, i czy może napisać inaczej (chociaż ty masz chyba inny problem) w każdym razie rozwiazałam to tak, ze mówiłam sobie półgłosem powoli to co chce powiedzieć i od razu to pisałam;) moze dobrze by ci zrobiło pisać sobie jakieś wypracowania na komputerze, albo coś takiego?? trening czyni mistrza;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: zatykam się:/

przez emo 19 sie 2008, 23:11
wróbelek Elemelek napisał(a):ja wcześniej jak pisałam jakieś wypowiedzi na forum, albo na internecie, to sprawdzałam tysiac razy czy nie napisałam czegos głupiego, i czy może napisać inaczej


to też mam :roll:
emo
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 sie 2008, 14:40

Re: zatykam się:/

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 19 sie 2008, 23:19
no to według mnie rada na to jest taka - musisz po prostu poćwiczyć;) spróbuj sobie mówić na głos i równocześnie pisać, moze podziała ;) tylko bez zastanawiania ;>

swoją drogą, to bardzo źle ze cały czas siedzisz w domu... wiem zę jest ciężko się przełamać, ale spróbuj chociaż czasami gdzieś wyjśc do ludzi...
Ostatnio edytowano 19 sie 2008, 23:22 przez wróbelek Elemelek, łącznie edytowano 1 raz
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do