Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

przez monooso 20 sty 2015, 12:34
novymivo napisał(a):monooso, Z biegiem lat bedzie Tobie coraz trudniej pokonac fobie i bedziesz zalowac straconych mlodych lat, tak jak ja to odczuwam teraz. Lipa na maxa jednym slowem. Czuje sie jakbym mial 50 lat i cale zycie za soba, do tego codzienne przegladanie w lustrze i widze starego zmeczonego czlowieka lol. Natomiast nie moge sobie zarzucic ze nie walczylem z fobia. Walczylem cale zycie i zamiast wygrac to stracilem kolegow, dziewczyne i 10 lat na pokonanie tego gowna. Pewnie za pare lat bede stalym bywalcem dzialu "mysli samobojcze" ......... :pirate:
pzdr

Jakoś na razie nie żal mi tych straconych lat. To tak jakbym żałował, że nie jestem milionerem. Nie mam czego żałować, jest jak jest. Ja od zawsze czułem się jak taki 60 latek - psychicznie i fizycznie. Już nawet w podstawówce tak się czułem. Od najmłodszych lat byłem jakiś popierdolony. Myśli samobójcze również mam, wizualizuje sobie je codziennie przed snem ale to na razie tylko czysto 'rozrywkowo'. Takie myśli wywołują we mnie pewne emocje.
monooso
Offline

Przy fobi społecznej lepsza konfrontacja z lękami czy unikan

Avatar użytkownika
przez Victta 20 sty 2015, 14:47
Trzy lekarstwa na trujący wstyd: szczerość, godność, bliskość.

Szczerość wymaga, żeby się odsłonić: ujawnić Ja, którego się lękam, ażeby dotrzeć do Ja, jakim jestem. Dzięki szczerości otwiera się szeroka droga do prawdy o sobie. Z kolei wzajemna szczerość powoduje, że ludzie zaczynają zbliżać się do siebie, a w sytuacji bliskości przekazują sobie liczne sygnały, w większości niewerbalne, które „ładują akumulator” znacznie szybciej i skuteczniej niż jakiekolwiek słowa. Doświadczają też wówczas szczególnej koncentracji uwagi na sobie i poczucia, że oto spotykam się z troską, współodczuwaniem, zrozumieniem – w takim klimacie wstyd musi topnieć jak lód w słońcu. Bliskość wydobywa z samotności, budzi nadzieję i powoduje, że nie boimy się być sobą. Dzięki temu może dojść do pogodzenia się z własnymi słabościami i własną niedoskonałością.

Osoba o naruszonej godności musi usłyszeć z zewnątrz – od terapeuty, przyjaciół, kolegów z grupy terapeutycznej– i to nie jeden raz, że żadne sytuacje z przeszłości, żadne osoby z zewnątrz, żadne aktualne okoliczności nie były i nie są w stanie pozbawić jej godności. Że prawo do jej respektowania przez wszystkich innych ma od urodzenia i tylko z tej przyczyny, że jest istotą ludzką. Że nawet ci, którzy zrobili w życiu wiele rzeczy niegodnych, mogą starać się o przywrócenie godności. W jaki sposób? Zaczynając żyć inaczej, właśnie bardziej godnie.

Każde z trzech głównych lekarstw na wstyd wywołuje zrozumiały lęk, bo z każdym wiąże się duże ryzyko. Szczerość budzi obawy o dalsze zawstydzanie i ośmieszanie, próby bliskości mogą skończyć się odrzuceniem, a przyjrzenie się własnemu poczuciu godności może uprzytomnić, jak mało jej mamy. Dlatego korzystanie z tych dróg uzdrawiania wstydu wymaga świadomej decyzji i odwagi. Na szczęście zwykle na pozytywne wyniki nie trzeba czekać długo: pojawia się przypływ dobrego samopoczucia, przejawy zrozumienia i sympatii od innych ludzi, a nawet wyraźnie lepszy stan fizyczny.

Oprócz aktualnych oddziaływań grupowych czy indywidualnych warto ustalić z klientem długofalowy plan uwalniania się od toksycznego wstydu (i koniecznie go zapisać), żeby połączyć leczenie z realiami spoza terapii i umieścić w perspektywie drogi życiowej klienta. Ogromnie ważne jest powiązanie leczenia wstydu z tworzeniem wizji własnego rozwoju osobistego i duchowego.

We wszystkich oddziaływaniach terapeutycznych najważniejsza jest jednak postawa terapeuty, w tym - szacunek dla klienta ujawniającego swój wstyd. Wiąże się z tym konieczność przepracowania przez osobę udzielającą pomocy własnego wstydu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 20 sty 2015, 18:04
Hej. Ja dzisiaj odstawilem kratom i depresja mnie dobija. Zle sie czuje a prochow nie chce brac bo bedzie tylko gorzej. Samotnosc was nie dobija ? Ja sie czuje jak palec... Zaraz sie piwa chyba napije. Dzis fobia idzie na drugi plan, deprecha przoduje.

-- 20 sty 2015, 22:07 --

UPDATE 21:01
Od jutra bede bral phenibut codziennie tak jak jedna osoba z longecity i dam znac o efektach, mam nadzieje ze nie pogorsze mojego kiepskiego stanu.
pzdr

-- 20 sty 2015, 22:42 --

http://www.longecity.org/forum/topic/69 ... e-success/ - WARTO POCZYTAC
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

przez monooso 21 sty 2015, 02:26
novymivo napisał(a):Hej. Ja dzisiaj odstawilem kratom i depresja mnie dobija. Zle sie czuje a prochow nie chce brac bo bedzie tylko gorzej.

Leczysz depresje tym kratomem?

Samotnosc was nie dobija ? Ja sie czuje jak palec...

Nie ponieważ od wcesnego dzieciństwa jestem samotny. Oczywiście nie liczę rodziny, która przebywa w pobliżu ponieważ nasze relacje są zerowe i praktycznie w ogóle ze sobą nie rozmawiamy, dzielimy tylko wspólnie lokum. Najgorzej jest gdy wejdzie się z kimś w jakąś dobrą, koleżeńską relację, będzie się w niej trwało przez długi czas, a później nagle z dnia na dzień wszystko się urwie z pewnych powodów. Wtedy taki nagły skok w samotność i nic nie robienie faktycznie może być niezłym szokiem. Jednak po pewnym czasie człowiek obojętnieje i się przyzwyczaja. Obecnie nie narzekam na samotność, nawet ją lubię.

Od jutra bede bral phenibut codziennie tak jak jedna osoba z longecity i dam znac o efektach, mam nadzieje ze nie pogorsze mojego kiepskiego stanu.

Czekamy na relacje.

Jutro, a w zasadzie dzisiaj bo już nastał nowy dzień, mam wizytę u psychiatry. Jestem przerażony, podekscytowany, smutny, a jednocześnie szczęśliwy. Mam ambiwalentne odczucia. Z jednej strony nie mogłem się doczekać tej wizyty, a z drugiej boję się tam iść. Kur*a w co ja się wpakowałem.. Nie byłem nawet u zwyklego lekarza rodzinnego od wieluuuu lat, nie umiem w ogóle rozmawiać z ludźmi, zdziczałem do reszty, a tu od razu skok na tak głęboką wodę - do psychiatry. Co ja niby mu powiem... Jak się wytłumaczę... Siedzę teraz po nocach, przeglądam swoje notatki, swoją korespondencję i układam zwięzłą przemowę, którą zamierzam wygłosić w gabinecie. Jednak nie dam rady tego wszytkiego przerobić.... za dużo jest tego materiału.... Nic nie ułożyłem, nie wiem co tam przedstawię... Mam nadzieję, że nie spieprzę spod kliniki i wejdę do środka. Chcę w końcu poznać fachową diagnozę. Dajcie mi w końcu tą je*aną etykietkę bo zwariuje.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 21 sty 2015, 02:48
Leczysz depresje tym kratomem?

Nie lecze bo depresji jako takiej nie mam, bardziej monotonnie a kratom ma dzialanie rekreacyjne, niestety przy odstawce powoduje silna depresje utrzymujaca sie conajmniej pare dni. Ostatnio po odstawieniu kratomu zlozylem wypowiedzenie z pracy taki mialem dol, ale szybko oprzytomnialem i wycofalem moja rezygnacje, udalo sie). Tak czy inaczej 4 dni nie jadlem, nie spalem, nie wlaczalem telewizora bo po co.

Nie ponieważ od wcesnego dzieciństwa jestem samotny. Oczywiście nie liczę rodziny, która przebywa w pobliżu ponieważ nasze relacje są zerowe i praktycznie w ogóle ze sobą nie rozmawiamy, dzielimy tylko wspólnie lokum.

Ja tez jestem samotny od wczesnego dziecinstwa tylko ze ja mam rodzenstwo czyli bylo z kim pogadac, oraz z rodzina utrzymuje dobre kontakty, moja mama jest moja ostoja i ona mnie wspiera i rozumie i wielkie dzieki jej za to, bo gdyby nie ona ( a to jedyna zyczliwa mi osoba na swiecie) to nie wiem czy bysmy tu dalej rozmawiali. W sumie mozna powiedziec ze zyje dla niej a ona dla mnie ;).

Co ja niby mu powiem... Jak się wytłumaczę...

Mam nadzieje ze trafisz na kumatego lekarza. Pewnie dostaniesz jakies ssri ( sertralina). Po pierwsze nie ma sie czego wstydzic lekarz jak kazdy inny. Oni biora lepsze prochy niz nam sie wydaje. Jak ja chodzilem do lekarza to zazwyczaj prosilem o leki i dostawalem to co chcialem.
Mam jednak nadzieje ze nie przypisze ci ssri bo dopiero staniesz sie zombie i bez uczuc, te leki wogole nie sprzyjaja w interakcjach z ludzmi. Wlacza sie tryb "jest ok" i tak przeleci ci 10 lat az sie zorientujesz ze te leki tylko Ciebie oglupily. Z tego wlasnie powodu ja je odstawilem.
ps- popros o benzo ;) tak awaryjnie hehe.
Powodzenia i daj znac jak poszlo !
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 21 sty 2015, 05:58
novymivo napisał(a):Samotnosc was nie dobija ? Ja sie czuje jak palec... Zaraz sie piwa chyba napije. Dzis fobia idzie na drugi plan, deprecha przoduje.

Mnie nie, nigdy nie czułem się samotny, preferuję samotnictwo.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10124
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

przez monooso 21 sty 2015, 16:14
Pani doktór powiedziała, że nie wie co mi jest i będzie mnie dalej diagnozować. Wypisała mi 3 recepty na następujące leki: Convulex, Sulpiryd i Alprox. Po wizycie czuję się zawstydzony i czuję wielki niesmak, który nie wiem kiedy zejdzie, głównie dlatego, że nagadałem jej sporo różnych, wstydliwych rzeczy. Siedziałem godzine w gabinecie, opowiadałem, pytała o różne sprawy, odpowiadałem, przejechaliśmy od dzieciństwa po stan obecny, ciągle stukała na komputerze jakby pisała pracę magisterską tyle tego było, wypełniałem testy różne. Mam nadzieję, że teraz tego nie czyta.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 21 sty 2015, 21:21
monooso, Hej :). Niezly sort tobie przypisala. Chadowiec albo schizofrenik taka jej diagnoza. Neuroleptyki to mocny sort sam bym tego nie bral ale mozna sprobowac moze sie uda. Daj znac jak zaczniesz to lykac. Godzinna wizyta to sporo,chyba nie zalujesz ze poszedles do niej ? Kiedy nastepna wizyta ? W sumie te leki to napewno nie na fobie ale zupelnie co innego.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez click88 21 sty 2015, 22:01
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
11 lis 2014, 23:32
Lokalizacja
Radom

Fobia społeczna!

przez monooso 21 sty 2015, 22:41
novymivo napisał(a):monooso, Hej :). Niezly sort tobie przypisala. Chadowiec albo schizofrenik taka jej diagnoza. Neuroleptyki to mocny sort sam bym tego nie bral ale mozna sprobowac moze sie uda. Daj znac jak zaczniesz to lykac.

Chyba Cię popieprzyło jak będe to łykał. Wykupię raczej tylko te benzo, a reszta recept ląduje w koszu. Zapiszę się do innej kliniki zdrowia psychicznego, ta pani chyba nie poradziła sobie z natłokiem informacji, które jej zaprezentowałem. Źle to rozegrałem, zasypałem ją danymi, trzeba było być bardziej oszczędnym.

Godzinna wizyta to sporo,chyba nie zalujesz ze poszedles do niej ?

Nie żałuję, w końcu się przełamałem. Chociaż przyznam, że był MEGA hardkor. Nie spodziewałem się, że będzie aż tak trudno.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 22 sty 2015, 02:48
monooso, Hej. Myslalem ze sie jednak skusisz ale jak masz zamar wyrzucic recki to na benzo tez ! Nie bierz tego syfu za inteligentny jestes aby sie szprycowac tym mozgotrzepem. Trzymaj sie !
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez monooso 22 sty 2015, 12:49
novymivo napisał(a):monooso, Hej. Myslalem ze sie jednak skusisz ale jak masz zamar wyrzucic recki to na benzo tez ! Nie bierz tego syfu za inteligentny jestes aby sie szprycowac tym mozgotrzepem. Trzymaj sie !

Wykupie sobie te benzo, będę miał do stosowania doraźnego, 30 tabletek aż chyba nawet, do tego za niską cene. Nie to co Etizolam, za który trzeba płacić 3-4 zł od jednej tabletki. Poza tym porównam sobie jego działanie z Etizolamem. Dodam, że dla mnie to nie syf tylko bardzo dobry lek, no chyba, że ktoś nieodpowiedzialny szprycuje się tym codziennie. Ja zarzucam od święta, to jest do stosowania co jakiś czas. Zarzucam zaraz Etizolama i idę na wędrówkę po aptekach bo muszę znaleźć taką, która przyjmie moją kartę. A może nawet bank odwiedzę i wybiore swoje dziengi, przy okazji zobaczę jak działa eti na wizytę w banku, ostatnim razem jak byłem w banku to ostro mną potrzepało i była ogólnie masakra o czym swego czasu pisałem w wątku dotyczącym osobowości unikającej.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 23 sty 2015, 16:39
monooso, I co myslisz ze bedziesz sobie doraznie lykal za kazdym razem kiedy z domu wychodzisz ? Naprawde nie tedy droga. Ja sie zawsze zastanawiam ( benzo mi tez pomagaja) czy taki moj los i jestem na benzo skazany jako jedyny skuteczny lek, czy jednak nie warto bo wiecej zlego narobi niz dobrego. Poczytaj o ludzial uzaleznionych od benzo, poszukaj na youtubie ich relacji. Oni zaczynali tak jak my, tabletka tu tabletka tam, a potem codziennie bo nawet najprostsze czynnosci wydawaly sie trudne. Jestes doroslym chlopakiem i wiesz co robisz, obys tylko nie przedobrzyl. Widzisz najpierw miales pare tabletek, teraz masz 30 tabletek, zaraz kolejne 30 ....
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez monooso 23 sty 2015, 16:56
novymivo napisał(a):monooso, I co myslisz ze bedziesz sobie doraznie lykal za kazdym razem kiedy z domu wychodzisz ? Naprawde nie tedy droga.

Nie za każdym razem. Lek już wykupiłem - Alprox 0,5 mg, 30 tabsów. Zostało mi chyba 6 tabletek Etizolamu. Otóż tego Alrpox'a zamierza w ogóle nawet nie rozpoczynać, niech sobie gdzieś tam stoi w razie czego, nikt nie wie kiedy się przyda, ważność ma aż na 2 lata. Etizolam'u użyje jeszcze tylko do jednej rzeczy - do przełamania się w paru sytuacjach takich jak wizyty w paru miejscach czy rozmowa z pewnymi osobami ale też nie zamierzam go używać na jakieś zwykłe spacery jak wcześniej. Lepiej abym go użył i jakoś wystarował, zaczął coś robić, niż żebym dalej przez kolejne lata siedział w domu przed komputerem. Wcześniej to testowałem tylko jego działanie w czasie takich spacerów, teraz wiem czego mogę się po tym spodziewać więc nie ma takiej potrzeby.

Ja sie zawsze zastanawiam ( benzo mi tez pomagaja) czy taki moj los i jestem na benzo skazany jako jedyny skuteczny lek, czy jednak nie warto bo wiecej zlego narobi niz dobrego. Poczytaj o ludzial uzaleznionych od benzo, poszukaj na youtubie ich relacji. Oni zaczynali tak jak my, tabletka tu tabletka tam, a potem codziennie bo nawet najprostsze czynnosci wydawaly sie trudne. Jestes doroslym chlopakiem i wiesz co robisz, obys tylko nie przedobrzyl. Widzisz najpierw miales pare tabletek, teraz masz 30 tabletek, zaraz kolejne 30 ....

Zdaję sobie z tego sprawę, mam tego świadomość, mi to jednak w żadnym razie nie grozi. Ja nie mam żadnych problemów z używkami i nigdy nie miałem. Zawsze potrafiłem się kontrolować.

Obecnie stnąłem w martwym punkcie. Nie wiem co będzie dalej z moją fobią społeczną. Następne kroki jakie zamierzam prawdopodobnie podjąć to: wizyta u lekarza rodzinnego, wykonany szereg różnych badań oraz zapisanie się do psychologa na jak najbliższy termin.
monooso
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do