Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

przez niemra 11 mar 2014, 15:05
Dzięki sopo, ja juz na kazdym forum piszę, ja jestem tu a on tam , znalazłam kontakt do psychologa, może jest jeszcze szansa zeby normalnie korzystał z życia , nie mozna sie zamykac w sobie, nie ma sekundy bym o nim nie myślała , miałam nadzieje ze jak przyjedzie do Niemiec zmieni otoczenie to otworzy sie ale nie pomyslałam ze u niego byc moze zaczyna sie jakas choroba, przynajmniej teraz juz wiem i zrobie wszystko by mu pomóc
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:11

Fobia społeczna!

przez sopo19 11 mar 2014, 20:34
z tego co czytałem na forach to ludzie bardziej polecają psychoterapęute od psychologa, no ale jak nie spróbujesz to się nie dowiesz, powodzenia i trzymam kciuki, że się uda.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 mar 2014, 13:59

Fobia społeczna!

przez fobik90 13 mar 2014, 17:31
HEJ WITAJCIE, JESTEM TU NOWA

Nie wiem czy to forum działa, ale chciałam podzielić się swoim problemem. Jestem obecnie na studiach magisterskich i zauważyłam, że nasiliła mi się fobia społeczna (tak mi się zdaje, że to mam). Otóż powiem tak - jeszcze przez 3 lata jako-tako było dobrze, obecnie kiedy jestem na wykładzie siadam w pierwszych rzędach (słaby wzrok), a większość wykładowców ma zwyczaj chodzić po auli i pytać... kiedy wykładowca schodzi z ambony, to mnie zalewają zimne poty... trzęsę się, a jak ktoś do mnie podejdzie to trzymam kurczowo palce, patrzę się w ziemię... Nie mogę też ludzi, bo ZDAJE MI SIĘ (wiem, że to moje wymysły) - że każdy się na mnie patrzy... to zaczyna być męczące.

Nie wychodzę z domu, opuszczam zajęcia. Do psychologa też się boję iść - moja terapia to był koszmar (dla mnie!). Pani psycholog była ładna, a nawet czasem podnosiła głos, co mnie wyprowadzało z równowagi. Bałam się jej...

Nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Ostatnio nawet nie chcę widzieć chłopaka, jestem tak zamknięta w sobie...

Czy to jest ta fobia? Co mam robić??
Niech nie myli Was nick! Jestem kobietą...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
13 mar 2014, 17:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

przez Lonely94 13 mar 2014, 19:10
fobik90 może powinnaś zmienić psychologa ?.
Przede wszystkim rozmawiaj z kimś o swoich problemach (lub początkach problemów).
Jest chłopak to do niego..

Fobię społeczną mam jakieś 6 lat już :(.
Wyjście, które dopiero teraz wbiło mi się do głowy to “nie przejmować się“.
Jako tako działa i przynosi pozytywne nastawienie (jakiś zalążek motywacji).

Myślę, że Ty nie powinnaś się przejmować tym, że ktoś na Ciebie patrzy. Może się komuś podobasz ?, grzechem byloby nie spojrzeć.. ; )
Lonely94
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Amarant_89 17 mar 2014, 00:59
fobik90, witaj! :papa: Pozwolę sobie zacytować Hipokratesa, który jako jeden z pierwszych (prawdopodobnie) opisał człowieka z nadmiernym lękiem przed ludźmi: "Nie spotykał się poza murami domu, kochał życie w ciemności, nie znosił światła [...] nie zbliżał się do innych z obawy przed złym potraktowaniem, upokorzeniem, ze strachu, że zrobi lub powie coś głupiego, lub że się rozchoruje. Miał wrażenie, że każdy mu się przygląda."

Sam choruję (a właściwie chorowałem) na fobię społeczną od 16 lat, więc wiem co przechodzisz. Myślę jednak, że powinnaś udać się do psychologa (lub psychoterapeuty), aby to jednak osoba z odpowiednią wiedzą i wykształceniem stwierdziła czy aby na pewno zmagasz się z fobią społeczną, bo być może stres wywołują tylko określone przez Ciebie sytuacje. W takim wypadku terapia nie powinna zająć Ci dużo czasu.
"Gorące żelazo uderz, by iskry uwolnić. Uderz człowieka, aby uwolnić szał. Zaiste, siły wielkiej potrzeba, by człowieka jak żelazo ukształtować." :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
13 lut 2014, 15:37
Lokalizacja
Highway of Endless Dreams

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez hobbyturysta 17 mar 2014, 01:34
Jak pokonać fobie społeczna i ten ciągły lęk i wstyd ????????
The truth is... everyone is going to hurt you. You just have to decide... who is worth the pain.

http://www.youtube.com/watch?v=EK_Fe4wL-t4
http://www.youtube.com/watch?v=3A5uf8FE ... plpp_video
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5668
Dołączył(a)
18 lut 2014, 23:55
Lokalizacja
Bukareszt

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Amarant_89 17 mar 2014, 12:45
hobbyturysta, są dwie "szkoły" radzenia sobie z fobią społeczną: stopniowo i małymi kroczkami wchodzenie w kontakty i relacje społeczne albo rzucenie się na głęboką wodę - wszystko zależy od Twojej wytrzymałości psychicznej i odporności na lęk. Jednak jak się domyślasz, najważniejsza i tak jest motywacja, bez niej ani rusz. Z tego co pamiętam, ja akurat wybrałem najpierw pierwszą opcję - w czasie kiedy chodziłem do szkoły nawiązywałem kontakty z kim się dało, było to co najmniej ciężkie, biorąc pod uwagę też to, że z początku udawałem wesołego człowieka i musiałem być bardzo przekonujący. Ostatecznie plan wypalił. Kiedy szkoła się skończyła i zaczęło się prawdziwe, dorosłe życie rzuciłem się na głęboką wodę (było jeszcze sporo do zrobienia) wykorzystując techniki i doświadczenia z pierwszej metody. Plan również wypalił i jak na razie radzę sobie całkiem dobrze.

Oczywiście, powyższy opis nie zakładał korzystania z pomocy terapii (nie było mnie na nią stać w tamtym czasie, więc radziłem sobie sam), ale jeśli Cię stać na takową, to polecam ją gorąco! Z terapią czy bez, techniki są te same, jedyna różnica polega na tym, że w przypadku korzystania z pomocy terapeuty, nie musisz męczyć się sam i leczenie przebiegnie w znacznie krótszym czasie, a i pomoże Ci kiedy masz wątpliwości i nie wiesz co dalej robić - jednym słowem pokieruje Cię w dobrą stronę.
"Gorące żelazo uderz, by iskry uwolnić. Uderz człowieka, aby uwolnić szał. Zaiste, siły wielkiej potrzeba, by człowieka jak żelazo ukształtować." :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
13 lut 2014, 15:37
Lokalizacja
Highway of Endless Dreams

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez hobbyturysta 17 mar 2014, 21:26
ja na głęboką wode to hedynie chętny po paru piwkach :P
The truth is... everyone is going to hurt you. You just have to decide... who is worth the pain.

http://www.youtube.com/watch?v=EK_Fe4wL-t4
http://www.youtube.com/watch?v=3A5uf8FE ... plpp_video
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5668
Dołączył(a)
18 lut 2014, 23:55
Lokalizacja
Bukareszt

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez olgra 18 mar 2014, 20:58
Hej, jakiś czas temu pisałam wam o tym, że muszę przeprowadzić wykład na uczelni i strasznie ale to strasznie się tego boję.. Chciałabym się z wami podzielić co mi z tego wyszło..

Oczywiście jak to ja, odkładałam ile tylko mogłam myślenie o tym co mnie czeka, uciekałam od tego.To dla tego nie wyrobiłam się z robieniem prezentacji, ponieważ zajmowało to więcej czasu niż myślałam. Na szczęście dla mnie i wyrozumiałość wykładowcy mogłam ten wyklad przełożyć na kolejny tydzień. I w związku z tym, musiałam w pierwszej kolejności przeprowadzić zajęcia ze studentami. Pomyślałam, że to będzie takie przygotowanie, przed tamtym wykladem i jak z tym dam radę to z tamtym na pewno. No było inaczej... Umiałam praktycznie wszystko na pamięć, ale z stresu lapiłam się jak kretynka w kartki, więc wykładowca myslał, że czytam. Bałam się z kolei zbyt długo czytać, że głos zacznie mi się załamywać więc od czasu do czasu próbowałam coś mówić z pamięci. Generalnie, pogubiłam się we wszystkim, skakałam po treściach jak idiotka i w ogóle z nerwów klepalam głupoty straszne. Nauczycielka powiedziała że zliczy mi tylko dlatego że nie jest podła.. Po tym załamałam się strasznie, przyszłam do domu, i zanosiłam się od płaczu. Na prawde nie wyobrażałam sobie jak mogę dać radę stanąć przed taką ilością osób i poprowadzić ten wykład. Następnego dnia powiedziałam że nie mam już nic do stracenia, bo się wykończę, schudłam chyba z 7 kg, od zaczęcia roku. Poszłam do psychiatry. Przepisał mi lek asentra 50 mg, który wzięłam wieczorem. Rano jak wstałam, czułam się po nim dziwnie. Mój chłopak wie, o tym jak bardzo się boję takich rzeczy, i pojechał ze mną, na prawdę bardzo mnie wspierał i wychodził do słownie z siebie, żeby odwrócić moją uwagę, od tego co będzie. Niemalże chciał ze mną wejść na ten wykład hehe, ale mu nie pozwoliłam.
Na prawdę nie wiem, czego to zasługa że sobie poradziłam. Jak już sala sie zapełniła, to jakoś nie przeraziło mnie to jak zwykle, baardzo starałam się nie nakręcać. Na początku wykładowca trochę mi się wtrącał, więc to mi na pewno pomogło. I to, że nie mialam, bardzo dużo wypisane na slajdach. Ale nie powiem, że nie było ciężkich momentów. Jak wykładowca przestał sie wtrącać, to czułam takie palące uczucie gorąca na karku, początkowo pomyslałam, no teraz to już po ptokach, pójdzie lawinowo, szybkie bicie serca, łamiący głos, itp. Ale a każdym razem, jak tak się działo, robiłam wszystko, żeby właśnie tak nie myśleć, odwracałam swoją uwagę. Robiłam, przystanki kiedy było trzeba. Generalnie myliłam, się często, ale się poprawiałam i jechałam dalej.. Nie wiem, jak mi się to udało znając mnie.. Mam nadzieję, że ta mała wygrana bitwa będzie początkiem wygranej wojny.. :)

Ale, się rozpisałam, będę wdzięczna jak ktoś przeczyta moją litanię, i napisze co o tym sądzi..
OlGrA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
27 lut 2014, 01:31

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Amarant_89 18 mar 2014, 21:59
olgra, jestem pod wrażeniem :D Pamiętam, jak czytałem Twój pierwszy post dotyczący tego wykładu i zastanawiałem się, jak zakończy się ta historia? A tu, proszę bardzo! :brawo: :brawo: i jeszcze raz :brawo: Wybrnęłaś obronną ręką z całej sytuacji i dodatkowo zdecydowałaś się poszukać pomocy, co jest równie istotne jak Twój sukces na wykładzie. Tak trzymaj i życzę powodzenia!
"Gorące żelazo uderz, by iskry uwolnić. Uderz człowieka, aby uwolnić szał. Zaiste, siły wielkiej potrzeba, by człowieka jak żelazo ukształtować." :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
13 lut 2014, 15:37
Lokalizacja
Highway of Endless Dreams

Fobia społeczna!

przez fobik90 18 mar 2014, 22:12
Amarant_89 wybaczcie, że rzadko zaglądam tutaj. Dzisiaj znów siedziałam jak na szpilkach na wykładach.
Nie wiem, czy odważę się pójść znów do psychologa - przygnębiają mnie ładne i silne osoby (jak pisałam, taka była moja druga pani psycholog)

Skórki od paznokcie całe w krwi, długopisy obgryzione...
czasem myślę, że nie nadaję się do życia
Niech nie myli Was nick! Jestem kobietą...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
13 mar 2014, 17:25

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Amarant_89 18 mar 2014, 22:17
fobik90, rozumiem, że strach jest wielki, ale jeśli się przemożesz i pójdziesz do psychologa to zrozum, że jest to inwestycja w siebie. Powiedz teraz szczerze, czy wyobrażasz sobie znosić te katorgi jeszcze przez rok, dwa lata, a może i kolejne 10 lat? Wierz mi, że kiedy zauważysz że jest lepiej, nie będziesz chciała wracać do tego co jest teraz ;)
"Gorące żelazo uderz, by iskry uwolnić. Uderz człowieka, aby uwolnić szał. Zaiste, siły wielkiej potrzeba, by człowieka jak żelazo ukształtować." :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
13 lut 2014, 15:37
Lokalizacja
Highway of Endless Dreams

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez olgra 18 mar 2014, 22:46
Amarant_89 dzięki za słowa otuchy. Wiele dla mnie znaczą:)
OlGrA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
27 lut 2014, 01:31

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Amarant_89 18 mar 2014, 22:55
olgra, cała przyjemność po mojej stronie :D
"Gorące żelazo uderz, by iskry uwolnić. Uderz człowieka, aby uwolnić szał. Zaiste, siły wielkiej potrzeba, by człowieka jak żelazo ukształtować." :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
13 lut 2014, 15:37
Lokalizacja
Highway of Endless Dreams

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do