Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

fobia społeczna

przez Agor97 22 lut 2015, 23:37
Żeby to było takie proste. A w ogole co z tych leków

-- 22 lut 2015, 22:37 --

Żeby to było takie proste. A w ogole co z tych leków
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 lut 2015, 21:34

fobia społeczna

przez monooso 22 lut 2015, 23:52
Proponuję wiztyę u lekarza. Fobia społeczna to tylko jedna składowa, która występuje w wieluuu różnych chorobach psychicznych oraz zaburzeniach osobowości. To tak samo jakbyś skupił się tylko na samym katarze czy kaszlu i zaczął je leczyć jako indywidualne jednostki chorobowe w oderwaniu od całej reszty (np. grypy, jakiegoś zapalenia). Trzeba spojrzeć na to całościowo i wtedy zadecydować co dalej.
monooso
Offline

Nie wiem co zrobic ze swoim zyciem...

Avatar użytkownika
przez ZyjeZaKare 24 lut 2015, 22:37
Hej, postaram sie krotko, bo pewnie nikomu sie niechce czytac scian tekstu, jak bedzie za duzo to przepraszam, ale jakos musze opisac moj problem, i troche z siebie wyrzucic, bo niema komu.
Wiele rzeczy sprawia mi ogromny problem, nawet glupie zarejestrowanie sie do dentysty przez telefon zajelo mi 2 tygodnie(pod koniec stycznia bylem na wizycie i mialem sie zarejstrowac pod koniec lutego, dopiero wczoraj zadzwonilem wiec wizyta za 2 tyg, a wiedzialem ze tyle sie czeka). Ogolnie nie czuje sie komfortowo w miejscach gdzie jest duzo ludzi, jak stoje w dlugiej kolejce do kasy to nie wiem co ze soba zrobic, gdzie mam sie patrzec, co zrobic z rekami. Krece sie zawsze z nogi na noge i drapie po twarzy. Zawsze robie sie czerwony jak burak i zalewa mnie pot, kiedy np ktos zada mi niekomfortowe pytanie, gdy spotkam na ulicy kogos, kogo sie nie spodziewalem itp, ogolnie kiedy jakas sytuacja mnie zestresuje. Od razu widac po mnie ze cos jest nie tak, ze chce sklamac albo ze unikam odpowiedzi. W szkole jak szedlem do tablicy to od razu burak na twarzy i np. zadanie ktore przed chwila zrobilem w zeszycie nie moglem rozwiazac na tablicy bo sie gubilem. Odpowiedz ustna? wolalem dostac 1 niz stanac przed cala klasa nawet jak bylem przygotowany. To byl jeden z powodow przez ktory nie poszedlem na studia, balem sie tego wszystkiego, balem sie poznac nowych ludzi, nie chcialem sie przed nimi osmieszyc.
Do tego dochodzi bardzo niska samoocena, kompleksy(mam 170wzrostu, na czole czesto pryszcze przez co wygladam jak gimnazjalista mimo ze praktycznie juz 23lata na karku).
Pogarszac zaczelo sie od skonczenia technikum, bo siedze praktycznie ciagle w domu(juz ponad 2 lata). Brak pracy bo sie boje isc nawet na rozmowe, jak wytlumaczyc 2 lata nic nierobienia. Potracilem kontakty ze swoimi znajomymi, nie mialem ich wielu bo moze z 5 takich dobrych, od tamtego czasu przestalem sie z nimi kontaktowac, pare spotkan po ich telefonach, ja nigdy chyba nie dzwonilem zeby sie zobaczyc. Jak juz sie zgadalismy to i tak nie bylo o czym rozmawiac. Kazdy zawsze opowiadal co u niego; studia, praca, a ja nic, bo co mam mowic ze siedze i pierdze w fotel przed monitorem? Zostal mi 1 z ktorym mam jakis kontakt ale juz tez coraz rzadziej. Jak zadzwoni raz na 2 miesiace ze jest impreza to i tak odmawiam, bo po co mam isc, szczegolnie jak nie znam wiekszosci osob. Siedze zawsze sam, cicho, nie potrafie z nikim rozmawiac, nie mam o czym, bo jestem nudziarzem. Ale to inna historia, chyba sam musze zrobic cos w tym kierunku, znalesc jakies hobby, miec jakies zainteresowania o ktorych mozna rozmawiac.
Moglbym pisac i pisac ale nie o to mi chodzi, zeby sie wyzalac. Zupelnie nie wiem co mam zrobic, a przeciez nie mozna tak zyc, jak pasozyt, im dluzej siedze bezczynnie tym jest gorzej. 2 lata zaraz zamienia sie w 3, 4, 5...

No i teraz pytanie, co mam robic? Isc do psychologa? do psychiatry? Nigdy na zadnej wizycie nie bylem, wiec nie wiem. Musze cos zaczac robic a sam nie potrafie, wiec musi mi ktos w tym pomoc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 23:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie wiem co zrobic ze swoim zyciem...

Avatar użytkownika
przez Łapa 24 lut 2015, 23:07
Isc do psyvhologa i to biegiem. Masz pewnie fobie spoleczna, samemu ciezko to pokonac. Jedyne co dobrze wychodzi samemu to samogwalt ;)
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Nie wiem co zrobic ze swoim zyciem...

przez monooso 25 lut 2015, 00:25
ZyjeZaKare napisał(a):Wiele rzeczy sprawia mi ogromny problem, nawet glupie zarejestrowanie sie do dentysty przez telefon zajelo mi 2 tygodnie

To nie tak długo... Ja zwlekam z rejestracją u dentysty od około 2 lat... Stan mego uzębienia został doprowadzony do tak dramatycznego stanu, że chyba będzie konieczne leczenie kanałowe dla większości zębów.

jak stoje w dlugiej kolejce do kasy to nie wiem co ze soba zrobic, gdzie mam sie patrzec, co zrobic z rekami.

Typowe objawy stresu. Takie wrażenie powstaje z powodu wyostrzenia zmysłów oraz sztywności ciała. Jest to CHOLERNIE widoczne dla osób postronnych.

To byl jeden z powodow przez ktory nie poszedlem na studia, balem sie tego wszystkiego, balem sie poznac nowych ludzi, nie chcialem sie przed nimi osmieszyc.

Ja też. Dodatkowo uznałem, że studia w niczym mi w przyszłości nie pomogą z powodu moich problemów. Chociaż tak to mógłbym studiować przynajmniej hobbystycznie...

wygladam jak gimnazjalista mimo ze praktycznie juz 23lata na karku).

Wieleee nieśmiałych osób wygląda o wiele młodziej niż mają faktycznie lat. Jest to tak jakby wpisane już w DNA osoby nieśmiałej.

No i teraz pytanie, co mam robic? Isc do psychologa? do psychiatry? Nigdy na zadnej wizycie nie bylem, wiec nie wiem. Musze cos zaczac robic a sam nie potrafie, wiec musi mi ktos w tym pomoc.

Koniecznie do psychiatry po leki. W czym Ci niby psycholog pomoże? Pogada, pogada, przez chwilę poczujesz się lepiej bo się wygadałeś, stan złudnej poprawy przeminie i tyle, zero konkretów. Zdecydowaną większość tego co napisałeś mogę podpiąć pod siebie. Osobiście zacząłem niedawno leczenie psychiatryczne i czuję się na pewno lepiej. Wcześniej zawitałem do lekarza w stanie bardzo nieciekawym - cały drżałem, miałem problemy z myśleniem, problemy z równowagą, czułem się ciągle jak na haju, bałem się patologicznie wszystkich osób, mega się stresowałem itd. A teraz jestem bardziej na ziemi. Nie jest jeszcze idealnie (szczególnie pod kątem fobii społecznej) ale na pewno jest lepiej.
monooso
Offline

Nie wiem co zrobic ze swoim zyciem...

Avatar użytkownika
przez ZyjeZaKare 26 lut 2015, 20:20
monooso, ja z zebami wlasnie zwlekalem i w koncu mnie tak zaczal bolec ze w nocy spac nie moglem, wiec wyjscia nie mialem i trzeba bylo isc od razu, i teraz kanalowo lecze niestety.

No nic bede musial sie zarejestrowac do psychiatry/psychologa, nie wiem wlasnie do kogo, moze do obu pojde. Jak wyglada taka wizyta w ogole u jednego i drugiego? Siadam i po prostu opowiadam co mnie trapi?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 23:37

Nie wiem co zrobic ze swoim zyciem...

Avatar użytkownika
przez Łapa 26 lut 2015, 21:17
Psychiatrze krótko opowiadasz co Cię trapi, on rozmyśla chwilę i przepisuje Ci piguły, które musisz ćpać. Pierwszy tydzień czy dwa ćpania są tragiczne, bo skutki uboczne działają, ale potem jest spoko.
Co do terapii to wiele zależy od nurtu, ale generalnie chodzi o to, że psycholog Cię słucha, czasem jakoś nakieruje.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Nie wiem co zrobic ze swoim zyciem...

przez monooso 26 lut 2015, 22:02
ZyjeZaKare napisał(a):monooso, ja z zebami wlasnie zwlekalem i w koncu mnie tak zaczal bolec ze w nocy spac nie moglem, wiec wyjscia nie mialem i trzeba bylo isc od razu, i teraz kanalowo lecze niestety.

A mi bolały przez jakiś czas ale już przestały, jestem odporny na ból. Mam takie dziury, że nie jestem w stanie swobodnie rozdrabniać pożywienia. Nauczyłem się to robić dziąsłami. Z resztą nie stać mnie na leczenie kanałowe, ani na żadne inne leczenie dentystyczne ponieważ jestem ubogi i mnie zwyczajnie nie stać na takie luksusy. Do tego patologicznie boję się dentystów po niemiłych doświadczeniach z czasów dzieciństwa, gdy wszystko robiło się na żywca bez żadnych znieczuleń, stare czasy końcówki ubiegłego wieku.

No nic bede musial sie zarejestrowac do psychiatry/psychologa, nie wiem wlasnie do kogo, moze do obu pojde. Jak wyglada taka wizyta w ogole u jednego i drugiego? Siadam i po prostu opowiadam co mnie trapi?

Z psychologiem sobie pogadasz, wysłucha Cię, pocieszy Cię, poczujesz się wtedy na pewno lepiej i będzie Ci lżej na duchu. Psycholog udzieli Ci rad, spróbuje pomóc spojrzeć na pewne sprawy inaczej, zdiagnozuje Cię pod kątem zaburzeń osobowości itp. Psychiatra natomiast zdiagnozuje Cię pod kątem chorób psychicznych i przypisze odpowiednie leki, zajmie się Twoim mózgiem, a nie psychiką. Ja zdecydowałem się najpierw na psychiatrę ponieważ potrzebowałem konkretów, nie byłem gotowy do wizyty i swobodnej rozmowy z psychologiem, byłem zbyt bardzo rozje*any i zdziczały. Liczyłem na szybką poprawę mego stanu zdrowia. Najlepiej pójść do obu lekarzy, zresztą i tak przeważnie psychiatra wypisze Ci skierowanie do psychologa i vice versa. To do kogo udasz się na początku zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Końcowym etapem bardzo często jest skierowanie przez lekarza na terapię - indywidualną lub grupową. Mi psychiatra wypisał leki, wypisał skierowanie na badania, wypisał skierowanie do psychologa oraz skierował na terapie grupową. U mnie wizyta wyglądała w taki sposób, że wszedłem do gabinetu i drżącym głosem przeczytałem z kartki cały szereg objawów, które wcześniej zanotowałem. Inaczej nie byłbym w stanie ich zapamiętać. Ogólnie byłem tak zesrany, że prawie dostałem jakiegoś ataku padaczki w gabinecie, mega hardkor.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

przez burza011 27 lut 2015, 10:28
Witam ja postanowilem w sobote udac sie na hipnoterapie bo musze w szybkim czasie obnizyc poziom stresu z fobia a wiem ze szansa jest przy hipnozie..Korzystal ktos kiedys z was z hipnozy?
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
01 paź 2013, 20:07

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Lethality 27 lut 2015, 11:57
Wychodzę z domu, a tu na klatce niespodzianka, bo sąsiadka z córka w tym samym momencie wychodzi. Psychicznie totalna wyjebka, ale nie mogłem trafić kluczykiem do zamka w drzwiach z powodu lęku :>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Fobia społeczna!

przez monooso 27 lut 2015, 12:25
burza011 napisał(a):Witam ja postanowilem w sobote udac sie na hipnoterapie bo musze w szybkim czasie obnizyc poziom stresu z fobia a wiem ze szansa jest przy hipnozie..Korzystal ktos kiedys z was z hipnozy?

Nie korzystałem ale czytałem kiedyś, że owszem może pomóc ale raczej krótkoterminowo. Jak skorzystasz to czekamy na relacje.

Lethality napisał(a):Wychodzę z domu, a tu na klatce niespodzianka, bo sąsiadka z córka w tym samym momencie wychodzi. Psychicznie totalna wyjebka, ale nie mogłem trafić kluczykiem do zamka w drzwiach z powodu lęku :>

Jak ja otwieram drzwi do klatki i ktoś czeka obok mnie bo też chce do niej wejść to wtedy z tego całego stresu ciężko mi trafić kluczem do dziurki.

Psychiatra podbił mi Sulpiryd do 2x50 mg. Zaraz zarzucam drugiego tabsa oraz doprawie sobie jeszcze Alproxem i wychodzę w teren. Uznałem, że rozpoczynam ten Alprazolam bo szkoda życia. Jeszcze nie mam zielonego pojęcia gdzie się udam, jak mnie mocno rozluźni to możliwe, że rozje*ie się na ławce w parku przy stawie i będę podziwiał naturę. Obawiam się właśnie tego zbyt dużego zamulenia i rozluźnienia ponieważ już sam Sulpiryd paradoksalnie tak na mnie działa, przynajmniej na razie gdy wskoczyłem na wyższą dawkę (wcześniej było podobnie przez pierwsze 5 dni). A jak będzie ok to wstąpię może do jakiejś galerii handlowej, do centrum miasta, nie wiem, gdziekolwiek gdzie są ludzie, aby sprawdzić działanie leków pod kątem fobicznym.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 lut 2015, 05:31
Lethality napisał(a):Wychodzę z domu, a tu na klatce niespodzianka, bo sąsiadka z córka w tym samym momencie wychodzi. Psychicznie totalna wyjebka, ale nie mogłem trafić kluczykiem do zamka w drzwiach z powodu lęku :>
Też tak kiedyś miałam. W chwili obecnej przy takich sytuacjach może i trafiam kluczem do zamka, ale robię to w ekspresowym tempie. Jeśli takie sytuacje są zaplanowane, ja mam dobry humor i jestem stabilna, to ok. Ale jeśli niespodziewanie zdarzy się jakaś konfrontacja, to wyprowadza z równowagi i to dość mocno.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Fobia społeczna!

przez monooso 28 lut 2015, 12:31
Kurde nawet jak chodzę wśród ludzi po tych Sulpirydach, Alproxach itp. to dalej czasami jak mijam niektóre osoby to pojawia się we mnie lęk. To jakieś dziwne jest, nie wiem jak to opisać... Po prostu chodzę sobie po galerii handlowej, mijam wszystkich na luzie i nagle bez powodu mijając niektóre osoby mam lęk. Raz mijam podobne osoby w podobnych okolicznościach i nie mam lęku, innym razem mijam i mam lęk. To wszystko poprzedza jakaś BŁYSKAWICZNA myśl (jeżeli można to tak nazwać), której za żadne skarby nie da się zidentyfikować, prawdopodobnie to ona wszystko napędza. Nie wiem, nie rozumiem tego, to dla mnie w ogóle kupy się nie trzyma. Zrozumiałbym gdybym stresował się ciągle przy konkretnym typie ludzi, no ale u mnie z tym różnie jest... Od czego do cholery zależy czy lęk u mnie wystąpi czy nie? Czy to zwykły przypadek?
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 28 lut 2015, 14:19
Nie wygracie z to cholerna fobia !!! Mi ostatnio ladnie bije ... Najpierw mania, teraz od 4 dni deprecha, co prawda ludzi sie wogole nie boje, ale takiej anhedonii to dawno nie mialem. monooso, sam siebie nakrecasz i raz jest mocniej a raz slabiej. Wszystko zalezy od /cenzura/, od malych czynnikow ktore lacznie potrafia nasilic fobie.
Milego weekendu
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 55 gości

Przeskocz do