Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 18 lut 2015, 00:08
tanczaca_skarpetka napisał(a):
mark123 napisał(a):
novymivo napisał(a):monooso, Hej, ja w przeciwienstwie do Ciebie, w domu mialem bardzo dobre relacje. I co - lipa, nic a nic nie zredukowalo to mojej fobii. )

Czasem bardzo dobre relacje w domu mogą być tak naprawdę za dobre, co również może wywołać/nasilić fobię.

Rozwiń myśl. Tu chodzi o te klasyczne rozpieszczenie?

Tak o rozpieszczanie, w sensie zbyt przyjazne nastawienie rodzica do dziecka. Jedno dziecko zareaguje na to tak, że zacznie się nieznośnie zachowywać, a drugie popadnie w zaburzenia lękowe przy konfrontacji ze światem, bo nie będzie umiało radzić sobie w niespokojnych sytuacjach.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

przez tanczaca_skarpetka 18 lut 2015, 00:12
monooso napisał(a):
ryska napisał(a):Zgadzam się z tym. Byłam dręczona w szkole i obrałam taktykę wycofywania się, ucieczki, chowania.

Ja też byłem dręczony w gimnazjum i nawet podejrzewałem o to w dużym stopniu swoje obecne problemy ale powróciłem pamięcią do wczesnego dzieciństwa, czasów podstawówki i co się okazało? Otóż to, że nie byłem wtedy w ogóle gnębiony, a moje zachowanie bylo IDENTYCZNE jak te, za które rzekomo obwiniałem to co działo się w gimnazjum. Po prostu ja od zawsze byłem wycofany i schowany. Od zawsze byłem jakiś dziwny, inny, no kur*a słów mi brakuje bo w całym swoim życiu nie spotkałem takiej drugiej osoby. Widywałem osoby mocno zaburzone, widywałem typowych kozłów ofiarnych, widywałem przydupasów, widywałem wszystko, wszystko widywałem, każdy typ ludzi, ale takiej dziwnej osoby jak ja to nie widziałem. Po prostu stałem z boku, obserwowałem, czułem się od zawsze jak taki młody, perfidny psychopata, jak dorosły dziad w skórze dziecka, który prześwietla wszystkich na wylot, włącznie z nauczycielami, który ma wszystko i każdego rozpracowanego, nikt mnie nie zaskoczył, pełen ogar całego terenu, każdego zachowania itp. Cichy, grzeczny, ułożony, z boku, nie okazujący emocji, mający wszystko w dupie, niebezpieczny, a nawet nieprzewidywalny.

sprawdzałeś czy nie masz aspergera?
Posty
92
Dołączył(a)
10 lip 2013, 19:54

Fobia społeczna!

przez monooso 18 lut 2015, 00:13
mark123, U mnie występowało zarówno jedno jak i drugie. Wynikało to z tego, że mój ojciec ma nierówno pod sufitem, jest w nim tak jakby parę osobowości i raz zachowywał się tak, a raz odwrotnie. Do tego duży wpływ miało jeszcze to czy był trzeźwy, czy nie. Natomiast moja matka faktycznie jest zbyt nadopiekuńcza ale ja nie czuję tego. Dla mnie jej zachowanie jest sztuczne i fałszywe, tak to ujmę. Nie jest to takie zachowanie jak innych osób tylko sztuczne, wyreżyserowane, tak to odbieram, np. jej jakieś pytanka. Gdy coś o mnie pyta to wyczuwam wstyd z jej strony i zakłopotanie, tak jakby robiła to na siłę i się wstydziła. Od zawsze to wyczuwałem. Nie idą za tym żadne pozytywne emocje, czysta reżyserka podszyta wstydem.

-- 18 lut 2015, 00:16 --

tanczaca_skarpetka napisał(a):sprawdzałeś czy nie masz aspergera?

Nie sprawdzałem ale czytałem kiedyś o tym, sporo pasuje ale z tego co pamiętam to nie zdiagnozowałem tego u siebie, coś mi nie pasowało.
monooso
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 18 lut 2015, 00:16
monooso napisał(a):Od zawsze byłem jakiś dziwny, inny, no kur*a słów mi brakuje bo w całym swoim życiu nie spotkałem takiej drugiej osoby. Widywałem osoby mocno zaburzone, widywałem typowych kozłów ofiarnych, widywałem przydupasów, widywałem wszystko, wszystko widywałem, każdy typ ludzi, ale takiej dziwnej osoby jak ja to nie widziałem.

Też drugiego takiego dziwadła, jak ja, nie spotkałem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

przez monooso 18 lut 2015, 00:20
mark123, Wiesz... ja nie mówię, że byłem najgorszy. Nie chciałbym zamienić się z niektórymi osobami, które widywałem. Chodzi mi o to, że się wyróżniałem, byłem wyjątkowy, inny niż reszta.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 18 lut 2015, 00:31
monooso napisał(a):mark123, U mnie występowało zarówno jedno jak i drugie. Wynikało to z tego, że mój ojciec ma nierówno pod sufitem, jest w nim tak jakby parę osobowości i raz zachowywał się tak, a raz odwrotnie. Do tego duży wpływ miało jeszcze to czy był trzeźwy, czy nie. Natomiast moja matka faktycznie jest zbyt nadopiekuńcza ale ja nie czuję tego. Dla mnie jej zachowanie jest sztuczne i fałszywe, tak to ujmę. Nie jest to takie zachowanie jak innych osób tylko sztuczne, wyreżyserowane, tak to odbieram, np. jej jakieś pytanka. Gdy coś o mnie pyta to wyczuwam wstyd z jej strony i zakłopotanie, tak jakby robiła to na siłę i się wstydziła. Od zawsze to wyczuwałem. Nie idą za tym żadne pozytywne emocje, czysta reżyserka podszyta wstydem.

Ja miałem w przeszłości z ojcem dobre relacje, obojętne, czy był trzeźwy czy nie. No, chyba, że wkurzony, wtedy mój mózg się "przegrzewał". Do mnie rodzice byli zdecydowanie zbyt przyjaźnie nastawieni, głównie matka, która była także bardzo usługująca dla mnie i te rzeczy przyczyniły się do wielu z moich problemów.

monooso napisał(a):mark123, Wiesz... ja nie mówię, że byłem najgorszy. Nie chciałbym zamienić się z niektórymi osobami, które widywałem. Chodzi mi o to, że się wyróżniałem, byłem wyjątkowy, inny niż reszta.

Też byłem inny, niż reszta.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Petek 18 lut 2015, 01:16
tanczaca_skarpetka napisał(a):ryska, no to ci współczuje. Mam nadzieję, że sobie jakoś z tym radzisz. Dobrze, że nie ma u nas takiego powszechnego dostępu do broni :mrgreen:

Szczerze mówiąc gdybym mógł bezkarnie użyć broni to pewnie bym skorzystał z okazji. Jest taka jedna osoba z przeszłości, którą mógłbym zdjąć bez wyrzutów sumienia. Myślałem, że nienawiść z biegiem lat blednie, ale się myliłem.



Ja bym z checia sam wwymierzyl sprawiedliwość za lata upokrzen , za wypowiedzane słowa , za przemoc psychiczna i fizyczna w szkoile do której poszedłem po gimnazjum , za to ze wpakowano we mnie leki i siedze w tych lekach 10 lat wszyscy powinni zaplacic .
Pusta przestrzeń przypomni ci o błedach
Chciałeś ognia to z piekła ogień cie dosiega
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
22 maja 2014, 15:14

Fobia społeczna!

przez dar 18 lut 2015, 03:40
Petek napisał(a):
tanczaca_skarpetka napisał(a):ryska, no to ci współczuje. Mam nadzieję, że sobie jakoś z tym radzisz. Dobrze, że nie ma u nas takiego powszechnego dostępu do broni :mrgreen:

Szczerze mówiąc gdybym mógł bezkarnie użyć broni to pewnie bym skorzystał z okazji. Jest taka jedna osoba z przeszłości, którą mógłbym zdjąć bez wyrzutów sumienia. Myślałem, że nienawiść z biegiem lat blednie, ale się myliłem.



Ja bym z checia sam wwymierzyl sprawiedliwość za lata upokrzen , za wypowiedzane słowa , za przemoc psychiczna i fizyczna w szkoile do której poszedłem po gimnazjum , za to ze wpakowano we mnie leki i siedze w tych lekach 10 lat wszyscy powinni zaplacic .


Współczuję naprawdę takich sytuacji bo szkoła bywa też strasznym doświadczeniem. Widziałem i słyszałem o wielu sytuacjach prześladowani, znęcania się nad innymi uczniami. Straszne, że w ludziach jest aż tyle znieczulicy. Ja miałem kilka sytuacji gdzie ktoś próbował mnie atakować w tych czasach ale byłem dość zawzięty i w przypadkach bezpośredniego zagrożenia agresywny więc nie byłem prześladowany. Niekiedy zderzenie z rzeczywistością bywa okropnym doświadczeniem. Ogólnie czasy szkoły wspominam dobrze jednak zbyt dużo było w niej patologii, znieczulicy itp... przez co na pewno w jakimś stopniu zniechęciłem się do części społeczeństwa. W szkole rządziło prawo pięści, pieniędzy i znajomości.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez greg666 18 lut 2015, 11:14
o tak szkoła była straszna ;) Wstawanie na 8:00, odrabianie zadań domowych, sprawdziany itp. Największymi terrorystami w szkole są nauczyciele ;) A tak na poważnie to też miałem kilka nieprzyjemnych sytuacji. Ale się tym nie przejmuję. Generalnie miło niektóre rzeczy wspominam: gnój na lekcjach religii, kradzieże ze sklepów, przesłuchania całej klasy u dyrektorki itp ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
13 lut 2015, 12:56
Lokalizacja
piekło

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Lethality 18 lut 2015, 11:19
monooso napisał(a):Ja też byłem dręczony w gimnazjum i nawet podejrzewałem o to w dużym stopniu swoje obecne problemy ale powróciłem pamięcią do wczesnego dzieciństwa, czasów podstawówki i co się okazało? Otóż to, że nie byłem wtedy w ogóle gnębiony, a moje zachowanie bylo IDENTYCZNE jak te, za które rzekomo obwiniałem to co działo się w gimnazjum. Po prostu ja od zawsze byłem wycofany i schowany. Od zawsze byłem jakiś dziwny, inny, no kur*a słów mi brakuje bo w całym swoim życiu nie spotkałem takiej drugiej osoby. Widywałem osoby mocno zaburzone, widywałem typowych kozłów ofiarnych, widywałem przydupasów, widywałem wszystko, wszystko widywałem, każdy typ ludzi, ale takiej dziwnej osoby jak ja to nie widziałem. Po prostu stałem z boku, obserwowałem, czułem się od zawsze jak taki młody, perfidny psychopata, jak dorosły dziad w skórze dziecka, który prześwietla wszystkich na wylot, włącznie z nauczycielami, który ma wszystko i każdego rozpracowanego, nikt mnie nie zaskoczył, pełen ogar całego terenu, każdego zachowania itp. Cichy, grzeczny, ułożony, z boku, nie okazujący emocji, mający wszystko w dupie, niebezpieczny, a nawet nieprzewidywalny.

Miałem tak samo, ale u mnie dopiero w liceum zaczęło się gnębienie, po prostu to zależy na jakich ludzi trafisz. W gimnazjum na przerwach w szkole po prostu chodziłem pod salę, albo gdzieś daleko i siedziałem tak sobie. Rzadko z kimkolwiek zamieniłem słowo, bo miałem zupełną pustkę w głowię. Jedynie jeśli ktoś do mnie zagadał to mu odpowiadałem. Ogólnie zawsze miałem przeświadczenie, że szkoła nie jest dla mnie. Ludzie byli dla mnie nieciekawi, niedojrzali, ich żarty były na poziomie przedszkola, poziom nauczania był za niski i za wolny. Miałem wrażenie tracenia czasu. Ten "pełen ogar całego terenu" to jest niestety nasza cecha, fobików. Ostatnio słyszałem od znajomego pytanie: "Czemu ja zawsze mam taką świadomość wszystkiego i wszystkich wokół?". Tak mamy, dużo widzimy, dużo czujemy, niestety dla nas za dużo. Świadomość tego, że wszyscy ludzie w sali skupiają na Tobie uwagę i Cię oceniają prowadzi do przeciążenia. Jesteśmy nadmiernie świadomi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez ryska 18 lut 2015, 11:21
To bycie dręczonym miało na mnie koszmarny wpływ. Na pewno w dużym stopniu wpłynęło u mnie na socjofobię, rozwinięcie zaburzeń osobowości, brak poczucia własnej wartości itp. Przez całe życie nie miałam znajomych, nie wspominając już o kimś, kogo mogłabym nazwać koleżanką/kolegą, przyjacielem, nigdy nie byłam w związku, nie potrafię nawiązywać ani utrzymywać relacji z ludźmi nawet, jeśli bardzo tego chcę.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez greg666 18 lut 2015, 11:21
A może to nie świadomość tylko jakaś obsesja czy coś? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
13 lut 2015, 12:56
Lokalizacja
piekło

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sensual 18 lut 2015, 11:52
pomogla komus Wenlafaksyna ? Nie działa na moją fobie spoleczną i mega lęki z wyjsciem nawet z domu.
Lęki znikają dopiero po benzo lub alkoholiu...ale nie bede pił przecież , zeby z domu wyjsc do sklepu : / ....
a co tu pisać....
Avatar użytkownika
Offline
I Mister Forum
Posty
86
Dołączył(a)
11 cze 2009, 09:21
Lokalizacja
dolnoślaskie

Fobia społeczna!

przez monooso 18 lut 2015, 13:02
Petek napisał(a):Ja bym z checia sam wwymierzyl sprawiedliwość za lata upokrzen , za wypowiedzane słowa , za przemoc psychiczna i fizyczna w szkoile

A ja właśnie tego nie czuję. Nie czuję potrzeby jakiejś zemsty, nawet nie czuję zbytniej agresji do tamtych osób. Jak tak sobie teraz wspominam czasy gimnazjum to dla mnie to co się stało było czymś naturalnym, czymś normalnym. Po prostu musiało to się tak potoczyć ponieważ ja już od początku byłem popieprzony. Nie chciałem rozmawiać z nowymi osobami, stałem z boku, odpowiadałem jak robot, byłem jak jakiś kosmita. Teraz tak patrzę na swoje wcześniejsze zachowanie i wcale się nie dziwię innym osobom, że byłem tak traktowany, wtedy to byłem na CAŁKOWITYM odlocie, nie wiem na jakiej planecie żyłem. Gdybym był zdrowy i normalny to nigdy do takich sytuacji by nawet nie doszło. Zrozumiem jeszcze osoby, u których gnębienie w szkole spowodowało przyszłe problemy. U mnie natomiast problem już był od początku, a te ch*jowe 3 lata prawdopodobnie trochę go pobłębiły ale nie ustanowiły. Nie mam żalu do tych osób ponieważ dobrze wiem, że problem był zawsze ze mną i we mnie, a nie w nich. Oni byli normalni, ja pier*olnięty na głowę. Już ZDECYDOWANIE bardziej za swoje problemy obwiniam rodziców, najbliższą rodzinę oraz otoczenie podwórkowe bo to właśnie tam działy się cuda na kiju i to tam wszystko zaczęło kiełkować.
monooso
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 15 gości

Przeskocz do