Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

przez moonraker 18 kwi 2016, 22:00
PROTON napisał(a):Witam,
Juz nawet mi sie nie chce za bardo pisac, plakac itd. Co powiecie o takim kolesiu jak jak, ktory od 15 roku zycia choruje ne genetyczna przypadlosc, przez ktora ma ciagle czerwone policzki?


Przykro mi kolego, widze ze specjalnie sie zapisales na forum zeby napisac ten post. Nic Ci nie doradze, bo nawet nie wiedzialem ze czerwienienie sie moze przybrac tak skrajna forme. Staraj sie myslec ze pomimo tego co przechodzisz to wygrywasz bo sie nie poddales i ciagle zyjesz......eee p...le bez sensu, pocieszanie innych mi chyba nie idzie za dobrze....
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
02 sie 2010, 23:36

Fobia społeczna!

przez apollo200 18 kwi 2016, 22:58
W moim przypadku trochę trwało zanim doszedłem do tego , że cierpię na fobię społeczną . 2 lata temu brałem udział w psychoterapii grupowej ale niestety grupę rozwiązano. Następnie miałem terapię indywidualną i po niej nawet przez 1 rok było ok. Ale początek tego roku, niestety nastąpił nawrót objawów. Problemy z zakupami w supermarketach, załatwianiu spraw w urzędach. W mojej pracy mam kontakt często z nowymi osobami i tu się zaczynają schody. Maje wcześniejsze metody radzenia sobie w atakach paniki zaczęły zawodzić . To straszne uczucie , jakieś automatyczne myśli, niby mamy kontrolę nad wolą ale duszność, serce bije jak szalone no i te zwroty głowy. Od tygodnia mam wsparcie w postaci Xanax'a , liczę na poprawę i chyba kolejny raz wybiorę się na terapię. Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
18 maja 2014, 19:50

Fobia społeczna!

przez khali 22 kwi 2016, 15:18
czy macie tak ze jak widzicie znajomego na ulicy to przechodzicie na druga strone zeby tylko z nim nie gadac , nie patrzec mu w oczy , bo czujecie sie gorsi od innych?
who owns my heart?
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 sty 2011, 20:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

przez cytrax 22 kwi 2016, 17:17
Ja męczyłem się ze swoją fobią społeczną do 26 roku życia. Jak doszły do tego ataki paniki i agorafobia, to przestałem dawać radę. Poszedłem do psychiatry i to była najlepsza decyzja w moim życiu. Ale prawdziwą pomoc dostałem dopiero na wizytach prywatnych (u innego psychiatry). Bardzo polecam farmakoterapię, choć mam zamiar jeszcze spróbować CBT (terapia behawioralno-poznawcza), bo terapia w nurcie psychoanalitycznym na fobię społeczną raczej nie działa, przynajmniej na mnie. Teraz mam 36 lat i choć nadal mam fobię społeczną, to jest duużo lepiej.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 sty 2016, 12:17

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez julusia 22 kwi 2016, 22:30
khali napisał(a):czy macie tak ze jak widzicie znajomego na ulicy to przechodzicie na druga strone zeby tylko z nim nie gadac , nie patrzec mu w oczy , bo czujecie sie gorsi od innych?


czasami tak
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

Fobia społeczna!

przez szrama 22 kwi 2016, 22:34
Nie przechodzę, ale rozmowa sprawia mi niechęć, trud i nie bardzo wiem co mam mu powiedzieć.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Neekeetaa 25 kwi 2016, 14:03
khali napisał(a):czy macie tak ze jak widzicie znajomego na ulicy to przechodzicie na druga strone zeby tylko z nim nie gadac , nie patrzec mu w oczy , bo czujecie sie gorsi od innych?


Też tak mamy :)

Staram się wychodzić z domu po zmroku, jak ludzi na ulicy nie ma a nawet jak są to jest zbyt ciemno, żebym och rozpoznała (zawsze udaje, że nie rozpoznałam ;) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 mar 2016, 18:57

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez warrior11 25 kwi 2016, 14:24
Neekeetaa, ale dzikuska ;)
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Fobia społeczna!

przez wielbłądzica 25 kwi 2016, 15:14
Neekeetaa napisał(a):
khali napisał(a):czy macie tak ze jak widzicie znajomego na ulicy to przechodzicie na druga strone zeby tylko z nim nie gadac , nie patrzec mu w oczy , bo czujecie sie gorsi od innych?


Też tak mamy :)

Staram się wychodzić z domu po zmroku, jak ludzi na ulicy nie ma a nawet jak są to jest zbyt ciemno, żebym och rozpoznała (zawsze udaje, że nie rozpoznałam ;) )


Też lubię jak jest ciemno. Jak idę, to żeby się nie denerwować, odpływam w świat swoich myśli i naprawdę nikogo nie rozpoznaję.
Ostatnio w autobusie były dziesięcioletnie dziewczynki. Popisywały się przed sobą agresywnością w rozmowie i to spowodowało, że otworzyła mi się klepka w głowie odpowiadająca za doświadczenia z podstawówki. Zaczęłam się na raz bać tych dziewczynek, że zaraz się mnie przyczepią i czuć złość na nie, że tak agresywnie rozmawiają. A że słuchawek nie miałam to było to dla mnie ciężkie doświadczenie. Nie wiedziałam jak z tego wybrnąć w swojej głowie.
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Fobia społeczna!

przez kalikali1 26 kwi 2016, 10:18
Jak jeździsz autobusami to nie masz poważnej fobii społecznej.Ja za cholere bym nie wsiadł do autobusu.Nawet jak kiedyś jechałem już dawno i było mało ludzi to miałem wrażenie że kierowca bana obserwuje mnie i dziwnie się patrzy i widzi mój stres i lęki.Staram się wychodzić z domu codziennie ale już mnie to męczy bo robie to na siłe czując silne lęki.Też wole wieczór bo mnie wtedy nie widać,jakbym mógł być przezroczysty byłoby fajnie,nikt by mnie nie widział i żadnej fobii by nie było.Te gówno mi zniszczyło już 10 lat,przerwałem szkołe przez to gówno bo wysiedzieć w klasie nie mogłem z ludźmi,czułem się obserwowany i oceniany przez innych,do tego masakryczny wstyd,czerwone policzki,pocenie się,serce walące, i to uczucie na siłe udawanie kogoś spokojnego.Ehh tragedia ;/
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
07 cze 2013, 12:29

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Michellea 26 kwi 2016, 16:04
wielbłądzica, też mam złe doświadczenia z podstawówki i jak widzę dzieci w tym wieku, zachowujące się agresywnie i zaczepiające innych, to zaczynam się czuć jak to dziecko, którym kiedyś byłam i uciekać od tych dzieci :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2159
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Fobia społeczna!

przez wielbłądzica 27 kwi 2016, 15:32
kalikali1 napisał(a):Jak jeździsz autobusami to nie masz poważnej fobii społecznej.

Mam, nie mam. Jeden kij. Fobia to fobia. Mam różne fazy tej fobii. To zależy od aktualnych stresorów. Teraz mam bardziej lajtowy okres w życiu, ale wcześniej też zasuwałam ponad 10 km przez miasto, żeby gdzieś w ogóle dotrzeć i coś załatwić. Jakby człowiek nie wystawiał się w ogóle na stres to by zginął marnie.
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Fobia społeczna!

przez Tissi 03 maja 2016, 15:56
khali napisał(a):czy macie tak ze jak widzicie znajomego na ulicy to przechodzicie na druga strone zeby tylko z nim nie gadac , nie patrzec mu w oczy , bo czujecie sie gorsi od innych?


czasami tak mam. W sytuacjach, gdy muszę już z kimś się zetknąć bo mnie zauważył na ulicy i nie da się uciec zawsze już w drugim zdaniu mówię jak bardzo się spieszę ... a potem uciekam z miną bardzo spóźnionej... :>
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 maja 2016, 15:41

Fobia społeczna!

przez Steviear 12 maja 2016, 23:28
czy macie tak ze jak widzicie znajomego na ulicy to przechodzicie na druga strone zeby tylko z nim nie gadac , nie patrzec mu w oczy , bo czujecie sie gorsi od innych?


Ja mam tak jak widzę nieznajomych tez. Mam taką podłą drogę do domu, że idę pod górkę i jakieś 500 m ludzie którzy idą znad przeciwka cały czas sie patrzą(bo idą w dół). I te 500, 600 m patrzylibyśmy na siebie. Strasznie mnie to rusza więc zawsze coś robię na telefonie byleby tylko nie patrzeć przed siebie. Spojrzę na ziemię, to pokażę słabość. Jakiś debil zauważy i się przyczepi. Spojrzę przed siebie.. no i co własnie nic tylko jakoś to nie do przezwyciężenia jest by tak po prostu iść i nie mieć miliona myśli czy się dobrze patrzę czy nie za bardzo na bok czy nie za długo czy nie za dziwnie. W takiej sytuacji najchętniej bym przeszła na 2 stronę chodnika jednak jest strasznie wąski a po drugiej stronie nie ma żadnego..... Najchętniej zamknęłabym oczy by nie widzieć że ktoś sie centralnie na mnie gapi przez ten '' kilometr''..ale jak by to wyglądało... Najgorsze jest to że najsilniejsze uczucia mam na swojej dzielnicy na której mieszkam już jakieś 18 lat.
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do