Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

przez lojantka 26 sty 2015, 19:52
Psychoanalepsja_SS napisał(a):
burza011 napisał(a):Psycholog kazala mi odrzucic leki faktycznie u mnie nic nie daja ...powiedziala ze za malo objawow na fobie spoleczna ze ludzie z nia boja sie wyjsc z domu sam nie wiem co o tym sadzic...

W ogóle jaki nurt, szkołę terapeutyczną reprezentuje ten człowiek? Poznawczo-behawioralna?


niekoniecznie muszą bać się wyjść z domu, są różne nasilenia fobii społecznej, tak jak są różne nasilenia nerwicy, czy depresji, no boże. ja wychodzę z domu na względnym czilałcie i daję radę w autobusie nawet, ale w zamkniętym pomieszczeniu, z więcej niż dwoma (poza mną) osobami bez benzo już sobie nie poradzę...
lojantka
Offline

Fobia społeczna!

przez burza011 27 sty 2015, 00:27
Psyxhoanalepsja@tak poznawczo behawioralna..non stop mnie pyta czego od niej oczekuje i co chcialbym osiagnac po tej terapii 50minut co sobote wizyta nie wiem czy cos pomoze..
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
01 paź 2013, 20:07

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 27 sty 2015, 22:11
burza011 napisał(a):Psyxhoanalepsja@tak poznawczo behawioralna..non stop mnie pyta czego od niej oczekuje i co chcialbym osiagnac po tej terapii 50minut co sobote wizyta nie wiem czy cos pomoze..

Znajac zycie to nic nie pomoze. Zreszta znajac problem fobii, lepiej jakbys chodzil na jakies meeting-i a nie terapia jeden na jeden z psychologiem. Jedyna opcja przelamania lekow jest stawienie mu czola. Psychologa potraktujesz jak kolege i bedzie git, wyjdziesz do ludzi , wyklad, prezentacja i znowu bedzie dupa.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

przez AdrianR 28 sty 2015, 15:17
Jedyna opcja przelamania lekow jest stawienie mu czola. Psychologa potraktujesz jak kolege i bedzie git, wyjdziesz do ludzi , wyklad, prezentacja i znowu bedzie dupa.


Potwierdzam! Nie ma innej metody jak stawianie czoła swoim lękom! Po prostu NIE MA! Ewentualnie jakieś leki na zmniejszenie silniejszych stanów lękowych jeśli juz ktoś nie daje rady. Ale generalnie jednak trzeba starać się stawiać czoła i konfrontować się z sytuacjami lękowymi i stresującymi. Krok po kroku bo nie ma niestety innej drogi. Mogę to powiedzieć ze swojego doświadczenia. :smile:
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 28 sty 2015, 16:14
Myslicie, ze z czasem te leki stana sie mniejsze? Nawet jak udawalo mi sie przelamac (a raczej po prostu musialam) to i tak czulam sie wtedy tragicznie i wcale z kazdym kolejnym razem nie czulam sie wcale lepiej. Duzo osob mowi, ze tez kiedys np. mialy problem z wystapieniami publicznymi a teraz po czasie uchodza za mowcow wspanialych.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Fobia społeczna!

przez AdrianR 28 sty 2015, 16:52
sleepwalker

Trudno powiedzieć tak ogólnie. Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji, rodzaju osobowości i charakteru człowieka oraz też myślę rodzaju traumy jaką się w sobie nosi i jak powstało dane zaburzenie? Mogę powiedzieć, że jak odwiedzam pewne miejsca czy ludzi to również podobnie za każdym razem mam coś takiego ("jaaaa znowu muszę tam iść" :P ). No ale nic zbieram się w sobie i idę bo i tak coś muszę załatwić i nikt mnie z tego nie wyręczy. Nawet się nie zastanawiam nad tym czy będę się bać czy nie będę, czy będzie ktoś miły czy nie? Nawet jak się lekko zestresuję to potem po powrocie jakoś taki stan odreagowują muzyką, czasem piwkiem (choć odradzam takie metody leczenia stresu :P Lepiej już chyba pójść na spacer? Papieroski też odradzam - sam z resztą nigdy nie paliłem i NIE PALĘ :P ). No ale co ja będę radzić. Każdy wie co szkodzi i uzależnia i sam podejmuje decyzje czy mu nie szkoda paru dyszek tygodniowo na używki. :P
Chodzi bardziej o to aby skutki polękowe próbować łagodzić innymi formami terapeutycznymi a nie używkami w pierwszej kolejności. :P Ale dobrze wiemy, że nie zawsze da się tak książkowo. Widziałem na filmie taką scenkę: "-Ech wiesz muszę się napić po tym spotkaniu z moim przełożonym" - Ej ale chyba jesteś w pracy - No niby ale tylko mały kieliszeczek koniaczku. - A wiesz co Skoro już przyszedłem odwiedzić cię w biurze to aaaaa też mi trochę nalej. Też miałem zj...ny dzień hahahahahaha I ot zastosowali terapię. :D
Wracając jednak do tematu mogę powiedzieć o sobie, że jednak z każdym kolejnym razem ja czuję się lepiej i pewniej. I widzę to z tygodnia na tydzień. Z miesiąca na miesiąc. :tel2: No nie ma niestety innej metody jak już mówiłem, jak konfrontowanie się z własnymi fobiami. Krok po kroku. Jak to się mówi jak spadniesz z konia to musisz na niego ponownie wsiąść. ;) Nie od razu i nie JUŻ ale im dłużej odwlekasz tym gorzej. :?
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 28 sty 2015, 22:54
AdrianR, Hej, problem w tym ze konfrontacja z lekiem moze go poglebic i co tu poradzic. Czasami to droga w jedna strone. Ja dzisiaj moge powiedziec ze mialem atak erytro, cisnienia a stanela obok mnie jedna osoba i nikt wiecej . Istna porazka. Mysle ze nie kazdy z nia wygra chocby nie wiem jak sie staral. Choroba to straszna ktora jest tylko poczatkiem o wiele bardziej powazniejszych chorob. No nic, jedni musza cale zycie walczyc, inni nic nie robic a i tak maja lepiej. Nikt mi nie mowil ze swiat jest sprawiedliwy, NIE JEST. Wiem jedno na 100%- z wiekiem szansa wygrania z choroba maleje.
pzdr.

ps- jak jutro dostane wolne to spadam na caly dzien nad morze, siedzenie w domu mnie przygnebia i chocbym nie wiem co robil to i tak czuje pustke.

-- 28 sty 2015, 22:09 --

ps2- chyba nie dostane wolnego omg ;(

-- 28 sty 2015, 22:10 --

sleepwalker napisał(a):Myslicie, ze z czasem te leki stana sie mniejsze? Nawet jak udawalo mi sie przelamac (a raczej po prostu musialam) to i tak czulam sie wtedy tragicznie i wcale z kazdym kolejnym razem nie czulam sie wcale lepiej. Duzo osob mowi, ze tez kiedys np. mialy problem z wystapieniami publicznymi a teraz po czasie uchodza za mowcow wspanialych.

Hej. Nikt z nas nie jest taki sam i mowienie ze jednemu pomaga to drugiemu tez pomoze to bzdura. Tak jak celowanie lekami ssri w fobikow- istny nonsens, jakby serotonina miala wplyw na leki.
pzdr.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 30 sty 2015, 21:56
Tak jak celowanie lekami ssri w fobikow- istny nonsens, jakby serotonina miala wplyw na leki.

Bezpośrednie działanie terapeutyczne SSRI raczej nie bierze się z jej wpływu na serotoninę, a z procesów pośrednio z tego wynikających. A SSRI wielu fobikom pomogły.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 31 sty 2015, 20:28
Psychoanalepsja_SS napisał(a):
Tak jak celowanie lekami ssri w fobikow- istny nonsens, jakby serotonina miala wplyw na leki.

Bezpośrednie działanie terapeutyczne SSRI raczej nie bierze się z jej wpływu na serotoninę, a z procesów pośrednio z tego wynikających. A SSRI wielu fobikom pomogły.

Pomogly bo w 50% to placebo.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez monooso 31 sty 2015, 23:50
Po dokształceniu się z dziedziny farmakologii i wielu przemyśleniach postanowiłem, że jednak wykupię resztę leków i od przyszłego tygodnia zaczynam kurację farmakologiczną w leczeniu fobii społecznej. Środki jakie będę używał to: Sulpiryd, Convulex oraz doraźnie Etizolam oraz Alprox. Nie jestem zadowolony tylko z 1 leku, a mianowicie z tego o nazwie Convulex, jednak postanowiłem go wypróbować ponieważ mam realne podejrzenia, że patologiczne zaostrzenie mojej fobii społecznej może wynikać z wahań nastroju. Dlaczego tak uważam? Dlatego ponieważ czasami wychodzę z domu i nie mam praktycznie fobii, humor mi dopisuje, mam energię, a innym razem jest fatalnie. Nie sposób przewidzieć kiedy jak będzie. O efektach poinformuję tutaj niebawem.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

przez burza011 01 lut 2015, 14:09
Ja wczoraj byłem na 2 gim spotkaniu u psychologa jednak ona ma specjalizacje psychologiczno dynamiczna czy jakos tak a nie poznawczo behawioralna...wczoraj mi powiedziala ze sprobuje wlaczyc metody behawioralne jednak ona nie ma tej specjalizacji ..podczas tych dwoch wizyt caly czas wypytuje o moje zycie od dziecinstwa juz troche sie dowiedziałem w czym mlze tkwic problem,ale jak myslicie taka terapia cos moze pomoc?? Jedna wizyta to koszt 100zl wiec troche jest.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
01 paź 2013, 20:07

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 01 lut 2015, 14:47
burza011, A sam co myslisz po 2 wizytach ? Jest lepiej ?

monooso, Daj znac jak dziala na ciebie sulpiryd lol ., pzdr
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 01 lut 2015, 14:59
novymivo napisał(a):
Psychoanalepsja_SS napisał(a):
Tak jak celowanie lekami ssri w fobikow- istny nonsens, jakby serotonina miala wplyw na leki.

Bezpośrednie działanie terapeutyczne SSRI raczej nie bierze się z jej wpływu na serotoninę, a z procesów pośrednio z tego wynikających. A SSRI wielu fobikom pomogły.

Pomogly bo w 50% to placebo.


Co to znaczy "w 50% to placebo"? :D
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16714326
http://www.researchgate.net/publication ... led_trials
Badania i ich meta-analizy (a przynajmniej ich abstrakty) dotyczące wpływu SSRI na objawy fobii społecznej są łatwo dostępne, wystarczy parę stuknięć klawiszy klawiatury i myszki.

burza011 napisał(a):Ja wczoraj byłem na 2 gim spotkaniu u psychologa jednak ona ma specjalizacje psychologiczno dynamiczna czy jakos tak a nie poznawczo behawioralna...wczoraj mi powiedziala ze sprobuje wlaczyc metody behawioralne jednak ona nie ma tej specjalizacji ..podczas tych dwoch wizyt caly czas wypytuje o moje zycie od dziecinstwa juz troche sie dowiedziałem w czym mlze tkwic problem,ale jak myslicie taka terapia cos moze pomoc?? Jedna wizyta to koszt 100zl wiec troche jest.

Jeśli chcesz, mogę codziennie poświęcić Ci godzinę na rozmowę o kobietach, nauce, nerwicy, Wyspach Owczych i substancjach psychoaktywnych za jedyne 50zł. Więcej pewnie z tego wyniesiesz niż na tej psychodynamicznej, a zaoszczędzisz dużo forsy :P. Radziłbym Ci poszukać poznawczo-behawioralnej.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Fobia społeczna!

przez burza011 01 lut 2015, 15:08
Właśnke że te spotkania nic mi nie pomogły ..psychoanalepsja @dzieki za info czyli twierdzisz ze metoda poznawczo behawioralna jest lepsza?? Tez wlasnie czytalem o tym a na czym polega roznica?? Ja caly czas walcze sam z lekami bo studiuje ale odnosze nie potrzebne stresy przez to.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
01 paź 2013, 20:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do