Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

przez monooso 11 lut 2015, 14:06
mark123 napisał(a):Ja też bardziej się boję mężczyzn, natomiast wstydzę się bardziej kobiet.

Ja zauważyłem, że wstydzę się nastolatek oraz dziewczyn w moim wieku, natomiast kobiety starsze i takie w średnim wieku są dla mnie neutralne. Natomiast boję się mężczyzn w moim wieku i starszych ode mnie, nawet takich do 60 roku życia. Czemu się ich boję kur*wa? Przecież nigdy nic mi taka osoba nie zrobiła, prędzej nastolatkowie... Nastolatków też się boję ale mniej raczej. W ogóle nie boję się dzieci i osób starszych. Poza tym oddzielnie strachu i wstydu stanowi dla mnie spory problem ponieważ moja cała osoba jest przesiąknięta jakimś toksycznym wstydem. Już sam nie wiem czy bardziej się wstydzę czy się boję, to dla mnie ze sobą jest powiązane tutaj.

Do mnie bardzo dużo rzeczy pasuje; gdybym się kierował tylko kryteriami ICD, to zdiagnozowałbym sobie co najmniej kilkanaście zaburzeń.

Wymieniam co do mnie pasuje:
- fobia społeczna
- nerwica
- depresja
- chad
- borderline
- schizofrenia prosta
- osobowość unikająca
- osobowość schizoidalna
- osobowość schizotypowa
- osobowość dziecinna
- ptsd

oraz wiele więcej. I to wcale nie są żarty, ani hipochondria. Mój lekarz może potwierdzić szerokie spektrum moich problemów.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 11 lut 2015, 14:27
monooso napisał(a):
mark123 napisał(a):Ja też bardziej się boję mężczyzn, natomiast wstydzę się bardziej kobiet.

Ja zauważyłem, że wstydzę się nastolatek oraz dziewczyn w moim wieku, natomiast kobiety starsze i takie w średnim wieku są dla mnie neutralne. Natomiast boję się mężczyzn w moim wieku i starszych ode mnie, nawet takich do 60 roku życia. Czemu się ich boję kur*wa? Przecież nigdy nic mi taka osoba nie zrobiła, prędzej nastolatkowie... Nastolatków też się boję ale mniej raczej. W ogóle nie boję się dzieci i osób starszych. Poza tym oddzielnie strachu i wstydu stanowi dla mnie spory problem ponieważ moja cała osoba jest przesiąknięta jakimś toksycznym wstydem. Już sam nie wiem czy bardziej się wstydzę czy się boję, to dla mnie ze sobą jest powiązane tutaj.

Ja się najbardziej boję nastolatków, na drugim miejscu dzieci (trochę boję się nawet takich jeszcze w wózkach), na trzecim miejscu dorośli i osoby starsze. W przypadku osób dorosłych i starszych wstyd ma większe nasilenie niż lęk.

monooso napisał(a):Do mnie bardzo dużo rzeczy pasuje; gdybym się kierował tylko kryteriami ICD, to zdiagnozowałbym sobie co najmniej kilkanaście zaburzeń.
Wymieniam co do mnie pasuje:
- fobia społeczna
- nerwica
- depresja
- chad
- borderline
- schizofrenia prosta
- osobowość unikająca
- osobowość schizoidalna
- osobowość schizotypowa
- osobowość dziecinna
- ptsd

oraz wiele więcej. I to wcale nie są żarty, ani hipochondria. Mój lekarz może potwierdzić szerokie spektrum moich problemów.

Ja u psychologa ani psychiatry na razie nie byłem; chodziłem jedynie do neurologa. Powiedziałem mu tylko jakieś 10 procent swoich problemów i ten po badaniach ostatecznie powiedział, że prawdopodobnie mam poważną nerwicę oraz zaburzenia osobowości.
A w dzieciństwie pewien neurolog stwierdził uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 11 lut 2015, 16:40
monooso, mark123, Poczujcie sie wywolani do tablicy. Macie jakies defekty fizyczne, ktorych sie wstydzicie? Boicie sie krytyki ludzi, to ze patrzac na Was zauwaza wasze wizualne niedoskonalosci ?
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 11 lut 2015, 17:03
Nie mam defektów stricte fizycznych, ale moja sfera psychiczna prześwituje na fizyczną. Widać, że mam mentalność nieporadnego, lękliwego dziecka. Dorośli ludzie zazwyczaj mają ważniejsze sprawy, niż ocenianie czyjegoś wyglądu, w ich przypadku mój lęk i wstyd są związane przede wszystkim z rozmową. Natomiast w przypadku dzieci i młodzieży, dotyczą także wyglądu, dzieci i młodzież lubią się z kogoś naśmiewać. W przypadku męskiej części młodzieży, boję się dodatkowo agresji fizycznej. W moim odczuciu emocjonalnym, każdy nastolatek to osoba, która lubi bić, głównie słabszych.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

przez monooso 11 lut 2015, 17:09
mark123 napisał(a):na drugim miejscu dzieci (trochę boję się nawet takich jeszcze w wózkach)

Ja mam wrażenie, że takie małe dzieci prześwietlają mnie na wylot.

Ja u psychologa ani psychiatry na razie nie byłem; chodziłem jedynie do neurologa. Powiedziałem mu tylko jakieś 10 procent swoich problemów i ten po badaniach ostatecznie powiedział, że prawdopodobnie mam poważną nerwicę oraz zaburzenia osobowości.
A w dzieciństwie pewien neurolog stwierdził uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego.

Ja na razie byłem tylko u psychiatry, wizytę u psychologa mam za kilka tygodni. U neurologa nigdy nie byłem (chociaż mam w planach taką wizytę). Ja też dla psychiatry wszystkiego nie mówiłem chociaż powiedziałem sporooo. Gdybym powiedział wszystko-wszystko to wtedy istniałoby wysokie prawdopodobieństwo, że uzna mnie za hipochondryka, dlatego pominąłem parę mniej istotnych objawów. I tak wydaje mi się, że za dużo powiedziałem, trzeba było skupić się na samej fobii bo moja fobia została olana, a wzięto się za inne mniej istotne problemy. Teraz będę miał nauczkę na przyszłość.

novymivo napisał(a):monooso, mark123, Poczujcie sie wywolani do tablicy. Macie jakies defekty fizyczne, ktorych sie wstydzicie? Boicie sie krytyki ludzi, to ze patrzac na Was zauwaza wasze wizualne niedoskonalosci ?

Nie. Wstydzę się tego, że druga osoba zobaczy po mojej twarzy i zachowaniu, iż mi przeszkadza, np. przez patrzenie się na mnie przebywając w pobliżu, a ja wyjdę wtedy na jakiegoś psychola bo żadna normalna osoba nie reaguje w taki sposób, że cała się spina, twarz się wykrzywia, oczy łzawią itp. tylko na to, że przykładowo ktoś siedzi w pobliżu, czy to w kolejce w budynku, czy to na ławce w parku. Chociaż uważam, że to tylko zasłona dymna, to całe wstydzenie się już późniejszych efektów, które wystąpiły po fakcie. Wygląda to trochę jak samonakręcająca się maszynka ale to jest złudne. Po prostu podświadomie nie lubię/boję się ludzi i dopóki to nie zostanie wyeliminowane (o ile jest to jeszcze możliwe) to zostaje tylko farmakologia, która będzie to wyciszać, tak to widzę. Dodam, że bazując na swojej przeszłości mam wiele realnych powodów aby w ten sposób reagować.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 11 lut 2015, 17:11
mark123 napisał(a):Nie mam defektów stricte fizycznych, ale moja sfera psychiczna prześwituje na fizyczną. Widać, że mam mentalność nieporadnego, lękliwego dziecka. Dorośli ludzie zazwyczaj mają ważniejsze sprawy, niż ocenianie czyjegoś wyglądu, w ich przypadku mój lęk i wstyd są związane przede wszystkim z rozmową. Natomiast w przypadku dzieci i młodzieży, dotyczą także wyglądu, dzieci i młodzież lubią się z kogoś naśmiewać. W przypadku męskiej części młodzieży, boję się dodatkowo agresji fizycznej. W moim odczuciu emocjonalnym, każdy nastolatek to osoba, która lubi bić, głównie słabszych.

Czy doznales kiedykolwiek agresji od wyzej wymienonych osob ?
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez monooso 11 lut 2015, 17:17
novymivo napisał(a):Czy doznales kiedykolwiek agresji od wyzej wymienonych osob ?

Ja pozwolę sobie też odpowiedzieć na to pytanie. Otóż w dzieciństwie na podwórku i w czasach szkolnych doznawałem bardzo często agresji psychicznej oraz fizycznej - to tyle ze strony dzieci i nastolatków płci męskiej. Natomiast co do dorosłych płci męskiej to nie przypominam sobie nic takiego oprócz 2 osób z mojego bardzo wczesnego dzieciństwa, którch metodą wychowawczą była przemoc fizyczna w postaci dawania kar cielesnych. Był to mój ojciec oraz mój dziadek. Dodatkowo ojciec chory psychicznie przez całe lata zrył mi chyba w pewnym stopniu psychikę. Dodam, że dorosłych osób płci męskiej bałem się już od bardzo wczesnego dzieciństwa więc musi coś być tutaj na rzeczy.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 11 lut 2015, 17:21
novymivo napisał(a):
mark123 napisał(a):Nie mam defektów stricte fizycznych, ale moja sfera psychiczna prześwituje na fizyczną. Widać, że mam mentalność nieporadnego, lękliwego dziecka. Dorośli ludzie zazwyczaj mają ważniejsze sprawy, niż ocenianie czyjegoś wyglądu, w ich przypadku mój lęk i wstyd są związane przede wszystkim z rozmową. Natomiast w przypadku dzieci i młodzieży, dotyczą także wyglądu, dzieci i młodzież lubią się z kogoś naśmiewać. W przypadku męskiej części młodzieży, boję się dodatkowo agresji fizycznej. W moim odczuciu emocjonalnym, każdy nastolatek to osoba, która lubi bić, głównie słabszych.

Czy doznales kiedykolwiek agresji od wyzej wymienonych osob ?

Nie doznałem agresji. Po prostu od zawsze, odkąd pamiętam styczność z nastolatkami, uznawałem ich za osoby niebezpieczne.

-- 11 lut 2015, 16:34:02 --

monooso napisał(a):
novymivo napisał(a):Czy doznales kiedykolwiek agresji od wyzej wymienonych osob ?

Ja pozwolę sobie też odpowiedzieć na to pytanie. Otóż w dzieciństwie na podwórku i w czasach szkolnych doznawałem bardzo często agresji psychicznej oraz fizycznej - to tyle ze strony dzieci i nastolatków płci męskiej. Natomiast co do dorosłych płci męskiej to nie przypominam sobie nic takiego oprócz 2 osób z mojego bardzo wczesnego dzieciństwa, którch metodą wychowawczą była przemoc fizyczna w postaci dawania kar cielesnych. Był to mój ojciec oraz mój dziadek. Dodatkowo ojciec chory psychicznie przez całe lata zrył mi chyba w pewnym stopniu psychikę. Dodam, że dorosłych osób płci męskiej bałem się już od bardzo wczesnego dzieciństwa więc musi coś być tutaj na rzeczy.

U mnie ojciec i wujek bywali agresywni w moim wczesnym dzieciństwie, ale wobec dorosłych członków rodziny. Ja byłem ekstremalnie rozpieszczany. Lęk przed agresją ze strony dorosłych osób płci męskiej uaktywnia mi się, gdy ktoś z takich osób podniesie głos; a lęk przed agresją nastolatków aktywny jest prawie cały czas w ich obecności.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

przez zmeczona28 11 lut 2015, 17:34
Hej wszystkim:) jestem tu nowa i proszę wybaczcie mi ale muszę sie wygląda bo jak nie to oszaleje!
Podobno cierpię na nerwice z agorafobia. Pisze podobno, bo nikt tak do końca tego nie stwierdził, tylko moja neurolog ma takie przypuszczenie. Zapisała mi asertin i wio. Nie wiem co dalej mam robić bo nikt mnie nie pokierowal co teraz, a same tabletki mnie pewnie nie wylecza. Ale nie o tym miałam pisać. Wykanczaja mnie te moje lęki. Najgorzej jest jak mam wyjść z domu, im bardziej zbliża sie pora wyjścia, tymvardziej źle się czuje, zaczynam sie trzasc robi mi sie słabo w głowie obraz zaczyna mi skakać czuje zaburzenia równowagi i kolatanie serca. Sa dni kiedy wyjde na zakupy ale tylko z kimś a dokładnie z mężem. W sklepie robi mi sie niedobrze. Wczoraj byłam na zebraniu w szkole jako ze mam dzieci w wieku szkolnym i oczywiście musiałam zaciągnąć ze sobą meza. Oczywiście nie moglam sie skupić non stóp myslalam o tym żebym sie tylko nie poczuła gorzej. Nie spotykam sie ze znajomymi bo autentycznie cierpię w ich obecności choć bardzo tego nie chce. Zaraz mnie trzęsie i mam akatyzje. Nie spotykam sie z rodzina z tego samego powodu. Asertin biorę już 2 miesiące 50 mg myslalam ze mi pomoze a tu nic :( neurolog zwiększyła mi dawkę do 100mg ale podczas zmiany czułam sie źle. Co ja mam ze sobą zrobić....
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 lut 2015, 17:10

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 11 lut 2015, 17:40
monooso napisał(a):
novymivo napisał(a):Czy doznales kiedykolwiek agresji od wyzej wymienonych osob ?

Ja pozwolę sobie też odpowiedzieć na to pytanie. Otóż w dzieciństwie na podwórku i w czasach szkolnych doznawałem bardzo często agresji psychicznej oraz fizycznej - to tyle ze strony dzieci i nastolatków płci męskiej. Natomiast co do dorosłych płci męskiej to nie przypominam sobie nic takiego oprócz 2 osób z mojego bardzo wczesnego dzieciństwa, którch metodą wychowawczą była przemoc fizyczna w postaci dawania kar cielesnych. Był to mój ojciec oraz mój dziadek. Dodatkowo ojciec chory psychicznie przez całe lata zrył mi chyba w pewnym stopniu psychikę. Dodam, że dorosłych osób płci męskiej bałem się już od bardzo wczesnego dzieciństwa więc musi coś być tutaj na rzeczy.

A czy ty kiedykolwiek wykazywales do nich agresje, nawet ta nie jawna ( np zle mysli aby zrobic komus krzywde) ? Moze ich prowokowales do takich zachowan? A moze ukazujac uleglosc znalezli sobie kozla ofiarnego ? Czy jakbys mogl teraz spotkac te wszystkie osoby ktore wyrzadzily Tobie krzywde i miec szanse na ich upodlenie zrobilbys to, poczul bys sie wtedy lepiej, leki by sie zmiejszyly ? Monosoo tu chodzi o to ze fobik zawsze odpuszcza i staje sie ofaria , w zyciu jest tak ze ofiara zawsze bedzie posmiewiskiem. Czasem trzeba zacisnac w zeby i sie postawic, ba trzeba samemu gnoic ludzi bo z reguly dopoki sie ich nie zgnoi to sie beda czuc pewnie. Pamietaj ze twoja fobia nie zostala wywolana sama, tylko przez ludzi !

mark123

Nie doznałem agresji. Po prostu od zawsze, odkąd pamiętam styczność z nastolatkami, uznawałem ich za osoby niebezpieczne.

Sam widzisz ze Twoja odpowiedz a monosso jest zupelnie inna. Mozna by rzec ze Twoj lek jest nie uzasadniony, ale nie wiesz czy jak byles maly to nie doznales jakies krzywdy? Ty sie boisz ich agresji fizycznej czy psychicznej ? Jezeli fizycznej to mozesz to zmienic bez wizyty u lekarza, jezeli psychicznej to nie sadze aby medykamenty Ciebie wyleczyly ( co najwyzej stlumisz objawy), jedyna opcja to terapia ale tylko grupowa i wyjscie na przeciw twoim lekom i uswiadomienie Tobie jak one sa nie racjonalne. Problem w tym ze fobik zaklada co mysli o nim inny i sa to ZAWSZE (99%) mysli przesmiewcze, upokarzajace, zlosliwe itp.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 11 lut 2015, 17:46
monooso napisał(a):
Do mnie bardzo dużo rzeczy pasuje; gdybym się kierował tylko kryteriami ICD, to zdiagnozowałbym sobie co najmniej kilkanaście zaburzeń.

Wymieniam co do mnie pasuje:
- fobia społeczna
- nerwica
- depresja
- chad
- borderline
- schizofrenia prosta
- osobowość unikająca
- osobowość schizoidalna
- osobowość schizotypowa
- osobowość dziecinna
- ptsd

oraz wiele więcej. I to wcale nie są żarty, ani hipochondria. Mój lekarz może potwierdzić szerokie spektrum moich problemów.


Na morfologii Ci wyszło? Lol.
To ja tak:
-osobowość unikająca
-osobowość schizotypowa
-osobowość zależna
-osobowość narcystyczna
-osobowość borderline
-osobowość dziecinna (WTF to jest w ogóle :D)
-zaburzenia przetwarzania sensorycznego
-OCD
-ChAD
-ADHD
-STD
-PRSD
-NDS
-NSDAP
-KORWiN
-afkoadfpdio h[hbvsnv

Dobra, nudzi mi się ta zabawa. Szczególnie jak się ma skłonności do hiperbolizacji, można lekarza "przekonać" do "potwierdzenia szerokiego spektrum swoich problemów".
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 11 lut 2015, 17:48
zmeczona28 napisał(a):Hej wszystkim:) jestem tu nowa i proszę wybaczcie mi ale muszę sie wygląda bo jak nie to oszaleje!
Podobno cierpię na nerwice z agorafobia. Pisze podobno, bo nikt tak do końca tego nie stwierdził, tylko moja neurolog ma takie przypuszczenie. Zapisała mi asertin i wio. Nie wiem co dalej mam robić bo nikt mnie nie pokierowal co teraz, a same tabletki mnie pewnie nie wylecza. Ale nie o tym miałam pisać. Wykanczaja mnie te moje lęki. Najgorzej jest jak mam wyjść z domu, im bardziej zbliża sie pora wyjścia, tymvardziej źle się czuje, zaczynam sie trzasc robi mi sie słabo w głowie obraz zaczyna mi skakać czuje zaburzenia równowagi i kolatanie serca. Sa dni kiedy wyjde na zakupy ale tylko z kimś a dokładnie z mężem. W sklepie robi mi sie niedobrze. Wczoraj byłam na zebraniu w szkole jako ze mam dzieci w wieku szkolnym i oczywiście musiałam zaciągnąć ze sobą meza. Oczywiście nie moglam sie skupić non stóp myslalam o tym żebym sie tylko nie poczuła gorzej. Nie spotykam sie ze znajomymi bo autentycznie cierpię w ich obecności choć bardzo tego nie chce. Zaraz mnie trzęsie i mam akatyzje. Nie spotykam sie z rodzina z tego samego powodu. Asertin biorę już 2 miesiące 50 mg myslalam ze mi pomoze a tu nic :( neurolog zwiększyła mi dawkę do 100mg ale podczas zmiany czułam sie źle. Co ja mam ze sobą zrobić....

Hej, asertin na 90% tobie nie pomoze, Ba nasili objawy. Te dawki sa jednak smiesznie male jak na ten stary lek i pewnie wogole nie podziala, a przez pierwszy tydzien bedziesz czuc zdwojone leki, rozszerzone zrenice, potliwosc, brak snu. Zmienil bym to wogole na cos innego.Drugi lek jaki wymienilas to WIO , mozesz rozwinac skrot ;) ?Pytanie zasadnicze. Czego sie boisz , co wywoluje u Ciebie takie objawy somatyczne ?
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez monooso 11 lut 2015, 17:51
mark123 napisał(a):U mnie ojciec i wujek bywali agresywni w moim wczesnym dzieciństwie, ale wobec dorosłych członków rodziny. Ja byłem ekstremalnie rozpieszczany. Lęk przed agresją ze strony dorosłych osób płci męskiej uaktywnia mi się, gdy ktoś z takich osób podniesie głos; a lęk przed agresją nastolatków aktywny jest prawie cały czas w ich obecności.

U mnie dom był strasznie dziwny i nietypowy. Również byłem rozpieszczany w postaci włażenia w dupę, wyręczania ze wszystkiego, chronienia przed złym światem itp. ale jednocześnie próbowano mnie wyszkolić abym chodził jak w zegarku (co na marginesie dodając się nie powiodło do końca z różnych powodów). Stosowano do tego bicie oraz zakrzyczanie. Zostałem tak wyszkolony, że jeden krzyk ojca powodował we mnie strach i płacz nawet gdy byłem w wieku nastoletnim. Mój ojciec jest osobą, która ma ostro nasrane w bani, załóżmy, że coś mówisz, a on nagle Ci przerywa i zakrzycza, do tego wyzywa. A jak nie daj Boże wejdziesz mu w słowo gdy prawi swoje monologi to koniec wtedy. Do tego mój ojciec chciał abym najlepiej w dzieciństwie całe dnie siedział po cichu w swoim pokoju i nic nie robił. Wszystko mu przeszkadzało, nie można było muzyki słuchać na głos, nie można było krzyczeć, nie można było się bawić, wszystko w stresie. Nie miał chyba do czego się przypier*olić.

novymivo napisał(a):A czy ty kiedykolwiek wykazywales do nich agresje, nawet ta nie jawna ( np zle mysli aby zrobic komus krzywde) ?

Nie przypominam sobie, raczej nie.

Moze ich prowokowales do takich zachowan?

Zdecydowanie nie.

A moze ukazujac uleglosc znalezli sobie kozla ofiarnego ?

Zdecydowanie tak. Zostałem z domu już wypuszczony w świat z mentalnością szmaty po tym jak mnie 'wychowano'. Miałem głęboko we łbie zaprogramowane, że coby się nie działo to pod żadnym pozorem nie mogę odpowiedzieć ani werbalnie, ani fizycznie. Chociaż jak wracam pamięcią do bardzo wczesnego dzieciństwa to stoczyłem kilka bójek na podwórku ale je przegrałem. Ogólnie już od czasu zerówki gdy miałem 6 lat byłem jakiś niedorobiony. Pamiętam, że jakiś byłem ZBYT spokojny, ZBYT grzeczny, ZBYT cichy, ZBYT dziwny. Nie mylić tego z normalnymi postawami ułożonej osoby. U mnie przybrało to postać tak patologiczną jakbym przez wcześniejsze 6 lat życia był trzymany w jakimś pudełku, jakbym był pozbawiony wszelkich potrzeb i w ogóle odarty z człowieczeństwa. Czułem się jak mały psychopata. I to już wszystko w wieku 6 lat gdy nie miałem jeszcze do czynienia z rówieśnikami.

Czy jakbys mogl teraz spotkac te wszystkie osoby ktore wyrzadzily Tobie krzywde i miec szanse na ich upodlenie zrobilbys to, poczul bys sie wtedy lepiej, leki by sie zmiejszyly ?

Nie. Ja z wieloma z tych osób obcuję na co dzień. Czasy się zmieniły, to już są inne osoby.
Ostatnio edytowano 11 lut 2015, 17:53 przez monooso, łącznie edytowano 2 razy
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 11 lut 2015, 17:51
Psychoanalepsja_SS,
[quotetianeptyna 12,5mg
etylofenidat 10-20mg][/quote] Lykasz to jeszcze ? Opiszesz jak na Ciebie dziala, bo albo sie myle albo te "leki" tylko zwiekszaja twoje problemy ?
pzdr

-- 11 lut 2015, 16:56 --

monooso, Z tego co piszesz to twoje leki sa totalnie nie trafione. Mowiles o tym psychiatrze ? Pewnie nie musze Tobie mowic ze mieszkanie z rodzicami napewno Tobie nie sluzy, ba jestes od nich uzalezniony a to jeszcze gorsze. Jestem Ciekaw na ile uniezaleznie sie od nich poprawilo by ci zycie.
pzdr
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do