Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

przez monooso 03 mar 2015, 10:33
novymivo napisał(a):chyba ze zarzucisz sobie jakies mocne grzyby albo ayahuasce i zresetujesz swoje JA do zera. Wtedy jest mozliwosc wyleczenia sie, zaryzykujesz ?

Mam coś takiego w planach ale zamierzam to zrobić nie głównie ze względu na fobię społeczną tylko z ciekawości. Zamierzam sobie zarzucić jakiegoś mocnego psychodelika: lsd, ayahuasce, szałwie lub grzybki. Tylko, że jeszcze nie teraz, są to odległe plany.

a wszystkie benzo to tylko przedsmak zdrowego zycia.

Dla mnie benzo to żadne rozwiązanie problemu, one tylko zamulą, a ja i tak dalej będę się czuł jak zerowiec i kompletny przegraniec (no chyba, że muszę zwiększyć dawkę ale wtedy przecież jeszcze bardziej mnie zamuli i będę w ogóle jak zombie...). Tutaj już nie chodzi tylko o strach przed ludźmi ale o dodanie pewności siebie i rozbujanie mojej osoby. Jedynymi skutecznymi używkami jakie miałem okazję stosować pod tym kątem były niezastąpiony alkohol oraz pewien stymulant rc o nazwie Pentedron, po którym popadłem, aż w drugą skrajność czyli byłem nadmiernie pewny siebie, pobudzony i rozmowny. Oczywiście żadna z tych używek nie rozwiązuje problemu, nie mogę być ciągle pijany z wiadomych powodów, a co do tej drugiej substancji to ona to już w ogóle nie jest warta tego chwilowego stanu poprawy ponieważ ZDECYDOWANIE więcej szkodzi niż pomaga, nawet nie chce mi się pisać więcej o niej ale stanowczo odradzam. Nie wiem, nie wiem, szukam złotego środka.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez zima 03 mar 2015, 11:02
novymivo, ma rację - nie da się z tego wyjść bez chociazby popadnięcia w skrajność. monooso, Ty chcialbys zlotego srodka,ale cos takiego nie istnieje- musialbys chyba wystawiac sie na żer hien dotad az Ci sie polepszy, majac przy okazji nadzieję ze nie strącą Cie w przepaść. W tym przypadku cel uswieca srodki.
novymivo, a co to sa te hormony?

ps. a grzyby niczego nie zerują, otwierają jedynie wrota percepcji, ktore nie zamkna sie juz nigdy!!! :twisted:
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Fobia społeczna!

przez monooso 03 mar 2015, 11:35
zima napisał(a):novymivo, ma rację - nie da się z tego wyjść bez chociazby popadnięcia w skrajność. monooso, Ty chcialbys zlotego srodka,ale cos takiego nie istnieje- musialbys chyba wystawiac sie na żer hien dotad az Ci sie polepszy, majac przy okazji nadzieję ze nie strącą Cie w przepaść. W tym przypadku cel uswieca srodki.

Nie odbieraj mi nadziei. To, że Tobie się nie udało to nie znaczy, że mi się nie uda. Mój przypadek jest trochę inny, jest bardziej skomplikowany, nie jest taki szablonowy jak większości fobików. Często mam nawet wątpliwości czy ja w ogóle mam fobię społeczną.
monooso
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 03 mar 2015, 13:19
monooso napisał(a):
zima napisał(a):novymivo, ma rację - nie da się z tego wyjść bez chociazby popadnięcia w skrajność. monooso, Ty chcialbys zlotego srodka,ale cos takiego nie istnieje- musialbys chyba wystawiac sie na żer hien dotad az Ci sie polepszy, majac przy okazji nadzieję ze nie strącą Cie w przepaść. W tym przypadku cel uswieca srodki.

Nie odbieraj mi nadziei. To, że Tobie się nie udało to nie znaczy, że mi się nie uda. Mój przypadek jest trochę inny, jest bardziej skomplikowany, nie jest taki szablonowy jak większości fobików. Często mam nawet wątpliwości czy ja w ogóle mam fobię społeczną.

Hej, wlasnie ta wypowiedzia potwierdzasz Nas w przekonaniu ze nie wyleczysz sie z tego. Musialbys wyzbyc sie swojego ego, charakteru. Myslisz ze wszyscy musza byc szablonowi. Ciesz sie ta wyjatkowoscia i sprobuj to wykorzystac. Z twoich wypowiedzi wynika zupelnie cos innego. Jestes inteligentnym chlopakiem daj sobie szanse. Nie musisz byc szarakiem jak inni. Masz nad nimi wielka przewage, zdajesz sobie sprawe ze swojego polozenia.
zima Hej, Podejrzewalismy ze przyczyna tego stanu rzeczy (fobii) moze byc niski poziom testosteronu, wysoki poziom prolaktyny i estrogenow. Wiec jako krolik doswiadczalny biore sterydy ( prohormony w tabletkach = sterydy anaboliczne). O efektach mozesz przeczytac wczesniej. Stalem sie pewny siebie, bez fobii lecz jestem agresywny i nie mily dla ludzi ( chyba przez moje wczesniejsze perypetie z nimi jako ze czulem sie zawsze wykorzystywany przez nich). Za 2 tyg koniec testu i zobaczymy jak fobia uderzy ze zdwojona sila. Moge dodac ze mam wenle i mianseryne zeby zrobic sky mix polecany tu nawet na forum. Musze tylko poczekac bo watrobe ma sie tylko jedna ;) hehe.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez zima 03 mar 2015, 15:18
novymivo, obawiam sie ze testosteron to ja mam za wysoki.
jestem agresywny i nie mily dla ludzi

czyli zdrowiejesz :smile:
ja po setrze rowniez sie awanturuje, z tymze ja sie awanturuje całe zycie, tyle ze po setrze jestem wiekszy chojrak.
u mnie efekty daje chamska ekspozycja na fobiczne sytuacje i odpowiednie myslenie.
Obrazek
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Fobia społeczna!

przez monooso 03 mar 2015, 16:09
Byłem przed chwilą na badaniu krwi pod kątem poziomu hormonów tarczycy, na które jakiś czas temu wystawił mi skierowanie psychiatra. Przed wizytą stresowałem się średnio, odnalazłem budynek, wszedłem do środka. Podszedłem do recepcji i na szybkiego obsłużyła mnie niesympatyczna kobieta. Ja niedosłyszałem o co pytała i kulturalnie powiedziałem 'słucham?', a ona tonem jak do psa mówi do mnie 'NAZWISKO'. Zaprosiła mnie do pokoju obok w celu pobrania krwi. Usiadłem grzecznie na foteliku, wystawiłem lewą rękę, a ona mówi abym zgiął ją pod kątem prostym. Zacząłem się zastnawiać jak mam ją w końcu zgiąć. Zacząłem wyginąć rękę w różne strony, a ona krzyczy 'NIE TAK, NIE TAK, NIE TAK, KĄT PROSTY!'. Po chwili olśniło mnie, słowo klucz - 'kąt prosty', sięgnąłem wyobraźnią do lekcji matematyki w szkole, no i zrobiłem jej kąt prosty - zgiąłem rękę w pół (tak jakby miała pobierać krew z mego łokcia, masakra). Ona nie wytrzymała, zaczęła się śmiać, a ja nie wiedziałem co się dzieje, byłem cały zesrany. W końcu pokazała mi w jaki sposób mam położyć rękę, całą mocno wyciągniętą przed siebie. No kur*a jaki to kąt prosty, od kiedy się pytam... To kąt pełny, a nie prosty... Swoją nieporadność wytłumaczyłem tym, że dawno nie byłem na badaniach, w końcu to prawda ponieważ ostatni raz było to chyba w podstawówce. Ręka zaczęła mi się trząść, modliłem się aby nie przybrało to większych rozmiarów bo będzie wstyd jak skur*ysyn no nawet nie pobierze mi przez to krwi. Całe szczęście drżenie mojej ręki mimo, że było bardzo widoczne to pozwoliło na wykonanie zabiegu ponieważ przytrzymała mi ręke swoją drugą dłonią. Dobra, wkuła się, dziwne mają dzisiaj te strzykwaki, kazała mi zaciskać i rozluźniać pięść, po chwili wyjęła igłę i zaczęła coś robić. Ja zacząłem się zastanawiać co ona robi, przecież nawet nie pobrała krwi... Ciągle sumiennie czekałem z zaciśniętą pięścią, myślałem, że może coś nie wyszło i będzie się wkuwać po raz drugi. Ona odwróciła głowę, dziwnie się na mnie popatrzyła i powiedziała 'To już koniec, proszę rozluźnić dłoń'. Po chwili zapytała się mnie 'Czy słabo Panu?', a ja odpowiedziałem, że nie. Czemu mnie o to zapytała? Pewnie była zdumiona moim dziwnym zachowaniem, zachowywałem się bardzo nietypowo łagodnie mówiąc. Wstałem, podziękowałem, pożegnałem się i opuściłem gabinet. Kur*a mać czemu zawsze ja się pytam? Zawsze ja muszę z siebie idiotę zrobić, nie ważne gdzie pójdę... Ludzie później tylko ze mnie się śmieją i biorą za czubka... Ze mną to trzeba normalnie jak z dzieckiem jakimś się obchodzić... W sytuacjach społecznych w ogóle tracę rozum i zachowuję się jak debil. Kto to widział aby łokieć wystawiać do badania krwi i zachowywać się w ogóle w taki całościowy sposób... Jednak leki średnio działają... Jeszcze potestuje z tydzień ten Sulpiryd 100 mg (wtedy stuknął 2 tygodnie na takiej dawce), jak będzie dalej tak średnio to wskakuję na 150 mg. A jak bedzie dalej słabo to wskakuję na 200 mg i jadę w górę, mam zapas tabletek, mam ponad 100 tabsów. No nie ma co ukrywać, jest lepiej niż kiedyś, mniej się stresuję, mniej się martwię itp. ale dalej jest chu*owo jak widać. Mam dystans do siebie, przez cała drogę powrotną sam do siebie z tego wszystkiego się śmiałem no ale nie może tak być...
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 03 mar 2015, 18:01
monooso, Hehehe, dobre :D. Moze lepiej dziala seta wodki niz te tabletki co ? Tez mialem tarczyce badana- zonk ;). zima, po setrze tez bylem duzo bardziej zywy niz po innych ssri, ale zarazem nagorzej na mnie dzialala a podbijalem do 250 mg/doba. Chamski to ja zawsze bylem tzn NIE CHAMSKI a szczery. Ludzie niestety tego nie rozumieja, dla nich to ZLO !

-- 03 mar 2015, 17:21 --

[list=][/list]
novymivo napisał(a):monooso, Hehehe, dobre :D. Moze lepiej dziala seta wodki niz te tabletki co ? Tez mialem tarczyce badana- zonk ;). zima, po setrze tez bylem duzo bardziej zywy niz po innych ssri, ale zarazem nagorzej na mnie dzialala a podbijalem do 250 mg/doba. Chamski to ja zawsze bylem tzn NIE CHAMSKI a szczery. Ludzie niestety tego nie rozumieja, dla nich to ZLO !

ps- ale mnie ludzie dzisiaj wkZZZZ denerwuja, zaraz ktos dostanie w zeby .
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez monooso 03 mar 2015, 21:14
novymivo napisał(a):Myslisz ze wszyscy musza byc szablonowi. Ciesz sie ta wyjatkowoscia i sprobuj to wykorzystac.

Hahaha dobre. Mam się cieszyć z lęku przed ludźmi i nowymi sytuacjami? Mam się cieszyć z czegoś co mnie ogranicza na każdym polu i przez co przeważnie wychodzę na ostatniego sierotę? To tak jakby osoba mająca problemy z chodzeniem miałaby zacząć cieszyć się z tego, że jest inwalidą... To takie sobie pieprzenie.

Moze lepiej dziala seta wodki niz te tabletki co ?

Oczywiście, że lepiej, tylko nie tędy droga. Musiałbym być ciągle nawalony.

Tez mialem tarczyce badana- zonk ;).

Jestem ciekaw wyników. Posiadam 90% objawów nadczynności tarczycy.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez zima 03 mar 2015, 23:02
novymivo, Ty przynajmniej mozesz sie wyzyc na silowni, mi za szybko robia sie mięśnie i muszę wybierać cos bardziej lajtowego.
Obrazek
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 04 mar 2015, 13:39
zima, Hej, ja bardzo lubie takie kobiety, a szczegolnie te uda ;) , zreszta u nas duzo duzych dziewczyn jest ;).
Wracajac do tematu. Wczoraj mialem bardzo nie mila sytuacje na drodze. Jakies 3 siksy wyskoczyly zza samochodu na ulice wprost pod kola mojego auta. Hamowanie awaryjne i trabienie a jedna z nich mi pokazuje srodkowy palec. No i nie wytrzymalem. Wjechalem na chodnik i do niej, a ona mnie od chujow. Czlowiek ratuje im zycie a ona taka niemila. Miala duze szczescie ze jest kobieta a ja facetem na poziomie. Drugi raz dodam gazu aby sie nie pierdolic.
Na silce same rekordy po tym fakcie bilem, martwy 240, klata ok 150, przysiad 130.
pzdr
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez monooso 04 mar 2015, 16:45
novymivo napisał(a):No i nie wytrzymalem. Wjechalem na chodnik i do niej, a ona mnie od chujow.

Nigdy bym tak nie zareagował, nie wyobrażam sobie nawet. Gdybym miał prawo jazdy i auto to pewnie grzecznie pojechałbym dalej przed siebie. Podziwiam Cię za taką niefobiczną reakcję.

Na silce same rekordy po tym fakcie bilem, martwy 240, klata ok 150, przysiad 130.

To dla mnie jakieś astronomiczne liczby. Nigdy na siłce nie byłem. Kiedyś koledzy chcieli mnie wyciągnąć ale się nie dałem. Czasami tylko lekko w domu poćwiczę, np. jakieś przysiady.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Lethality 04 mar 2015, 17:21
monooso napisał(a):Byłem przed chwilą na badaniu krwi pod kątem poziomu hormonów tarczycy, na które jakiś czas temu wystawił mi skierowanie psychiatra. Przed wizytą stresowałem się średnio, odnalazłem budynek, wszedłem do środka. Podszedłem do recepcji i na szybkiego obsłużyła mnie niesympatyczna kobieta. Ja niedosłyszałem o co pytała i kulturalnie powiedziałem 'słucham?', a ona tonem jak do psa mówi do mnie 'NAZWISKO'. Zaprosiła mnie do pokoju obok w celu pobrania krwi. Usiadłem grzecznie na foteliku, wystawiłem lewą rękę, a ona mówi abym zgiął ją pod kątem prostym. Zacząłem się zastnawiać jak mam ją w końcu zgiąć. Zacząłem wyginąć rękę w różne strony, a ona krzyczy 'NIE TAK, NIE TAK, NIE TAK, KĄT PROSTY!'. Po chwili olśniło mnie, słowo klucz - 'kąt prosty', sięgnąłem wyobraźnią do lekcji matematyki w szkole, no i zrobiłem jej kąt prosty - zgiąłem rękę w pół (tak jakby miała pobierać krew z mego łokcia, masakra). Ona nie wytrzymała, zaczęła się śmiać, a ja nie wiedziałem co się dzieje, byłem cały zesrany. W końcu pokazała mi w jaki sposób mam położyć rękę, całą mocno wyciągniętą przed siebie. No kur*a jaki to kąt prosty, od kiedy się pytam... To kąt pełny, a nie prosty... Swoją nieporadność wytłumaczyłem tym, że dawno nie byłem na badaniach, w końcu to prawda ponieważ ostatni raz było to chyba w podstawówce. Ręka zaczęła mi się trząść, modliłem się aby nie przybrało to większych rozmiarów bo będzie wstyd jak skur*ysyn no nawet nie pobierze mi przez to krwi. Całe szczęście drżenie mojej ręki mimo, że było bardzo widoczne to pozwoliło na wykonanie zabiegu ponieważ przytrzymała mi ręke swoją drugą dłonią. Dobra, wkuła się, dziwne mają dzisiaj te strzykwaki, kazała mi zaciskać i rozluźniać pięść, po chwili wyjęła igłę i zaczęła coś robić. Ja zacząłem się zastanawiać co ona robi, przecież nawet nie pobrała krwi... Ciągle sumiennie czekałem z zaciśniętą pięścią, myślałem, że może coś nie wyszło i będzie się wkuwać po raz drugi. Ona odwróciła głowę, dziwnie się na mnie popatrzyła i powiedziała 'To już koniec, proszę rozluźnić dłoń'. Po chwili zapytała się mnie 'Czy słabo Panu?', a ja odpowiedziałem, że nie. Czemu mnie o to zapytała? Pewnie była zdumiona moim dziwnym zachowaniem, zachowywałem się bardzo nietypowo łagodnie mówiąc. Wstałem, podziękowałem, pożegnałem się i opuściłem gabinet. Kur*a mać czemu zawsze ja się pytam? Zawsze ja muszę z siebie idiotę zrobić, nie ważne gdzie pójdę... Ludzie później tylko ze mnie się śmieją i biorą za czubka... Ze mną to trzeba normalnie jak z dzieckiem jakimś się obchodzić... W sytuacjach społecznych w ogóle tracę rozum i zachowuję się jak debil. Kto to widział aby łokieć wystawiać do badania krwi i zachowywać się w ogóle w taki całościowy sposób... Jednak leki średnio działają... Jeszcze potestuje z tydzień ten Sulpiryd 100 mg (wtedy stuknął 2 tygodnie na takiej dawce), jak będzie dalej tak średnio to wskakuję na 150 mg. A jak bedzie dalej słabo to wskakuję na 200 mg i jadę w górę, mam zapas tabletek, mam ponad 100 tabsów. No nie ma co ukrywać, jest lepiej niż kiedyś, mniej się stresuję, mniej się martwię itp. ale dalej jest chu*owo jak widać. Mam dystans do siebie, przez cała drogę powrotną sam do siebie z tego wszystkiego się śmiałem no ale nie może tak być...

Trzeba było jej pokazać skoro chciała kąt prosty :P:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Fobia społeczna!

przez monooso 04 mar 2015, 23:57
Lethality, Zrobiłem właśnie coś podobnego tylko jedną, prawą ręką.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez zima 05 mar 2015, 00:11
novymivo, poka fote :P
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do