Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 17 lut 2015, 19:00
burza011 napisał(a):Ehh no ja właśnie tez przeciwstawiłem sie lekowi mimo ze smieja sie ze mnie nie poddaje sie bo wiem ze jak rzuce studia to steace duzo przez fs i nigdy sobie nie poradze z ta fobia z tym ze teraz tych wystapien publicznych mam duzo i dobrze zdajesz sobie sprawe jak sie czuje po calym dniu takich zajec...mimo wszystko walcze z tym lekiem caly czas ale nie daje on cos za wygrana tak jak pisalem teraz zapisalem sie na terapie ale online bo nie mam innej mozliwosci przy studiowaniu... Mam nadzieje ze cos pomoze chociaz bo tez ten paraliz ciala w blachych sprawach mnie meczy strasznie....

Hej Burza, zycze Tobie z calego serca abys sie wyleczyl, tzn pokonal leki. Natomiast jezeli chodzi o bycie zdrowym = bycie zwykla k... jak wiekszosc ludzi , tego Tobie nie zycze. Lepiej nie trac tego co masz w sobie najwazniejsze. Tzn pokonaj lek i stan sie skurwysynem, ktory sprowadza dzien w dzien takich "wysmiewaczy" do parteru. Mnie ludzie nie lubia bo postawilem sie im i nie jestem juz ofiara. Ja sie stalem katem i cisne wszystkich do ziemii. Teraz niech oni sie boja jak ja sie balem tyle lat. Wysmiewanie, dopierdalanie, smiech prosto w oczy, chamstwo to moj dzien powszedni ALE ZAZNACZAM - tylko do tych ktorzy mnie swiadomnie lub nie krzywdzili . Reszte ludzi traktuje neutralnie, moga dla mnie nie istniec. Ludzie wiedza o mnie jedno- nie ma takiej sily ktora mnie pokona, jestem ponad to, totalnie samodzielny. Zrobie wszystko, za ludzi ktorych kocham oddam zycie jak bedzie trzeba. Chocbym mial postawic sie setce ludzi na raz- zrobie to w imie idealow !!.
pzdr
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez burza011 17 lut 2015, 19:31
Swiete slowa!! Mnie tez kilka osob strasznie wkurza tylko sie gapia na mnie i z glupim usmieszkiem obgaduja i sie smieja ale zeby pomoc to ni chu.. Tylko smiac sie potrafia ja tez naprzeciw wszystkim chce ukonczyc te studia i mimo ich niedowierzan skoncze je !! Ja wmasnie wsrod grupy stalem sie taka ofiara wysmiewania juz mnie ch.. Czasem strzela bo czlowieka zawsze za najgorszegobmaja..
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
01 paź 2013, 20:07

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 17 lut 2015, 20:39
burza011 napisał(a):Swiete slowa!! Mnie tez kilka osob strasznie wkurza tylko sie gapia na mnie i z glupim usmieszkiem obgaduja i sie smieja ale zeby pomoc to ni chu.. Tylko smiac sie potrafia ja tez naprzeciw wszystkim chce ukonczyc te studia i mimo ich niedowierzan skoncze je !! Ja wmasnie wsrod grupy stalem sie taka ofiara wysmiewania juz mnie ch.. Czasem strzela bo czlowieka zawsze za najgorszegobmaja..

Hej. Mysle ze wlasnie w taki sposob pokonasz fobie. Konczac studia, pokazesz wszystkim ze sie nie poddales, ze nie stales sie kolejna ofiara. Jednak czy zaufasz ludziom, nie sadze ...
Trzymaj sie i daj znac o postepach w psychoterapii.
ps- jakbym byl w PL sprobowal bym hipnozy.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

przez burza011 17 lut 2015, 20:54
Ja od piątku tak jak pusałem zaczynam psychoterapie na skype jasne że dam Ci znać,wiesz co też czytalem o hipnozie ale mi pasuja tylko i wyłacznie weekendy i w mojej okolicy nie moglem nic takiego poszukac ...ale moze faktycznie jeszcze tez sprobuje uderzyc w hipnoze tylko ze to tez droga zabawa z tysiaka pewnie trzeba wyrzucic ale jakby mialo zredukowac u mnie napiecie/stres to moge dac kase;-) no i nie wiem czy w sobote znajde hipnozytera...a slyszales zeby komus hipnoza pomogla?:) u mnke do tego z nerwow doszlo do tego ze non stop mam oczy zalzawione wiec wiesz...
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
01 paź 2013, 20:07

Fobia społeczna!

przez monooso 17 lut 2015, 21:25
Lethality napisał(a):Przez 10 lat, nie licząc ostatniego roku nie było choćby jednej osoby, która by się mną zainteresowała, ani przejęła się tym co się ze mną dzieje.

Też na to kiedyś narzekałem. Ale później dobrze się nad tym zastanowiłem i doszedłem do wniosku, że z jakiej racji ktoś inny ma być zainteresowany moją osobą jeżeli ja sam nie jestem w ogóle zainteresowany innymi? A nawet jak jestem zainteresowany to w ogóle tego nie okazuję? Miałem jakieś nierealne wymagania, że ludzie mają do mnie pisać, dzwonić, smsować, zagadywać, pytać co u mnie, interesować sie mną, zapraszać mnie na imprezy itd., a sam nie robiłem kompletnie nic w drugą stronę, tylko czekałem na wszystko jak jakiś hrabia, zero własnej inicjatywy. Oczywiście moja postawa obojętności wynikała głównie z moich problemów psychicznych ponieważ byłem nieśmiały, nie chciałem być nachalny oraz bałem się odrzucenia. Nie potrafiłem tego zbalansować i wylądowałem na przeciwległym biegunie, przez co ludzie myśleli, że mam ich w dupie.

Pomijam tutaj pytania w stylu "Co Ci jest?", bo sam jako dzieciak nie znałem na nie odpowiedzi. W normalnej rodzinie taką interesującą osobą powinien być rodzic dziecka, ale ja normalnych rodziców nie miałem.

Ja pamiętam, że w gimnazjum rodzice czasami pytali się mnie 'Co tam w szkole?' czy coś w tym stylu, a ja przeważnie odpowiadałem jednym słowem 'nic' lub 'dobrze' i tyle. Te pytanka rodziców wydawały mi się sztuczne. Nigdy przed swoimi rodzicami się nie otwierałem, nigdy im nie ufałem, zawsze denerwowały mnie takie pytania, nawet do dnia dzisiejszego mnie one wkur*iają. Już prędzej przed obcymi się otworzę niż przed nimi. Oczywiście moje zachowanie nie było bezpodstawne. Mimo, że wykonywane było całkowicie nieświadomie to miało swoje przyczyny, które zaistniały w przeszłości. Niech sobie rodzic nie myśli, że jeżeli zje*ał całą przeszłość i nie ustanowił żadnych, zdrowych relacji, nie rozmawiał z dzieckiem to nagle gdy zada takie pytanko to będziemy rozmawiać jak gdyby nigdy nic, otóż nie będziemy i dobrze o tym wiedziałem już nawet jako nastoletni gówniarz. Moim zdaniem chore relacje w moim domu są całkowicie nie do zmiany, nie do ruszenia z WIELUUU (wielu, wielu, wielu, wielu, wielu) powodów więc nawet nimi sobie dupy nie zawracam, skupiam się na obcych ludziach.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 17 lut 2015, 21:52
monooso, Hej, ja w przeciwienstwie do Ciebie, w domu mialem bardzo dobre relacje. I co - lipa, nic a nic nie zredukowalo to mojej fobii. Nam brakuje milosci i zrozumienia. Piszesz ze nic nie dawales to jak miales prawo czegos oczekiwac ? Ja dawalem zawsze pierwszy i czy to znaczy ze zapraszal mnie ktos na impreze - NIE. Ludzie to egoisci pamietaj, oni czuja ze my ich przeswietlamy na wylot w pierwszej minucie rozmowy. Sa tak przerazeni ze sie nas boja ;) E tam my tu pitupitu o ludziach egoistach a czas plynie nieustannie. Nie przejmuj sie niczym, staraj sie miec wyjebane i daz do jednego celu. BYC BOGATY i SZCZESLIWY = po trupach oczywicie ;)
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez hana13 17 lut 2015, 22:55
Ja też miałam wygórowane wymagania co do ludzi wokół,
ale przecież żeby mogli mi pomóc to musieli by wiedzieć co mi jest a ja tak chętnie się nie dzielę swoimi uczuciami
kiedy ktoś się pytał jak tam u Ciebie? odpowiadam zdawkowo -OK
choć w ogóle nie było OK
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 lut 2015, 18:29

Fobia społeczna!

przez tanczaca_skarpetka 17 lut 2015, 23:10
Co do bycia ofiarą w grupie - niestety (prawie) zawsze ktoś nią jest. Są nawet grupy, które utrzymują swoją konstrukcje tylko dzięki ofierze. Często strzelaniny, a raczej masakry w szkołach są dokonywane przez ofiary albo ludzi uważających się za nich. Lata cierpień i upokorzeń sprawiają, że ludziom odpierdziela. A później płaku, płaku, że jakiś 'psychol' pozabijał 'niewinne' osoby. W tych klimatach polecam film Nasza Klasa albo "Bang, Bang, You're Dead". Zauważyłem, że coraz popularniejsza staje się przemoc psychiczna dlatego, że jest ona trudno wykrywalna (kiedyś była stosowana głównie przez kobiety). Ogólnie raczej ofiarom się nie pomaga bo to powoduje, że twoje miejsce w hierarchii ulega degradacji - większość ludzi jest bierna i udaje, że nic nie widzi, albo bierze aktywny udział by osiągnąć wyższą pozycję. Jeśli chodzi o psychologię grup to zachowujemy się identycznie jak zwierzęta.

Osoby z nerwicami, lękami, depresjami są łatwymi ofiarami dlatego nie powinny liczyć na pomoc otoczenia, chociaż oczywiście tego niesamowicie potrzebują. Wyobraźcie sobie jak przyjemnie by się chodziło na studia/pracy gdyby ludzie byli wobec ciebie w porządku i zajmowali się swoimi sprawami (świadomie generalizuje). Nie mówię o ulgowym traktowaniu.

Oczywiście nie wszyscy ludzie to kurwy - spotykałem naprawdę spoko ziomków. Jednak im większe skupisko ludzi, większa grupa tym większe prawdopodobieństwo, że będziesz na celowniku jako jednostka mniej zaradna.

Sam nie raz próbowałem wyjść na ludzi - czułem motywacje, staram się zachować dyscyplinę itp i wszystko poszło się jebać prędzej czy później. Żyję w pętli swoich destrukcyjnych nawyków i nie potrafię z niej wyjść. Nie potrafię też wyjść z roli ofiary. Ostatnio nastąpiła u mnie całkowita rezygnacja i pogodzenie się z losem - coś jak stan, który następuje przed śmiercią.
Posty
92
Dołączył(a)
10 lip 2013, 19:54

Fobia społeczna!

przez monooso 17 lut 2015, 23:31
novymivo napisał(a):Ja dawalem zawsze pierwszy i czy to znaczy ze zapraszal mnie ktos na impreze - NIE.

Co takiego dawałeś? Ja natomiast nie dawałem nic, przyjąłem postawę, że mi to wszystko lata obok ch*ja i mnie często zapraszano. Ostatnio się zastanawiałem po co ja tam w ogóle chodziłem bo i tak praktycznie o niczym sensownym nie rozmawiałem (nie miałem o czym, wymyślałem tylko) i doszedłem do wniosku, że głównie dla alkoholu, a nie dla towarzystwa. Chodziłem tam tylko zrobić z siebie idiotę oraz nawalić się tak, że w 90% przypadków zaliczałem zgona. Pewnie tylko dlatego byłem zapraszany ponieważ robiłem 'show' i robiłem to w pełni świadomie, z premedytacją, sam miałem z tego ubaw po pachy. Nie potrzebuję żadnych imprezek, ani nic z tych rzeczy. Mogę sobie samemu wypić w domu i też dobrze się bawię.

Ludzie to egoisci pamietaj, oni czuja ze my ich przeswietlamy na wylot w pierwszej minucie rozmowy. Sa tak przerazeni ze sie nas boja ;)

Niektórzy to są wręcz zesrani. Tutaj występuje paradoks. Ja się ich boję, a po ich zachowaniu widać, że oni jeszcze bardziej mnie się boją.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez ryska 17 lut 2015, 23:42
tanczaca_skarpetka napisał(a):Co do bycia ofiarą w grupie - niestety (prawie) zawsze ktoś nią jest. Są nawet grupy, które utrzymują swoją konstrukcje tylko dzięki ofierze. Często strzelaniny, a raczej masakry w szkołach są dokonywane przez ofiary albo ludzi uważających się za nich. Lata cierpień i upokorzeń sprawiają, że ludziom odpierdziela. A później płaku, płaku, że jakiś 'psychol' pozabijał 'niewinne' osoby. W tych klimatach polecam film Nasza Klasa albo "Bang, Bang, You're Dead". Zauważyłem, że coraz popularniejsza staje się przemoc psychiczna dlatego, że jest ona trudno wykrywalna (kiedyś była stosowana głównie przez kobiety). Ogólnie raczej ofiarom się nie pomaga bo to powoduje, że twoje miejsce w hierarchii ulega degradacji - większość ludzi jest bierna i udaje, że nic nie widzi, albo bierze aktywny udział by osiągnąć wyższą pozycję. Jeśli chodzi o psychologię grup to zachowujemy się identycznie jak zwierzęta.

Osoby z nerwicami, lękami, depresjami są łatwymi ofiarami dlatego nie powinny liczyć na pomoc otoczenia, chociaż oczywiście tego niesamowicie potrzebują. Wyobraźcie sobie jak przyjemnie by się chodziło na studia/pracy gdyby ludzie byli wobec ciebie w porządku i zajmowali się swoimi sprawami (świadomie generalizuje). Nie mówię o ulgowym traktowaniu.


Zgadzam się z tym. Byłam dręczona w szkole i obrałam taktykę wycofywania się, ucieczki, chowania. Ale równie dobrze mogłam nagle zacząć objawiać agresję. I wszyscy by się dziwi dlaczego tak nagle, dlaczego takie grzeczne, ciche i spokojne dziecko, dlaczego wyżywa się na "niewinnych" kolegach, przecież nic nie robili. Żaden nauczyciel ani rodzice nie wiedzieli co się dzieje. Nawet jak mówiłam, to nie zwracali uwagi. Byłam z tym sama. Do tej pory nikt nie wie.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Fobia społeczna!

przez tanczaca_skarpetka 17 lut 2015, 23:52
ryska, no to ci współczuje. Mam nadzieję, że sobie jakoś z tym radzisz. Dobrze, że nie ma u nas takiego powszechnego dostępu do broni :mrgreen:

Szczerze mówiąc gdybym mógł bezkarnie użyć broni to pewnie bym skorzystał z okazji. Jest taka jedna osoba z przeszłości, którą mógłbym zdjąć bez wyrzutów sumienia. Myślałem, że nienawiść z biegiem lat blednie, ale się myliłem.
Posty
92
Dołączył(a)
10 lip 2013, 19:54

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 17 lut 2015, 23:55
novymivo napisał(a):monooso, Hej, ja w przeciwienstwie do Ciebie, w domu mialem bardzo dobre relacje. I co - lipa, nic a nic nie zredukowalo to mojej fobii. )

Czasem bardzo dobre relacje w domu mogą być tak naprawdę za dobre, co również może wywołać/nasilić fobię.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

przez tanczaca_skarpetka 18 lut 2015, 00:00
mark123 napisał(a):
novymivo napisał(a):monooso, Hej, ja w przeciwienstwie do Ciebie, w domu mialem bardzo dobre relacje. I co - lipa, nic a nic nie zredukowalo to mojej fobii. )

Czasem bardzo dobre relacje w domu mogą być tak naprawdę za dobre, co również może wywołać/nasilić fobię.

Rozwiń myśl. Tu chodzi o te klasyczne rozpieszczenie?
Posty
92
Dołączył(a)
10 lip 2013, 19:54

Fobia społeczna!

przez monooso 18 lut 2015, 00:02
ryska napisał(a):Zgadzam się z tym. Byłam dręczona w szkole i obrałam taktykę wycofywania się, ucieczki, chowania.

Ja też byłem dręczony w gimnazjum i nawet podejrzewałem o to w dużym stopniu swoje obecne problemy ale powróciłem pamięcią do wczesnego dzieciństwa, czasów podstawówki i co się okazało? Otóż to, że nie byłem wtedy w ogóle gnębiony, a moje zachowanie bylo IDENTYCZNE jak te, za które rzekomo obwiniałem to co działo się w gimnazjum. Po prostu ja od zawsze byłem wycofany i schowany. Od zawsze byłem jakiś dziwny, inny, no kur*a słów mi brakuje bo w całym swoim życiu nie spotkałem takiej drugiej osoby. Widywałem osoby mocno zaburzone, widywałem typowych kozłów ofiarnych, widywałem przydupasów, widywałem wszystko, wszystko widywałem, każdy typ ludzi, ale takiej dziwnej osoby jak ja to nie widziałem. Po prostu stałem z boku, obserwowałem, czułem się od zawsze jak taki młody, perfidny psychopata, jak dorosły dziad w skórze dziecka, który prześwietla wszystkich na wylot, włącznie z nauczycielami, który ma wszystko i każdego rozpracowanego, nikt mnie nie zaskoczył, pełen ogar całego terenu, każdego zachowania itp. Cichy, grzeczny, ułożony, z boku, nie okazujący emocji, mający wszystko w dupie, niebezpieczny, a nawet nieprzewidywalny.
monooso
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 23 gości

Przeskocz do