Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Pstryk 28 sie 2007, 21:45
Rozumie Cię ;)

To wspaniałe uczucie i cieszę się, że go doświadczasz. Mam szczerą nadzieję, że pójdzie po Twojej myśli. Zachowaj jednak Słoneczko trochę dystansu. Ona może czuć się osaczona Twoimi zalotami. Daj jej trochę przestrzeni. Wiesz jak to jest: ludzie chcą tego, co jest trudno osiągalne. Jednak po osiągnięciu celu namiętność wygasa. Mam nadzieję, że tak nie będzie w Waszym wypadku. Czasem prawda okazuje się inna, niż sobie wymarzyliśmy.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 28 sie 2007, 21:52
Chyba nie powinna sie czuc osaczona. Ostatni raz kiedy ja pytalem czy sie ze mna wybierze do kina byl tuz przed wakacjami. Gdzies w polowie sierpnia probowalem z nia zatanczyc na imprezie, ale nie chciala.
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

przez Pstryk 28 sie 2007, 22:38
Hm, ta dziewczyna zaczyna mnie coraz bardziej zdumiewać. Albo to jakaś gra z jej strony albo jest wyjątkowo nieśmiała. Może powinieneś się zastanowić, czy nie czas powiedzieć jej, co czujesz?
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 28 sie 2007, 23:22
Mi sie wydaje ze ona czeka az sam sie poddam. Nie powiem jej co czuje, bo za malo ja znam, prawie w ogole nie rozmawialem z nia na powazne tematy na osobnosci i nie mielismy zadnych wspolnych spotkan we 2 jak dotad.
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

schiza

przez nadja 30 sie 2007, 13:24
. mam dosyć swojego strachu! boje się ludzi, kazdy kontakt z nimi powoduje że cała drzę i nie potrafie wypowiedzieć słowa. nie potrafię sobie sama z tym poradzić, uniemozliwia mi toi normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. mam dość swojego życia na niby!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 sie 2007, 12:41

lęk przed ludźmi

przez nadja 30 sie 2007, 14:03
boję się ludzi, przeraża mnie myśl o wyjściu z domu i rozmowie z kimkolwiek, cała drżę, trzesa mi się ręce i nie potrafie wypowiedzieć słowa. ogranicza mi to normalne życie społeczne gdyż nie mogę znaleźć pracy, przyjaciół i normalnie żyć. moje zycie to jakieś kartonowe pudło z któirego nie moge znaleźć wyjścia. czy ktos ma podobne problemy?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 sie 2007, 12:41

przez mawi 30 sie 2007, 19:36
Znam problem trzęsących sie rąk , dla mnie stał sie problemem jeden w moim życiu, mam oprocz fobii ogolnie lęk przed tym objawem fobii. Poleciłabym Ci krople Lehning L 72, mnie ploeciła ich użytkowniczka tego forum Roża i jestem jej wdzięczna za to. Sprobuj, nic nie masz do stracenia mnie pomagają , wyprobowałam, znoszą lęk przed ludźmi.
W aptece będziesz ich musiała zamowić.
Powodzenia!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 mar 2007, 21:42

lęk przed ludźmi

przez kasiula29 30 sie 2007, 20:40
Cześć!Ja mam też taki problem!Nie wychodzę z domu, nie mam przyjaciół!Mam agorafobię, nerwice lękową i padaczke!Zapraszam do rozmowy na gg!Mój numer 7387167!Pozdrawiam.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 lip 2007, 13:07

klatka

przez nadja 31 sie 2007, 12:23
fobia społeczna jest paskudna! to jak życie w jakiejś zakichanej klatce! chcem zyćnormalnie, spotykać się z ludźmi, bawić się, rozmawiać, być szczęśliwą ale coś mi nie pozwala wyrwać się z tej klatki. jestem osobą uwięzioną, wiem ze naprawdę jestem zupełnie inna, ale nie potrafię tego pokazac. żeby tylko nikt na mnie nie patrzył i nic nie mówił do mnie, lecz w podświadomości bardzo tego pragnę, taka walka z samym sobą, narazie cały czas przegrywam.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 sie 2007, 12:41

Lęki na obozie

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 31 sie 2007, 23:57
Bylem na obozie od wtorku do dzisiaj. Zrezygnowalem z siedzenia tam do niedzieli. Oprocz tego, ze nie bylo nikogo w moim wieku (mam 18 lat) i sie nudizilem, to mialem duzo lęków.

Jako, ze oboz byl taneczny i uczylismy sie roznych tancow, to mialem takie uczucia:

1. zle tancze, innym idzie o wiele lepiej, oni to widza, nie mowia mi o tym, ale wiedza i ja wiem, ze tancze gorzej i sie wolniej ucze
2. ludzie nie mowia mi wszystkiego, nie mowia mi tego co o mnie mysla i jak ja cos powiem, to jest to odbierane negatywnie, ale bez ich komentarza
3. mowie niezrozumiale, zbyt ogolnikowo i w zwiazku z tym jak w punkcie 2

Takze ogolnie czulem sie tam jak blad w matriksie... jak wystajaca nitka na koszulce... Mialem wrazenie, ze moja obecnosc i moje dzialania zaklocaja pewien porzadek i tworza chaos. Chodzi o taki chaos niedoslowny, sam nie wiem jak to okreslic.

Co o tym myslicie?
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

Avatar użytkownika
przez Twilight 01 wrz 2007, 02:37
Myślę, że to standardowe objawy fobii społecznej ;)
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Tornado 01 wrz 2007, 12:22
Trudno sobie z tego typu objawami poradzić - wiem coś o tym (sama się z tym borykam, choć już pierwsze sukcesy osiągnęłam)...

Wg mnie powinieneś pamiętać, że Ty też masz życie - masz prawo do głosu, do własnych zachowań, do własnego stylu - trzeba samego siebie zaakceptować i nie przejmować się tym, co inni powiedzą lub pomyślą. To Ty kierujesz własnym życiem - nie oni - i od Ciebie zależy każdy Twój ruch niezależnie od ludzi naokoło Ciebie.

Wiem, że łatwo powiedzieć... ale praca nad sobą i być może jakaś terapia pomogłyby uwierzyć w siebie, zufać sobie, a tym samym pomogłaby odnaleźć się wśród ludzi...

Pozdrawiam
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez IceMan 01 wrz 2007, 12:39
Myślę, że to standardowe objawy fobii społecznej

a nie prędzej problemy z samoakceptacją? W sumie jedno z drugim zwykle w parze idzie więc... chyba to i to...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Twilight 02 wrz 2007, 04:03
Dokładnie Piotrek, to wszystko się przenika i przechodzi jedno w drugie. Zauważ, Homer, że zachowujesz sie trochę, jakbyś był ''negatywnym'' pępkiem świata, tzn. wszyscy nic nie robią, tylko zastanawiają się, co zrobiłeś źle. To nie jest zarzut ani krytyka, tylko wskazanie problemu - między innymi na tym polega pewien aspekt fobii społecznej, ciągłe poczucie bycia ocenianym, nawet w towarzystwie ludzi, którzy myślą i skupiają się całkiem na czym innym.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości

Przeskocz do