Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez anty'k 19 paź 2007, 16:20
Witam, ja też cierpię na tę fobię i prawdę mówiąc jestem na tym forum tylko po to, by zaprosić wszystkich fobików na forum o fobii społecznej (link w profilu) :P ;)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 paź 2007, 16:12

przez Aga1 19 paź 2007, 16:24
a ja pozbylam sie swojej fobii jak zaczelam sie leczyc, teraz jest super.nareszcie zyje normalnym zyciem.pozdrawiam
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez Pstryk 19 paź 2007, 18:53
Aga1, gratuluję:!:

bethi napisał(a):Czy fobia społeczna może się objawiać wyłącznie przez objawy fizyczne?

Już tłumaczę: podczas prób wyjścia z domu pojawiają się drgawki, cała się trzęsę jak galareta, mam problemy z oddychaniem i zaburzenia wzroku. Jednak nie odczuwam jakiegoś dyskomfortu przed wyjściem, ba, ciesze się, chcę itp... Potem mój organizm zaczyna robić mi psikusy...
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 paź 2007, 01:24
Mysle ze fobia społecznamoże mieć objawy fizyczne,ja na przykład mam drgawkijak mam iść do ludzi.......
A dzisiaj oczywiście do nikogo, prawie do nikogo się nie odezwałem,w dodatku xanax musiałem wziąć bo miałem atak lęku :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez samotniczka 20 paź 2007, 04:06
Darek, w pełni się z Tobą zgadzam i tulę. Mam tak samo! Jutro (a właściwie dzisiaj) idę do sql i już mi niedobrze, poryczłam się ze strachu, nie mogę zasnąć, o czym świadczy pora o której tu siedzę. Już nienawidze grupy, źle się wśród nich czuję odkąd zauważyłam, że śmieją się z mojej inności :evil: Biorę ze sobą tabsy na atak, ostatnio ich zapomniałam, na szczęście w ostatniej chwili udało mi się zwiać do kibelka :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez scrat 20 paź 2007, 04:12
A śmieją się z twojej inności?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez samotniczka 20 paź 2007, 04:19
A śmieją się z twojej inności?

No przecież napisałam, że się śmieją i jakoś specjalnie się z tym nie kryją. "Inność rodzi złość" - nie znasz tego? Miałabym to w głebokim poważaniu, gdyby nie fakt, iż muszę z nimi przebywać prawie 10 godzin :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez scrat 20 paź 2007, 04:31
Po prostu mnie to zdziwiło. Z czego dokładnie się śmieją? Z tego że biegasz do toalety?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 20 paź 2007, 12:27
Mi się wydaje, że będąc chorym na nerwicę, depresję czy inne gówno (przepraszam), pewne rzeczy sami sobie dopowiadamy.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez luthien 20 paź 2007, 16:16
Mnie też się czasem wydaje, że wszyscy dookoła się ze mnie śmieją. Wszystko dlatego, że po prostu czuję się gorsza od innych. A najgorsze jest to że takie myśli są bardzo natrętne.
A co do fizycznych objawów, to drgawki, ból brzucha, duszności przed rozmową (nawet telefoniczną), spotkaniem itp.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez samotniczka 20 paź 2007, 22:35
scrat a jak myślisz z czego? Z bardzo widocznych objawów fobii społecznej, rzecz jasna! Niektórzy doświadczają tak silnych dolegliwości w tej materii że są one widoczne na zewnątrz (jak na przykład widoczne drżenie rąk przy podpisie, mdlenie ze strachu):!: Nie sądzę też żebym dopowiadała sobie pewne rzeczy, znam ten rodzaj spojrzenia na pamięć! Zresztą osoby z zaawansowaną fobią społeczną odstają od grupy w tak wyraźny sposób, iż momentalnie rzuca się to w oczy. A gdy jesteś inny, jesteś pod obstrzałem - czy tego chcesz, czy nie. Skrajoności zawsze przyciągają powrzechną uwagę i najczęściej negatywne odczucia, nie ma bata!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 paź 2007, 23:22
Ja mam wrazenie że śmieją się z tego że odstaje od grupy<z tego że się do nich nie odzywam>
Nie sądzę też żebym dopowiadała sobie pewne rzeczy, znam ten rodzaj spojrzenia na pamięć! Zresztą osoby z zaawansowaną fobią społeczną odstają od grupy w tak wyraźny sposób, iż momentalnie rzuca się to w oczy. A gdy jesteś inny, jesteś pod obstrzałem - czy tego chcesz, czy nie. Skrajoności zawsze przyciągają powrzechną uwagę i najczęściej negatywne odczucia, nie ma bata!

Ja też znam to spojrzenie :(
Tak właśnie odstajemy od grupy i to się rzuca w oczy.Zgadzam się z Tobą również co do tego że skrajności niestety wywolująnajczęściej negatywne odczucia :(
Ja sobie dzisiajznowu nie poradziłem....nie odzywałem się do ludzi choć chciałem tego.....wszyscy w grupie już ze sobą rozmawiają a ja siedze cicho.....już mnie kilka osób uważa za dziwnego i kilka osób za "pierdo...tego"w dodatku najlepsze jest to że na studiach min.te osoby wraz ze mną uczą się tego że trzeba szanować drugiego człowieka....
Sorry ale jak ktoś chce zostać pracownikiem socjalnym,to przede wszystkim nie powinien oceniać ludzi.A moi koledzy i koleżanki to robią<i to jest najsmutniejsze :( >
<No a właśnie ja jestem na 2 roku pedagogiki na kierunku praca socjalna>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez ponurak_społeczny 23 paź 2007, 21:01
Cześć Wszystkim. Na wstępie muszę powiedzieć, że doskonale Was rozumiem bo przez ponad 5 lat borykam się z problemem fobii społecznej. Jestem na drugim roku studiów i naprawdę cholernie ciężko to wszystko idzie. Ludzie są moimi wrogami - ale tylko teoretycznie bo ja tylko tak sobie uzmysłowiłem w tej chorej łepetynie. Mam tego świadomość do czasu gdy lęk się oddali. Nie potrafię być swobodny na zajęciach dopóki "cwaniackie" osoby uczęszczające do tej samej grupy są obecne. Lepiej czuje się wśród ludzi, którzy są nieśmiali, siedzą cicho i nie mają nic do powiedzenia - wtedy mam pełne pole do popisu bo lęk automatycznie mija.

Ciekawym zjawiskiem u mnie są dziwne ataki "sztywnienia", które pojawiają się gdy czuje czyiś wzrok. Wtedy chodzę dosłownie jak cyborg czyli nienaturalnie i sztywno. Nie umiem nad tym zapanować. Ot po prostu zamieniam się coś w rodzaju maszyny :D . I ludzie z oczywistych względów mają niezłą polewkę. Może ludzie tak tego nie odbierają w sposób dosadny typu: "co to za głupek chodzi, patrz jaki on śmieszny" itp itd. Szczerze mówiąc sam sobie generuje takie komentarze w głowie, choć tak naprawdę tego typu tekstów nie słyszałem głośno i wyraźnie (a to już coś ) .

Każdy uśmiech na twarzy odbieram jako drwinę na mój temat. Bo pewnie sobie krzywo nogę postawiłem i dlatego żeby się całkiem nie roześmiać uśmiecha się półgębkiem, żebym nie zobaczył tego poniżenia w moim kierunku :smile: .

Kiedyś psycholożka wytłumaczyła mi, że lekarstwem na tego typu natręctwa jest śmiech. Dużo się śmiać, ponabijać się z siebie jak najczęściej by uzyskać dystans do samego siebie - że my potrafimy się śmiać ze swoich dziwolągów. Dlatego wpadłem na genialny pomysł i oglądam sobie co parę dni bardzo głupią komedię :D . Wtedy na jakiś czas zapominam o swoich udrękach i myślę sobie, że ten aktor co gra jest taki denny i tak śmiesznie beznadziejny że teraz ja się z niego pozalewam :D .

Kończę na razie te moje wypociny. Jak ktoś przeczytał ten przedługawy post to gratuluję wytrwałości :smile:
Posty
6
Dołączył(a)
23 paź 2007, 20:12

Avatar użytkownika
przez maiev 24 paź 2007, 02:53
ponurak_społeczny napisał(a):Dużo się śmiać, ponabijać się z siebie jak najczęściej by uzyskać dystans do samego siebie - że my potrafimy się śmiać ze swoich dziwolągów.

w to akurat wierzę :). jak już wpadłam na to czego boję się najbardziej - czyli (tak ogólnie) zrobienia z siebie kretynki - to zaczęłam pracować nad nabieraniem dystansu do siebie. skutkuje - ale łatwe to nie jest. Ale ułatwia życie :).
samotniczka napisał(a):Zresztą osoby z zaawansowaną fobią społeczną odstają od grupy w tak wyraźny sposób, iż momentalnie rzuca się to w oczy. A gdy jesteś inny, jesteś pod obstrzałem - czy tego chcesz, czy nie

I z tym się zgadzam - niestety - w całej rozciągłości :?
człowiek nerwica napisał(a):.już mnie kilka osób uważa za dziwnego i kilka osób za "pierdo...tego"

no nie mozesz tego wiedziec na pewno (chyba że ci ktoś powiedział) - więc staraj się o tym nie myśleć, bo to cię będzie jeszcze bardziej krępować w ich towarzystwie. A swoją dziwność można polubić - ja tam ze swoją się oswoiłam i nawet czasem ją lubię i dobrze że choć czasem. widocznie taka być muszę. :) Staram się zmieniać tylko to co mi nie odpowiada - a nie to co nie odpowiada innym. Jak to z tym będzie i jak na tym wyjdę - to czas pokaże. :)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do