Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

przez monooso 09 lut 2015, 10:36
novymivo napisał(a):monooso, odstaw te leki , zryja Tobie beret ;).

Spokojnie, nie wszedłem z nimi w związek małżeński. Potestuje sobie je 3 tygodnie, zobacze jak będzie, następnie udam się do psychiatry i posłucham co powie. A jakie dalej podejmę decyzje to się okaże - mogę je dalej łykać, mogę zmienić lekarza, mogę zaprzestać leczenia, mogę zmienić formę leczenia, np. na pogadanki. Przecież ja nie będę łykał ich całe życie tylko muszę się tymczasowo podleczyć i stanąć na nogi. A co do beretu to już był zryty przed braniem leków ponieważ miałem chyba jakąś derealizację (uczucie bycia na haju i wielka pustka we łbie) + objawy psychotyczne (wrażenie bacznej obserwacji przez wszystkich przechodniów, kierowców aut, ochroniarzy w sklepach itp. co powodowało negatywne konsekwencje psychiczne i fizyczne) + objawy autystyczne (robotyka ruchów). Teraz przynajmniej wyleczylem się w pewnym stopniu z tych objawów i czuję się lepiej niż wcześniej.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 lut 2015, 21:08
W tych cudownych czasach normalny wysportowany koles traktowany jest jak kryminalista. Kobiety zas wola gogusiow, ktorymi wola sie opiekowac.

Ja nie jestem hipsterem, nie mam brody i jestem w miarę wysportowany a jakoś powodzeniem się nie ciesze ale to przez fobię społeczna pewnie no i już zaawansowany wiek. A co do pomagania do tez dosyć się na pomagałem zwłaszcza finansowo innym i już mi to przeszło zwłaszcza że to było na zasadzie tego że nie potrafiłem innym odmówić a nie że taki dobry jestem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 lut 2015, 21:37
Przesada, nie słyszałem by ktoś nazywał Lewandowskiego kryminalistą. A wysportowany jest.

-- 09 lut 2015, 21:42 --

Ale fakt, każdy chłopak w dresie to według ludzi chuligan.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 10 lut 2015, 12:33
Ostatnio pokonuje fobie. Jako ze bylem osobowoscia unikajaca to z powodu dobrego Zlego! Wychowania ustepowalem zawsze innym, schodzilem z drogi itp itd. I powiedzialem takiego wala ! Rezultat obity bark paru osobom + 2 rozbite telefony glownie w centrach handlowych gdzie ludzie nie widza dalej jak na odleglosc wlasnej dupy. Od paru dni kocham latajace telefony hahahaha. Moze wkoncu naucza sie schodzic Ja przestalem ! Chyba sie wyleczylem poki co. Pzdr !
Ps - dresu to ja nawet nie mam hihi.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez ryska 10 lut 2015, 13:05
novymivo czasem jak się wścieknę to sama tak próbuję, ale jako że jestem drobnej budowy, to niestety nie wychodzi mi to na dobre :( Ledwo się ucieszę, że mam moment, kiedy robię na przekór fobii a zaraz potem cierpię! To mi nie dodaje odwagi.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 10 lut 2015, 15:47
ryska napisał(a):novymivo czasem jak się wścieknę to sama tak próbuję, ale jako że jestem drobnej budowy, to niestety nie wychodzi mi to na dobre :( Ledwo się ucieszę, że mam moment, kiedy robię na przekór fobii a zaraz potem cierpię! To mi nie dodaje odwagi.

Zapraszam na wspolny spacer, bedzie wesolo ;)
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez monooso 10 lut 2015, 16:02
Sulpiryd biorę już 9 dni, codziennie rano 1 tabletkę 50 mg. Działanie było zdecydowanie odczuwalne już od pierwszej tabletki. Na początku przez parę pierwszych dni lekko mnie zamulał jak jakieś benzo (co mi nie za bardzo się podobało) oraz sprawił, że miałem lepszy humor, byłem bardziej rozmowny i taki wyluzowany. Z czasem lek wgrał się tak jakby w system i teraz nie czuję jego działania, aż tak wyraźnie jak przedtem. Zastanawiam się czy jego działanie osłabło czy może zwyczajnie przyzwyczaiłem się po początkowym boom? Wcześniej na pewno lepiej działał na fobię społeczną ale wydaje mi się, że było to prawdopodobnie spowodowane głównie zamuleniem i ogłupieniem. Wcześniej też byłem bardziej rozmowny. Aby się przekonać i zobaczyć rzeczywistą różnicę musiałbym odstawić lek na jakiś czas. Jeżeli dalej się nie rozkręci to oczywiście to zrobię. Patrząc na efekty uboczne nie zamierzam go łykać tylko dla średniego wzrostu komfortu mego funkcjonowania, nie jest tego warty. Albo zacznie konkretnie działać (czyt. całkowita eliminacja fobii) albo out. Co do Convulexu to łykam go dopiero od 2 dni i jak na razie nie zaobserwowałem żadnych efektów poza zaszumieniem w głowie. Poczekam jeszcze z tymi lekami 2 tygodnie, jeżeli nic się nie zmieni na lepsze to najpierw podziękuje Convulexowi, a co do Sulpirydu to albo zwiększe dawkowanie do 100 mg albo odstawie na jakiś czas, aby zobaczyć różnicę pomiędzy funkcjonowaniem na trzeźwo, a funkcjonowaniem po leku. Wcześniej przed braniem leku na pewno czułem się bardziej odklejony od rzeczywistości, jak na jakimś haju, bardziej się stresowałem itd. Do tego nawet nie mogę alkoholu spożyć, to jakiś żart, nie wyobrażam sobie tego przez dłuższy okres czasu.

ryska napisał(a):novymivo czasem jak się wścieknę to sama tak próbuję, ale jako że jestem drobnej budowy, to niestety nie wychodzi mi to na dobre :( Ledwo się ucieszę, że mam moment, kiedy robię na przekór fobii a zaraz potem cierpię! To mi nie dodaje odwagi.

Ja zauważyłem, że to w ogóle nie pomaga. Według moich obserwacji taka osoba całe życie musiałaby się przełamywać, a jakby na chwilę zdjęła nogę z gazu to całe szambo by się z powrotem wylało i wszystko od początku. To syzyfowa praca, zero trwałych efektów, jak domek z kart na wietrze.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 10 lut 2015, 23:19
Hej wszystkim maly update .
1. Podwyzszony testosteron zredukowal fobie spoleczna na 90% oraz erytrofobie na 100% !!!! wogole sie nie czerwienie, nie jest mi tez cieplej. Powiem wiecej jestem szczesliwy, depresja mi minela. Do tego co bylo 3 miesiace temu to NIEBO a Ziemia !!. Usmiecham sie, zagaduje, jestem mily, dziewczyny sie usmiechaja, puszczam oczka, kiwam LOL.
2) 2 dni temu uprawialem sex po czym pare godzin pozniej depresja pomalu wrocala oraz fobia byla widoczna w 50%. Sen i odpoczynek po 48H ustabilizowal moje hormony i po fobii nie ma znowu sladu.
Powiem wam ze te wszystkie leki o kant dupy wsadzic. Benzo i inne oglupiacze nie maja nawet porownania z prohormonami, zdrowa dieta i wysilkiem fizycznym. Zaznaczam ze bez prohormonow nie czulem sie tak dobrze chociaz cwiczylem.
Recepta na teraz to utrzymac wstrzemiezliwosc w sexie + brak koks poki dziala ( 6 tyg zostalo do konca cyklu). Mysle ze zaraz znajde sobie jakas dziewczyne bo czuje sie i wygladam jak mlodziak LOL.
pzdr.
ps - biore epistane 40 mg na dobe + oslonki na watrobe
ps2- sex nie czesciej jak co 3 dni, ale chcialbym uprawiac go jak najmniej bo wole byc zdrowy bez fobii i deprechy niz 50 min przyjemnosci.
pzdr !!!

-- 11 lut 2015, 09:42 --

Update :
Dzis wyszedlem na przeciw paru osobom jako ze zawsze czuly nade mna przewage psychicza i co ? Wygralem hahahaha. Unikalem ludzi jak ognia, a teraz to ja wychodze im na przeciw. Apetyt mi wzrosl o 200%. Mysle ze prohormony nie tyle wzmogly moj apetyt, co wyleczeyly z depresji. Majac ja bardzo malo jadlem 1-2 posilki dziennie malutko jak dziecko, a teraz :D ? Otoz dzis zjadlem potrojne sniadanie !!!!! Od tygodnia sukcesywnie jem wiecej i cale szczescie bo inaczej caly cykl mozna by bylo o kant tylka rozbic.
ps- unikanie wzroku ludzi, nie patrzenie sie im w oczy to byl moj chleb powszedni, TERAZ - patrze im tak dlugo az to oni odwroca wzrok pierwsi, wogole sie nie boje LOL !!
pzdr
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez monooso 11 lut 2015, 12:05
novymivo napisał(a):wogole sie nie czerwienie, nie jest mi tez cieplej. Powiem wiecej jestem szczesliwy, depresja mi minela. Do tego co bylo 3 miesiace temu to NIEBO a Ziemia !!. Usmiecham sie, zagaduje, jestem mily, dziewczyny sie usmiechaja

&
Dzis wyszedlem na przeciw paru osobom jako ze zawsze czuly nade mna przewage psychicza i co ? Wygralem hahahaha. Unikalem ludzi jak ognia, a teraz to ja wychodze im na przeciw. Apetyt mi wzrosl o 200%. Mysle ze prohormony nie tyle wzmogly moj apetyt, co wyleczeyly z depresji. Majac ja bardzo malo jadlem 1-2 posilki dziennie malutko jak dziecko, a teraz :D ? Otoz dzis zjadlem potrojne sniadanie !!!!! Od tygodnia sukcesywnie jem wiecej i cale szczescie bo inaczej caly cykl mozna by bylo o kant tylka rozbic.
ps- unikanie wzroku ludzi, nie patrzenie sie im w oczy to byl moj chleb powszedni, TERAZ - patrze im tak dlugo az to oni odwroca wzrok pierwsi, wogole sie nie boje LOL !!

Otóż mam czasami tak samo tylko, że bez zażywania żadnych prohormonów. Do dnia dzisiejszego nie jestem w stanie stwierdzić co za to odpowiada. Prowadziłem szczegółowe dzienniki, w których starałem się zapisywać wszystko co robiłem w ciągu dnia, jakie posiłki spożywałem, z kim rozmawiałem, gdzie chodziłem, jaka była pogoda itd. Brałem pod uwagę MASĘ różnych czynników, i co? No i g*wno. Analizowałem wyniki i nic z tych czynników nie miało decydującego wpływu na to kiedy jest lepiej, a kiedy gorzej. Główna przyczyna została dalej nieuświadomiona. U mnie taki stan zazwyczaj trwa parę dni, chociaż czasami się zdarzało, że nawet około 2 tygodnie. Jestem ciekaw jak u Ciebie dalej z tym będzie. Napisz coś więcej za załóżmy miesiąc.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 11 lut 2015, 12:13
monooso napisał(a):
novymivo napisał(a):wogole sie nie czerwienie, nie jest mi tez cieplej. Powiem wiecej jestem szczesliwy, depresja mi minela. Do tego co bylo 3 miesiace temu to NIEBO a Ziemia !!. Usmiecham sie, zagaduje, jestem mily, dziewczyny sie usmiechaja

&
Dzis wyszedlem na przeciw paru osobom jako ze zawsze czuly nade mna przewage psychicza i co ? Wygralem hahahaha. Unikalem ludzi jak ognia, a teraz to ja wychodze im na przeciw. Apetyt mi wzrosl o 200%. Mysle ze prohormony nie tyle wzmogly moj apetyt, co wyleczeyly z depresji. Majac ja bardzo malo jadlem 1-2 posilki dziennie malutko jak dziecko, a teraz :D ? Otoz dzis zjadlem potrojne sniadanie !!!!! Od tygodnia sukcesywnie jem wiecej i cale szczescie bo inaczej caly cykl mozna by bylo o kant tylka rozbic.
ps- unikanie wzroku ludzi, nie patrzenie sie im w oczy to byl moj chleb powszedni, TERAZ - patrze im tak dlugo az to oni odwroca wzrok pierwsi, wogole sie nie boje LOL !!

Otóż mam czasami tak samo tylko, że bez zażywania żadnych prohormonów. Do dnia dzisiejszego nie jestem w stanie stwierdzić co za to odpowiada. Prowadziłem szczegółowe dzienniki, w których starałem się zapisywać wszystko co robiłem w ciągu dnia, jakie posiłki spożywałem, z kim rozmawiałem, gdzie chodziłem, jaka była pogoda itd. Brałem pod uwagę MASĘ różnych czynników, i co? No i g*wno. Analizowałem wyniki i nic z tych czynników nie miało decydującego wpływu na to kiedy jest lepiej, a kiedy gorzej. Główna przyczyna została dalej nieuświadomiona. U mnie taki stan zazwyczaj trwa parę dni, chociaż czasami się zdarzało, że nawet około 2 tygodnie. Jestem ciekaw jak u Ciebie dalej z tym będzie. Napisz coś więcej za załóżmy miesiąc.

U mnie glownym problemem bylo czerwienienie sie twarzy, poczucie wstydu i zazenowania oraz brak zrozumienia ze strony ludzi. Teraz gdy sie nie czerwienie, nie wstydze sie, czuje sie pewnie a nie gorszy wiec patrze ludziom w oczy i czuje sie mocniejszy od nich w jakims stopniu ( mania ?). Jest ok, jestem ciekaw co bedzie za 6tyg kiedy odstawie . Duze znaczenie ma nie poziom testosteronu, ale estrogenu i kortyzolu- a te sa zbijane prawie do zera przez prohormon.
pzdr.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez monooso 11 lut 2015, 12:28
novymivo napisał(a):U mnie glownym problemem bylo czerwienienie sie twarzy, poczucie wstydu i zazenowania oraz brak zrozumienia ze strony ludzi. Teraz gdy sie nie czerwienie, nie wstydze sie, czuje sie pewnie a nie gorszy wiec patrze ludziom w oczy i czuje sie mocniejszy od nich w jakims stopniu ( mania ?).

Ja nie mam problemu z czerwienieniem ale mam problem z łzawieniem oczu, a reszta to tak samo jak u Ciebie. Tak jak wcześniej napisałem, czasami dziwnym trafem moje łzawienie znika, depresja znika, fobia też praktycznie znika, a ja w dobrym humorze, ze stabilnością i energią sobie normalnie chodzę patrząc ludziom w oczy, jestem pewny siebie itd. Nie wiem czy to mania ale wiem, że chyba za dużo powiedziałem dla swego psychiatry i on teraz może podejrzewać u mnie CHAD, świadczą o tym leki, które mi przypisał. Jeżeli nic mi się nie poprawi w kwestii fobii społecznej, a on przy kolejnej wizycie dalej będzie upierał się przy tej swojej diagnozie i dalej będzie mi kazał faszerować się tym samym to raczej zmienię lekarza dla którego na wizycie przedstawię tylko moje problemy społeczne. Moim zdaniem to jest w ogóle inny problem. Tutaj trzeba skupić się stricte na mojej fobii, a nie zabierać się za to od dupy strony. Lekarz pewnie nie umie wyeliminować fobii to bierze się za coś innego. Tylko, że te inne problemy nie są moim głównym utrapieniem. Co on sobie myśli, że ustabilizuje mi humor na jakimś ch*jowym poziomie, a ja pozostanę może i stabilny ale do tego z ciągłą fobią społeczną też na ustabilizowanym, średnim poziomie jak jakiś frajer? Chyba go posrało. Tak to chociaż czasami fobii nie mam i czuję się zajebiście.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 11 lut 2015, 12:39
monooso, Wiesz co , problem w tym ze to moze czerwona buzia powodowala u mnie fobie, a nie fobia czerwona buzie.
Moze u Ciebie lzawienie oczu to przyczyna a nie objaw fobii. Eliminujac lzawienie wyleczysz sie z fobii czy raczej nie do konca ?
Natomiast cala reszta i postrzeganie swiata to juz nie taka prosta sprawa. Tu faktycznie trzeba sie dokopac do podwalin podswiadomosci, zburzyc i wybudowac na nowo. Ja np nigdy juz nie polubie ludzi oraz nie bede pomagal, nie dlatego ze jestem zlym czlowiekiem ale dlatego ze ludzie to egoisci ,smiali sie ze mnie, nie pomogli i wykorzystywali.
Teraz jednak czuje fizyczna i PSYCHICZNA przewage nad nimi a erytrofobia juz nie daje im poczucia wyzszosci nade mna bo mojego zdenerwowania poprostu nie widac, zreszta juz sie nie denerwuje przy ludziach.
pzdr
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez monooso 11 lut 2015, 13:02
novymivo napisał(a):monooso, Wiesz co , problem w tym ze to moze czerwona buzia powodowala u mnie fobie, a nie fobia czerwona buzie.
Moze u Ciebie lzawienie oczu to przyczyna a nie objaw fobii. Eliminujac lzawienie wyleczysz sie z fobii czy raczej nie do konca ?

Też tak kiedyś myślałem, że łzawienie oczu jest głównie odpowiedzialne za fobie społeczną, stres oraz dyskomfort psychiczny. Pogubiłem się w tym wszystkim. Problem jest w tym, że łzawienia oczu nie da się wyeliminować. Ono jest nieobliczalne. Chodzi o to, że jest ono ściśle powiązane z moim samopoczuciem. Dlaczego? Dlatego ponieważ gdy mam dobry humor i chce mi się śmiać to łzawienie w ogóle nie występuje. Podobnie gdy jestem bardzo wkurwiony, wtedy łzawienie też w ogóle nie występuje. Natomiast występuje ono gdy jestem w neutralnym, naturalnym dla siebie humorze czyli lekko smutnym. Zauważyłem, że występuje ono najczęściej na zewnątrz gdy jest zimna i wietrzna pogoda. Łączyłem to z objawami Zespołu Suchego Oka lub zapaleniem spojówek spowodowanych zbyt długim przesiadywaniem przed komputerem, zresztą dalej nie wykluczyłem tych możliwości dlatego zamierzam odwiedzić okulistę, jednak wydaje mi się, że nie są one kluczowe. Owszem mogę mieć jakieś z tych schorzeń, jak najbardziej ale nie są one głównym motorem napędowym. Mogą one oczywiście nasilać moją dolegliwość w postaci łzawienia na otwartej przestrzeni ale kończy się tylko na nasileniu. Uważam tak dlatego ponieważ nawet w zimną, wietrzną pogodę na otwartej przestrzeni gdy spaceruję gdzieś SAMEMU to wtedy oczy może mi lekko łzawią ale nie jest to W OGÓLE dokuczliwe, tak to ujmę. Natomiast gdy wyjdę do ludzi to momentalnie widać zmianę. Mijając konkretne osoby mój dyskomfort w oczach znacząco się nasila. Nie chodzi tutaj tylko o łzwienie ale o ogólny dyskomfort oczu, takie jakby porażenie co powoduje cholernie duży dyskomfort oraz nasila łzawienie oczu. Właśnie to takie porażenie mi najbardziej przeszkadza, wydaje mi się, że oczy mi na wierzch wychodzą. Ja mam swoją teorie. Moim zdaniem niektóre osoby odbieram podświadomie jako zagrożenie dlatego mijając je moje źrenice się rozszerzają z powodu strachu, to powoduje ten dyskomfort w oczach oraz nasilenie łzawienia. Tak to widzę zważywszy na to, że wiele osób mówiło mi wiele razy, że mam nienaturalnie powiększone źrenice mimo, że byłem trzeźwy oraz wiele osób mówiło mi, że wyglądam na przestraszonego. Trzeba coś zrobić aby źrencie się nie powiększały i abym nie bał się ludzi. Niektórych mijam na luzie, a przy niektórych to masakra. Zauważyłem, że ZDECYDOWANIE bardziej boję się mężczyzn. Chyba mam jakiś Zespół Stresu Pourazowego. Kur*a ja to wszystko mam chyba, wszystko do mnie pasuje.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 11 lut 2015, 13:44
monooso napisał(a):Niektórych mijam na luzie, a przy niektórych to masakra. Zauważyłem, że ZDECYDOWANIE bardziej boję się mężczyzn. Chyba mam jakiś Zespół Stresu Pourazowego. Kur*a ja to wszystko mam chyba, wszystko do mnie pasuje.

Ja też bardziej się boję mężczyzn, natomiast wstydzę się bardziej kobiet.
Do mnie bardzo dużo rzeczy pasuje; gdybym się kierował tylko kryteriami ICD, to zdiagnozowałbym sobie co najmniej kilkanaście zaburzeń.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: lorana i 45 gości

Przeskocz do