Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez ponurak_społeczny 24 paź 2007, 11:50
maiev szczerze mówiąc ja praktycznie codziennie zrobię jakąś głupią rzecz spowodowaną przez rozkojarzenie. Praktycznie nie myślę, co w danej chwili robię tylko wyłączam się z rzeczywistości i jestem gdzieś indziej. Nie wiem czy jest to dla Ciebie zrozumiałe ale tak mniej więcej działa efekt rozkojarzenia.

Zawsze boję się wziąć sprawy w swoje ręce bo automatycznie kasuje mi się twardy dysk :D , szare komórki przestają pracować - totalna pustka w głowie i... efekt znany. Kolejne zbłaźnienie. Tyle że powoli staje się to normą, że wypadnę żenująco w jakiejś sytuacji i po prostu się z tego śmieje w ciągu dnia... no bo co mi innego pozostało? :D
Posty
6
Dołączył(a)
23 paź 2007, 20:12

Avatar użytkownika
przez maiev 24 paź 2007, 12:54
ponurak_społeczny napisał(a):Nie wiem czy jest to dla Ciebie zrozumiałe ale tak mniej więcej działa efekt rozkojarzenia.

hehe jest to dla mnie aż za bardzo zrozumiałe :)

ponurak_społeczny napisał(a):po prostu się z tego śmieje w ciągu dnia... no bo co mi innego pozostało?

no właśnie co? :) Też tak się staram robić- jak mam dobry humor (w miarę ) to jakoś wychodzi. :) Zadręczanie się "po fakcie" nie ma sensu - i tak już nic nie zmienię. A jak sie będę zadręczać to raczej dzięki temu :) kolejnej takiej sytuacji nie uniknę....chyba raczej znowu do takowej doprowadzę. Etam - trudno - czasem trzeba "zrobić z siebie głupa" - to nawet nie jest takie straszne :) Przykład mojej siostry: wiecznie coś palnie albo zrobi coś głupiego ale ona sie tym w ogóle nie przejmuje i od razu zapomina i nie myśli za wiele. efekt: ludzie ją lubią bo jest prawdziwa, zabawna, spontaniczna itp. i tak jak im i jej zdarza sie czasem jakaś "wpadka". :)
I powiem Wam- że jak się kiedyś (jakimś cudem) tak naprawdę wyluzowałam i przestałam się tak pilnować (i owszem czasem zbłaźniłam się), to potem się okazywało że nagle ludzie mnie wychwalają pod niebiosa, że niby jaka ja fajna (niepojęte dla mnie). Ale do tego, żeby tak było znowu to bym musiała chyba cały czas piwo pić. :)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez ponurak_społeczny 24 paź 2007, 14:32
potem się okazywało że nagle ludzie mnie wychwalają pod niebiosa, że niby jaka ja fajna


Co ciekawe moi znajomi stwierdzili, że jestem bardzo oryginalny :D Swoim zachowaniem przyciągam uwagę bo czasem tak się zamyślę że robię się podejrzanie dziwny :D . Ale tak jak mówię - znajomi właśnie mnie za to lubią, że mam ciekawą osobowość, ale niestety ci co chcą się dowartościować kosztem innych zrobią z z ciebie pośmiewisko. Ale wolę pozostać sobą bo takiego oryginała w mojej mieścinie chyba nie ma :D
Jestem jaki jestem i nikt nie ma prawa tego zmieniać.
Posty
6
Dołączył(a)
23 paź 2007, 20:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez scrat 24 paź 2007, 19:51
No a właśnie ja jestem na 2 roku pedagogiki na kierunku praca socjalna


Myślisz że dasz potem radę w pracy? Pracować z ludźmi...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez luthien 25 paź 2007, 13:43
ponurak_społeczny napisał(a):Nie potrafię być swobodny na zajęciach dopóki "cwaniackie" osoby uczęszczające do tej samej grupy są obecne. Lepiej czuje się wśród ludzi, którzy są nieśmiali, siedzą cicho i nie mają nic do powiedzenia - wtedy mam pełne pole do popisu bo lęk automatycznie mija.


Mam dokładnie to samo, chociaż od 3 roku studów (jestem na 4)pomalutku zaczyna mi przechodzić. Ale na pierwszych dwóch latach było okropnie. Ja już kiedyś tu pisałam, że właśnie jak jest mało znajomych osób, to można powiedzieć, że jestem towarzyska, ale jak jest więcej osób i to których nie znam zamykam się w sobie. Kiedyś myślałam, że jestem nienormalna, teraz wiem, że to choroba.

ponurak_społeczny napisał(a):Każdy uśmiech na twarzy odbieram jako drwinę na mój temat. Bo pewnie sobie krzywo nogę postawiłem i dlatego żeby się całkiem nie roześmiać uśmiecha się półgębkiem, żebym nie zobaczył tego poniżenia w moim kierunku :smile: .


Tak... znam to aż za dobrze. Jak mi coś nie wyjdzie, to zastanawiam się potem cały dzień czy ktoś inny to zauważył i czy będzie się z tego śmiał i czy powie innym. Kiedyś potrafiłam się zamęczać takimi myślami bardzo długo i o byle głupstwo. Od jakiegoś czasu zaczynam "olewać" takie rzeczy, ponieważ od około 2 lat zaczynam z tego wychodzić.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez niewiemjaksienazwac 26 paź 2007, 14:32
Chcę iść do psychologa, ale nie mogę bo wszędzie rejestracja odbywa się telefonicznie, a ja zbyt bardzo nie lubię rozmów przez telefon z obcymi.
Posty
20
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 12:23
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez maiev 26 paź 2007, 14:49
Miałam to samo - ale mnie akurat miał kto wyręczyć. A pójść do przychodni też nie możesz- u mnie w przychodni to nie tylko telefonicznie można się rejestrować- mozna też osobiście. :)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez niewiemjaksienazwac 26 paź 2007, 15:04
a byście mogli mi powiedzieć gdzie takie przychodnie są w gdańsku?
Posty
20
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 12:23
Lokalizacja
Gdańsk

Czy ja jestem jakis inny??

przez IPok 28 paź 2007, 20:44
Witam wszystkich!!!

Od jakiegos juz czasu mam dziwne i upszykszajace zycie zachowania(leki), dotyczy to moich kontaktow z innymi ludzmi np wychodze z domu i mam wrazenie ze kazdy sie na mnie patrzy i wysmiewa, moze i maja powod bo od zawsze bylem tym najgorszym i tym kogo sie olewalo i wlasciwie do dzis tak jest. Wydaje mi sie ze to wszystko przez szkole bo tam mnie wyzywali i wysmiewali sie zemnie praktycznie codziennie przez dlugie dwa lata i to mi zostalo w psychice. Zreszta ostatnio zostalem zwyzywanych przez jakis typkow z osiedla praktycznie za nic.Do tego mam wyrazne opory jak mam gdziekolwiek isc np isc samemu do sklepu i cos kupic to dla mnie spore wyzwanie lub nawet gdzies zadzwonic bo mysle ze mam dziwny glos. Mam bardzo niska samoocene, praktycznie w jakim sie znajde towarzystwie to zawsze sie czuje tym najgorszym, sa oczywiscie lepsze dni ale to zalerzy. Juz sam niewiem czemu ja taki jestem dziwny niby sie normalnie ubieram wygladam tez nie najgorzej z tego co mowila mi dziewczyna ale juz sam niewiem :(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 sie 2006, 21:47

przez .Tomek 28 paź 2007, 20:55
o kurdę... :shock: :shock: :shock: jakbym czytał samego siebie.Ja pierdziu dokładnie te same paranoje mam. Identyczne po prostu. biedny człowieku. Wiem jak to przesrane jest mieć te lęki i paranoje. Jedno słowo ode mnie, każdy jest inny ;) Ja bym poradził poszukać pomocy u np. psychologa bo to jest poważny i trudny w rozwiązaniu problem, wiele ludzi go raczej ma.
Pozdrawiam, i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej :)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez niewiemjaksienazwac 29 paź 2007, 14:58
Beznadzieja. Wszedłem do przychodni. Zaczerwieniłem się i zamiast iść do rejestracji poszedłem do domu.
Posty
20
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 12:23
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Czy ja jestem jakis inny??

Avatar użytkownika
przez luthien 29 paź 2007, 17:09
IPok napisał(a):Witam wszystkich!!!

Od jakiegos juz czasu mam dziwne i upszykszajace zycie zachowania(leki), dotyczy to moich kontaktow z innymi ludzmi np wychodze z domu i mam wrazenie ze kazdy sie na mnie patrzy i wysmiewa, moze i maja powod bo od zawsze bylem tym najgorszym i tym kogo sie olewalo i wlasciwie do dzis tak jest.


Tak, miałam to samo, ja do tej pory jak mam do kogoś zadzwonić, to się denerwuję. Jednak w moim przypadku powodem byli rodzicie, a szczególnie ojciec, który zawsze traktował mnie jak zero.
To nie prawda, że ludzie na ulicy się z ciebie śmieją, tobie po prostu się to wydaje (chociaż wiem jak trudno jest powstrzymać się od myśli typu: "pewnie ten człowiek w myślach drwi ze mnie"). Wiem, że ciężko przekonać swoją psychikę do tego, że ludzie na ulicy wcale nie są źli, ale próbuj. Byłeś u specjalisty ze swoim problemem?? Jak nie to wybierz się, będzie ci łatwiej, bo samemu to zawsze trudniej wszystko przychodzi.

IPok napisał(a):Mam bardzo niska samoocene, praktycznie w jakim sie znajde towarzystwie to zawsze sie czuje tym najgorszym, sa oczywiscie lepsze dni ale to zalerzy. Juz sam niewiem czemu ja taki jestem dziwny niby sie normalnie ubieram wygladam tez nie najgorzej z tego co mowila mi dziewczyna ale juz sam niewiem :(


Nie jesteś dziwny. Ja przez długie lata, też tak o sobie myślałam, chociaż w rzeczywistości jestem normalnym człowiekiem jak inni. To złe traktowanie innych wpoiło w twoją psychikę przekonanie, że jesteś gorszy, mniej wartościowy. A TAK NIE JEST!!! Spróbuj cieszyć się z każdego nawet najmniejszego sukcesu. Znajdź dziedziny, w których jesteś dobry i tam osiągaj sukcesy, to bardzo pomaga. No i przede wszystkim pójdź do specjalisty.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez .Tomek 29 paź 2007, 20:10
niewiemjaksienazwac napisał(a):Beznadzieja. Wszedłem do przychodni. Zaczerwieniłem się i zamiast iść do rejestracji poszedłem do domu.

Stres po prostu. Tak bywa, może powinieneś pójść z kimś? Żeby było łatwiej? masz z kim?
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez maiev 29 paź 2007, 23:46
A mnie krępowała pójście z kimś- jeszcze bardziej się bałam że się zbłaźnię przed kimś znajomym. :?

.Tomek napisał(a):Wszedłem do przychodni. Zaczerwieniłem się i zamiast iść do rejestracji poszedłem do domu.

ehh ileż razy ja to przerabiałam...no nie da się policzyć...a potem dół i niechęć do samej siebie
postaraj się nie dołować - to nic nie da.
Spróbuj jeszcze raz. :)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do